Gabinet psychologiczny Ewa Wojtych, Gdynia

Gabinet psychologiczny Ewa Wojtych, Gdynia Profil Gabinetu psychologicznego Ewy Wojtych. http://wojtych.pl Dzieci. Rodzice. Trudne sytuacje.

O samotności trzeba rozmawiać, ponieważ w zastraszająco szybkim tempie staje się ona plagą naszych czasów. Samotność byw...
19/02/2026

O samotności trzeba rozmawiać, ponieważ w zastraszająco szybkim tempie staje się ona plagą naszych czasów. Samotność bywa cichym, podstępnym zabójcą radości życia.

Czasami trudno jest wyciągnąć dłoń do drugiej osoby, trudno poprosić o pomoc, bo nie potrafimy się do samotności przyznać. Samotność bywa powodem do zawstydzenia własną osobą, własną kanciastością, nieprzystawalnością, nieadekwatnością.

Świat innych ludzi zdaje się inny, może bardziej atrakcyjny, niedostępny, zamglony, rozmyty… A przecież - samotność jest stanem uniwersalnym. Paradoksalnie samotność jest wspólnym doświadczeniem ludzi myślących.

Może nazbyt często sugerujemy się pozorami, instagramowymi obrazkami, a czasem własnymi nieprawdziwymi wyobrażeniami na temat życia towarzyskiego innych ludzi. Gdy otwieramy szeroko oczy, gdy wyciągamy dłoń, mamy szansę zobaczyć, że tam obok jest ktoś - ktoś inny, ale i taki sam, jak my. Może również samotny…

A tak o samotności pisze Leśmian:

„Wiatr wie jak trzeba nacichać...
Za oknem — mrok się kołysze.
Nie widać świata, nie słychać,
Lecz ja coś widzę i słyszę...

Ktoś z płaczem ku mnie z dna losu
Bezradną wyciąga rękę!
Nie znam obcego mi głosu,
Ale znam dobrze tę mękę!

Zaklina, błaga i woła,
Więc w mrok wybiegam na drogę
I nic nie widząc dokoła,
Zrozumieć siebie nie mogę!

W brzozie mgła sępi się wiotka.
Sen pusty!... Wracam do domu...
Nie! Nikt się z nikim nie spotka!
Nikt nie pomoże nikomu!”

Nie tylko motylkiJeśli kochałaś, jeśli naprawdę kochałaś, to nie na darmo. Twoja miłość, nawet ta zakończona, nawet ta b...
13/02/2026

Nie tylko motylki

Jeśli kochałaś, jeśli naprawdę kochałaś, to nie na darmo. Twoja miłość, nawet ta zakończona, nawet ta bolesna, nawet ta odrzucona, zostaje z Tobą na zawsze.

Kiedy kochamy, mamy nadzieję, że coś z tej naszej miłości zostawiamy w sercu świata czy w sercu drugiego człowieka - jakiś ślad, jakiś złoty pył.

Niekiedy zapominamy, że jest też odwrotnie, że nasza miłość pozostawia ślad w nas samych. Przetacza się po nas niczym błękitna kula, na zawsze zmieniając to, kim jesteśmy. Bezpardonowo i twardo, lub delikatnie i miękko obija się po naszym miękkim wnętrzu, zostawiając tam swój ślad.

To ślad naszej miłości w nas. Stąpajmy delikatnie. Kochajmy …

Miłość to okno otwarte na świat…Większość z nas, którzy kogoś kochają, na jakimś etapie związku mierzy się z kwestią: gd...
29/01/2026

Miłość to okno otwarte na świat…

Większość z nas, którzy kogoś kochają, na jakimś etapie związku mierzy się z kwestią: gdzie jest moje Ja, gdzie jest twoje Ty, a gdzie jest nasze My. Znalezienie odpowiedniego dystansu, troszczenie się o siebie i jednoczesne troszczenie się o drugą osobę i o relację, czyli o to wszystko, co jest przestrzenią pomiędzy nami, bywa największym wyzwaniem, z jakim się mocujemy, kochając.

Dotyczy to nie tylko par i miłości erotycznej, ale i miłości rodzicielskiej, i miłości wobec innych osób, a może nawet - bardziej ogólnie - istot.

Z tymi, którzy kochają, ku refleksji, dzielę się dzisiaj fragmentem z książki, którą właśnie czytam:

„Miłość to zjednoczenie z kimś lub czymś na zewnątrz, pod warunkiem zachowania własnej odrębności i integralności. Jest to uczucie współdzielenia czy też duchowej bliskości, które pozwala na pełne ujawnienie własnej aktywności wewnętrznej.

Przeżywanie miłości likwiduje potrzebę złudzeń. Nie ma potrzeby upiększania obrazu drugiej osoby czy też siebie samego, ponieważ realność współdzielenia i kochania pozwala na wyjście poza własne istnienie i jednocześnie na doświadczanie własnej osoby jako nośnika siły, która stanowi akt miłości. Istotna jest jakość kochania, nie zaś jego obiekt.

[…]

W akcie miłości stanowię jedność ze wszystkimi, a zarazem jestem sobą, niepowtarzalną, odrębną, ograniczoną, śmiertelną istotą ludzką. W istocie miłość się rodzi i odradza, mając swe źródło w różnicy między odrębnością i jednością”.

Erich Fromm „O nieposłuszeństwie i inne eseje”

„Ludzie w średnim wieku zwracają uwagę na pory roku i kwitnienie roślin zupełnie inaczej niż młodzi. Być może skupienie ...
20/01/2026

„Ludzie w średnim wieku zwracają uwagę na pory roku i kwitnienie roślin zupełnie inaczej niż młodzi. Być może skupienie na przyrodzie jako na teraźniejszości pełni funkcję ochronną, a być może to wszystko - życie - naprawdę staje się bardziej zajmujące - misterne i kruche”

Tych, którzy niekoniecznie lubią czy mają czas na grubaśne książki, może zaciekawić niewielka książeczka Katarzyny Sobczuk „Mała empiria”. Składa się ona z krótkich tekstów, które można czytać pojedynczo, ale które razem tworzą bardzo zgrabną mozaikę.

Co więcej, jeżeli nie mamy już dwudziestu czy trzydziestu lat, prawdopodobnie nie raz i nie dwa uśmiechniemy się porozumiewawczo sami do siebie, albo do autorki. Rozpoznamy bowiem wspólnotę doświadczenia, prawdę ukrytą w drobiazgach, a może raczej egzystencjalną prawdę wyłaniającą się z tych drobiazgów.

Pięknym językiem napisany tekst, który pomaga zrozumieć naszych rodziców i nas samych. Polecam!

„Lepiej zapalić świeczkę, niż przeklinać ciemność.”~Katherine Mansfield
07/01/2026

„Lepiej zapalić świeczkę, niż przeklinać ciemność.”
~Katherine Mansfield

Nie ma obywatelstwa, miejsca zamieszkania, ani narodowości. Nie ma wykształcenia, ponadprzeciętnej inteligencji ani spec...
30/12/2025

Nie ma obywatelstwa, miejsca zamieszkania, ani narodowości. Nie ma wykształcenia, ponadprzeciętnej inteligencji ani specjalnej wiedzy. Nie ma swojego kościoła, wyznania ani religii. Nie ma urody, klasy, ba - nie ma nawet płci.

Przyzwoitość.

Jest decyzją, jest wyborem, jest stylem podróżowania przez życie.

Życzę więc nam wszystkim pięknego stylu podróżowania przez kolejny rok (ach, to już 2026? 😉).

Dobrego czasu, wypoczynku, nadziei na lepszy rok, niechaj nadzieja wraz z mądrą łagodnością rodzą się w nas nie tylko od...
23/12/2025

Dobrego czasu, wypoczynku, nadziei na lepszy rok, niechaj nadzieja wraz z mądrą łagodnością rodzą się w nas nie tylko od święta!

Nikt z nas, oczywiście, nie pisał się na taką utratę kontroli. Zakładaliśmy konta, ściągaliśmy apki, mając ku temu dobre...
19/12/2025

Nikt z nas, oczywiście, nie pisał się na taką utratę kontroli.

Zakładaliśmy konta, ściągaliśmy apki, mając ku temu dobre powody, a potem odkrywaliśmy ponurą ironię tego, że zaczynamy zdradzać te same wartości, które nas kiedyś przyciągały do tych apek, profili, kont.

Zakładaliśmy konta w mediach społecznościowych po to, by nie tracić kontaktu z przyjaciółmi rozrzuconymi po świecie, by nie przegapić ważnych dla nas wieści, by podtrzymywać cenne relacje, a dziś odkrywamy, że nie jesteśmy w stanie utrzymać nieprzerwanej konwersacji z przyjacielem, który siedzi z nami przy jednym stole…

Co będzie dalej? Czy potrafimy się jeszcze po ludzku opamiętać, czy jest już na to za późno? Czy dokopiemy się w naszych wnętrzach do prawdziwych wartości, czy czeka nas samotność głębsza niż samotność Latarnika? I co właściwie możemy z tym zrobić?

Może choć jeden mały krok? Może w ramach gwiazdkowego prezentu dla samych siebie uda się nam wyłączyć telefon, a w zamian za to porozmawiać z sąsiadem, albo pójść bez telefonu na spacer, a może nawet wypożyczyć sobie z biblioteki książkę, taką zwykłą, papierową, która baterii nie wyczerpuje, ale przeciwnie - nasze baterie ładuje?

I tego właśnie nam wszystkim w tym przedświątecznym czasie życzę. 🎄

Ot, i cała filozofia życia dla nas od Horacego:„Czegóż ma żądać wieszcz od ApollinaW dniu poświęcenia mu chramu;O co się...
08/12/2025

Ot, i cała filozofia życia dla nas od Horacego:

„Czegóż ma żądać wieszcz od Apollina
W dniu poświęcenia mu chramu;
O co się modlić, kiedy czaszę wina
Wylawszy, ofiarę da mu?

Wzdy nie o żniwa ze sardyńskich włości
Nie o kalabryjskie trzody,
Ni złoto Indów i słoniowe kości,
Lub smugi, gdzie Liru wody

Cieką leniwo. Niech tam nożem krzywym
Obrzyna grona winnicy,
Kto się dziedzicem winnic zwie szczęśliwym;
Niech kupiec w złotej szklanicy

Łyka sok winny, co go za towary
Syryjskie dostał, i częściej
Niż trzykroć w roku atlanckie obszary
Opływa, a Bóg mu szczęści.

Dla mnie oliwki, sałata, ślaz lekki,
Wystarczą aż nadto, byle
Swej mi Apollo nie skąpił opieki
I chował w zdrowiu i sile.

Synu Latony, pozwól mi wesoło
Żyć na tej, co mam, chudobie,
Daj starość znośną i pogodne czoło
I lutnię o każdej dobie.”

Dom - co to znaczy? Czy to jakiś budynek, kilka pomieszczeń pod wspólnym dachem, przestrzeń, do której mamy jakieś prawo...
22/11/2025

Dom - co to znaczy? Czy to jakiś budynek, kilka pomieszczeń pod wspólnym dachem, przestrzeń, do której mamy jakieś prawo?

Chyba niezbyt często myślimy, czym jest dla nas dom… Kojarzy się nam zazwyczaj z jakimś miejscem, z którego wychodzimy i do którego wracamy. Z drzwiami, które otwieramy i zamykamy, kiedy chcemy. Z oknami, przez które spoglądamy na świat na zewnątrz. Z łóżkiem, stołem, kuchnią, miejscem na komputer…

A przecież tylko na pozór cegła, drewno, beton są niezniszczalne - w ostatnich latach coraz więcej mamy na to dowodów w doniesieniach z nieodległych od nas wojen. Widzimy w wiadomościach ściany straszące pustymi oczodołami niegdysiejszych okien. Widzimy dachy, które jak podziurawione parasole nie chronią już nikogo przed deszczem ani przed wiatrem. Widzimy zarwane schody, które nie prowadzą już do ciepłych sypialni, widzimy pokiereszowane drzwi, które nie strzegą przed obcym mroźnym powietrzem. Spotykamy uchodźców, którzy stracili swój dom. Niektórzy z nas wyobrażają sobie, co by się stało, gdyby to oni sami musieli uciekać w poszukiwaniu bezpieczeństwa. Trudno jest zostawić swój dom.

Ale dom to nie tylko to, co pomiędzy czterema ścianami. Dom - ten prawdziwy, najważniejszy - to coś, co się wydarza każdego dnia między najbliższymi ludźmi. Domy są różne. Dom to oczy, które naprawdę widzą partnera, przyjaciela, dzieci, żonę - lub ich nie widzą. To poczucie bezpieczeństwa, gdy pochyla się nad nami druga osoba - albo poczucie zagrożenia. To stopnie poznawania człowieka, z którym dzielimy życie - albo ignorowania go. Dom to otwarte lub zamknięte drzwi serca.

Można mieć swój własny dach, ale nie mieć dobrego domu.

Można nie mieć własnego dachu nad głową, a jednocześnie nadal mieć swój dobry dom, gdy jest obok nas człowiek, z którym budujemy coś dobrego.

Nawet opuszczając na zawsze cztery ściany mieszkania, nawet oglądając ruiny tego, co niegdyś było naszym mieszkaniem, nawet idąc przez obce kraje, nie będziemy nigdy bezdomni, jeśli jesteśmy w tej drodze z kimś, kto nas widzi i kogo my widzimy, z kim się czujemy bezpiecznie, ale i komu bezpieczeństwo dajemy, kto szeroko otwiera przed nami serce, ale i spotyka się z naszym otwartym sercem. Bo dom to jakość przestrzeni pomiędzy ludźmi, a nie pomiędzy nieczułymi ścianami.

Życzę nam dzisiaj dobrych, trwałych i mocnych domów, zbudowanych z życzliwości i przyjaźni, a (kto wie?) może i z miłości.

Z okazji Święta Niepodległości udostępniam ten stary post…
11/11/2025

Z okazji Święta Niepodległości udostępniam ten stary post…

Duma czy wstyd?

Co to znaczy, że jesteś Polakiem? Czy bycie Polakiem może być źródłem zadowolenia? Czy odczuwasz dumę z wielkich czynów osób, które również mówią po polsku albo z powodu pięknych kart historii czy wspaniałych osiągnięć państwa polskiego? Czujesz, że z tego powodu spływa i na Ciebie jakaś część chwały?

Jeżeli tak, to czy zarazem wstydzisz się, gdy ktoś, kto mówi po polsku zachowuje się nieetycznie, albo gdy myślisz o niechlubnych kartach historii czy o niegodziwościach dokonywanych przez państwo polskie? Czy czujesz z tego powodu dyskomfort, czy bierzesz za to odpowiedzialność?

Tożsamość to zarówno tożsamość indywidualna, jak i grupowa. Nasze poczucie tożsamości obejmuje nie tylko to kim jesteśmy jako pojedyncze osoby, ale i to, do jakich grup należymy. Dlatego często identyfikujemy się z tym, co w narodzie, grupie uznajemy za dobre, a odcinamy od tego, co złe.

Chętnie identyfikujemy się z osiągnięciami grupy, ponieważ sukcesy grupy pomagają nam utrzymać pozytywny obraz siebie i wzmacniają poczucie własnej wartości. Natomiast od negatywnych zachowań czy od niegodziwości grupy odcinamy się, co pozwala nam chronić swój obraz moralny i uniknąć poczucia winy.

Takie identyfikowanie się z niektórymi tylko aspektami grupy pozwala nam zachować dumę, a jednocześnie dystansować się od wad grupy.

W psychologii mówimy także o mechanizmie rozszczepienia – dzielenia świata na dobrych i złych – który ułatwia utrzymanie pozytywnego obrazu grupy, z którą się identyfikujemy. My i nasza grupa jesteśmy dobrzy, a oni, ci spoza naszej grupy, są źli. My jesteśmy zagrożeni, oni stanowią zagrożenie. My - postępując nieetycznie - nie jesteśmy niegodziwi - my tylko się bronimy. Innymi słowy, nie widzimy tego, co w naszej grupie jest niedobre, nieetyczne, niezgodne z głoszonymi przez nas wartościami.

Łatwo wtedy uzasadnić nawet najgorsze uczynki, a psychologiczne mechanizmy pozwalają nam dobrze o sobie myśleć kosztem zdystortowanego, nieprawdziwego obrazu świata.

W dobrej terapii poznajemy lepiej siebie, swoje wnętrze, własną potencjalność czynienia i zła, i dobra, ale również zdolność do dokonywania wyborów. Kiedy to się nam uda osiągnąć - choćby i częściowo - to w większym stopniu bierzemy za nasze wybory odpowiedzialność, a w mniejszym - obwiniamy innych.

Psychoterapia nie jest jednak jedynym sposobem na prawdziwsze relacje ze światem. Każda i każdy z nas może szukać swoich sposobów na życie, na przeżycie i na zachowanie przyzwoitości. Dla mnie jedną z metod weryfikacji moich poglądów jest prawdziwe spotkanie z kimś spoza mojej grupy - z pojedynczym człowiekiem, którego nie chcę do niczego przekonywać, a próbuję go zrozumieć. A jakie są Wasze sposoby?

Zrozumienia, ale i porozumienia pomiędzy zwaśnionymi, skonfliktowanymi, walczącymi stronami sobie i Wam życzę w tych niełatwych czasach. Bo chyba większości z nas służą pokój i dobro.

https://wojtych.pl/kartkizkalendarza.php?452

„Nie stój i nie płacz nad moją mogiłąwcale tam nie śpię, mnie w niej nie byłoJestem oddechem wiatrów tysiąca, brylantem ...
01/11/2025

„Nie stój i nie płacz
nad moją mogiłą
wcale tam nie śpię,
mnie w niej nie było

Jestem oddechem wiatrów tysiąca,
brylantem śnieżnym w świetle iskrzącym
słońca muśnięciem w zbożu jestem
i miękkim jesiennym deszczem

Kiedy się budzisz w ciszy poranka
wzbijam się w błękit lotem skrzydlatym
ptaka, co koła na niebie zatacza
i jestem dniem, który noc przekracza.

więc nie rozpaczaj
nad moją mogiłą
bo mnie tam nie ma,
bo ja wciąż żyję…”

Adres

Ulica Św. Wojciecha 10 A/1
Gdynia
81-347

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet psychologiczny Ewa Wojtych, Gdynia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram