Studio Jogi Anahata

Studio Jogi Anahata Studio Jogi Anahata powstało z miłości i pasji.

Z otwartym sercem i wielką radością przywitam Was w moich skromnych jogicznych progach :)

Nr konta: 11 1140 2004 0000 3302 7875 9879 Adres:
Plac Inwalidów Wojennych 16-18/9, 44-100 Gliwice

Cennik
Wejście pojedyncze zwykłe zajęcia: 50 zł
Wejście pojedyncze Mysore: 60 zł

Karnet na 4 wejścia (ważny miesiąc): 160 zł
Karnet na 6 wejść (ważny miesiąc): 180 zł
Karnet na 8 wejść (ważny miesiąc): 210 zł
Karnet na 12 wejść (ważny miesiąc): 240 zł
Karnet na 16 wejść (ważny miesiąc): 270 zł
Karnet open (ważny miesiąc): 290 zł

Otwarte w wybranych godzinach

poniedziałek
Otwarte od 8:30 - 10:30 - Ashtanga Mysore (Ewa B)
16:30 - 18:00 - Ashtanga I seria LED (Ewa B)
18:15 - 19:30 - grupa początkująca (Ewa B)
20:00 - 21:15 - grupa ogólna (Ewa B)

wtorek
8:30 - 9:45 - soft joga na dzień dobry (Magda)
18:15 - 19:30 - grupa początkująca (Ewa B)
20:00 - 21:15 grupa ogólna (Ewa B)

środa
Otwarte od 8:30 - 10:30 - Ashtanga Mysore (Ewa B)
Otwarte od 18:00 - 19:30 - Ashtanga Mysore (Ewa B)
20:00 - 21:15 - grupa ogólna (Ewa B)

czwartek
18:15 - 19:30 soft joga (Magda)

piątek
17:30 - 19:00 Ashtanga I seria LED (Ewa B)
19:30 - 20:45 grupa początkująca (Aneta)

sobota
8:00 - 10:30 Ashtanga Mysore (Ewa U)

Aby praktykować nie trzeba posiadać własnej maty, są dostępne w studio.

Czy to możliwe, żeby zawsze mieć pozytywne nastawienie? Czy można zachować spokój choćby niewiem co? Emocje, nastroje, o...
08/02/2026

Czy to możliwe, żeby zawsze mieć pozytywne nastawienie? Czy można zachować spokój choćby niewiem co? Emocje, nastroje, odczucia mają to do siebie, że są zmienne. Jak pogoda. Prognoza bywa dobra, a tu nagle szast, prast, front, zmiana i leje. Ot natura. W tej analogii ziemia jest tym co stałe, Twoim centrum, warunki pogodowe zaś, to emocjonalność zależna od wielu czynników, bardzo zmienna i nietrwała. Pocieszające jest to, że każda wichura mija, powodzie, susze, nawałnice, huragany. Mrozy i upały. Czasem wyrządzają wiele szkód, ale ziemia, ziemia pozostaje ziemią. Bądź jak ziemia. Ona pozostaje taka sama, choć czasem po perturbacjach nieco odmieniona, pokiereszowana. Na pozór inna, a jednak wciąż taka sama. Pamiętaj, że wszystko mija. Trwaj. Przetrwaj. Jak ziemia, co na wiosnę się odradza.

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B - (otwarte od 8:30)
18:15 praca stóp w odniesieniu do taśmy tylnej z Ewą B
20:00 seria wojowników z Ewą B (studio+online)

Wtorek
18:15 praca łopatek z Ewą B (studio+online)
20:00 core w kompresji z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:00 Mysore z Ewą B
20:00 wygięcia z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 Hatha Yoga - biodra z Łanią

Piątek
17:30 pierwsza seria Ashtanga z Ewą B
20:00 kąpiel w dźwiękach gongu ze Sławkiem i Adrianem

Sobota
Mysore z Ewą U - otwarte od 8:00

Kilka mądrych słów od Ommagdalena ❤️
04/02/2026

Kilka mądrych słów od Ommagdalena ❤️

Za dużo rozproszeń a jednak do nich właśnie lgnę jak ćma. A to serialik, a to rolka na insta. Jak praktyka czy trening to przy muzyce lub lepiej - przy serialu, cóż za efektywność, przyjemne z pożytecznym!
Tylko zaczęłam dostrzegać, że ja nie za bardzo jestem w całości na miejscu przy tym wszystkim. Ciało robi wypady, oczy patrzą na treść, uszy nastawione na dolby surround, na to wszystko nakłada się wewnętrzna ścieżka dźwiękowa opowiadająca jak rozplanować resztę dnia albo co trzeba było powiedzieć tej niemiłej osobie w sklepie. Nie jestem ani tu ani teraz. Bez szkoły i bez nauczyciela, pozostawiona w praktyce własnej bywam zagubiona, przyklejam się do przyjemnego, czekam niecierpliwie na falę dopaminy żeby ukoić się po dniu w pracy. Wracając jednak pamięcią do zajęć jogi po których czułam różnicę, które wywoływały emocje, skupiały zmysły w małej przestrzeni, kończyły się refleksją to zawsze dla mnie były zajęcia w ciszy, bez dodatków, bez świec i kadzideł, często w mało instagramowych przestrzeniach. Także nawet po latach praktyki nadal zdarza mi się skręcić na manowce ale staram się dobrze prowadzić. I do tej pory zawsze wracam do praktyki gruntującej czując lekkość.

A jak u Was?

Kochani, dziś małe odstępstwo od naszego utartego schematu. Bez niedzielnych rozważań, za to dwa ogłoszenia - wraz z now...
01/02/2026

Kochani, dziś małe odstępstwo od naszego utartego schematu. Bez niedzielnych rozważań, za to dwa ogłoszenia - wraz z nowym miesiącem, małe zmiany.

1. Joga dla mężczyzn o 20:00 we wtorki.

Zupełnie samoistnie grupa powołała się do życia 😃 serio. We wtorki o 20:00, ni stąd, ni zowąd - więcej chłopaków niż dziewczyn. Wówczas mamy najmocniejsze wysiłkowo zajęcia i najwidoczniej męska część praktykujących właśnie takiej praktyki potrzebuje. Dlatego wszyscy panowie, którzy zawsze chcieli spróbować, ale krępowało ich to błędne założenie, ze joga jest dla kobiet - chodźcie! Tylko bez rywalizacji proszę 🤭

Czy to oznacza, że kobiety nie mogą? Ależ mogą! Jak najbardziej, niemniej należy uwzględnić, że praktyka będzie wymagała nieco więcej siły, wytrzymałości i pracy nad zakresami.

2. Nowe zajęcia o 20:00 w czwartek z Anią.

Anię mieliście okazję poznać podczas mojego pobytu w Indiach, a sama o sobie i swojej praktyce pisze tak:

„Cześć, jestem Ania Łania i będę prowadzić regularnie czwartkowe zajęcia o 20:00 😊

A jak to wszystko się zaczęło?
Joga stała się dla mnie (jak to często bywa) - wybawieniem po trudnym okresie w życiu. Od dziecka pracuję z ciałem, trenując różne style taneczne. Zaczynałam od baletu przez taniec współczesny, hip-hop, dancehall, dancepole i taniec brzucha, aż w końcu trafiłam na jogę. Oddałam się jej całkowicie, poświęcając na praktykę każdą wolną chwilę.
Obecnie poszukuję, „kręcę się” między metodami, próbując znaleźć tę najbliższej mojemu sercu. Jako młoda osoba jogowa 😁 (a stara dusza), porywa mnie power yoga i możliwości jakie za taką praktyką idą - oczywiście ucząc się przy tym cierpliwości i uważności. Praktykuję również Ashtangę i są dni, kiedy uważam ją za absolutny fenomen i te, kiedy Yin jest dla mnie ewenementem - zagłębiam się wówczas w ciszy mojego wnętrza. Na chwilę obecną najbliższa jest dla mnie Vinyasa Krama, dzięki której poruszam się instynktownie i ciało samo mnie prowadzi, pokazując nieskończone możliwości w praktyce.

Na moich zajęciach chcę, abyśmy razem odkrywali piękno jogi i to, w jaki sposób praktyka może zapewnić człowiekowi wewnętrzny spokój i szczęście.
Praktyki tygodniowo będą się różnić tematycznie - raz zaskoczę swoją własną sekwencją na podstawie serii Wojowników, innym razem zagłębimy się bardziej w nasze ciało i Hatha Yogę.
Serdecznie zapraszam Was wszystkich na moje zajęcia🙏🏻”

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B - (otwarte od 8:30)
18:15 ogólna praktyka rozciągająca całe ciało z Ewą B
20:00 pozycje wzmacniające pośladki i nogi z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą (zapisy u Magdy)
18:15 mięsień czworogłowy i biodrowo-lędźwiowy z Ewą B (studio+online)
20:00 joga dla mężczyzn - balanse z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:00 Mysore z Ewą B
20:00 stabilizacja ciała w pozycjach z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 power Yoga z Anią

Piątek
17:30 pierwsza seria Ashtanga z Ewą B
19:30 joga restoratywna z Anetą

Sobota
Mysore z Ewą U - otwarte od 8:00

Legendy, które kiedyś opowiadano sobie w formie historii „z życia wziętych”, nie tylko były sposobem na przekazywanie dz...
25/01/2026

Legendy, które kiedyś opowiadano sobie w formie historii „z życia wziętych”, nie tylko były sposobem na przekazywanie dziedzictwa kulturowego, stanowiły też ważny element folkloru, kształtowały wartości, a opowiadane dzieciom, w sposób bardzo plastyczny i czytelny przedstawiały koncept dobra i zła.

Czasem występowały w nich magiczne zjawiska, postaci historyczne, przeplatające się z tymi fantastycznymi, ale prawie zawsze odwoływały się do wzorców właściwego postępowania.

Kiedy spojrzymy na obecny świat - można zauważyć stopniowe zanikanie archetypów i symboli, rozmywanie się folkloru, tradycji, a tym samym zmianę systemu wartości nadrzędnie stanowiącego dla człowieka tzw. kręgosłup moralny. Chcemy być wolni, chcemy postępować zgodnie z własnym sumieniem, zmieniają nam się priorytety, jeśli nie całkiem, to na pewno znacznie różnią się od tych wpajanych naszym pradziadkom.

Są jednak wartości, które nigdy się nie zdezaktualizują. Sprawy, które nie stracą na swojej mocy, ani się nie przeterminują.

To uczcie empatii, miłości, życzliwości. Oddanie sprawie. To pragnienie bycia społecznie użytecznym, jakkolwiek to nie brzmi. Nie ważne czy w istocie człowiek robi to sam dla siebie bo potrzebuje wzmocnienia poczucia własnej wartości, czy rzeczywiście ten pęd zaspokaja aspekt integracji, bycia częścią społeczeństwa.

Legenda mówi, że są jeszcze ludzie, którzy pracują z pola serca, z pasji, z miłości do innych. Dla których ważniejsze jest być niż mieć. Których cieszy i uskrzydla szczęście i sukces drugiego człowieka.

A w nawiązaniu do powyższych słów, tym razem, z całego serca polecam Wam zajęcia z Magdą ❤️ Legenda mówi, że to pierwsza, z krwi i kości, najprawdziwsza ashtangistka w Gliwicach. Dziś podążająca już swoją własną, unikatową ścieżką jogi.

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B - (otwarte od 8:30)
18:15 pozycje trójkątne i skręcone z Ewą B
20:00 vinyasa z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą (zapisy u Magdy)
18:15 otwieranie klatki piersiowej z Ewą B (studio+online)
20:00 droga do szpagatu z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:00 Mysore z Ewą B
20:00 pozycje na równowagę z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą

Piątek
17:30 pierwsza seria Ashtanga z Ewą B
19:30 joga restoratywna z Anetą

Sobota
Mysore z Ewą U - otwarte od 8:00

Za co kocham Ashtanga jogę. Ubiegłotygodniowy post był swego rodzaju wprowadzeniem do tego, co chciałabym Wam przekazać ...
18/01/2026

Za co kocham Ashtanga jogę.

Ubiegłotygodniowy post był swego rodzaju wprowadzeniem do tego, co chciałabym Wam przekazać dzisiaj. Pisałam o ośmiostopniowej ścieżce jogi, o tym jak ważna jest kolejność i o procesie, którym jest praktyka. W niniejszej treści, chciałabym wspomnieć jak owe osiem stopni zawierają się w tej wyjątkowej metodzie.

Ashtanga jest praktyką opartą na parampara, czyli wiedzy przekazywanej od nauczyciela do ucznia, bez zmieniania jej, bez dodawania lub odejmowania czegoś “od siebie”, na nieprzerwanej linii przekazu. I to jest w niej najpiękniejsze. Prostota. Tradycja. Powtarzalność. Coś trwałego i niezmiennego, w zmiennej i nietrwałej naturze człowieka i świata. Ty, Twoje ciało, Twój stan każdego dnia będzie się nieco różnić, sama sekwencja zaś, zawsze ta sama. Jak pieśń, której słowa i muzyka zapisana jest na kartach, ale odtwarzający ją człowiek, każdego dnia nieco inny w swej strukturze behawioralnej, poznawczej i w aspekcie fizycznym. To praktyka, która niczym lupa daje Ci wgląd w siebie. I nie bez powodu nazywa się “Ashtanga”. Jest w niej jama i nijama. Jest w niej asana. Jest pranayama (oddech z dźwiękiem), pratyahara (wycofanie zmysłów) jest dharana (koncentracja) i dhyana (stan medytacji). Mówią nawet, że daje dostęp do samadhi, na krótką chwilę po praktyce.

To jak opowieść, każdego dnia rozpoczęta przywitaniem słońca, a kończąca się Utpluthih, czyli wzniesieniem ponad ziemię, a potem - mała śmierć (siavasana), wyłączenie na chwilę ciała i umysłu. Tę przedostatnią asanę, rozumiem trochę jako niebo-wstąpienie, uniesienie ponad, połączenie z wyższym ja. Oderwanie od ziemskiego padołu, a potem… potem już tylko spokój w złożeniu ciała na macie.

Metoda ma swoich zwolenników, ale i sporo przeciwników, najciekawszym jest natomiast to, że tych drugich najwięcej znajdziemy wśród osób, które nigdy nie praktykowały ashtangi 😃 ja jestem jej wierna od wielu lat i tej praktyce zawdzięczam właściwie wszystko. Mówię serio. Uczymy się jej stopniowo, dokładając kolejne asany (wedle gradacji), gdzie ciało, umysł i energia mają czas na adaptację. Po “przepracowaniu” pierwszej serii jest druga, trzecia - aż do szóstej. Wszystko w doskonale przemyślanym układzie.

Jest uporządkowana. Jest logiczna. Jest pięknie uświadamiająca, wymagająca i rozwojowa, wręcz ascetyczna w swej naturze. I wśród głosów krzyczących dziś głośno o utracie głębokich wartości, rozwoju duchowego i wewnętrznej warstwy jogi, ona broni się sama. Jest bowiem prawdziwie Twoja, głęboka i osobista. Wiesz co masz robić, nie odwzorowujesz widzianych u nauczyciela póz, a powtarzasz setki razy, te same pozycje i dzięki temu, dzięki tej pieśni - słyszysz jak dzisiaj śpiewasz. Słyszysz siebie, czujesz siebie, jesteś w sobie, w stanie głębokiego skupienia i obserwacji.

I nie chodzi o to by robić coś wbrew sobie, gdy nie masz siły, gdy masz słabszy dzień. Rób tyle ile czujesz, że jest dla Ciebie w porządku. Zacznij i kończ, kiedy zdecydujesz, że wystarczy. Samo rozwinięcie maty i powitania słońca będą już Twoim małym zwycięstwem, a sekwencja, zawsze taka sama, jest jak kotwica, która w chaosie sztormu, pędu świata do przodu i zmiany, daje Ci poczucie bezpieczeństwa.

Właśnie za to kocham Ashtangę.

Poniedziałek
Mysore z Ewą B - otwarte od 8:30
18:15 mobilność stawów barkowych z Ewą B
20:00 praca powięziona z taśmą tylną z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą (zapisy u Magdy)
18:15 vinyasa rozciągająca ciało z Ewą B
20:00 wzmacnianie barków i mięśni brzucha z Ewą B (studio+online)

Środa
Mysore z Ewą B - otwarte od 18:00
20:00 otwieranie bioder z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą

Piątek
19:30 joga restoratywna z Anetą

Sobota
Mysore z Ewą U - otwarte od 8:00

Mata:
Mandala Yoga - maty do jogi.

O ośmiu filarach jogi powstała niezliczona ilość treści, niemniej odnoszę wrażenie, że raz na jakiś czas należy o nich p...
11/01/2026

O ośmiu filarach jogi powstała niezliczona ilość treści, niemniej odnoszę wrażenie, że raz na jakiś czas należy o nich przypominać.
Osiem, w sanskrycie Ashtau, odnosi się do kolejnych stopni zgłębiania praktyk jogicznych. I są to kolejno:

1. Yama (Zasady moralne) - Etyka wobec innych.
* Ahimsa: Niekrzywdzenie.
* Satya: Prawdomówność.
* Asteya: Niekradzenie, niepożądanie.
* Brahmacharya: Wstrzemięźliwość, właściwe kierowanie energią.
* Aparigraha: Niechciwość, niezłaknienie.
2. Niyama (Samodyscyplina) - Obowiązki wobec siebie.
* Saucha: Czystość (ciała i umysłu).
* Santosha: Zadowolenie, akceptacja.
* Tapas: Asceza, żarliwość, dyscyplina.
* Svadhyaya: Samopoznanie, studiowanie siebie.
* Ishvara Pranidhana: Oddanie się wyższej sile.
3. Asana (Pozycje) - Pozycje fizyczne.
4. Pranayama (Oddech) - Kontrola oddechu i energii życiowej prany.
5. Pratyahara (Wycofanie zmysłów) - Odwrócenie uwagi od zewnętrznych bodźców.
6. Dharana (Koncentracja) - Skupienie umysłu.
7. Dhyana (Medytacja) - Głębokie skupienie, pochłonięcie.
8. Samadhi (Zjednoczenie) - Stan oświecenia i jedności z siłą wyższą.

Ta kolejność jest niezwykle ważna. Nie należy, według zapisów w wielu podaniach, sięgać do kolejnego stopnia nie opanowawszy poprzedniego. Dlaczego? Bo to jak wspinanie się po drabinie. Nie można wskoczyć od razu na 7 szczebelek, nie stawiając stopy na wcześniejszych sześciu.

Ostatnio wiele pisze się, mówi o potrzebie powrotu do tradycji, by nie pomijać warstw jogi wewnętrznej, to bardzo potrzebne, ważne i niezwykle mądre głosy. Kluczową jednak sprawą i działaniem w duchu tradycji, jest kolejność właśnie.

Po pierwsze - jamy i nijamy.

To one porządkują stosownie funkcjonowanie człowieka w świecie, względem innych i względem samej/go siebie. Są formą wypracowania w sobie wewnętrznej dyscypliny, szczerości, uczciwości i autorefleksji. To ważne, wymaga bowiem przyjrzenia się sobie, dostrzeżenia własnych ułomności, a następnie wprowadzenia działań naprawczych. Po co? Bo dopiero wówczas jesteśmy gotowi na pracę ze sobą w asanach, a wcześniej opanowane umiejętności, bezpośrednio przekładają się na ciało fizyczne podczas ćwiczeń.

To trochę tak, jakby jamy i nijamy były teorią, mentalnym treningiem przygotowawczym, a dopiero dzięki asanom możemy tę teorię praktycznie zastosować. Zaczynamy rozumieć, że ciało jest najważniejszym narzędziem, że manifestuje ludzkie istnienie, byt, że ani umysł, jaźń, ani świadomość - bez ciała - zaistnieć nie mogą. Praca asanowa zatem, w sposób jednoznaczny pokazuje trudności do przepracowania, ujawnia cechy osobowe, uwydatnia aspekty wymagające uważności. Wytyka lenistwo, nieszczerość, niedbalstwo. Najwłaściwszym będzie zostać na tym etapie praktyki tak długo, aż ciało jest naprawdę silne, stabilne. Bo w zdrowym ciele zdrowy duch. Bo w ciele, które poznało wysiłek, żarliwość, pracowitość, ale i zniechęcenie, odpuszczenie, frustrację, szczerze i uczciwie - wtedy ego jest poskromione. A przynajmniej świadome siebie.

Następna dopiero jest pranayama i tu zaczynają się praktyki zaawansowane. Tu zaczyna się praca z energią, nie można wykonywać jej sobie od tak, bo ciekawa, bo atrakcyjna. Bo asany już się znudziły. Iyengar pisał wyraźnie: najpierw ciało musi być silne, by wytrzymać intensywną pracę energetyczną. Jeśli Twój mental, a potem ciało nie będą stosownie przygotowane, to praktyki energetyczne powinny poczekać. Wyobrazimy sobie człowieka jako układ scalony, styki muszą być dobrze przygotowane, mocne by wytrzymać praniczny przepływ energii. Inaczej się przepalą. Mnie nauczono podchodzić do pranayamy z ogromną pokorą, z szacunkiem - ale i z ostrożnością.

Wybór właściwego nauczyciela Pranayamy jest bardzo ważny, a samych praktyk nie należy wykonywać samodzielnie. Nauczyciel pranayamy nie zawsze będzie tym samym, który wprowadzał cię do jogi asanowej i to też jest wspaniałe, bo nauczyciel pojawia się, kiedy uczeń jest gotowy.

I jeszcze raz. Należy pamiętać o kolejności. Dopiero po właściwie prowadzonej pracy asanowej (ciało), pranayamie (energia), możemy przejść do kolejnego etapu, którym jest Pratyahara, czyli wycofanie zmysłów i do następnych, do Dharany czy Dhyany (medytacja, praca z poruszeniami umysłu).

Joga to bardzo złożony w swej istocie proces, to starożytna wiedza i nie powinno się tej księgi czytać od tyłu. Bo albo niczego z niej nie zrozumiemy, albo nieźle namiesza nam w głowie.

To fascynująca droga, która nie lubi skrótów, nie lubi pośpiechu, bylejactwa. Często trzeba wracać do poprzedniej stacji. To praktyka na całe życie i wielu z nas, ósmy stopień - Samadhi - osiąga dopiero w momencie śmierci. Tylko jednostkom udaje się to za życia.

A zatem - szerokiej drogi - w szczerości, w prawdzie i w uważności, podczas kolejnych etapów podróży.

Poniedziałek
Mysore z Ewą B - otwarte od 8:30
18:15 pozycje trójkątne i rozciąganie boków ciała Ewą B
20:00 wygięcia z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą (zapisy u Magdy)
18:15 stabilizacja kręgosłupa z Ewą B
20:00 seria wojowników z Ewą B (studio+online)

Środa
Mysore z Ewą B - otwarte od 8: 30
Mysore z Ewą B - otwarte od 18:00
20:00 mięśnie pośladkowe - wzmacnianie z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą

Piątek
17:30 pierwsza seria Ashtanga z Ewą B
20:00 kąpiel w dźwiękach z Adrianem

Sobota
Mysore z Ewą U - otwarte od 8:00

Po konsultacjach, zapraszam wszystkich chętnych do praktyki dziś (wtorek) o 19:00.Praktyka wyciszających skłonów i docel...
05/01/2026

Po konsultacjach, zapraszam wszystkich chętnych do praktyki dziś (wtorek) o 19:00.
Praktyka wyciszających skłonów i docelowo hanumanasana ☺️

Powiadają, że wiedza o sobie to początek wiedzy o świecie. Pytań nasuwa się cała mnogość, po takiej tezie i dobrze. Czas...
04/01/2026

Powiadają, że wiedza o sobie to początek wiedzy o świecie. Pytań nasuwa się cała mnogość, po takiej tezie i dobrze. Czasem warto sobie pofilozofować.

- Czy człowiek może posiąść wiedzę na temat siebie samego? Czy to raczej iluzoryczne przekonanie ego o samym sobie, które trzymając się założenia „znam siebie, wiem jaka/i jestem” nie dostrzega prawdy?
- Czy „ja” i „świat” zatem, mogą być tożsame? I czy to my jesteśmy w świecie, czy świat w nas?
- Na ile rozumienie siebie i wiedza o samych sobie jest „przekładalna” na ówże świat?
- I wreszcie - czy ta wiedza o sobie i o świecie jest człowiekowi do szczęścia potrzebna? Czy może w duchu powiedzenia „im mniej wiesz, tym dłużej żyjesz” wcale poznawać ani siebie ani świata nie musimy?
- I co joga ma wspólnego z tym wszystkim?

Zostawię Was z tymi wszystkimi pytaniami. Mam ich dużo więcej, ale zostawię - do dyskusji na żywo. Nadmienię tylko, że joga to najlepsze znane mi narzędzie samopoznania. I może nie zawsze chcemy widzieć co mata odbija, ale bezsprzecznie robi to jak najdoskonalsze lustro.

Ściskam, Ewa

Poniedziałek
Mysore z Ewą B - otwarte od 8:30
18:15 yin joga przejście dla całego ciała z Ewą B
20:00 yin joga na biodra z Ewą B (studio+online)

Wtorek
Do ustalenia z grupą - zapisy

Środa
Mysore z Ewą B - otwarte od 8: 30
Mysore z Ewą B - otwarte od 18:00
20:00 Vinyasa wzmacniająca

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą

Piątek
17:30 pierwsza seria Ashtanga z Ewą B
19:30 joga restoratywna z Anetą

Sobota
Mysore z Ewą U - otwarte od 8:00

02/01/2026

A tu obiecana lektura na temat mięśnia biodrowo-lędźwiowego, poleca się do przeczytania 🙌

Są zasoby i chęci więc zapraszam Was windą do nieba! Zapraszam wszystkich ashtangistow na dzisiejszego noworocznego Leda...
02/01/2026

Są zasoby i chęci więc zapraszam Was windą do nieba! Zapraszam wszystkich ashtangistow na dzisiejszego noworocznego Leda na 17:30 🫶🏻

Adres

Plac Inwalidów Wojennych 16-18/9
Gliwice
44-100

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:30 - 10:30
16:30 - 21:30
Wtorek 08:30 - 10:30
16:45 - 21:30
Środa 08:30 - 11:00
18:00 - 21:30
Czwartek 18:15 - 21:30
Piątek 17:30 - 21:00
Sobota 08:00 - 10:00

Telefon

+48518206527

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Studio Jogi Anahata umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Studio Jogi Anahata:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria