30/12/2025
Wszyscy mówili, że 2025 rok to był rok pełen zakończeń i strat…
I rzeczywiście tak było…
mimo wszystko znalazłam czas na:
1. Pożegnałam i opłakałam to co martwe i marnowało mój czas.
Złamane serce to dziwny uzdrowiciel dusz. Pozwala zrobić krok w tył i zwrócić się do siebie, do zauważenia tego, co dla mnie dobre, odżywcze i dające radość od tego co ciężkie, drenujące i wyczerpujące. To była smutna i bolesna lekcja powrotu do siebie jednak niezwykle cenna.
2. Rozwój osobisty – książki, które przeczytałam, czytam i do których wracam.
Coś na odprężenie? Wiedza o człowieku, połączenie jego anatomii i biologii z psychiką. To jest to, co mnie ciekawi i relaksuje jednocześnie to właśnie pogłębianie wiedzy poprzez czytanie.
3. Czas na relaks. Filiżanka kawy i chwila dla siebie.
Kawa zawsze kojarzyła mi się z chwilą zatrzymania. Może dlatego, że ze moja babcia zawsze siadała do kawy i ciasta w sobotę, jak wszystko posprzątała. To była taka namiastka luksusu.
Dziś robię prawie to samo, siadam i odpoczywam popijając kawę,ale jak przystało na perfekcjonistkę na odwyku check lista nie musi być odhaczona :D i to chyba jest najfajniejsze