Gabinet psychoterapii Magdalena Walentynowicz

Gabinet psychoterapii Magdalena Walentynowicz Psychoterapia Gdynia

26/05/2026

"Jestem przekonana, a moje życiowe (i kliniczne) doświadczenie to potwierdza, że tak zwane "dobre matki" nie występują w przyrodzie. Jest to konstrukt intelektualny, który służy do trzymania matek w szachu. Która z nas od czasu do czasu nie czuje się "matką niedobrą"?
Dobre matki nie istnieją. Istnieją natomiast matki zwyczajne i wystarczające, czyli te, które przez większość czasu starają się rozumieć swoje dzieci i być dla nich emocjonalnie dostępne - zainteresowane tym, co się z tymi dziećmi dzieje i mające pojemność na ich emocje.
Warto jednak dodać, że matką nie jesteś, tylko się nią stajesz, a w dodatku co jakiś czas przepoczwarzasz się: inną matką jesteś dla pierwszego dziecka, inną dla drugiego, inną dla córki, inną dla syna, inną dla niemowlęcia, inną dla nastolatka czy dla dorosłej córki.
Patrzę na macierzyństwo jak na relację, a nie jak na (napisaną przez kogoś) rolę. Można tę relację budować na wiele różnych sposobów, bo w Sèvres pod Paryżem nie istnieje wzorzec matki idealnej."
Justyna Dąbrowska, fot Jade Beal

24/05/2026

- Stała czujność – bycie zawsze "dostępną"; mózg w ciągłym trybie gotowości.
- Regulowanie emocji dziecka przy jednoczesnym regulowaniu własnych.
- Mental load – niewidzialne zarządzanie życiem rodziny.
- Lęk o dziecko – zdrowotny, rozwojowy, społeczny.
- Koordynowanie, planowanie, przypominanie – przedszkole, szkoła, zakupy, ubrania, wizyty. Podejmowanie dziesiątek drobnych decyzji dziennie.
- Poczucie braku wsparcia – np. rodzina daleko, partner pracuje, sąsiedzi to obcy ludzie.
- Presja społeczna – być dobrą matką, wyglądać, pracować, rozwijać się...
- Samotność w roli – poczucie bycia główną odpowiedzialną.

Czy ta lista jest także o was? A co was nie dotyczy?
Czy od "zmęczenia matki" można odpocząć w jeden weekend?

👉 "Jak dawać radę, gdy dziecko nie daje rady" – książka, która pokazuje drogę do emocjonalnej równowagi. Książkę znajdziecie na natuli.pl.

16/05/2026

,,Pełne miłości spojrzenie drugiej osoby, dostrzegającej w tobie potencjał, którego ty sam dotąd nie zauważałeś albo przyjmowałeś z wahaniem, stymuluje rozwój. Jeśli tak to ująć, miłość jest nie tyle ślepa, co często raczej jasnowidząca. Miłość mówi o tym, co będzie, i w tym sensie pomaga nam ujrzeć to, czego jeszcze nie ma (ale niewiele brakuje). Dostrzegasz w partnerce pewne rzeczy, a dzięki twojej perspektywie ona także uczy się je widzieć. Ona odkrywa twoje zakamarki, o których nawet ci się nie śniło. W ten sposób ukochana osoba przy tobie staje się „bardziej" sobą. Twój partner się rozwija i zmienia, podobnie jak ty. Przekraczasz siebie, możesz więcej, chcesz więcej i jesteś czymś więcej. Ciepła relacja miłosna sprawia, że się rozwijasz."

Lieven Migerode, "Kocham Cię i Cię widzę. Przewodnik po miłości", Warszawa 2023, str. 66, przełożyła Olga Niziołek
fot Jon Tyson

25/04/2026

To zdumiewające, że możemy mieć obsesję na punkcie wyglądu naszego ciała, a jednocześnie nie mieć z nim żadnego kontaktu. Dotyczy to również naszego stosunku do cielesności innych ludzi. Jako społeczeństwo jesteśmy zaabsorbowani wyglądem otaczających nas rzeczy, a w szczególności wyglądem naszego ciała. Cielesność traktuje się jako zachętę do zakupu najprzeróżniejszych towarów, od samochodów, przez smartfony, po piwo. Dlaczego tak jest? Ponieważ reklamodawcy wykorzystują to, że silnie utożsamiamy się z konkretnym wyobrażeniem ciała w konkretnym okresie życia. Wizerunki przystojnych mężczyzn i uwodzicielskich kobiet rozbudzają w umysłach odbiorców marzenia o idealnym wyglądzie, który ma im dać poczucie, że są wyjątkowi, lepsi, młodsi albo szczęśliwi. Takie zaabsorbowanie własną powierzchownością w dużej mierze wynika z głęboko zakorzenionej niepewności co do naszego ciała.

Jon Kabat-Zinn „Życie, piękna katastrofa”. Wydawnictwo: Czarna Owca. Tłum.: Roman Skrzypczak.

fot Dmitriy Sarychev

18/04/2026

“W niektórych rodzinach obowiązuje moralność oparta na przekonaniu, że żałoba i inne formy troski o Ja czy pocieszania Ja są egoistyczne, są po prostu użalaniem się nad sobą – jak gdyby tego rodzaju odczucia były z zasady godne pogardy. Takie wywoływanie poczucia winy i napominanie dziecka, aby przestało płakać i wzięło się w garść, kształtują potrzebę ukrywania wszystkich czułych obszarów Ja i powodują, że dziecko zaczyna stopniowo ich nienawidzić po zidentyfikowaniu się z krytycznym rodzicem. Wielu moich depresyjnych pacjentów było wyzywanych przez bliskich za każdym razem, gdy nie byli w stanie zapanować nad swoimi naturalnymi, regresyjnymi reakcjami na problemy pojawiające się w rodzinie. Kiedy już jako dorośli przeżywali smutek, sami poniżali się psychicznie w podobny sposób.”

Nancy McWilliams, Psychoterapia Psychoanalityczna
fot Taylor Deas-Melesh

16/04/2026
11/04/2026

Ciało jest jak swoisty barometr. Dostarcza nam zawsze ważne dla naszego życia informacje – tłumaczy psychoterapeuta.

02/04/2026

Żałoba ma wymiar społeczny.
Kiedy przeżywasz żałobę, możesz dostrzec, jak silnie i czasami boleśnie odbija się to na relacjach z innymi. Kilka osób będzie czuło się niekomfortowo w twojej obecności, bo nie wie co powiedzieć i jak się zachować. Dużo osób będzie ci udzielało porad, co teraz powinnaś zrobić, mimo że nie prosiłaś ich o swoje zdanie.
Usłyszysz wiele zdań, przez które ludzie usilnie będą próbowali znaleźć chociaż odrobinę czegoś pozytywnego w twojej sytuacji. „Przynajmniej teraz już nie musi cierpieć.” „Było takie małe, że jeszcze nie było prawdziwym dzieckiem.” „Jesteś młoda, możesz znaleźć innego partnera.” Mało kto będzie w stanie po prostu uznać, że to, czego doświadczyłaś, jest straszne. Kropka. Bez próby pocieszenia cię.
Większość ludzi odczuwa dyskomfort w konfrontacji z bólem innych. Bycie świadkiem cierpienia, szczególnie w kontekście straty, wywołuje bezradność. Jeśli ktoś nas próbuje pocieszać, wynika to najczęściej z własnego i lęku i bezradności tej osoby.
Śmierć jest realna i dotyczy nas wszystkich.
Strata osoby bliskiej może spowodować, że pierwszy raz w życiu zdamy sobie sprawy z tego, jak kruche jest życie. Prawdziwa konfrontacja ze skończonością może zaprowadzić nas nawet do wniosku, że dotyczy ona całego naszego świata. Jeżeli zmarła osoba, którą kocham, to mogą też umrzeć inni, których kocham. Mogę umrzeć ja.
Kiedy zdajemy sobie sprawy z tego, że nasz czas jest ograniczony, wtedy pojawia się pytanie: Jak żyć? Jak wykorzystać ten krótki, cenny czas na tej ziemi w sposób, który nas spełni? Dla wielu osób właśnie doświadczenie żałoby może być punktem zwrotnym w życiu, który doprowadzi nas do nowej definicji własnych priorytetów i wartości.
Żałoba to proces, który Cię zmienia.
Już nigdy nie będzie tak, jak było.
Ale znowu może być dobrze.
Tylko inaczej.

Anja Franczak, fot Mikołaj Starzyński

01/04/2026

„Wiemy, ze objawy paniki utrzymują się głównie dlatego, że dana osoba zaczyna bać się płynących z ciała wrażeń związanych z atakami paniki. Sam atak może być wywołany czymś zupełnie irracjonalnym, o czym ten ktoś dobrze wie, ale strach przed przykrymi doznaniami eskaluje aż do stanu pełnej mobilizacji ciała. Stany związane z przerażeniem i traumą dobrze opisują takie wyrażenia jak „sztywny z przerażenia” czy „zmartwiały ze strachu” (gdy mdlejemy i martwiejemy), przedstawiajace ich wewnętrzne, podświadome podstawy. Doświadczenie strachu bierze się z prymitywnych reakcji na zagrożenie, gdy ucieczka jest z jakichś względów niemożliwa.
Ludzkie życie pozostanie zakładnikiem lęku, dopóki nie zmieni się to wewnętrzne poczucie. Ceną za ignorowanie lub zniekształcanie sygnałów płynących z ciała jest niemożność rozpoznania, co jest naprawdę groźne lub szkodliwe, a co bezpieczne bądź pożywne. Samoregulacja zależy więc od posiadania przyjacielskich relacji z własnym ciałem. Bez niej musisz polegać na regulacji zewnętrznej - lekach, alkoholu, narkotykach, ciągłym pocieszaniu się albo kompulsywnym wypełnianiu życzeń innych ludzi.”

Bessel van der Kolk: Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy. Przeł. Małgorzata Załoga
Str. 127

fot Kelly Sikkema

30/03/2026

"Kiedy ludzie dzielą się emocjami, czują się lepiej, są mniej zestresowani i odczuwają mniejszy niepokój. Jeśli chce pani się z kimś związać na całe życie, to właśnie bliskość emocjonalna będzie was łączyć długo po tym, jak przeminie bliskość fizyczna."

Catherine Gildiner , "Dzień dobry, potworku. Historie z terapii, które inspirują do walki o samego siebie" |(tłum. Aleksandra Żak)
fot. Petra Nesti

30/03/2026

𝗦𝗮̨ 𝗽𝘆𝘁𝗮𝗻𝗶𝗮, 𝗻𝗮 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗲 𝗻𝗶𝗲 𝗺𝗮 𝗼𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶.
𝗔𝗹𝗲 𝗻𝗶𝗲 𝗺𝘂𝘀𝗶𝘀𝘇 𝘇𝗮𝗱𝗮𝘄𝗮𝗰́ 𝗶𝗰𝗵 𝘄 𝗰𝗶𝘀𝘇𝘆.

Żałoba po śmierci samobójczej to często:
– poczucie winy
– pytania bez odpowiedzi
– samotność

Nie musisz mierzyć się z tym samodzielnie.

💚 Zapraszamy do grupy wsparcia w Centrum eMOCja

📅 1.04.2026
📍ul. Ugory 9 Gdańsk
🕕 17.00

Spotkania są bezpłatne


Adres

Abrahama 41/8
Gdynia
81-366

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet psychoterapii Magdalena Walentynowicz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet psychoterapii Magdalena Walentynowicz:

Udostępnij

Kategoria