Psychoterapia na Wzgórzu

Psychoterapia na Wzgórzu "Na Wzgórzu" - Ośrodek Psychoterapii Uzależnień w Gdyni

26/11/2025

Obecnie wiemy, że psychoterapia powoduje zmiany w mózgu. Profesor Nancy Andersen, była redaktorka naczelna „American Journal of Psychiatry”, napisała kiedyś, że psychoterapia, czasem dyskryminowana jako pustosłowie, jest tak samo biologiczna jak leczenie farmakologiczne. Dla mnie takie rozumienie psychoterapii jest czymś odświeżającym i odkrywczym. Choć już właściwie Zygmunt Freud w „Projekcie naukowej psychologii” – który za jego życia przeszedł bez rozgłosu – podkreślał, że terapia mówieniem powoduje zmiany połączeń neuronalnych. W tamtych czasach było to jednak zbyt rewolucyjne myślenie.

Ale dziś wiemy, że tak jest rzeczywiście. Chociażby Eric Kandel – laureat nagrody Nobla – udowodnił, że proces uczenia się powoduje zmiany połączeń synaptycznych, a przecież psychoterapię możemy rozumieć jako uczenie się nowych strategii radzenia sobie z problemem, uczenie się czegoś nowego w relacji z drugim człowiekiem, przepracowywanie pewnych trudnych emocji z przeszłości. Wiele badań wykazało, że w trakcie psychoterapii dochodzi do zmian metabolizmu czy przepływu krwi w niektórych regionach mózgu, zmian analogicznych do takich, które pojawiają się pod wpływem leczenia farmakologicznego.

📍 Łukasz Kwiatek w rozmowie z psychiatrką prof. Dominiką Dudek w specjalnym wydaniu Tygodnika Powszechnego „Moc umysłu” (6/2025)
📸 Unsplash/ Bioscience Image Library by Fayette Reynolds

24/11/2025

📌Terapia niskopłatna dla studentów‼️
➡️ Okres studiów to czas intensywnego rozwoju, ale również wielu wyzwań. W natłoku obowiązków akademickich, presji związanej z przyszłością czy zmianami w życiu osobistym łatwo zapomnieć o własnym dobrostanie psychicznym.

📌Dlatego w Ośrodku ZMIANA w Gdańsku Wrzeszczu przygotowaliśmy specjalną propozycję wsparcia psychologicznego i psychoterapeutycznego dla studentów, aby ułatwić dostęp do profesjonalnego wsparcia każdemu, kto go potrzebuje.💚

Jeśli jesteś studentem i doświadczasz:
➡️ presji,
➡️ przeciążenia stresem
➡️ lęku o przyszłość
➡️ trudności w relacjach
➡️ poczucia zagubienia

Jeśli czujesz, że coś Cię przerasta, przytłacza Cię wielość zadań w Twoim życiu, pamiętaj: to w porządku poprosić o pomoc‼️

Dlaczego warto skorzystać ze wsparcia?

Terapia pozwala lepiej zrozumieć siebie, wypracować zdrowe strategie radzenia sobie oraz wrócić do równowagi emocjonalnej. To inwestycja w swoje zdrowie – ale też w przyszłość, relacje i rozwój osobisty.

W ramach wsparcia proponujemy do 15 konsultacji dla osoby po 140 zł. Propozycja dla studentów!
Jeśli chcesz umówić się na konsultację
➡️zadzwoń ☎️882 272 262 lub ➡️ napisz 🖥️ osrodek@zmiana.org

Konsultacje odbywają się w Ośrodku Zmiana w Gdańsku Wrzeszczu ul. Klonowa 4d/4
ZAPRASZAMY

23/11/2025

CO LECZY A CO NIE? (nie tylko w psychoanalizie)

Psychoanaliza to dyscyplina kliniczna, której dorobek teoretycznych i praktyczny wykorzystywany jest w różnych podejściach terapeutycznych. Jej specyfika polega na tym, że jest ona zarówno teorią funkcjonowania i rozwoju osobowości, jak i metodą badania umysłu oraz formą terapii.

Pacjenci często wspominają, że na sesjach psychoanalitycznych analityk mówi coś, co nie jest w pełni tym, o czym pacjenci myślą, ale mimo to, jakoś pomaga im to w uporządkowaniu i odzyskaniu jasności myśli. Często pacjenci dziwią się, że sesja zaczyna się czymś - wydawałoby się - mało znaczącym a wychodzi z tego coś, co ma istotne, terapeutyczne znaczenie, które wcześniej było nieuświadomione.

Tylko, że terapia to nie tylko działanie czynników leczących ale też opory, regresy, załamania, niepowodzenia i kryzysy, które mają miejsce NIEZALEŻNIE od stosowanych metod i podejść.

"Moje doświadczenia nasuwają wniosek, że praca z nawet bardzo trudnymi pacjentami jest możliwa i potencjalnie będzie przynosić dobre rezultaty, jeżeli tylko uda się przez dłuższy czas utrzymać taki rodzaj kontaktu, w którym można POZNAWAĆ oraz OMAWIAĆ impas i kryzys. Jeśli zaś z powodu destrukcyjnych działań pacjenta lub trudności w zrozumieniu kryzysu ze strony analityka albo z powodu czynników zewnętrznych czy też ze względu na złożoną konfigurację wszystkich tych elementów nie udaje się zrozumieć impasu, to terapia może się zakończyć niepowodzeniem. (Hańbowski, 2020, s.24)

Już Freud (1920/2005) twierdził, że nawet w stanach odległych od rzeczywistości w zakamarkach umysłu pozostaje w ukryciu osoba normalna, która jak obojętny obserwator przygląda się zgiełkowi choroby.
A Bion udowodnił, że aby przywrócić lub uruchomić zadowalające funkcjonowanie jednostki, niezbędne jest nawiązanie kontaktu z jej zdrową częścią.

Jeśli terapeuta będzie miał tendencję do spostrzegania możliwości pacjenta jedynie przez pryzmat podsystemu tworzonego przez objawy chorobowe, to zostanie narażony na ryzyko zawarcia sojuszu terapeutycznego z właśnie tą spośród różnych części psychiki pacjenta, co unicestwi pozostałe.

Innymi słowy ważne jest aby terapeuta potrafił odróżniać te siły w pacjencie oraz ich dynamikę i podążał za "jasną stroną mocy". Trudności w terapii są nieuniknione a to, jak poradzi sobie z nimi dana para terapeutyczna ma ogromny wpływ na ich dalsze losy i powodzenie całego procesu.

ŹRÓDŁA

Literatura:

Freud, S. (1920/2005). Zarys psychoanalizy. W: S. Freud, Poza zasadą przyjemności. Przeł. J. Prokopiuk. Warszawa: PWN.

Hańbowski, W. (2020). W cieniu zmarłego obiektu i inne studia przypadków. Warszawa: ISPHS.

Obraz:

Seria "Blown Away" Sculpture by Penny Hardy




14/11/2025
02/11/2025

🕯️ Widma w nas. Psychoanalityczna refleksja na czas Wszystkich Świętych

Listopad to czas, w którym żywi pochylają się nad zmarłymi.
W okresie, gdy wspominamy zmarłych, psychoanaliza przypomina, że relacja ze śmiercią nie ogranicza się do żałoby po utraconych osobach.

Nicolas Abraham i Maria Török w klasycznym tekście “The Lost Object—Me” opisali zjawisko krypty – psychicznego grobowca, w którym zostaje złożone to, czego nie można było opłakać ani wypowiedzieć.

Nie każda strata staje się przedmiotem żałoby. Czasem pewne doświadczenie – miłość, wina, sekret rodzinny, trauma – zostaje zatrzymane w psychice w formie inkorporacji, nie zaś introjekcji. Nie zostaje przetworzone symbolicznie, lecz zamknięte w ukrytej przestrzeni psychicznej. Tak rodzi się fantom: nieświadomy gość, który nawiedza podmiot, domagając się posłuchu i uznania.
Abraham i Török zauważyli, że „fantomy” mogą przechodzić przez pokolenia – nie jako wspomnienia, lecz jako luki w przekazie, milczenia, objawy, nieuzasadnione lęki. Analiza w takim ujęciu nie polega więc jedynie na interpretacji treści nieświadomych, lecz na próbie otwarcia krypty, rozpoznania sekretu, który w niej spoczywa.

Z tej perspektywy święta listopadowe są nie tylko czasem pamięci o zmarłych, ale także chwilą, w której możemy wsłuchać się w to, co w nas pozostaje martwe, zamrożone, nienazwane. W takim ujęciu stają się przestrzenią spotkania — z tym, co powraca, by zostać wysłuchane. To, co „nawiedza”, nie zawsze chce straszyć — czasem pragnie być wreszcie rozpoznane i opłakane.

📖 Więcej o tej koncepcji można przeczytać w artykule:
Nicolas Abraham & Maria Török (1984). “The Lost Object—Me: Notes on Identification within the Crypt.” Psychoanalytic Inquiry, 4(2), 221–242.
Pełny tekst dostępny w bazie PEP Web → link w komentarzu

Grafika: „Wejście na cmentarz” Caspar David Friedrich

21/10/2025

W lipcu po raz pierwszy usłyszałam głos Ewy Woydyłło w sprawie psychoterapii na festiwalu "Góry Literatury". Teraz Internet jest zalany filmikami z Jej udziałem i różnymi wypowiedziami na temat terapii.

To jak mówimy o terapii, tworzy społeczne znaczenia. Może nieść albo kaganek wiedzy albo kaganek ściemy. Dla mnie głos p. Woydyłło może wnieść wiele zamętu. Dlaczego? Poniżej mój głos jako terapeutki Gestalt.

🔹 Woydyłło mówi o „rozsądku” i „działaniu” w życiu, do czego zasadniczo ma prowadzić terapia.
Ale współczesna terapia (zwłaszcza relacyjna tak jak Gestalt) nie jest naprawianiem ludzi i ich żyć.
To raczej spotkanie z tym, co boli i z tym, co żywe.
Najczęściej właśnie bez natychmiastowego działania.
Ale w autentycznej obecności drugiego człowieka. Właśnie po to, by w swoim tempie dojść do tego czego się chce. Pchanie do działania nie ma nic wspólnego z autonomicznym wyborem.

🔹 W pracy z traumą czy przewlekłym wstydem działanie często przychodzi dopiero wtedy, gdy ciało poczuje się bezpieczne.
A to wymaga czasu, powtarzalności i relacji.
Niekiedy baaardzo długiego czasu.
Dotykanie traumy utrwala traumę? Kompletnie się z tym nie zgadzam. Ale... jeżeli to doświadczenie nie jest integrowane wspólnie z terapeutą to faktycznie nie zmienia się nic. Jak Perls powtarzał, samo gadanie dla gadania nic nie znaczy.

🔹 Kiedy ktoś mówi o „modzie na terapię”, pomija kontekst kulturowy i to, że dopiero uczymy się prosić o pomoc.
Że wiele osób właśnie dopiero teraz przełamuje wstyd, lęk i przekonanie, że „powinno się dawać radę”.

🔹 Terapia nie zawsze prowadzi do spektakularnych decyzji.
Czasem uczy tylko wytrzymać własne emocje. W trosce o siebie i innych. I to dopiero jest mega zmiana!

🔹 Zgadzam się z Woydyłło w jednym:
dobry terapeuta nie buduje zależności, tylko uczy, jak żyć bez terapeuty.
Ale zanim to się stanie, potrzebna jest bezpieczna relacja, w której człowiek może w ogóle nauczyć się być z drugim.

Długoterminowa terapia nie jest słabością.
Czasem to właśnie w niej człowiek po raz pierwszy doświadcza, że może istnieć bliskość bez zagrożenia.
Psychoterapia to nie moda.
To język, którego jako kultura długo nie mieliśmy. I mówienie obecnie, że terapie są za długie, terapeuci uzależniający a klienci chodzą na terapię, bo jest taka moda jest baaardzo dużym uogólnieniem.

Ciekawe, co Ty sądzisz na ten temat?

Zapraszam też na mój profil na Instagramie: https://www.instagram.com/psychoterapia_bez_sciemy/

18/10/2025

„Złożoność świata, jak tajemnicze ciało matki, wymaga ciągłego badania, tolerowania niepewności i frustracji, wytrzymywania własnej zawiści w obliczu różnorodności czy nieosiągalnych dla jednostki możliwości. A to oznacza psychiczny wysiłek bez końca. Jak w każdym konflikcie – jedna ze stron może przezwyciężyć szalę. Czy weźmie w nas górę zachwyt czy lęk? Od tego zależą losy nasze i świata. Gdy przeważy poczucie, iż tajemnicza złożoność jest nieznośna, a kontakt z nią wywołuje jedynie ból – może wydarzyć się to, co opisuje Bell w swoim artykule ,Świat jaki jest a świat jaki chciałbym, żeby był’: współczesne refleksje nad Freudowskimi >Uwagami na temat dwóch zasad funkcjonowania psychicznego

01/10/2025

,,MYŚL RODZI SIĘ Z FRUSTRACJI ..."

BION pisze, że myśl rodzi się z frustracji. Noworodek, który musi się zmierzyć z chwilową niedostępnością piersi, ma do wyboru dwie opcje: nie dostrzegać jej braku lub zmodyfikować tę percepcję. Drugie rozwiązanie daje się wdrożyć pod warunkiem, że dziecko potrafi znosić frustrację. Zdaniem Biona myśl to rezultat połączenia idei i negatywnego doświadczenia. Jeśli dziecku brak tolerancji na frustrację, wówczas to, co mogło stać się myślą, przekształca się w zły obiekt, który trzeba wydalić. Unikanie rzeczywistości zostaje zapośredniczone przez niszczące ataki na świadomość treści pochodzących z rzeczywistości psychicznej. Miejsce negatywnego urzeczywistnienia (nieobecna pierś) zajmuje utwierdzająca wszechmoc. W efekcie zanika umiejętność odróżniania prawdy od fałszu.
Wg Biona niezdolność pacjenta psychotycznego do uczenia się na podstawie doświadczenia emocjonalnego bierze się stąd, że jego matka miała trudności z zaakceptowaniem i zrozumieniem identyfikacji projekcyjnych dziecka, które działały na poziomie realistycznym - czyli przekazywały oczekującą na zrozumienie rzeczywistość emocjonalną. Ich celem jest wzbudzenie w matce dokładnie takiego samego odczucia, jakiego noworodek nie umie tolerować. Gdy matczyny umysł nie odpowiada, sam noworodek ze swą elementarną świadomością musi przejąć od nieudolnej matki zadanie dla niego niewykonalne. Tym samym pacjent psychotyczny zostaje skazany na taką samą niemoc, jaką przejawia obiekt matczyny".

W. Bion ,,Po namyśle" (Rozdział 8).

Pozdrawiam serdecznie Anna Kulikowska ☺️

09/09/2025

Swoisty przewodnik po dysocjacji proponuje nam Katarzyna Czerwonka w swoim tekście: "Dysocjacja - zdysocjowane zjawisko?" str. 22-26
Wszystko, co powinniśmy wiedzieć o dysocjacji i o podejściu do tego zjawiska w terapii zawiera się w tym artykule.

Kluczowy cytat:
"...dysocjacja jest podstawowym mechanizmem obronnym, który pozwala przetrwać w momencie zagrożenia. Podstawowy problem polega jednak na tym, iż w dorosłym życiu nie ulega dezaktywacji, w wielu aspektach pojawia się stan nieadekwatnej, wyuczonej bezradności. Uruchamia się w momentach, kiedy nie ma realnego zagrożenia, a jedynie pojawiają się bodźce, które w jakiś sposób mogą przypominać przeszłe doświadczenia"

Może stan odurzenia mógłby być rozpatrywany jako forma dysocjowania (które definicyjnie jest oddzieleniem) "na zawołanie"?
Czegoś nie widzę, nie czuję, nie doświadczam.
Co Państwo na to?

https://touib.pl/kwartalnik/nr-1-2-2025/

08/09/2025

"Do niedawna było tak, że (…) to co nieświadome, było efektem wyparcia, a wyparcie było wynikiem istnienia bardzo wyraźnych, ścisłych norm moralnych, społecznych, obyczajowych, religijnych i te normy nakazywały: ukrywaj. Co nieświadome, musiało się gdzieś tam schować, ukryć. A współcześnie niewiele się wypiera. Współcześnie jest tak, że wspomnienia, emocje, traumy, one są wystawione na widok publiczny, na Instagramie, w TikToku, w reality show. Nieświadomość nie działa już w oparciu o zakaz, bardziej jest stanem przeciążenia, nadmiaru. Społeczeństwo nie mówi: nie wolno, raczej mówi: pokazuj, bądź sobą, wyrażaj się. Właściwie taki nakaz staje się nową formą kontroli. (…)
Umysł współczesny za bardzo nie ma się gdzie schować, bo wszystko jest ciągle widoczne, wszystko jest ciągle bodźcowane, pobudzane, komentowane, wyświetlane. Paradoksalnie to co najbardziej osobiste do niedawna -traumy, lęki - to wszystko staje się częścią produkcji kulturowej, aż do 'brandingu cierpienia'. Ten nadmiar to nie jest świadomość, wręcz przeciwnie – to jest nadmiar ekspresji, który staje się pewną zasłoną dla umysłu. Nieświadomość już nie jest tym, co jest ukrywane. Jest to raczej to, co jest nieprzetworzone, a nieprzetworzone jest dlatego, że jest tego za dużo. Kiedy ktoś np. na Instagramie publikuje jakąś historię o depresji, o stracie, o lęku, to nie znaczy, że to przepracowuje (…). Może być wręcz przeciwnie – to może być nawet uciekanie od głębszego przeżywania w ramach zaspokajania kulturowych oczekiwań ekspresji, takich oczekiwań: no pokaż, nie chowaj tego. Zamiast wyparcia mamy w takim razie rozproszenie, zamiast rzeczy zakazywanych, mamy nadmiar obrazów, treści, emocji, różnych stanów afektywnych, którymi jesteśmy zalewani bez możliwości ich przetworzenia. Nie tyle ukrywamy treści psychologiczne, co nie możemy przetworzyć ich nadmiaru, nie możemy ich zintegrować."

Żródło: „Czy my się znamy?” podcast Rafała Pniewskiego, odc. „Scrolling: O nowej formie percepcji i nadmiarze, który nas pochłania”, data publikacji 17.04.2025

fot Nathan Dumlao

Adres

Ulica Górna 6/1
Gdynia
81-438

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 20:00
Wtorek 08:00 - 20:00
Środa 08:00 - 20:00
Czwartek 08:00 - 20:00
Piątek 08:00 - 20:00

Telefon

+48501335505

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychoterapia na Wzgórzu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychoterapia na Wzgórzu:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria