09/03/2026
Wyobraź sobie, że znajdujesz się w olbrzymiej galerii handlowej, w której mieszczą się setki sal kinowych. Szukasz afisza, by sprawdzić, co grają, dostrzegasz plakat filmu zatytułowanego twoim imieniem. Wchodzisz do kina i widzisz, że sala jest prawie pusta - siedzi tam tylko jedna osoba. Dyskretnie, starając się nie przeszkadzać, cicho siadasz za nią, a ona nawet cię nie zauważa, bo cała jej uwaga skupiona jest na filmie. Spoglądasz na ekran i cóż za niespodzianka!
Rozpoznajesz tu każdą postać: swoją matkę, ojca braci, siostry, ukochane osoby, swoje dzieci, przyjaciół. Następnie widzisz głównego bohatera filmu – to ty! Jesteś gwiazdą ekranu, oglądasz opowieść o sobie. Co więcej, osoba na miejscu przed tobą to także ty, patrzący na siebie grającego w filmie. Oczywiście główny bohater jest taki, jak sam siebie postrzegasz, i wszystkie postacie drugoplanowe też są takie, jakimi ty je widzisz. Dzieje sie tak, bo dokładnie znasz swoją historię. Po chwili czujesz się nieco oszołomiony tym, czego przed chwilą doświadczyłeś, i postanawiasz udać się do innej sali kinowej.
Tam również siedzi, wpatrzona w ekran, tyl- ko jedna osoba. Kobieta zupełnie cię nie zauważa, kiedy siadasz obok niej. Zaczynasz oglądać film i ponownie rozpoznajesz wszystkie postacie - tym razem jednak ty grasz rolę drugoplanową. Widzisz opowieść życia swojej matki i to ona ze skupieniem ogląda tu film o sobie. Uświadamiasz sobie, iż twoja matka nie jest tą samą postacią, kto rą widziałeś w swoim filmie. We własnym obrazie twoja matka zupełnie inaczej projektuje wyobrażenie o sobie - tak jak chciałaby być postrzeganą. Doznajesz wrażenia, że nie jest to autentyczne, po prostu gra ona pewną rolę. Potem jednak zaczynasz rozumieć, iż właśnie w ten sposób sama siebie widzi, i jest to dla ciebie spore zaskoczenie.
Następnie zauważasz, że postać z twoją twarzą nie jest tą samą osobą, którą widziałeś w swoim filmie. Mówisz do siebie: „To przecież nie jestem ja", ale teraz masz okazję zobaczyć, jak twoja matka cię postrzega i co o tobie myśli, i jest to zupeł- nie niepodobne do tego, co sam myślisz o sobie. Potem oczami matki widzisz postać swojego ojca i znów obraz znacznie różni się od twojej wizji. Wydaje się zupełnie zniekształcony; i podobnie rzecz się ma ze wszystkimi innymi postaciami. Dowiadujesz się, jak twoja matka postrzega osobę, którą kochasz, i nawet jesteś trochę zły. „Jak ona tak może?!" - obruszasz się. Wstajesz i zdecydowanym krokiem wychodzisz z sali.
Idziesz do kolejnego kina i poznajesz tam opowieść osoby, którą kochasz. Możesz zobaczyć, w jaki sposób cię postrzega, i ta postać jest kompletnie inna od tej, która występowała w twoim filmie czy też w obrazie twojej matki. Zyskujesz wgląd w punkt widzenia ukochanej osoby na wasze dzieci, rodzinę i przyjaciół. Widzisz jej projekcję na swój temat - obraz zupełnie nie zgadza się z tym, który ty nosisz w sobie. Postanawiasz opuścić kino i odwiedzić salę, gdzie wyświetlają film twoich dzieci. Patrzysz ich oczami na siebie, na ich dziadka, babcię i ledwo możesz uwierzyć w to, co widzisz. Potem oglądasz filmy braci, sióstr, przyjaciół i za każdym razem widzisz, że wszyscy zniekształcają postacie bohaterów w swoich obrazach.
Obejrzawszy wszystkie te wizje, postanawiasz powrócić do pierwszej sali kinowej, aby raz jeszcze popatrzeć na własny film. Widzisz siebie grającego na ekranie, ale nie możesz już uwierzyć w to, co oglądasz; nie wierzysz już we własną opowieść, ponieważ zdałeś sobie sprawę, że to tylko pewna historia. Teraz wiesz, że rola, którą odgrywałeś przez całe życie, nie była nic warta, bo nikt nie wi- dzi cię tak, jak byś chciał być widziany. Przekonu jesz się, że nikt z twojego otoczenia nie dostrzega cierpień i rozdarcia, których doświadczasz w swoim filmie. Staje się oczywiste, że każda osoba skupia się na własnym filmie. Żadna z nich nawet nic zauważyła, kiedy przysiadłeś się do niej w kinić Aktorzy skoncentrowani są na własnej opowieśa będącej jedyną rzeczywistością, w której żyją. Ich uwaga jest tak mocno przykuta do osobistej kreacji, że nawet nie dostrzegają SWOJEJ obecnośd - osoby obserwującej z widowni własny film.
I w tym momencie wszystko się dla ciebie zmienia. Nic nie jest już takie samo, ponieważ teraz widzisz, co tak naprawdę się dzieje. Każdy człowiek żyje we własnym świecie, we własnym filmie, we własnej opowieści. Wierzy bez reszty w swoją opowieść, która jest dla niego prawdziwa, ale ta prawda jest względna choćby dlatego, że ty w nią nie wierzysz. Teraz widzisz, że wszystkie opinie innych ludzi o tobie dotyczą w gruncie rzeczy postaci żyjącej nie w twoim, ale w ich filmie. Oceniają postać noszącą twoje imię, ale to tylko bohater ich własnej kreacji. Wszystko, co ludzie myślą o tobie, jest tylko ich OBRAZEM na twój temat, a obraz ten nie jest tobą.
Teraz rozumiesz doskonale, że ludzie, których najbardziej kochasz, tak naprawdę nie znają ciebie ani ty nie znasz ich. Wiesz o nich tylko to, w co wierzysz. Znasz wyłącznie obraz, który dla nich stworzyłeś - wizja ta nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi ludźmi. Myślałeś, że bardzo dobrze znasz swoich rodziców, partnera życiowego, dzieci i przyjaciół. Prawda jest jednak taka, że nie masz pojęcia, co się dzieje w ich świecie - co myślą, co czują, o czym śnią. Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że byłeś przekonany, iż znasz siebie.
Fragment z książki "Piąta umowa". Autor: Don Miguel Ruiz