19/01/2026
Kiedyś nie było depresji.
Był wujek, który nie wstawał z łóżka,
ciotka, którą ciągle coś bolało i nie miała siły,
sąsiad, który zaczął pić.
Nie było diagnozy, leków, rozmowy, tylko cierpienie przykryte wstydem albo alkoholem.
Dziś mówimy depresja.
To nie jest moda, tylko rozwój medycyny.
📊 Polska - dane (NFZ):
- ok. 1,9 mln osób w Polsce wykupiło refundowane leki przeciwdepresyjne,
- 1,285 mln pacjentów było leczonych z powodu depresji,
- 418 tys. zwolnień lekarskich wystawiono z powodu depresji i zaburzeń nastroju,
- rośnie liczba dzieci i nastolatków leczonych lekami przeciwdepresyjnymi
Depresja to nie tylko płacz.
To człowiek, który codziennie ogarnia, wstaje, idzie do pracy i zapytany, odpowiada, że wszystko w porządku.
Wraca do domu i nie ma siły rozmawiać, jeść, myśleć, czuć.
🧠 Z medycznego punktu widzenia depresja jest chorobą związaną z zaburzeniem neuroprzekaźnictwa w mózgu oraz mechanizmów regulacji stresu.
Nie mija od silnej woli. Wymaga leczenia tak samo jak cukrzyca czy nadciśnienie.
Mogą jej towarzyszyć myśli samobójcze.
Występuje w przebiegu innych chorób (układu sercowo-naczyniowego, nowotworów, udarów mózgu).
Może pojawić się po porodzie, w menopauzie, wraz ze starzeniem się organizmu.
Pytanie nie brzmi, ile znamy osób z depresją, tylko ile z nich przeoczymy zanim będzie za późno.
Karolina Koroś - Mieronowicz