23/05/2026
A wy jakie macie doświadczenie ?
Dlaczego ciało nie odpuszcza, mimo że bardzo chcesz?
Coraz częściej widzę .
W gabinecie.
U siebie też.
Że my często jesteśmy już tak przebodźcowani, tak napięci, tak przyzwyczajeni do funkcjonowania „na siłę”, że przestajemy naprawdę czuć ciało.
I wtedy szukamy jeszcze mocniej.
Mocniejszego masażu.
Mocniejszego rozciągania.
Większego nacisku.
Większego zmęczenia.
Czegoś, co wreszcie „przebije się” przez to napięcie.
Prawda jest taka, że prowadzi to do jeszcze większego odcięcia.
Ciało niby puszcza, ale tak naprawdę po prostu mniej czujemy.
A przecież napięcie nie zawsze jest problemem samym w sobie. Czasem ono jest obroną.
Czasem ciało trzyma, bo przez długi czas nie miało warunków, żeby puścić.
I wtedy dokładanie kolejnego mocnego bodźca może nie być tym, czego ono potrzebuje.
Bardzo często potrzebne jest coś zupełnie odwrotnego.
Cisza.
Spokój.
Delikatny dotyk.
Poczucie bezpieczeństwa.
Przestrzeń , w której ciało nie musi się bronić.
Bo ciało nie odpuszcza dlatego, że je do tego zmusimy.
Ono odpuszcza wtedy, kiedy poczuje, że może.
Samo rozmasowanie napiętych mięśni często dotyka tylko powierzchni.
A pod spodem jest dużo więcej.
Historia. Stres. Przeciążenie. Brak odpoczynku. Brak ciszy. Życie w gotowości. Czasem coś, czego nawet nie umiemy jeszcze nazwać.
Najgłębsze zmiany nie przychodzą przez siłę.
Przychodzą wtedy, kiedy przestajemy ciało poganiać, zaczynamy go słuchać i dajemy przestrzeń .
Właśnie w takim miejscu spotyka się to, co obserwuję w gabinecie, w pracy terapią czaszkowo-krzyżową.
A Ty jakie masz doświadczenia ?
Pozdrawiam
Monika