20/03/2026
Byłam na 3 roku studiów na UAM w Poznaniu na kierunku Geoinformacja. Nie powiem, żebym była wczuta w tą tematykę...
Im było bliżej egzaminu licencjackiej tym bardziej rozmyślałam o tym, jak nie chcę żeby wyglądało moje życie...
Nie chciałam spędzić życia siedząc przed komputerem digitalizując mapy... Nie mówiąc już o tym że statystyka to była dla mnie czarna magia 😅
Pewnego dnia kiedy miałam studencki WF przypomniało mi się pewnie wspomnienie z dzieciństwa.
Ja masująca w zabawie brata i jego tekst "fajnie masujesz". Nie wiem ile mialam lat, może 8?
I wtedy zdecydowałam, że zostanę masażystką! W sukie dlaczego nie? 🤣
Wszyscy szykowali się na magisterkę a ja jako jedna z nielicznych uznałam, że to nie moja droga.
Zaczelam szukać szkoły w której nauczę się masażu.
Odnalazłam Policelaną Szkołę w Szczecinie, która trwała 2 lata i kończyła się egzaminem Państwowym z tytułem Technika Masażysty.
Byłam starsza od większości uczniów, którzy poszli na ten kierunek zaraz po maturze.
Uczyłam się pilnie, naprawdę mi zależało (nie to co na studiach 😅)
Wieczorami ćwiczyłam nowo poznana techniki masażu. W kuchni... na drewnianym stole... Moja mama była modelką, która bardzo cieszyła sie z faktu, że dostanie darmowy masaż 🤣 z perspektywy czasu zastanawiam się jak dawała radę wyleżeć ma tym twardym stole...
Tak zaczęła się moja droga w masażu! 😌
Czasami życie podsuwa nam wskazówki z dzieciństwa – wystarczy je tylko zauważyć.
Chcesz poznać więcej historii z mojego gabinetu? Zostań ze mną!
🤳A Ty, pamiętasz moment, kiedy odkryłaś swoją pasję?