12/01/2026
Dlaczego na początku praktyki często boli? 🤍
I dlaczego tak trudno ją zacząć — a potem kontynuować?
🧘♀️ „Praktyka jogi pozwala naszemu cierpieniu wydobyć się na powierzchnię.”
— J. H. Lasater
Lubię tę myśl. Jest bardzo, bardzo prawdziwa.
Joga, asany, ćwiczenia, nie tworzą cierpienia. Przeciwnie — wreszcie przestajemy je omijać.
Kiedy zwalniamy, zatrzymujemy się w asanie i oddychamy 🌬️, mamy szansę naprawdę usłyszeć, co mówi ciało.
🔹 Cierpienie fizyczne ma wiele twarzy
Nie każdy ból jest taki sam. Może to być:
– sztywność nagromadzona bezruchem 🪨
– ból „startowy”, gdy zaczynamy się ruszać po długiej przerwie
– uczucie ciągnięcia lub pieczenia, gdy tkanki się budzą 🔥
– ból ostrzegawczy, który prosi o zmianę, pauzę, uważność ⏸️
Ale bywa też cierpienie emocjonalne czyli chwila, w której uświadamiamy sobie własne zaniedbania wobec ciała.
Pamiętamy, że 20–30 lat temu biegaliśmy, skakaliśmy, ćwiczyliśmy.
A potem było życie: praca, dom, dzieci.
I nagle okazuje się, że wszystko „zardzewiało” i nie działa już tak od ręki.
To często uderza w ambicję i ego i jest to również jest pewna forma bólu.
🔹 Dlaczego więc boli, gdy zaczynamy się ruszać?
Często nie dlatego, że ruch jest zły, lecz dlatego, że:
– tkanki odzyskują ruch i nawilżenie 💧
– mięśnie i powięź zaczynają się rozruszać po bezruchu
– układ nerwowy aktualizuje stare wzorce ochronne 🧠
Ja nazywam to bólem rozruszania.
Jak zardzewiałe drzwi — najpierw skrzypią, zanim otworzą się lekko 🚪
Ćwiczenia to nasz smar na ciało i duszę — rozpoczynają proces zdrowienia.
🔹 Zdrowienie to proces rozruszania
Zdrowienie rzadko bywa natychmiastowe i gładkie.
Częściej wymaga:
– cierpliwego poruszania tego, co było zamrożone 🧊
– pozostania w odczuciu zamiast ucieczki
– rozróżniania bólu, który uczy, od bólu, który ostrzega ⚖️
🌿 Do praktyki
Zrób jedną, prostą asanę.
Zatrzymaj się przy pierwszym wyraźnym odczuciu.
Oddychaj.
Zobacz, czy to, co było „bólem”, nie staje się po chwili ruchem, informacją, przestrzenią.
🤍 Zacznij od słuchania, a nie od natychmiastowego naprawiania.