Stwardnienie rozsiane - po prostu żyję

Stwardnienie rozsiane - po prostu żyję Naucz się żyć ze swoją chorobą.

"Pacjenci ze stwardnieniem rozsianym często wspominają, że długo przed diagnozą odczuwali przewlekłe zmęczenie, którego ...
01/12/2025

"Pacjenci ze stwardnieniem rozsianym często wspominają, że długo przed diagnozą odczuwali przewlekłe zmęczenie, którego nie dało się wytłumaczyć brakiem snu. Zdarzały się też bóle mięśni i stawów, a nawet migreny. To dolegliwości, które pacjenci i lekarze zwykle przypisują przepracowaniu, siedzącemu trybowi życia albo zwykłemu stresowi.
Czytaj więcej: https://pacjenci.pl/takie-objawy-moze-dawac-stwardnienie-rozsiane-juz-15-lat-przed-diagnoza-pacjenci-je-zglaszaja-mu-ds-290925?fbclid=IwY2xjawOaBS5leHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZAwzNTA2ODU1MzE3MjgAAR5tOTXIzgqRfm974lXlr1WkwhyBfliTDUbERdENjZ0Yn1tBOFmKejynBrUxkw_aem_jCR9n001bYfd77vnThnMBg

Może się wydawać, że stwardnienie rozsiane (SM) rozwija się nagle – wraz z pierwszymi zaburzeniami widzenia czy problemami z chodzeniem. W...

Dziękuję wszystkim, którzy w poprzednim poście napisali, że „dam radę”. Wiem, że to z troski.Ale dziś chcę odpowiedzieć ...
30/11/2025

Dziękuję wszystkim, którzy w poprzednim poście napisali, że „dam radę”. Wiem, że to z troski.
Ale dziś chcę odpowiedzieć zupełnie szczerze: ja już nie chcę dawać rady. I faktycznie od pewnego czasu rozsypuję się od środka...
Nie chcę być tą, która zawsze stoi na froncie, zawsze się podnosi, zawsze udźwignie więcej, niż człowiek powinien.

Może tym razem naprawdę nie chcę dawać rady.
Może pierwszy raz w życiu nie chcę być tą silną, tą, która zawsze stoi na nogach, choćby wszystko waliło się jak domek z kart.
Może czuję, że więcej już nie udźwignę. I że zamiast kolejnej rundy, kolejnej bitwy, kolejnego „muszę”, potrzebuję w końcu zatrzymać się i powiedzieć: dość.

Ludzie widzą tylko efekt końcowy – twardą babę, która znów wygrała, znów przeszła przez ogień, znów się pozbierała. Ale nikt nie widzi tych nocy, kiedy człowiek dosłownie rozłazi się w środku. Nikt nie widzi strat, które zostają na dnie duszy jak ślady po gwoździach. Nikt nie czuje tego ciężaru, który każdego dnia trzeba dźwigać jakby tak po prostu, bo „takie życie”.

A ja mam moment, w którym zwyczajnie nie chcę.
Nie chcę machać mieczem, nie chcę udowadniać, nie chcę dalej stać jak tarcza dla wszystkich.
Chcę odpocząć. Chcę oddychać. Chcę się wyłączyć bez poczucia winy, że nie zrobione, że nie umówione, że bałagan, że nie ugotowane...

Bo życie potrafi przywalić tak, że człowiek już nawet nie wie, czego się trzyma.
I nawet jeśli świat ma to w dupie…
to ja już nie chcę udawać, że nic się nie dzieje.

Tym razem wybieram pauzę.
Wybieram oddech.
Wybieram reset, zanim ruszę dalej — jeśli w ogóle będę gotowa...

Wczoraj odebrałam wyniki cytologii. Złe. Takie, po których nie ma żadnego “spokojnie, to nic”.Nie — zamiast tego dostaje...
28/11/2025

Wczoraj odebrałam wyniki cytologii. Złe. Takie, po których nie ma żadnego “spokojnie, to nic”.
Nie — zamiast tego dostajesz skierowanie dalej, w kierunku raka.
I poczułam, jakbym dostała w ryj. Prosto, bez ostrzeżenia.

Bo człowiek ledwo dogada się z tym swoim pieprzonym SM. Ledwo nauczy się żyć z chorobą, która potrafi rozwalić każdy dzień, każdą nadzieję, każdy plan.
Jakoś to poskładasz. Jakoś się przyzwyczaisz.
I kiedy pierwszy raz od dawna myślisz: dobra, Ania, ogarniasz, idziesz do przodu — życie wyskakuje i mówi: sprawdzam, k***a.

I znowu stoisz w gabinecie z kartką w ręku.
I znowu zaczyna się coś, czego absolutnie nie chciałaś.
I jedyne, co przychodzi Ci do głowy, to: ile jeszcze do cholery?
Ile razy można wstawać z kolan? Ile razy zbierać się, gdy już naprawdę nie masz siły?

Jestem wściekła. Tak zwyczajnie, po ludzku.
Mam żal, który aż chce się wykrzyczeć.
Bo życie mogłoby choć raz dać odetchnąć.
Ale nie — ma swój humor. I czasem jest on tak chujowy, że tylko siąść i śmiać się przez łzy.

Nie piszę tego po litość.
Piszę, bo wiem, że wielu z Was też dźwiga swoje. Często rzeczy o wiele cięższe niż ludzie na zewnątrz widzą.
Może dziś też macie wrażenie, że ledwo co staliście na nogach, a tu znowu kolejny cios.
Jeśli tak — to wiedzcie, że ja też tu stoję. Wkurzona, zmęczona, ale niepokonana.
Może idę powoli, może krzywo, ale idę. I nie dam się, choć czasem mam ochotę rzucić wszystko w pierony.

I powiem to głośno:
Badajcie się. Róbcie cholerną cytologię.
To jedno badanie może naprawdę uratować życie. A moje właśnie krzyczy, że coś jest nie tak.

Dziś pozwalam sobie na złość, na strach, na przekleństwa.
A jutro?
Jutro wstanę. Bo tak mnie to życie nauczyło — że choćbyś się czołgała, to się nie poddajesz.

Mam dla kogo żyć.

Nigdy się nie poddawaj. Nawet kiedy świat wali ci się na głowę. Nawet gdy czujesz, że jesteś sam. Nawet wtedy, gdy siły ...
24/11/2025

Nigdy się nie poddawaj. Nawet kiedy świat wali ci się na głowę. Nawet gdy czujesz, że jesteś sam. Nawet wtedy, gdy siły uciekają szybciej, niż zdążysz o nie poprosić.
Bo prawda jest taka, że człowiek już nie raz udźwignął więcej, niż sam uważał za możliwe. I choć nikt z nas nie jest z kamienia, to właśnie te najcięższe momenty hartują najbardziej.

W życiu bywa różnie — raz prosto, raz pod górę — ale nie ma w tym nic nowego. Od zawsze trzeba było stawać na nogi, otrzepać kurz i iść dalej, nawet jeśli każdy krok pali jak ogień. Ważne, by nie zgasło w nas to małe, uparte „jeszcze dam radę”.

A jeśli dziś jest ciężko, jeśli ręce opadają, jeśli myśli błądzą w mroku — oddychaj spokojnie. Przetrwasz. Już wiele razy pokazałaś, że potrafisz. I choć czasem droga jest samotna, to nie znaczy, że jesteś sama. Ktoś obok trzyma za ciebie kciuki. Ktoś wierzy, nawet gdy ty już w siebie wątpisz.

Trzymaj się. Idź dalej. Nawet powoli. Byle do przodu.

23/11/2025
😎
22/11/2025

😎

21/11/2025
😄
20/11/2025

😄

Adres

Gdansk

Telefon

+48506033029

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stwardnienie rozsiane - po prostu żyję umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Stwardnienie rozsiane - po prostu żyję:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram