11/09/2025
Rok 2012: Tuż przed rozpoczęciem studiów mijam mężczyznę na wózku. Z przerażeniem myślę sobie: „Chryste… ja TAKIMI będę się zajmował”.
Pierwsza styczność z pacjentem miała miejsce tak naprawdę dopiero na praktykach po 1 roku studiów. Zielony, rzucony na głęboką wodę i zestresowany każę pacjentce podnosić ciężarek. Byłoby to super ćwiczenie, ale nie dla kogoś po amputacji ręki.
Coś pykło – w głowie i sercu dopiero na drugim roku, kiedy to wspólny pacjent zaczął ruszać palcami, a był świeżo po udarze, leżący bez kontaktu w szpitalnej sali.
A potem poszło z górki.. Licencjat z fizjoterapii i ukończona dwuletnia szkoła z masażu, która umożliwiła mi na niezły start w gdańskiej przychodni w 2015 roku. Praca z osobami niepełnosprawnymi w Nowym Jorku. Magisterka. Kolejne szkolenia. Praca jako nauczyciel masażu od 2019 roku.
I tak, niepostrzeżenie, stuknęło mi właśnie 10 lat w zawodzie.
Bardziej doświadczony, z pokorą, rozwijający się i z serduchem do pacjentów i przede wszystkim utwierdzony w przekonaniu, że fizjoterapia to moja droga.
Dziękuję za te 10 lat pracy z Wami - za wszystkie sesje fizjoterapeutyczne, za rozmowy, WSPÓLNE ćwiczenia na sali, za śmieszkowanie z Podlasia i za prezenty od Was - od gorzkiej czekolady, po medal, wiersz, obraz, skarpetki i rośliny do ogródka - aczkolwiek moim ulubionym prezentem są własnoręcznie robione rękawice do piekarnika od pani Lukrecji, które dostałem 5 lat temu ❤️
Mierzę wyżej i sięgam po więcej, nie zwalniając tempa. Czekam na kolejne spotkania z Wami, bo w sumie dzięki Waszym zagadkom, chce się chodzić do tej roboty i robić to co lubię 🙂
Jestem wdzięczny moim koleżankom i kolegom po fachu za merytoryczne dyskusje, wsparcie i inspiracje.
I obym jak najdłużej odpowiedał przecząco na najczęściej zadawane mi pytanie: “Czy mnie ręce nie bolą?”
Ciekawostki:
✅mój najmłodszy pacjent miał 7 miesięcy, a najstarszy 96 lat
✅najwcześniej przyjąłem pacjenta o 6:20, a najpóźniej skończyłem o 23
✅rekord masaży NFZ przez 10 dni z rzędu, które zrobiłem to: 260
Mateusz ❤️