Katarzyna Wróblewska - Dyplomowany Terapeuta Systemowy

Katarzyna Wróblewska -  Dyplomowany Terapeuta Systemowy Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Katarzyna Wróblewska - Dyplomowany Terapeuta Systemowy, Terapeuta, Gdansk.
(1)

delikatność • łagodność • uważność • skupienie • kobiecość • małe kroki • własna droga • historie rodowe • granice • pełnia życia

• spotkania indywidualne online • ustawienia systemowe • mentoring • MOC ZMIANY

Na początku nie był „tym Hellingerem”.Był człowiekiem, który słuchał.Ludzie przychodzili do niego ze swoimi historiami.B...
01/04/2026

Na początku nie był „tym Hellingerem”.
Był człowiekiem, który słuchał.

Ludzie przychodzili do niego ze swoimi historiami.

Bert Hellinger zauważył coś, co nie mieściło się w klasycznej analizie.

To, co ludzie mu mówili o sobie, było tylko cieniem. Prawdziwe historie działy się gdzie indziej.

Kobieta opowiadała o lęku, mężczyzna o porażkach, ktoś o samotności, która „nie wiadomo skąd”.

A on widział coś jeszcze.
Powtarzalność.

Jakby każdy z tych ludzi niósł nie tylko swoje życie, ale też czyjeś niedokończone sprawy, jakby w ich słowach brzmiał jeszcze czyjś głos.

Na początku Bert Hellinger pracował jako analityk .

Zadawał pytania, rozkładał ludzkie historie na części pierwsze, szukał przyczyn dzisiejszych problemów w dzieciństwie, w relacjach, w doświadczeniach, ale czegoś jeszcze mu w tym brakowało.

Do pojęcia rozumem były dostępne wszystkie dane. Mimo tej wiedzy nic lub bardzo niewiele w życiu człowieka, który potrzebował wsparcia się zmieniało.

Wtedy zaczął robić coś, co nie miało nazwy.

Prosił ludzi, żeby wstawali, ustawiali innych w przestrzeni, żeby „pokazali” swoją rodzinę.

I wtedy wydarzało się coś, czego nie dało się wyjaśnić logiką.

Ktoś czuł ciężar lub ból w ciele, który nie należał do niego. Ktoś inny odwracał wzrok, choć nie wiedział dlaczego. Ktoś płakał, mimo że „to nie jego historia”.

Hellinger patrzył.
Nie ingerował.
Nie interpretował.
Czuł.
Czekał.

Zrozumiał, że system; rodzina, ród, to co było przed nami ma swoją własną inteligencję. I że ona ujawnia się nie przez słowa, ale przez ruch, napięcie, milczenie.

Z czasem przestał być tylko analitykiem.

Stał się obserwatorem porządku, który sam się odsłania. Zamiast pytać „dlaczego”, zaczął widzieć „co jest naprawdę”.

Zamiast analizować, pozwalał prawdzie, aby się pokazywała.

Ta prawda bywała niewygodna.

Opowiadała o tym, że ktoś niesie los wykluczonego z rodziny dziadka, że ktoś płaci za historię, której nie znał, że miłość i lojalność w rodzinie potrafią wiązać bardziej niż cokolwiek innego.

Nie była to już praca z jednostką.

To była praca z całym systemem, który przez nią przemawiał.

I może właśnie dlatego jego metoda budzi tyle emocji.

Bo nie daje prostych odpowiedzi.
Nie wprowadza do życia kontroli, zaprasza do zgody na to co jest.
Nie zatrzymuje się na poziomie umysłu. Dotyka miejsc, gdzie nie ma pola do analizy, tu jest prawdziwe ludzkie doświadczenie.

A on siedział w kręgu, spokojny, skupiony, niemal surowy w swojej obecności i patrzył, jak historie zamrożone przez pokolenia, zaczynają się poruszać.

Katarzyna Wróblewska
Dyplomowany Terapeuta Ustawień Systemowych

Wyobraź sobie, że w Twoim ciele zamieszkuje ktoś bardzo czujny.Nie śpi, nie odpoczywa, stale nasłuchuje.To Twój układ ne...
31/03/2026

Wyobraź sobie, że w Twoim ciele zamieszkuje ktoś bardzo czujny.

Nie śpi, nie odpoczywa, stale nasłuchuje.

To Twój układ nerwowy.

Jest jak strażnik i kronikarz jednocześnie. Pilnuje, żebyś była bezpieczna i zapisuje każdą historię, którą przeżyłaś.

On decyduje o biciu Twojego serca, rytmie oddechu, decyduje też o tym jak reagujesz, kiedy ktoś podnosi głos albo kiedy ktoś Cię przytula.

To on wybiera, czy się rozluźniasz, czy napinasz, czy zaufasz, czy się wycofasz.

Nie pyta o zdanie Twojej głowy, działa dużo szybciej niż rozum.
Tak szybko, że nie wyłapujesz tej chwili, kiedy Twoje ciało staje w gotowości do obrony w oczekiwaniu na atak.

Jego najważniejszym zadaniem jest utrzymanie Cię przy życiu, przetrwanie.

Dlatego jeśli kiedyś nauczyłaś się, że świat bywa trudny, że trzeba uważać, że miłość nie zawsze jest pewna, to Twój układ nerwowy będzie Cię chronił dokładnie tak, jak się nauczył na bazie przeszłych doświadczeń.

Układ nerwowy, który przez lata był w napięciu, nie zna spokoju. Spokój jest dla niego czymś obcym, podejrzanym, czasem niebezpiecznym.

Zadbanie o stan układu nerwowego z czułością wobec siebie, wprowadzenie równowagi to moment, w którym ten wewnętrzny strażnik może na chwilę odłożyć zbroję.

Może zobaczyć, że może być inaczej, że nie wszystko trzeba kontrolować, nie każdą ciszę trzeba wypełniać napięciem, że nie każda relacja jest zagrożeniem.

I kiedy zaczynasz tego doświadczać, on się powoli uczy, że możesz odpuścić, możesz oddychać spokojniej, żyć inaczej.

Twoje ciało przestaje walczyć ze światem, rozluźnia się i zaczyna w nim po prostu być. Wówczas pojawia się energia i sprawczość. Siła i radość realizowania planów i marzeń. Z lekkością, miękkością i wdzięcznością.

Katarzyna Wróblewska

Zatrzymaj się na chwilę.Twoje ciało czuje i wie już to, co Ty jeszcze próbujesz zagłuszać.Ścisk w brzuchu, napięte barki...
30/03/2026

Zatrzymaj się na chwilę.

Twoje ciało czuje i wie już to, co Ty jeszcze próbujesz zagłuszać.

Ścisk w brzuchu, napięte barki, zmęczenie, którego „nie powinnaś czuć”, irytacja, która pojawia się nie wiadomo skąd. Znasz to?

To sygnał, że ktoś właśnie przekracza Twoje granice.
Albo… Ty sama je przekraczasz.

Głowa powie że przesadzasz, bo przecież inni mają gorzej.

Ciało powie: „to dla mnie za dużo”.

Twój układ nerwowy reaguje szybciej niż Twoja świadomość.
Nie analizuje, nie negocjuje.

Rejestruje przeciążenie i wysyła Ci sygnał.

Problem leży w tym, że przez lata nauczyłaś się tych sygnałów nie słuchać.

Bo trzeba być silną, bo nie ma miejsca na „nie”, bo ważniejsze jest to, aby reszta świata była zadowolona.

Tak się do tego przyzwyczaiłaś, że ignorujesz napięcie które zamienia się w zmęczenie, potem we frustrację, a potem w odcięcie się od siebie.

Granice zaczynają się w ciele.

Jeśli nie nauczysz się go słuchać, zawsze będziesz o krok za sobą.

Zrób dziś jedną rzecz dla siebie:
zatrzymaj się 3 razy w ciągu dnia i zapytaj siebie:

„o czym teraz mi opowiada moje ciało?”
"co mam zobaczyć?"
"na co mam zwrócić uwagę?"

Na dobry początek🙂

Katarzyna Wróblewska

To nie wynika z braku  czasu. To jest brak granic.Nie masz za dużo na głowie.Po prostu nie stawiasz granic.To nie Twój k...
25/03/2026

To nie wynika z braku czasu.
To jest brak granic.

Nie masz za dużo na głowie.
Po prostu nie stawiasz granic.

To nie Twój kalendarz nawala.
Mówisz „tak”, kiedy wolałabyś powiedzieć „nie”.

Pomagasz, ogarniasz, dowozisz?
Czy ktoś widzi, że robisz to kosztem siebie?

Nauczyłaś się, że tak trzeba?
Że tak jest bezpiecznie?
Że o Twojej wartości świadczy to ile uniesiesz?

Twoje ciało jeszcze chce z Tobą współpracować?

A może zmęczenie i irytacja osiągnęły już apogeum?

Granice to nie jest „umiejętność komunikacji”.
Granice to zasilenie Twojej energii życiowej.

Dopóki ich nie postawisz, będziesz się powoli wyczerpywać.

Nie zmienisz życia jednym pstryknięciem.

Dziś zrób jedną rzecz:

Zauważ, w którym momencie powiedziałaś „tak”, choć miałaś ochotę powiedzieć „nie”.

Na dobry początek🙂

Katarzyna Wróblewska

„Nie przesadzaj.”„Wymyślasz.”Ile razy słyszałaś takie słowa, gdy byłaś dzieckiem?Czasem wypowiadano je w dobrej wierze, ...
11/03/2026

„Nie przesadzaj.”
„Wymyślasz.”

Ile razy słyszałaś takie słowa, gdy byłaś dzieckiem?
Czasem wypowiadano je w dobrej wierze, a czasem z bezradności dorosłych, którzy nie wiedzieli jak Cię wesprzeć. Bywało też, że Twoje emocje były dla kogoś niewygodne i w taki sposób ten ktoś Cię zbywał.

Jeśli często słyszałaś te zdania, to z biegiem czasu przestałaś ufać temu, co czujesz.

Dzisiaj, kiedy intuicyjnie czujesz, że „Tu coś jest nie tak”,pojawia się myśl: „Na pewno przesadzam”.
Kiedy czujesz się spięta w czyjejś obecności, myślisz sobie : „To ta moja nadwrażliwość”.
Kiedy budzi się w Tobie bunt, bo czujesz, że ktoś przekracza Twoje granice, tłumaczysz sobie : ”Powinnam być bardziej wyrozumiała”.

I tak krok po kroku, powoli odcinasz się od własnej intuicji.
Twój układ nerwowy chce Cię wspierać.
Wyczuwa zagrożenie, napięcie, nieszczerość czy manipulację zanim zdążysz to „logicznie” wyjaśnić i wysyła Ci sygnały poprzez ciało: ścisk w brzuchu, napięcie w klatce piersiowej, uczucie wycofania, zmęczenie przy konkretnej osobie, wewnętrzny sygnał: „coś tu nie gra”.

Wiele kobiet nauczyło się te sygnały z ciała ignorować, bo przez lata słyszały: „Przesadzasz”, „Nie dramatyzuj”, „Wymyślasz” i w końcu w to uwierzyły i wprowadziły do codzienności funkcjonowanie oparte na trybie przetrwania.

Lęk krzyczy w ich głowie tysiącem scenariuszy: „A co jeśli…”, „Na pewno coś się stanie…”

Intuicja, która pojawia się jako ciche, wyraźne „wiem”, nie potrzebuje analizy.

Wiem, że „To nie jest dla mnie”, albo: „Tu jest bezpiecznie”.
Ważne jest abyś wiedziała, że dopóki Twój układ nerwowy funkcjonuje w lęku, napięciu, bardzo trudno jest usłyszeć głos intuicji. Przebodźcowane ciało produkuje wówczas jedynie reakcje obronne.

Dopiero kiedy ciało zaczyna się regulować, pojawia się przestrzeń na intuicję - sygnał, który bezpiecznie prowadzi.
Jeśli przez lata byłaś odłączona od tego kompasu, to dziś możesz czuć się pogubiona. To znaczy, że NAUCZYŁAŚ SIĘ nie słuchać swojej intuicji i swoich uczuć.

Dobra wiadomość jest taka, że Twoje ciało pamięta drogę powrotną.

Zadaj sobie pytanie: „Co ja teraz naprawdę czuję?”

Nie chodzi o to, co „powinnaś” czuć, bo tak wypada lub należy.
Co w odpowiedzi na to pytanie pokazuje teraz Twoje ciało, o czym Ci opowiada? To w nim znajduje się odpowiedź, której nadaremnie szukałaś w głowie.

Katarzyna Wróblewska

Czy Twoje „nie” było kiedyś dla kogoś niewygodne?Pamiętasz takie momenty w Twoim życiu, kiedy wypowiedziałaś słowo „nie”...
05/03/2026

Czy Twoje „nie” było kiedyś dla kogoś niewygodne?

Pamiętasz takie momenty w Twoim życiu, kiedy wypowiedziałaś słowo „nie” i zrobiło się ciężko, bo ktoś zamilkł, ktoś się obraził, ktoś podniósł głos albo zrobił się chłodny i zdystansowany?

W takich momentach Twoje ciało zapamiętuje:

⏩ z „nie” przychodzi napięcie
⏩za „nie” można zostać odrzuconą
⏩za „nie” trzeba zapłacić czyimś rozczarowaniem

Jesteś zdolną uczennicą, szybko nauczyłaś się mówić : „dobrze”, „jak chcesz”, „może być”.

Czujesz, że tak jest bezpieczniej.

Z czasem przestajesz zwracać uwagę na to, czego naprawdę potrzebujesz, bo priorytetem staje się to, żeby był spokój, żeby nikt się nie zdenerwował, żeby nikt nie poczuł się zawiedziony.

Twoje „nie" żyje tylko w myślach.
Ciche, niewypowiedziane, zatrzymane jako napięcie w ciele.

Rzecz w tym, że każde niewypowiedziane „nie” ma swoją cenę.
Ceną jest zmęczenie, napięcie w ciele, poczucie, że żyjesz trochę obok siebie.

Granice zaczynają się w ciele, w tym miejscu, w którym czujesz, że coś jest Twoje, a coś innego już nie.

I dopiero kiedy pozwalasz sobie to poczuć, Twoje „nie” może wrócić na swoje miejsce.

👉Dlatego dziś zapytaj samą siebie:

Jak brzmi moje „nie”?

Potrafisz wypowiedzieć je głośno, czy tylko w myślach?

Katarzyna Wróblewska
Dyplomowany Terapeuta Ustawień Systemowych

BYŁAŚ JAKO DZIECKO GRZECZNA "ZA BARDZO"?Nauczyłaś się nie przeszkadzać?Czytałaś twarze i emocje innych szybciej niż włas...
28/02/2026

BYŁAŚ JAKO DZIECKO GRZECZNA "ZA BARDZO"?

Nauczyłaś się nie przeszkadzać?

Czytałaś twarze i emocje innych szybciej niż własne potrzeby?

„Spokój” w domu był ważniejszy niż Twoje „nie”?

Dziś jesteś dorosłą kobietą.
Wykształconą, sprawczą, odpowiedzialną, na zewnątrz poukładaną.

A co mieszka wewnątrz?

Wystarczy cień czyjegoś niezadowolenia; zimny ton głosu, milczenie i Twoje ciało reaguje napięciem w brzuchu.

Szybkie skanowanie: co zrobiłam nie tak?

Bo lata temu niezadowolenie kogoś bliskiego oznaczało zagrożenie, utratę bliskości, chłód, karanie ciszą...

Nauczyłaś się zatem regulować innych kosztem siebie.

Dziś to nie jest już tamten dom.
Jesteś wydawałoby się w zupełnie innym miejscu, mimo to Twoje ciało cały czas wraca do tamtych historii.

I może dlatego tak trudno powiedzieć do kogoś:
„Widzę, że jesteś niezadowolony. A ja mimo to zostaję przy sobie.”

PYTANIE:
Jak dziś jako dorosła kobieta reagujesz, gdy ktoś jest z Ciebie niezadowolony?

Podziel się w komentarzu, bo to może być dla kogoś wsparciem.

Katarzyna Wróblewska
Dyplomowany Terapeuta Ustawień Systemowych

🧿 WIDZĘ CIĘWidzę kobietę, która doskonale sobie ze wszystkim radzi.Firma. Dom. Dzieci. Terminy. Emocje innych ludzi.Widz...
25/02/2026

🧿 WIDZĘ CIĘ

Widzę kobietę, która doskonale sobie ze wszystkim radzi.

Firma.
Dom.
Dzieci.
Terminy.
Emocje innych ludzi.

Widzę kobietę, która potrafi być silna, konkretna, decyzyjna.

I tę samą kobietę , która wieczorem siada na łóżku i czuje zmęczenie głębsze niż brak snu.

Widzę matkę, która kocha najbardziej na świecie.

Widzę kobietę, która czasem tęskni za sobą sprzed lat.

Widzę, jak bardzo się starasz 🐜🏋️‍♀️💙
Jak bardzo chcesz wszystko zrobić „dobrze”.

Widzę napięcie w Twoim ciele, kiedy jesteś „tą odpowiedzialną, widzę, jak trudno jest Ci poprosić o pomoc, widzę jak trudno jest Ci odpuścić kontrolę.

Chcę Ci powiedzieć coś ważnego

Nie musisz być doskonała, żeby być wystarczającą matką.
Nie musisz być doskonała, żeby być wystarczającą żoną, czy partnerką.
Nie musisz dźwigać wszystkiego sama.

Twoje zmęczenie ma sens.
Twoja złość ma sens.
Twój smutek ma sens.

Od lat żyjesz „dzielnie”, zamiast prawdziwie?

Czujesz, że gdzieś po drodze zgubiłaś siebie?

To nie oznacza, że coś z Tobą jest „nie tak”, to znaczy, że przyszedł moment, aby wreszcie wrócić do siebie.

🧿 WIDZĘ CIĘ

Wiem, że możesz być miękka i napełnioną mocą jednocześnie.

Jeśli ten tekst poruszył coś w Tobie napisz „widzę” w komentarzu albo odezwij się prywatnie.

Nie musisz iść tą drogą sama. 🤍💜💙

Katarzyna Wróblewska

29/01/2026

Bez reakcji nie ma granic.
Jest tylko napięcie odczuwalne w ciele.

Ciało pamięta wszystko.
Zatrzymane „nie”.
Niewypowiedziane „to za dużo”.
Zgodę, której nikt naprawdę nie dał.

Kiedy granica nie mogła się pojawić na zewnątrz, daje o swoim istnieniu znać przez język ciała.

W barkach, które dźwigają za wiele.
W brzuchu, który kurczy się bez powodu.

W gardle, które milknie w ważnym momencie.

To napięcie jest informacją.
Cichą próbą ochrony, która kiedyś była jedyną możliwą reakcją.

Dopóki ciało musi reagować za Ciebie,
dopóty będzie przypominać.

Ono woła do Ciebie, żebyś wreszcie się zatrzymała i je usłyszała.

Pytanie:
Które miejsce w Twoim ciele pokazuje Ci napięcie?

Katarzyna Wróblewska
Dyplomowany Terapeuta Ustawień Systemowych

27/01/2026

Dziecko nie manipuluje.
Dziecko woła.
Czasem cicho, czasem głośno.
Zawsze prawdziwie.

Komunikuje światu swoje potrzeby,
tak jak potrafi w danym momencie.

Dziecko chce przetrwać.
Dziecko chce być widziane.

To, co dostaje w odpowiedzi,
to pierwsza lekcja granic.

Czy potrzeby dziecka są zaspokajane?
Czy ktoś je słyszy?
Czy trzeba te potrzeby ograniczyć, zagłuszyć, zawstydzić?

Wiele kobiet mądrych, wykształconych, świadomych nauczyło się kiedyś,
że łatwiej jest być tą, która daje, niż tą, która potrzebuje.

Dlatego dziś tak często dbasz o wszystkich wokół.

O partnera.
O dzieci.
O rodziców.
O współpracowników.

Siebie odkładasz „na potem”.

Na spokojniejsze czasy.
Na kiedyś.
Na moment, który nie nadchodzi.

Możesz być w związku i czuć się samotna.

Możesz mieć wszystko „ogarnięte” i być potwornie zmęczona.

Możesz wiedzieć dużo o rozwoju i psychologii i wciąż nie wiedzieć,
jak w praktyce zatroszczyć się o siebie bez poczucia winy.

To jest bardzo stary zapis, który brzmi :
"Twoje potrzeby są mniej ważne niż potrzeby innych"

A zdrowe granice rodzą się wtedy,
gdy powiesz głośno : "To też jest dla mnie ważne".

Pytanie:
W jaki sposób dzisiaj reagujesz na zaspokajanie swoich potrzeb?

Katarzyna Wróblewska
Dyplomowany Terapeuta Ustawień Systemowych

25/01/2026

Uczucie złości to
sygnał i potężne paliwo.

Jeśli masz 40 lat, jesteś wykształcona, świadoma i czujesz w sobie złość, to znak, że coś w Tobie już nie zgadza się na półśrodki.

Na życie „jakoś to będzie”. Na relacje, w których ciągle jesteś tą silną, rozsądną, wyrozumiałą… kosztem siebie.

Twoja złość to atomowa energia.

Możesz jej użyć do tego, żeby wreszcie coś zbudować.

Złość mówi:
„Dosyć.”
„Chcę więcej.”
„Zasługuję na prawdę, radość i lekkość, a nie tylko odpowiedzialność.”

To jest punkt wyjścia do nowego etapu.

Masz w sobie ogromną mądrość życiową, doświadczenie, kompetencje, odporność.

Teraz czas dodać do tego jedno: bezkompromisową lojalność wobec siebie.

Nie musisz już nikomu nic udowadniać.

Nie musisz być miła, grzeczna i „ogarnięta” kosztem własnej prawdy.

Możesz wziąć całą tę złość… i przekierować ją na:

– granice, które są respektowane
– decyzje, które są Twoje
– relacje, w których nie musisz się kurczyć
– ciało, które tryska radością
– życie, które Cię cieszy.

To nie jest moment, w którym zaczynasz od nowa.

Zaczynasz z pełną mocą.
Bo dojrzała kobieta wie, jak chce żyć.

Twoja złość to najpiękniejszy punkt wyjścia do zmiany.

Przekieruj ją.

Zobacz, jak rodzi się radość.

Zapraszam Cię na sesję indywidualną ⏳-> zapisz się.

Katarzyna Wróblewska
Dyplomowany Terapeuta Ustawień Systemowych

25/01/2026

Płacz jest pierwszym językiem potrzeby.

To jedyny sposób, w jaki dziecko potrafi powiedzieć:

jest mi za dużo,
jest mi za mało,
jest mi zimno,
jestem głodna,
boję się,
potrzebuję przytulenia.

Reakcja dorosłego na ten płacz staje się mapą świata.

Uczy, czy pomoc przychodzi.
Czy potrzeby są mile widziane, czy trzeba je tłumić, żeby nie przeszkadzać.

Dla wielu dojrzałych, wrażliwych kobiet
ta mapa była rysowana w pośpiechu, w chłodzie, w chaosie.

Dlatego dziś tak łatwo jest Ci być silną, samodzielną, odpowiedzialną,
a tak trudno jest Ci powiedzieć:
nie daję rady, potrzebuję wsparcia.

To doskonale Ci znana strategia przetrwania.

Czasem warto zatrzymać się przy tym,
i zobaczyć czy i jak dziś prosisz o pomoc.

Robisz to wprost,
czy raczej liczysz, że ktoś się domyśli?

Czy mówisz: poradzę sobie sama,
choć jesteś już bardzo zmęczona i padasz na nos?

Jeśli czujesz, że ten temat dotyka czegoś głębokiego, indywidualna sesja może być miejscem, w którym po raz pierwszy nie musisz być „tą ogarniętą”.

Tutaj jesteś tą osobą, która ma prawo potrzebować.

Pytanie:
Jak dzisiaj prosisz o pomoc?
Jest to dla ciebie łatwe, czy trudne?

Katarzyna Wróblewska
Dyplomowany Terapeuta Ustawień Systemowych

Adres

Gdansk

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 20:00
Wtorek 09:00 - 20:00
Środa 09:00 - 20:00
Czwartek 09:00 - 20:00
Piątek 09:00 - 20:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Wróblewska - Dyplomowany Terapeuta Systemowy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Katarzyna Wróblewska - Dyplomowany Terapeuta Systemowy:

Udostępnij

Kategoria

Nasza misja

„Trenuj swój mózg” powstał z chęci pomocy między innymi:

• dzieciom z dysfunkcjami

• nastolatkom mającym problemy z koncentracją

• dorosłym, którzy borykają się ze stresem, depresją, zmęczeniem