26/05/2026
"Jestem przekonana, a moje życiowe (i kliniczne) doświadczenie to potwierdza, że tak zwane "dobre matki" nie występują w przyrodzie. Jest to konstrukt intelektualny, który służy do trzymania matek w szachu. Która z nas od czasu do czasu nie czuje się "matką niedobrą"?
Dobre matki nie istnieją. Istnieją natomiast matki zwyczajne i wystarczające, czyli te, które przez większość czasu starają się rozumieć swoje dzieci i być dla nich emocjonalnie dostępne - zainteresowane tym, co się z tymi dziećmi dzieje i mające pojemność na ich emocje.
Warto jednak dodać, że matką nie jesteś, tylko się nią stajesz, a w dodatku co jakiś czas przepoczwarzasz się: inną matką jesteś dla pierwszego dziecka, inną dla drugiego, inną dla córki, inną dla syna, inną dla niemowlęcia, inną dla nastolatka czy dla dorosłej córki.
Patrzę na macierzyństwo jak na relację, a nie jak na (napisaną przez kogoś) rolę. Można tę relację budować na wiele różnych sposobów, bo w Sèvres pod Paryżem nie istnieje wzorzec matki idealnej."
Justyna Dąbrowska, fot Jade Beal