Sylwia Olszewska - psycholog

Sylwia Olszewska - psycholog Psychologiczne wsparcie dla kobiet w ciąży, mam i ojców.

Kwiecień przed nami :) w grupie Mama w rozkwicie poruszymy temat relacji z dziećmi !8.04.Porozmawiamy o tym:• jak przebi...
31/03/2026

Kwiecień przed nami :) w grupie Mama w rozkwicie poruszymy temat relacji z dziećmi !
8.04.

Porozmawiamy o tym:

• jak przebiega rozwój psychiczny i społeczny dzieci
• z jakimi wyzwaniami i trudnościami rozwojowymi mogą mierzyć się dzieci na różnych etapach (od urodzenia po nastoletność)
• jak rozumieć zachowanie dziecka i co może się za nim kryć
• jak stawiać granice, które są zdrowe i wspierające
• jak być dla dziecka bliską, bezpieczną osobą, nie tracąc przy tym autorytetu rodzica

Zapisy:

31/03/2026

Sygnały, że możesz potrzebować wsparcia po porodzie 👇

Czas po porodzie bywa dobry ale potrafi też być bardzo trudny.

Zwróć uwagę na poniższe sygnały:

• Ciągły płacz lub napięcie – masz wrażenie, że jesteś cały czas „na granicy”, łatwo się rozsypujesz, trudno Ci się uspokoić.

• Poczucie winy – myślisz, że jesteś „niewystarczająca”, że robisz coś nie tak jako mama

• Brak radości – rzeczy, które „powinny” cieszyć, które cieszyły kiedyś są obojętne albo męczące

To może oznaczać, że potrzebujesz wsparcia. Jako psycholog takie wsparcie oferuję. Zapraszam cię do spotkania.

Każda chwila...rozmowa, przytulenie, wspólny śmiech to cegiełka budująca więź, która zostaje na całe życie 🌸Kwiecień w g...
25/03/2026

Każda chwila...rozmowa, przytulenie, wspólny śmiech to cegiełka budująca więź, która zostaje na całe życie 🌸

Kwiecień w grupie "Mama w rozkwicie" to czas, w którym skupimy się na relacji z dziećmi. Zapraszam serdecznie :)

18/03/2026

"Współczesny człowiek ma za co żyć, ale nie ma po co żyć, ma środki, ale nie ma sensu."
Viktor E. Frankl

Czasem w macierzyństwie i w życiu wszystko jest tak, jak być powinno. Dziecko jest, dach nad głową także, codzienne obowiązki odhaczone. Ale gdzieś w środku...pustka.

Viktor Frankl pisał, że współczesny człowiek ma za co żyć, ale nie ma po co żyć. Myślę, że wiele mam może się w tym odnaleźć...

Można bardzo dobrze funkcjonować, a jednocześnie nie widzieć sensu...
Można kochać swoje dziecko i jednocześnie czuć, że czegoś brakuje...

To moment, by zapytać siebie:

Co jest dla mnie naprawdę ważne w życiu i macierzyństwie ?
Kim chcę być jako mama ?
Jaki sens chcę nadać naszej codzienności ?

Sens, spełnienie nie zawsze przychodzi samo. Trzeba go odnaleźć lub stworzyć.

Czy wiesz, że...?
17/03/2026

Czy wiesz, że...?

W moim sklepie pojawił się nowy produkt dla mam 🌸Workbook: „Relacja ze zdrowiem psychicznym".Macierzyństwo to ogrom emoc...
16/03/2026

W moim sklepie pojawił się nowy produkt dla mam 🌸

Workbook: „Relacja ze zdrowiem psychicznym".

Macierzyństwo to ogrom emocji - od radości i dumy po zmęczenie, strach czy złość. Ten workbook powstał po to, żeby pomóc Ci lepiej zrozumieć swoje emocje i zadbać o siebie, nawet wtedy, gdy masz mało czasu.

W środku znajdziesz wiedzę nt. emocji w pigułce oraz proste ćwiczenia, które pomogą Ci zatrzymać się na chwilę i przyjrzeć temu, co dzieje się w Twojej głowie i w Twoim ciele.

W workbooku znajdziesz:

• krótkie wprowadzenie, czym są emocje i za co odpowiadają

• wyjaśnienie, jak nasze myśli wpływają na emocje

• ćwiczenie pomagające zauważyć i nazwać swoje emocje

• ćwiczenie dotyczące złości - jednej z najczęstszych emocji w macierzyństwie

• ćwiczenie do pracy z trudnymi myślami

• proste metody, jak odpocząć i regulować układ nerwowy, kiedy nie masz dużo czasu

Pracę nad emocjami możesz robić w swoim tempie, bez presji.

Zwłaszcza dla kogo jest ten workbook ?

Dla mam, które jeszcze nigdy nie miały możliwości tak prawdziwie przyjrzeć się temu, co w duszy gra...

Zakupisz tutaj 👇🌸
https://www.naffy.io/sylwia-olszewska/workbook-relacja-ze-zdrowiem-psychicznym-dla-mam-qGj?

💯
16/03/2026

💯

Dyskomfort może prowadzić do rozwoju, ale także może sponiewierać. Jak we wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek.    ...
16/03/2026

Dyskomfort może prowadzić do rozwoju, ale także może sponiewierać. Jak we wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek.

13/03/2026

Dziś postanowiłam stanąć w obronie tych, których według mnie prawie nikt nie broni.

Bardzo wielu ludzi broni dziś dzieci. Mówi się, że są ofiarami beznadziejnego systemu edukacji, że szkoła tłumi kreatywność, że nauczyciele nie dają wolności, że wymagania są zbyt duże, a zasady zbyt sztywne.

Chciałabym, żeby ci wszyscy ludzie zostali choć na jeden dzień zamknięci w klasie, w której połowa dzieci ma dokument, który w praktyce bywa traktowany jak usprawiedliwienie dla odmowy współpracy, lekceważenia poleceń i zwykłego chamstwa.

W takiej klasie nauczyciel ma często jedno narzędzie: może poprosić.

Może poprosić, żeby dziecko otworzyło zeszyt.
Może poprosić, żeby usiadło.
Może poprosić, żeby wróciło na miejsce.
Może poprosić, żeby wykonało zadanie.

A dziecko może odpowiedzieć:

nie.

Nie zrobię.
Nie będę.
Nie muszę.

Tak, słyszałam to.

I co wtedy?

Nauczyciel nie może zamknąć drzwi.
Nie może zatrzymać dziecka siłą.
Nie może go złapać.

Jeśli dziecko po prostu wstanie i wyjdzie z klasy, nauczyciel może właściwie tylko poprosić, żeby zostało.

A jeśli to nie działa, może zadzwonić do pedagoga.

Pedagog jest wtedy dodatkową osobą, która próbuje interweniować.
Ale sens sytuacji się nie zmienia: człowiek odpowiedzialny za klasę w praktyce bardzo często ma do dyspozycji tylko prośbę i telefon.

W tym czasie w klasie siedzą inne dzieci.
Takie, które może chciałyby się czegoś nauczyć.
Takie, które mają prawo do spokojnej lekcji.

Ale ich prawo coraz częściej przegrywa z chaosem.

Czasem szkoła prosi wtedy rodzica o diagnozę.
O konsultację.
O sprawdzenie, czy za zachowaniem dziecka nie stoi jakaś trudność, której trzeba pomóc.

I bardzo często słyszy odpowiedź:

„Ale on w domu tak nie robi.”
„Nie wiem, co się u was dzieje.”
„U nas jest zupełnie normalnie.”

I wtedy szkoła zostaje z problemem sama.

W środku tego wszystkiego stoi nauczyciel.

Człowiek, który ma ogromną odpowiedzialność i coraz mniej realnych narzędzi działania.

I mam wrażenie, że o nim prawie nikt dziś nie mówi.

Bo przecież nauczyciel ma dużo wolnego.
Bo przecież dużo zarabia.
Bo przecież powinien sobie radzić.

Wiedzę już mamy.
Od dawna.

Ale jeśli świat, w którym dorosły może tylko prosić, a dziecko może na wszystko odpowiedzieć „nie”, uznajemy za postęp, to naprawdę nie potrzeba wielkiej przenikliwości, żeby zobaczyć, dokąd to prowadzi.

Mogliśmy wiedzieć.
A jednak doprowadzimy do katastrofy.

Często w dyskusjach społecznych łapiemy się na myśleniu zero-jedynkowym. Widzimy jakieś zachowanie i natychmiast przypis...
13/03/2026

Często w dyskusjach społecznych łapiemy się na myśleniu zero-jedynkowym. Widzimy jakieś zachowanie i natychmiast przypisujemy mu: brak odpowiedzialności, parentyfikacja, wykorzystywanie...

Dziecko idzie na wagary - rodzice uczą unikania obowiązków i z pewnością w życiu dorosłym będzie bez powodu brało l4. A przecież znaczenie ma kontekst: jak często się to zdarza, w jakim celu są te wagary, czy w innych sytuacjach dziecko wykorzystuje możliwość...

Podobnie ze starszym rodzeństwem opiekującym się młodszym. Parentyfikacja jest realnym problemem, ale czym innym jest chroniczne przejmowanie roli dorosłego, a czym innym sytuacja, gdy starsze dziecko chce pomóc i czuje się z tego dumne. A nawet nie chce, ale rodzice wytłumaczą po co i dlaczego np. mama się źle dzisiaj czuje i jest to forma jej wsparcia.

Tak samo z dziećmi pomagającymi w gospodarstwie czy rodzinnej firmie. Wykorzystywanie ? A może nauka odpowiedzialności i rozwój umiejętności ? Przecież to wciąż zależy. Od wielu rzeczy...

Psychologicznie stoi za tym kilka znanych mechanizmów poznawczych.

Eekt uproszczenia poznawczego: mózg lubi automatyzmy, bo oszczędzają energię. Łatwiej jest powiedzieć „to jest złe”, niż popatrzeć szerzej.

Heurystyka moralna: gdy jakieś zjawisko zostało słusznie nagłośnione jako problem (np. parentyfikacja), zaczynamy widzieć je wszędzie, nawet tam, gdzie mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją.

Nie chodzi o to, żeby negować realne problemy: wykorzystywanie dzieci, przeciążanie ich obowiązkami czy przerzucanie na nie odpowiedzialności. Chodzi o coś innego - o ostrożność w tworzeniu szybkich wyroków.

Bo dopiero kontekst pozwala naprawdę zrozumieć, co się dzieje.

W internecie zobaczyłam dziewczynę, która zainspirowała mnie do napisania tego wpisu. Ma 25 lat, skończyła studia magist...
09/03/2026

W internecie zobaczyłam dziewczynę, która zainspirowała mnie do napisania tego wpisu. Ma 25 lat, skończyła studia magisterskie, pracuje, śpiewa, gra na organach i jednocześnie pracuje w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Obsługuje maszyny rolnicze, naprawia je, jeździ traktorem, pracuje fizycznie, zajmuje się zwierzętami...Jest zaradna, pracowita, zmotywowana, autentyczna i pełna energii...Zwykła - niezwykła dziewczyna.

Mowa o: victoriap_farmgirl

Podglądając jej wpisy pomyślałam, że za jej postawą muszą stać rodzice, którzy dali jej przestrzeń do doświadczania świata. Bo jak inaczej skomentować fakt, że w wieku już 15 lat potrafiła prowadzić traktor ?

Nauka przez doświadczanie i działanie przynosi wspaniałe efekty. Trzeba "tylko" wyzbyć się perfekcjonizmu i chęci robienia wszystkiego za dziecko. Dziecko musi próbować. Musi się ubrudzić, zrobić bałagan w kuchni, coś zepsuć, żeby później naprawić. Czy my rodzice jesteśmy na to gotowi ?

Takie wychowanie mówi dziecku: rób, myśl, kombinuj, działaj, zaopiekuj się konsekwencjami, dasz radę, potrafisz, to normalne popełniać błędy, nie poddawaj się...zamiast: daj (w domyśle: zrobię lepiej), bo jesteś dzieckiem i jeszcze nie potrafisz żyć...ale jak ma potrafić, skoro nie dostaje przestrzeni do nauki ?

Co rozwija się w dziecku, gdy dajemy mu przestrzeń do doświadczenia życia ?

Sprawczość, zdrowe poczucie własnej wartości, odporność na frustrację, odwaga do próbowania nowych rzeczy, odpowiedzialność i jeszcze kilka innych ważnych umiejętności...

Zaradność, mądrość, zdrowa psychika dzieci nie bierze się z idealnych warunków i wyręczania. Rodzi się z dzieciństwa, w którym było dużo prób, doświadczeń, odpowiedzialności i tak - bezpieczeństwa.

Moje dzieci nie dostaną dużo na start, ale mam nadzieję, że wyjdą z kompetencjami, które pomogą im poradzić sobie w każdych warunkach.

Jest nad czym pracować...

Relacja z dzieckiem to jedna z ważniejszych więzi w życiu. W kwietniu podczas spotkania naszej grupy dla mam przyjrzymy ...
09/03/2026

Relacja z dzieckiem to jedna z ważniejszych więzi w życiu. W kwietniu podczas spotkania naszej grupy dla mam przyjrzymy się temu, jak budować z dzieckiem bliskość, zrozumienie i zaufanie, jednocześnie zachowując swój autorytet jako rodzic.

Porozmawiamy o tym: 🌸

• jak przebiega rozwój psychiczny i społeczny dzieci
• z jakimi wyzwaniami i trudnościami rozwojowymi mogą mierzyć się dzieci na różnych etapach (od urodzenia po nastoletność)
• jak rozumieć zachowanie dziecka i co może się za nim kryć
• jak stawiać granice, które są zdrowe i wspierające
• jak być dla dziecka bliską, bezpieczną osobą, nie tracąc przy tym roli rodzica

Poznamy także podstawy dialogu motywującego - podejścia, które pomaga lepiej rozmawiać z dziećmi.

Zastanowimy się również o co warto zadbać, o jakie rytuały, aby relacja z dzieckiem była zdrowa i trwała.

Serdecznie zapraszam wszystkie mamy, które chcą lepiej rozumieć swoje dzieci i budować z nimi dobrą, wspierającą relację.

Termin: 8 kwiecień
Miejsce: Zoom
Zapisy: https://www.naffy.io/sylwia-olszewska/relacja-z-dziecmi-kwiecien-Hmh?

W ramach dostępu do grupy:

•paczka upominek na start
•spotkanie online
•dostęp do zamkniętej grupy na fb

🌸

Adres

Gdansk

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sylwia Olszewska - psycholog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Sylwia Olszewska - psycholog:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria

Cześć! fajnie, że jesteś MAMO :)

Nazywam się Sylwia Olszewska. Jestem psychologiem i trenerem kompetencji miękkich. Jestem także mamą, dlatego moja działalność powstała z potrzeby pomocy kobietom w ciąży i po porodzie.

MOJA FILOZOFIA PRACY

W pracy z mamami kieruje się podejściem holistycznym. Co to oznacza? Biorę pod uwagę całokształt stanu zdrowia fizycznego, jak i kondycję oraz samopoczucie psychiczne. Zgodnie z maksymą: w zdrowym ciele - zdrowy duch i na odwrót :) Tylko balans między ciałem a umysłem może zapewnić pełne zdrowie MAMY :)

DLA KOBIET W CIĄŻY