18/05/2026
Monika! ♥
Życzymy Ci tej samej niepowstrzymanej siły, którą masz na co dzień!
Zdrowia, które z takim zapałem promujesz i którego tak wytrwale uczysz naszych kursantów!
Tego poczucia humoru, które wypełnia każdą przestrzeń, w jakiej się pojawisz!
Jesteś uosobieniem Ajurwedy, dlatego mamy pewność, że wszystko potoczy się dobrze i już za chwilę znów zobaczymy Cię w Twoim żywiole - na kolejnych kursach, lekcjach i webinarach.
Czekamy na Ciebie Moja Mandala - Monika Malec-Ziomkowska 🙏💚
Właśnie przygotowuję się do operacji kardiologicznej.
"Jak to operacji? Przecież Ty żyjesz z Ajurwedą!" - możesz powiedzieć.
"I dlatego w testach wydolnościowych osiągam wynik na poziomie 180% w mojej grupie wiekowej" - odpowiem.
W czasie konsultacji ajurwedyjskiej zawsze zapytam: a na co chorują twoi rodzice? A rodzeństwo? A dziadkowie?
Ja problemy kardiologiczne dostałam od mamy. Anatomiczne ograniczenia, których nie da się "odwrócić" żadną naturalną terapią. To, co mogę zrobić - i konsekwentnie od lat czynię - to takie zadbanie o siebie, by to, co nieuniknione, nie zdominowało całego mojego zdrowia.
Nawet nie chcę myśleć, jak objawiłaby się moja choroba serca, gdybym:
🔸 nie była aktywna fizycznie, np. nie praktykowała jogi
🔸 codziennie jadła tłuste mięso, cukier, pszenicę czy inne produkty niezgodne z moją doszą
🔸 nie pracowała nad relaksacją i regeneracją układu nerwowego
🔸 nie podążała za dinacharią, ritucharią
Rodzinnych "prezentów zdrowotnych" mogłabym mieć zdecydowanie więcej - choćby problemy z tarczycą czy trawieniem. I to nie jest przypadek czy szczęście, że ich nie mam. To wynik konsekwencji w budowaniu zdrowych nawyków i świadomości tego, jak działa mój organizm. To wynik pracy, która w perspektywie czasu daje potężne efekty.
Chyba mogę zatem powiedzieć, że jestem żywym przykładem na to, że Ajurweda naprawdę działa ❤️
Może być mnie tu trochę mniej w najbliższym czasie, ale postaram się bywać i wrócić jak najszybciej w pełni sił 😊