25/03/2026
Najgorsze rzeczy u faceta dzieją się w ciszy.
Siedzisz i wyglądasz normalnie.
Ale w środku wszystko Ci już dawno pękło.
Nie masz siły, ale jedziesz dalej, bo tak trzeba.
Bo facet nie odpuszcza.
Bo kto inny to zrobi.
Zaciskasz zęby. Dusisz. Tłumisz.
Wypalasz się jak papieros do filtra bez smaku, bez sensu, z przyzwyczajenia. Jak pet w popielniczce !
Potem coś wybucha.
Krzyczysz. Milczysz. Odcinasz się.
Albo siedzisz w aucie pod blokiem, nie mogąc ruszyć, bo coś w środku Cię trzyma.
I nikt tego nie widzi.
A Ty dalej udajesz, że trzymasz się w kupie.
Nie dlatego, że jesteś twardy.
Tylko dlatego, że boisz się, że jak puścisz, wszystko się rozsypie.
Ale czasem trzeba. Inaczej pękniesz do końca.
Jestem facetem i pracuję z facetami.
Znam to od środka
nie tylko z teorii.
Jeśli czujesz, że czas coś z tym zrobić
Odezwij się.