17/01/2026
Napięcie to nie tylko stres w głowie.
To także sposób, w jaki ciało reaguje na codzienność:
jak siedzimy, jak oddychamy, jak bardzo „trzymamy się” przez cały dzień.
Najczęściej napięcie odkłada się w barkach, szyi, szczęce i brzuchu –
czyli tam, gdzie ciało automatycznie się chroni.
Gdy taki stan trwa długo, przestajemy go zauważać.
Ciało zaczyna traktować napięcie jak normę,
a nie coś, co wymaga uwagi.
Dlatego tak trudno jest się rozluźnić „na zawołanie”.
Nawet gdy chcemy odpocząć, ciało nie zawsze potrafi od razu odpuścić.
To nie znaczy, że robisz coś źle.
To znaczy, że ciało przez długi czas radziło sobie najlepiej, jak potrafiło.
Ciało nie puszcza napięcia tylko dlatego, że my tego chcemy.
Najpierw musi dostać przestrzeń, żeby mogło to zrobić.