Sens-Med - Centrum Zdrowia Psychicznego w Gliwicach

Sens-Med - Centrum Zdrowia Psychicznego w Gliwicach Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Sens-Med - Centrum Zdrowia Psychicznego w Gliwicach, Usługi związane ze zdrowiem psychicznym, Ulica Joachima Lelewela 4/2, Gliwice.

Jesteśmy grupą specjalistów z zakresu psychiatrii i psychologii, którzy zajmują się diagnostyką i leczeniem zaburzeń oraz chorób psychicznych, psychoterapią i diagnozą psychologiczną.

24/12/2025

Na te Święta życzymy Wam spokoju.
Chwili zatrzymania, uważności i życzliwości wobec siebie.
Tyle wystarczy 🫶🎄

22/12/2025

Jesteś przy świątecznym stole. Pachnie sernikiem, ktoś właśnie dokłada Ci trzeci kawałek, a w tle słyszysz:
„No weź, święta są raz w roku”,
„Od jednego kawałka jeszcze nikt nie umarł”,
„Co Ty, na diecie w Wigilię?!”.

I tu zaczyna się klasyczny konflikt: Twoje granice kontra cudze oczekiwania.

Z psychologicznego punktu widzenia święta to nie tylko jedzenie.
To emocje, tradycja, więzi, czasem napięcie i potrzeba kontroli.
Dlatego „nie” przy stole bywa odbierane jak osobista zniewaga.
Choć… wcale nią nie jest.

Jak przetrwać święta dietetycznie – bez wojny i bez poczucia winy?

Po pierwsze: zdejmij z siebie presję perfekcji.
Święta nie są testem silnej woli.
Jedzenie „nieidealnie” przez kilka dni nie niszczy efektów, tak samo jak jeden zdrowy posiłek nie zmienia całego stylu życia. Spokój psychiczny jest tu ważniejszy niż tabelka kalorii.

Po drugie: odmawiaj krótko i spokojnie.
Nie tłumacz się nadmiernie. Im dłuższe wyjaśnienia, tym więcej przestrzeni do dyskusji.

Kilka przykładów, które działają:
• „Dziękuję, wygląda pysznie, ale naprawdę już mi wystarczy.”
• „Zjem później, teraz czuję się syto.”
• „Biorę mniejszą porcję, żeby lepiej się poczuć.”
• „Nie mam dziś ochoty, ale bardzo dziękuję.”

To nie są wymówki. To komunikaty o Twoich potrzebach.

Po trzecie: nie atakuj – mów o sobie.
Unikaj: „Nie jem tego, bo to niezdrowe” (to brzmi jak ocena).
Zamiast tego: „Ja dziś wybieram inaczej” albo „Lepiej się czuję, gdy jem mniej”.

Po czwarte: pamiętaj, że jedzenie to nie jedyny sposób bycia razem.
Święta to rozmowy, śmiech, obecność.
Nie musisz „zasługiwać” na miejsce przy stole ilością zjedzonych pierogów.

I najważniejsze:
👉 Masz prawo odmówić.
👉 Masz prawo zadbać o siebie.
👉 Masz prawo przeżyć święta po swojemu – bez obrażania innych i bez obrażania siebie.

Jeśli przy stole pojawi się napięcie – często nie dotyczy ono Ciebie, tylko cudzych emocji i przekonań.
Twoim zadaniem nie jest ich naprawiać.

Spokojnych, życzliwych świąt.
Takich, po których będziesz czuć się dobrze – i fizycznie, i psychicznie.

18/12/2025

Jeśli coś lub ktoś Cię rozczarował, to nie znaczy, że jesteś zbyt wrażliwa/y.
To znaczy, że jesteś człowiekiem.

14/12/2025

Czy sztucznej inteligencji należy się bać?
Krótka odpowiedź: nie.
Dłuższa: ale trzeba przestać myśleć o niej naiwnie.
AI nie „myśli”.

Nie ma intuicji, doświadczenia ciała, relacji, ciszy między zdaniami.
Nie słyszy drżenia głosu. Nie czuje napięcia.

Nie wie, że ktoś mówi „wszystko w porządku”, a całe jego ciało krzyczy coś zupełnie innego.
Czy AI może robić badania przesiewowe?

Tak. I robi je już teraz – szybciej niż człowiek, bez zmęczenia, bez uprzedzeń wynikających z nastroju czy dnia dyżuru.
Czy może zasugerować badania, kierunki diagnostyczne, ryzyka?
Oczywiście.

I teraz pytanie, którego boją się niektórzy specjaliści:
czy wyobrażacie sobie rozmowę z botem, który zadaje pierwsze pytania, porządkuje objawy, wskazuje możliwe ścieżki?
Ja tak.
I nie widzę w tym zagrożenia.
Widzę narzędzie.

Problem zaczyna się wtedy, gdy:
– wierzymy AI ślepo
– traktujemy ją jak wyrocznię
– albo próbujemy zrobić z niej „taniego lekarza” zamiast wsparcia procesu

Psychiatra, psycholog, terapeuta to nie tylko diagnoza.
To relacja, odpowiedzialność, kontekst, etyka.

To decyzje podejmowane nie tylko na podstawie danych, ale też doświadczenia i kontaktu z drugim człowiekiem.
AI nie zastąpi medyka.

Ale medyk, który nie umie korzystać z AI, może zostać zastąpiony przez tego, który potrafi.
Jak więc korzystać z AI mądrze?

Jak z bardzo szybkim, bardzo oczytanym asystentem.
Który pomaga myśleć, ale nie myśli za nas.

Któremu zadajemy pytania, ale którego odpowiedzi zawsze konfrontujemy z rzeczywistością, wiedzą i człowiekiem po drugiej stronie.
Strach przed AI często nie dotyczy technologii.

Dotyczy lęku przed zmianą.
Przed utratą pozycji.

Przed koniecznością uczenia się od nowa.

A prawda jest taka, że w zdrowiu psychicznym – bardziej niż kiedykolwiek – człowiek pozostaje niezastąpiony.
AI może pomóc.

Ale to my nadal bierzemy odpowiedzialność.
I to jest różnica, której żaden algorytm jeszcze długo nie przeskoczy.

09/12/2025

W filmach osoba z zaburzeniem psychicznym to zwykle ktoś „niebezpieczny” albo „nieobliczalny”. Media karmią nas obrazem skrajności, bo to się klika i ogląda.

A rzeczywistość?
Zdecydowana większość osób chorujących psychicznie pracuje, tworzy relacje, ma swoje pasje i marzenia. Choroba nie odbiera człowieczeństwa — odbiera jedynie poczucie bezpieczeństwa, a czasem spokój.

Tak, bywa, że kryzys psychotyczny pojawia się nagle. Dla tej osoby to często doświadczenie pełne lęku, zagubienia i braku kontroli. To moment, w którym najbardziej potrzebuje obecności, a nie ocen.

Dlatego jeśli widzisz, że ktoś zachowuje się inaczej niż zwykle — jest skrajnie pobudzony, bardzo wycofany, przestraszony albo mówi rzeczy, które Cię niepokoją — zwykłe „widzę, że coś się dzieje, chcesz porozmawiać?” bywa ważniejsze niż myślisz.

Uważność może być pierwszym krokiem do realnej pomocy.
I to dużo ważniejsze niż filmowe narracje o „szaleństwie”.

07/12/2025

Wczoraj, tradycyjnie już, jak co roku, spotkaliśmy się w okolicznościach innych niż na co dzień.
Usiedliśmy przy wspólnym stole, żeby podziękować sobie za kolejny rok wspólnego budowania Sens-Medu.

To było spotkanie ludzi, którzy na co dzień niosą innym spokój, wsparcie i zrozumienie…
a tego wieczoru mogli podarować to samo sobie nawzajem.

Mamy ogromne szczęście pracować z ludźmi, którzy dbają nie tylko o pacjentów, ale też o siebie nawzajem.
W miejscu, gdzie naprawdę czuć, że jesteśmy zespołem — prawdziwym, życzliwym, z sercem.

I właśnie takie momenty przypominają nam, że to, co tworzymy każdego dnia, ma sens.

01/12/2025

Andrzejki to świetny moment, żeby przyjrzeć się temu, jak bardzo lubimy wierzyć w magię.

Co roku wrzucamy klucz do garnka, przelewamy wosk i próbujemy wyczytać z cienia przyszłość jakbyśmy mieli dostęp do tajnego kodu wszechświata.

I to jest okej. To zabawa. Trochę nostalgii, trochę symboli, trochę „a może jednak?”.

Ale warto wiedzieć co się w tym czasie dzieje w naszej głowie.

Myślenie magiczne
to przekonanie, że pewne wydarzenia łączą się ze sobą, choć nie ma między nimi realnego związku przyczynowego.

Na przykład:
„Jeśli świeca zgaśnie sama, to znaczy, że on mnie kocha”,

albo
„Jak rzucę kostką i wypadnie 6, dostanę awans”.
To mechanizm bardzo naturalny — mózg lubi łączyć kropki, nawet tam, gdzie ich nie ma.

Myślenie symboliczne

to już krok dalej — tu wydarzenia lub przedmioty coś znaczą.
Klucz symbolizuje przejście, wosk — kształt przyszłości, obrączka — związek.

Symbol daje sens, pozwala poczuć, że chaos ma strukturę, a życie kierunek.

W zdrowych proporcjach — to normalne.

Symbolika to podstawa kultury, religii, rytuałów.
Bez tego świat byłby bardzo nudny.

Kiedy magia przestaje być zabawą?

W zaburzeniach psychotycznych — szczególnie w schizofrenii — myślenie magiczne może stać się treścią przekonań urojeniowych.

Nie „a może?”, tylko „na pewno”.
Nie na chwilę, tylko cały czas.

Osoba może wierzyć, że ma nadprzyrodzone moce, że ktoś wysyła jej wiadomości przez telewizor, że myślami steruje tym, co dzieje się wokół.

Rzeczy przypadkowe zaczynają być traktowane jak dowody.

Symbole stają się faktami.
A świat przestaje być bezpieczny.
I tu kończy się magia — a zaczyna cierpienie.

Dlatego w Andrzejki możesz lać wosk, wróżyć z fusów i śmiać się przy stole bez wyrzutów sumienia — nasz mózg lubi zabawę, a odrobina irracjonalności jest normalną częścią człowieczeństwa.

Tylko pamiętaj o jednym:
- magia jest fajna, dopóki pozostaje metaforą
- symbole są piękne, dopóki nie mylimy ich z rzeczywistością
- a przyszłość, niezależnie od tego, co pokaże wosk — i tak budujesz codziennymi decyzjami
I to jest największa realna moc jaką masz.

29/11/2025

Czy da się ją narysować jedną kreską?

Psycholog, terapeuta, psychiatra – trzy różne role, ale wspólne pytanie:
jak być blisko pacjenta, ale nie przekroczyć granicy, która chroni obie strony?
Bo pacjent nie przychodzi tylko z objawem

Przychodzi z historią, ze strachem, z nadzieją, że ktoś wreszcie go wysłucha.
I rozmowa ma wielką wartość – niezależnie od gabinetu, do którego trafia.
Ale rozmowa to nie wszystko.

Jej celem nie jest „żeby było miło”, tylko żeby coś się zadziało.
Psycholog pomaga zobaczyć mechanizmy.

Terapeuta prowadzi proces zmiany.
Psychiatra dobiera leczenie biologiczne, leki, diagnozę.

Pacjent wnosi doświadczenie siebie,
specjalista wnosi wiedzę, narzędzia i odpowiedzialność.

To spotkanie dwóch perspektyw – nie walka, nie „pół na pół”, ale współpraca.

Najzdrowiej, kiedy rozmowa jest swobodna, ale nadal ma ramy.
Gdy pacjent czuje się widziany, ale też prowadzony.

Gdy słucha się jego potrzeb, ale decyzje wynikają z kompetencji specjalisty.
Bo terapia, konsultacja psychologiczna czy wizyta u psychiatry
to nie kawa ze znajomym.

To konkretna praca – czasem delikatna, czasem trudna –
ale zawsze ukierunkowana na jedno:
Żeby człowiek wychodził z gabinetu „lżejszy” niż wszedł.

25/11/2025

Czym skorupka za młodu…
…tym pachnie w dorosłości.

I to nie jest tylko stare powiedzonko, które babcia rzucała przy obiedzie. To czysta psychologia.

W dorosłych ludziach bardzo często siedzą małe dzieci.

Dzieci, które kiedyś usłyszały:
„Nie przesadzaj.”
„Nie histeryzuj.”
„Chłopaki nie płaczą.”
„Bądź grzeczna.”
„Zawsze trzeba być silnym.”

„Jak będziesz taka wrażliwa, to świat cię zje.”
Te zdania nie wyparowują. One wchodzą głęboko.

I później te same osoby jako dorośli:
– nie potrafią powiedzieć „nie”,
– przepraszają za to, że istnieją,
– wstydzą się swoich emocji,
– mają poczucie, że muszą udowadniać swoją wartość,
– albo tłumią wszystko, bo „nie wypada”.

To nie jest o obwinianiu rodziców.
Oni robili tak, jak potrafili — bardzo często powtarzając to, czego sami doświadczyli.
To jest o świadomości.

Bo każdy z nas niesie w sobie kawałek historii, której nie wybierał.
Ale wybiera, co zrobi z nią dalej.
Wybiera, czy powtórzy starą ścieżkę, czy zacznie budować nową.

Wybiera, czy przekaże swoim dzieciom lęk, presję i wstyd — czy raczej ciekawość, akceptację i przestrzeń na emocje.

„Czym skorupka za młodu…”
To nie wyrok.
To wskazówka.
Jeśli chcesz wychować dziecko na zdrowego dorosłego — zacznij od siebie.

Od tego, jak mówisz.
Jak reagujesz.
Jak słuchasz.
I czy dajesz dziecku to, czego sam kiedyś potrzebowałeś.

Bo dzieci nie uczą się z wykładów.
Uczą się z tego, kim jesteśmy.
I to właśnie zostaje najgłębiej.

21/11/2025

Jeśli szukasz wartościowych bajek, które w przystępny sposób uczą dzieci rozumieć własne emocje, to „W głowie się nie mieści” (część 1 i 2) są jednymi z najlepszych propozycji.

To filmy, które pokazują świat emocji w sposób prosty, a jednocześnie niezwykle trafny.
Pierwsza część pomaga zrozumieć, że radość nie musi dominować, aby człowiek funkcjonował dobrze — każda emocja pełni swoją ważną rolę, nawet ta, której najchętniej byśmy uniknęli.

Druga część poszerza ten świat o kolejne, trudniejsze emocje: lęk, wstyd, zazdrość czy niepewność. I robi to w sposób tak realistyczny, że wielu dorosłych odnajduje w tym swoje własne doświadczenia.

Co szczególnie cenne — obie części uczą, że nie ma „złych” emocji.
Smutek może prowadzić do proszenia o wsparcie.
Strach chroni przed zagrożeniami.
Wstyd przypomina o granicach.
A radość nie musi być obecna cały czas, aby życie miało sens.

To piękne, mądre i potrzebne historie, które pomagają dzieciom nazywać swoje stany emocjonalne, a dorosłym — lepiej je rozumieć.
Świetne do wspólnego oglądania i późniejszej rozmowy o tym, co dzieje się „w głowie” każdego z nas.

Z pełnym przekonaniem — polecamy!

13/11/2025

Borderline to nie „humorki”. To życie na emocjonalnej huśtawce, która potrafi wyczerpać zarówno osobę, która jej doświadcza, jak i jej bliskich.

To intensywne relacje, lęk przed odrzuceniem, impulsywność i poczucie pustki, które potrafi wciągać jak wir.

To film, który wciąga od pierwszych minut, choć… nic spektakularnego się w nim nie dzieje.
Dwóch mężczyzn. Jedna górska ...
11/11/2025

To film, który wciąga od pierwszych minut, choć… nic spektakularnego się w nim nie dzieje.

Dwóch mężczyzn. Jedna górska chata. I rozmowa, która z każdą minutą coraz mocniej wchodzi pod skórę.

„Stary człowiek” to dramat psychologiczny w najczystszej formie — bez efektów, bez pośpiechu, ale za to z ogromnym ciężarem emocji.

Świetny Jerzy Trela gra tu tytułowego starego człowieka, samotnika odciętego od świata.

Do jego chaty przyjeżdża młodszy mężczyzna (Przemysław Bluszcz), niby przypadkiem… ale szybko okazuje się, że to spotkanie wcale nie jest przypadkowe.

Psychologicznie to film o konfrontacji – dwóch światów, dwóch sumień, dwóch sposobów patrzenia na życie i winę.

Jest w tym coś z terapii, ale takiej brutalnie szczerej, w której żadne z pytań nie daje spokoju.

To historia o potrzebie przebaczenia, o ciężarze przeszłości, o tym, jak bardzo człowiek potrafi się schować w swoich ranach.

Nieoczywisty, powolny, ale niesamowicie wciągający.
Dla tych, którzy lubią filmy, po których przez chwilę muszą posiedzieć w ciszy.

Jeśli lubisz kino, które bardziej się czuje niż ogląda — „Stary człowiek” zdecydowanie jest dla Ciebie.

Adres

Ulica Joachima Lelewela 4/2
Gliwice
44-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sens-Med - Centrum Zdrowia Psychicznego w Gliwicach umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Sens-Med - Centrum Zdrowia Psychicznego w Gliwicach:

Udostępnij