30/05/2026
Jesteś w domu.
Jest ciszej.
Nikt nic od Ciebie nie chce.
Naprawdę nic się nie dzieje.
A ciało i tak nie odpuszcza.
I wtedy bardzo łatwo pomyśleć, że przesadzasz.
Że szukasz problemu.
Że powinnaś się uspokoić.
Tylko ciało nie działa w ten sposób.
Jeśli długo żyłaś w napięciu, presji, ogarnianiu wszystkiego, to ono mogło się po prostu nauczyć,
że lepiej cały czas czuwać.
Dlatego zamiast pytać:
„co jest ze mną nie tak?”
spróbuj czasem zapytać:
„na co moje ciało próbuje mnie teraz przygotować?”
To jedno pytanie naprawdę dużo zmienia.
Bo przestajesz się ze sobą szarpać.
Zaczynasz lepiej rozumieć, co się w Tobie dzieje.
Zapisz to sobie na moment w którym pomyślisz:
„co jest ze mną nie tak?”.
Sylwia