17/03/2026
Gdy on wali pięścią w stół, jest „zdecydowanym liderem”. Gdy Ty robisz to samo, nagle w powietrzu zawisa ciężkie niedopowiedzenie o trudnym charakterze, skokach hormonalnych lub gorszym dniu. Ten mechanizm działa tak podstępnie, że w końcu sama zaczynasz cenzurować własną złość, smutek czy sprzeciw. Z okazji Miesiąca Kobiet, porozmawiajmy o tym, dlaczego to właśnie my – częściej niż ktokolwiek inny – zastanawiamy się: „Czy ja nie przesadzam?” 🤔
To zdanie to nie Twój błąd w oprogramowaniu. To wynik socjalizacji, która od dzieciństwa uczy kobiety podważać własny osąd.
Dlaczego to robimy?
👉Grzeczne dziewczynki są cicho.
Od małego premiuje się u kobiet ugodowość. Gdy chłopiec stawia na swoim, jest „liderem”. Gdy dziewczynka robi to samo, bywa nazywana „trudną” lub „roszczeniową”.
👉Etykieta histerii.
Kulturowo przypisano kobiecym emocjom łatkę „irracjonalnych”. Nauczono nas, że jeśli coś czujemy zbyt mocno, to pewnie z nami jest coś nie tak, a nie z sytuacją.
👉Ciężar łagodzenia konfliktów.
To na kobiety nakłada się odpowiedzialność za „dobrą atmosferę”. Pytamy, czy przesadzamy, bo boimy się, że nasza prawda zburzy czyjś spokój.
To pytanie nie jest mechanizmem obronnym. To próba upewnienia się, czy mamy prawo do własnej perspektywy w świecie, który od lat mówi nam: „nie bądź taka wrażliwa”. Prawda w tym, że Twoja intuicja to nie przesada – to Twój najsilniejszy kompas. 🚀
Czujesz, że te schematy blokują Twój potencjał? Zapraszam Cię na konsultację, gdzie wspólnie popracujemy nad odzyskaniem Twojego głosu.
Rezerwacja wizyty:
https://psycholog-tsr.pl/
📞 505 225 007
📩 kontakt@psycholog-tsr.pl
📍 Gdańsk Osowa, Ateny 8