09/09/2022
Często jest tak, że rodzic wchodząc do gabinetu, zna już rozpoznanie. Czy to od poprzedniego terapeuty, lekarza pediatry, ortopedy itp. Zazwyczaj jest ona poprawna, lub bliska prawdy. Jednak bywa i tak, że musimy ją zanegować. Tutaj mamy dziewczynkę, która od kilku specjalistów dowiedziała się, że ma koślawość kolan. Na pierwszy rzut oka, tak to wygląda. Po całościowej ocenie podstawy, wykonaniu testów mięśniowych i funkcjonalnych, doszło mam trochę więcej rzeczy. Źródłem problemu nie były kolana, lecz ustawienie miednicy. Dodatkowo obniżone napięcie mięśniowe, wiotkość więzadłowa, oraz obniżenie kości skokowej.
Dlatego właśnie do pacjenta podchodzimy holistycznie, a terapię zawsze poprzedzamy wizytą konsultacyjną :)
Na zdjęciu efekty pracy manualnej na miednicy