01/09/2025
💚 Historia porodowa 💚
Zdążyłam tylko wyjść ze szpitala z córką, kiedy Patrycja mi napisała, że już to czekanie na poród jej siada na głowę. Od dłuższego czasu to niby się zaczyna i zaraz cisza. Zaproponowałam jej rozluźniający masaż na następny dzień i może do tego sesję hipno, aby puściło i ciało, i głowa.
Przyjechałam do Pati zgodnie z umową, a nasze spotkanie przeciągnęło się kolosalnie w czasie, bo prócz obiecanej sesji relaksu musiałyśmy się przecież nagadać i ... Zrobić sznureczki do pępowiny.
Wieczorem zbieram W. do spania, czytamy książkę, kiedy dostaję wiadomość "Wody odeszły. Ruszaj". To te sznureczki do pępowiny jak nic! 🤭
Na miejscu zastałam Pati robiącą lemoniadę. Skurcze ją zatrzymywały na trochę. Nie widziałam sensu w badaniu wewnętrznym, wszystko szło swoim rytmem. Dla pewności zapytałam Pati, czy chciałaby aby ją zbadać. Nie chciała. Osłuchałam bicia serca okruszka i Pati poszła pod prysznic.
Odświeżona przeszła do basenu, gdzie skurcze nabierały na intensywności. Angela, która miała być w tym porodzie główną położną była nadal w drodze. Przez moment mi przeszło "Kochana, zdążysz?". Zdążyła ❤️
Pati rodziła pięknie. Wspierana przez Bartosza, który był blisko, a jednocześnie czuwał nad snem ich starszej córeczki, która drzemała za ścianą. W pewnym momencie widać było jak poród przybiera na mocy i tylko pokazywał nam, że jest coraz bliżej. Pojawiły się skurcze parte. Główka zaczęła się wyłaniać, a Patrycja samodzielnie kontrolowała ją i rodzące się następnie barki. I tak oto w ręce swojej mamy spokojnie wypłynęła maleńka dziewczynka.
Serce mam przepełnione wdzięcznością.
Patrycjo... Jeszcze raz to powiem - jesteś pięknem tego świata ❤️ zawsze o tym pamiętaj. Dziękuję Wam, moi kochani, że mogłam być częścią tego cudu.angelikagrucapatrycja fotografia