20/01/2021
"Najpierw spada poziom hormonu stresu – kortyzolu. Receptory w skórze w reakcji na dotyk wysyłają sygnały do nerwu błędnego. Nerw ten łączy mózg z resztą ciała, regulując reakcję układu nerwowego na bodźce – stanowi hamulec ręczny, gdy zbyt mocno napędza nas stres lub nadmierna ekscytacja. Dotyk obniża też tętno i ciśnienie krwi. Stymuluje szlaki produkcji oksytocyny – kluczowe dla poczucia bezpieczeństwa i budowania zdrowych relacji, serotoniny – naturalnego antydepresantu oraz dopaminy, zwanej hormonem przyjemności i satysfakcji. Szczególnie efektywny w promowaniu wydzielania hormonów szczęścia jest powolny (idealna prędkość dotykania wynosi od 3 do 5 centymetrów na sekundę) i delikatny dotyk, który stymuluje specjalne zakończenia nerwowe zwane aferentami dotykowymi C. Taki dotyk skutecznie łagodzi stres i napięcie. Daje sygnał, że nie musimy już walczyć, możemy się rozluźnić i uspokoić. Korzyści z kontaktu fizycznego obejmują też nasz układ odpornościowy – wzrasta poziom białych krwinek, spadają cytokiny prozapalne oraz sercowo-naczyniowy".
Staliśmy się społeczeństwem praktycznie bezdotykowym. Potrzebę kontaktu fizycznego zaspokajamy w gronie najbliżej rodziny lub w romantycznych relacjach – jeśli je mamy. Jeśli nie, powoli umieramy z głodu dotyku.