13/04/2026
Trauma to nie wyrok. Jak neuroplastyczność pomaga wrócić do równowagi?
W obliczu wydarzenia, które przekracza nasze naturalne zasoby radzenia sobie, w organizmie następuje gwałtowna aktywacja ciała migdałowatego (ośrodka alarmowego emocji) oraz pnia mózgu. Dochodzi do uruchomienia osi HPA, co skutkuje wyrzutem dużej ilości adrenaliny i kortyzolu. W tym momencie możemy doświadczyć silnego lęku, paniki, gwałtownych reakcji somatycznych, a nawet dysocjacji.
Dysocjacja to stan, w którym człowiek czuje się odcięty od bodźców zewnętrznych. Jest to ewolucyjny mechanizm obronny – mózg ogranicza przetwarzanie docierających sygnałów, aby „przetrwać” traumatyczne doświadczenie. Osoba w tym stanie często czuje się, jakby była „za szybą” lub obserwowała wydarzenia z boku. Warto podkreślić, że samo doświadczenie trudnej sytuacji nie zawsze prowadzi do PTSD. Kluczowe jest to, jak nasz system nerwowy reaguje po fakcie oraz czy mamy możliwość powrotu do homeostazy, radząc sobie z nawracającymi myślami, wspomnieniami (intruzjami) oraz flashbackami.
W momencie zagrożenia aktywność kory przedczołowej, odpowiedzialnej za logiczne myślenie, zostaje znacząco ograniczona. Mózg przekierowuje energię (glukozę) do ewolucyjnie starszych struktur, aby zapewnić nam przetrwanie. Ponieważ myślenie analityczne jest procesem niezwykle energochłonnym, przy długotrwałym stresie często odczuwamy problemy z koncentracją i pamięcią. Do głosu dochodzą wtedy emocje oraz struktury pnia mózgu (nazywane potocznie mózgiem gadzim), odpowiedzialne za instynktowne reakcje walki, ucieczki lub zamrożenia (aktywacja układu współczulnego).
Po traumatycznym doświadczeniu mózg pozostaje w stanie nadwrażliwości, co powoduje, że nieustannie skanuje środowisko w poszukiwaniu zagrożeń. Objawia się to napięciem mięśniowym, lękiem, paniką oraz gonitwą myśli. Ten przymusowy „overthinking” jest w istocie mechanizmem obronnym, a nie tylko domeną ADHD, jak często sugerują uproszczone treści w Internecie. Mechanizm ten może być również efektem długotrwałego stresu lub nadużywania substancji psychoaktywnych.
W przypadku gonitwy myśli bardzo skuteczną metodą jest model STOP:
S – zatrzymaj się.
T – weź głęboki oddech.
O – obserwuj swoje myśli i emocje.
P – przejdź do działania, wykonaj prostą czynność.
Model ten warto połączyć z technikami defuzji poznawczej, co wzmocni efekt wyciszenia. Pisałem o niej w poprzednim poście. Czasem sama technika może nie pomóc. Wszystko zależy od stopnia nasilenia. Wówczas sięgamy po inne narzędzia w tym również farmakologię, by móc zacząć działać na technikach.
Współczesna psychotraumatologia kładzie nacisk na stabilizację oraz budowanie poczucia bezpieczeństwa i sprawstwa. Proces powrotu do równowagi jest bardzo indywidualny. Trauma potrafi trwale zmienić neurologiczne funkcjonowanie mózgu, szczególnie w obszarach hipokampa (odpowiedzialnego za pamięć i kontekst), ciała migdałowatego oraz pnia mózgu. Skala tych zmian zależy m.in. od wieku, w którym wystąpił uraz. Czynników predysponujących jest wiele: od genetyki i uwarunkowań z dzieciństwa, po rezyliencję. To właściwie temat na odrębny post.
W procesie odzyskiwania równowagi nieocenioną rolę odgrywają bliscy. Ich zadaniem nie jest „naprawianie” osoby po traumie, lecz dawanie bezpiecznej obecności i wyrozumiałość. Zrozumienie, że trudne zachowania są biologiczną odpowiedzią mózgu na nienormalną sytuację, pomaga zdjąć z ocalałego ciężar wstydu.
Należy jednak pamiętać, że im szybciej po traumatycznym wydarzeniu udamy się do specjalisty, tym większa jest szansa na skuteczne „domknięcie” reakcji stresowej. Specjalistą tym jest psychiatra i psycholog lub psychotraumatolog, a jeśli zajdzie taka konieczność – psychoterapeuta. Dzięki zjawisku neuroplastyczności, nasz mózg posiada zdolność do regeneracji i tworzenia nowych, adaptacyjnych ścieżek. Pozwala to nie tylko wrócić do funkcjonowania, ale czasem nawet osiągnąć wzrost posttraumatyczny (PTG), o którym będę pisał w kolejnych postach.
Bibliografia:
Bremner, J. D. (2006). Traumatic stress: effects on brain. Dialogues in Clinical Neuroscience, 8(4), 445–461.
Rauch, S. L., Shin, L. M., & Phelps, E. A. (2006).Neurocircuitry models of posttraumatic stress disorder and extinction: Human neuroimaging research—past, present, and future.
Sherin, J. E., & Nemeroff, C. B. (2011). Post-traumatic stress disorder: the neurobiological impact of psychological trauma. Dialogues in Clinical Neuroscience
van der Kolk, B. (2014). The Body Keeps the Score: Brain, Mind, and Body in the Healing of Trauma. Viking.