11/01/2026
O ośmiu filarach jogi powstała niezliczona ilość treści, niemniej odnoszę wrażenie, że raz na jakiś czas należy o nich przypominać.
Osiem, w sanskrycie Ashtau, odnosi się do kolejnych stopni zgłębiania praktyk jogicznych. I są to kolejno:
1. Yama (Zasady moralne) - Etyka wobec innych.
* Ahimsa: Niekrzywdzenie.
* Satya: Prawdomówność.
* Asteya: Niekradzenie, niepożądanie.
* Brahmacharya: Wstrzemięźliwość, właściwe kierowanie energią.
* Aparigraha: Niechciwość, niezłaknienie.
2. Niyama (Samodyscyplina) - Obowiązki wobec siebie.
* Saucha: Czystość (ciała i umysłu).
* Santosha: Zadowolenie, akceptacja.
* Tapas: Asceza, żarliwość, dyscyplina.
* Svadhyaya: Samopoznanie, studiowanie siebie.
* Ishvara Pranidhana: Oddanie się wyższej sile.
3. Asana (Pozycje) - Pozycje fizyczne.
4. Pranayama (Oddech) - Kontrola oddechu i energii życiowej prany.
5. Pratyahara (Wycofanie zmysłów) - Odwrócenie uwagi od zewnętrznych bodźców.
6. Dharana (Koncentracja) - Skupienie umysłu.
7. Dhyana (Medytacja) - Głębokie skupienie, pochłonięcie.
8. Samadhi (Zjednoczenie) - Stan oświecenia i jedności z siłą wyższą.
Ta kolejność jest niezwykle ważna. Nie należy, według zapisów w wielu podaniach, sięgać do kolejnego stopnia nie opanowawszy poprzedniego. Dlaczego? Bo to jak wspinanie się po drabinie. Nie można wskoczyć od razu na 7 szczebelek, nie stawiając stopy na wcześniejszych sześciu.
Ostatnio wiele pisze się, mówi o potrzebie powrotu do tradycji, by nie pomijać warstw jogi wewnętrznej, to bardzo potrzebne, ważne i niezwykle mądre głosy. Kluczową jednak sprawą i działaniem w duchu tradycji, jest kolejność właśnie.
Po pierwsze - jamy i nijamy.
To one porządkują stosownie funkcjonowanie człowieka w świecie, względem innych i względem samej/go siebie. Są formą wypracowania w sobie wewnętrznej dyscypliny, szczerości, uczciwości i autorefleksji. To ważne, wymaga bowiem przyjrzenia się sobie, dostrzeżenia własnych ułomności, a następnie wprowadzenia działań naprawczych. Po co? Bo dopiero wówczas jesteśmy gotowi na pracę ze sobą w asanach, a wcześniej opanowane umiejętności, bezpośrednio przekładają się na ciało fizyczne podczas ćwiczeń.
To trochę tak, jakby jamy i nijamy były teorią, mentalnym treningiem przygotowawczym, a dopiero dzięki asanom możemy tę teorię praktycznie zastosować. Zaczynamy rozumieć, że ciało jest najważniejszym narzędziem, że manifestuje ludzkie istnienie, byt, że ani umysł, jaźń, ani świadomość - bez ciała - zaistnieć nie mogą. Praca asanowa zatem, w sposób jednoznaczny pokazuje trudności do przepracowania, ujawnia cechy osobowe, uwydatnia aspekty wymagające uważności. Wytyka lenistwo, nieszczerość, niedbalstwo. Najwłaściwszym będzie zostać na tym etapie praktyki tak długo, aż ciało jest naprawdę silne, stabilne. Bo w zdrowym ciele zdrowy duch. Bo w ciele, które poznało wysiłek, żarliwość, pracowitość, ale i zniechęcenie, odpuszczenie, frustrację, szczerze i uczciwie - wtedy ego jest poskromione. A przynajmniej świadome siebie.
Następna dopiero jest pranayama i tu zaczynają się praktyki zaawansowane. Tu zaczyna się praca z energią, nie można wykonywać jej sobie od tak, bo ciekawa, bo atrakcyjna. Bo asany już się znudziły. Iyengar pisał wyraźnie: najpierw ciało musi być silne, by wytrzymać intensywną pracę energetyczną. Jeśli Twój mental, a potem ciało nie będą stosownie przygotowane, to praktyki energetyczne powinny poczekać. Wyobrazimy sobie człowieka jako układ scalony, styki muszą być dobrze przygotowane, mocne by wytrzymać praniczny przepływ energii. Inaczej się przepalą. Mnie nauczono podchodzić do pranayamy z ogromną pokorą, z szacunkiem - ale i z ostrożnością.
Wybór właściwego nauczyciela Pranayamy jest bardzo ważny, a samych praktyk nie należy wykonywać samodzielnie. Nauczyciel pranayamy nie zawsze będzie tym samym, który wprowadzał cię do jogi asanowej i to też jest wspaniałe, bo nauczyciel pojawia się, kiedy uczeń jest gotowy.
I jeszcze raz. Należy pamiętać o kolejności. Dopiero po właściwie prowadzonej pracy asanowej (ciało), pranayamie (energia), możemy przejść do kolejnego etapu, którym jest Pratyahara, czyli wycofanie zmysłów i do następnych, do Dharany czy Dhyany (medytacja, praca z poruszeniami umysłu).
Joga to bardzo złożony w swej istocie proces, to starożytna wiedza i nie powinno się tej księgi czytać od tyłu. Bo albo niczego z niej nie zrozumiemy, albo nieźle namiesza nam w głowie.
To fascynująca droga, która nie lubi skrótów, nie lubi pośpiechu, bylejactwa. Często trzeba wracać do poprzedniej stacji. To praktyka na całe życie i wielu z nas, ósmy stopień - Samadhi - osiąga dopiero w momencie śmierci. Tylko jednostkom udaje się to za życia.
A zatem - szerokiej drogi - w szczerości, w prawdzie i w uważności, podczas kolejnych etapów podróży.
Poniedziałek
Mysore z Ewą B - otwarte od 8:30
18:15 pozycje trójkątne i rozciąganie boków ciała Ewą B
20:00 wygięcia z Ewą B (studio+online)
Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą (zapisy u Magdy)
18:15 stabilizacja kręgosłupa z Ewą B
20:00 seria wojowników z Ewą B (studio+online)
Środa
Mysore z Ewą B - otwarte od 8: 30
Mysore z Ewą B - otwarte od 18:00
20:00 mięśnie pośladkowe - wzmacnianie z Ewą B (studio+online)
Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
Piątek
17:30 pierwsza seria Ashtanga z Ewą B
20:00 kąpiel w dźwiękach z Adrianem
Sobota
Mysore z Ewą U - otwarte od 8:00