07/03/2026
Pewnie zauważyliście, że kilka dni temu, podczas Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją, na mojej tablicy panowała cisza. Nie, nie zapomniałam.
Milczałam celowo.
Wtedy o depresji pisali wszyscy. Internet zalała fala niebieskich serduszek, wspierających i motywujących haseł. To ważne, ale... depresja nie ma swojego "ulubionego" dnia w roku. Ona nie znika, gdy kończą się okolicznościowe hashtagi.
Piszę do Was dzisiaj – kiedy emocje już opadły.
Chcę zapytać o to, co działo się w Waszych głowach, gdy czytaliście tamte posty? Może pojawiła się myśl: "Przecież to o mnie. Muszę się w końcu zapisać do psychiatry"?
I co z tą myślą zrobiliście?
• Została zrealizowana? ✅
• Czy może... „zapomniała się”, przykryta stertą codziennych spraw, lękiem przed oceną albo zwyczajnym brakiem sił? 🌫️
Depresja to mistrzyni prokrastynacji i szeptania do ucha: "pójdę jutro, dzisiaj jeszcze jakoś daję radę". Jeśli ten plan „zapisał się” tylko w pamięci, a nie w kalendarzu – to jest dobry moment, żeby do niego wrócić.
Jestem tu i przypominam: zdrowie psychiczne jest aktualne każdego dnia. Nie tylko od święta.
Dajcie znać w komentarzach (albo tylko w duchu), czy udało Wam się zrobić ten pierwszy krok. A jeśli nie – co Was powstrzymuje?