Studio Jogi Anahata

Studio Jogi Anahata Studio Jogi Anahata powstało z miłości i pasji.

Z otwartym sercem i wielką radością przywitam Was w moich skromnych jogicznych progach :)

Nr konta: 11 1140 2004 0000 3302 7875 9879 Adres:
Plac Inwalidów Wojennych 16-18/9, 44-100 Gliwice

Cennik
Wejście pojedyncze zwykłe zajęcia: 50 zł
Wejście pojedyncze Mysore: 60 zł

Karnet na 4 wejścia (ważny miesiąc): 160 zł
Karnet na 6 wejść (ważny miesiąc): 180 zł
Karnet na 8 wejść (ważny miesiąc): 210 z

ł
Karnet na 12 wejść (ważny miesiąc): 240 zł
Karnet na 16 wejść (ważny miesiąc): 270 zł
Karnet open (ważny miesiąc): 290 zł

Otwarte w wybranych godzinach

poniedziałek
Otwarte od 8:30 - 10:30 - Ashtanga Mysore (Ewa B)
16:30 - 18:00 - Ashtanga I seria LED (Ewa B)
18:15 - 19:30 - grupa początkująca (Ewa B)
20:00 - 21:15 - grupa ogólna (Ewa B)

wtorek
8:30 - 9:45 - soft joga na dzień dobry (Magda)
18:15 - 19:30 - grupa początkująca (Ewa B)
20:00 - 21:15 grupa ogólna (Ewa B)

środa
Otwarte od 8:30 - 10:30 - Ashtanga Mysore (Ewa B)
Otwarte od 18:00 - 19:30 - Ashtanga Mysore (Ewa B)
20:00 - 21:15 - grupa ogólna (Ewa B)

czwartek
18:15 - 19:30 soft joga (Magda)

piątek
17:30 - 19:00 Ashtanga I seria LED (Ewa B)
19:30 - 20:45 grupa początkująca (Aneta)

sobota
8:00 - 10:30 Ashtanga Mysore (Ewa U)

Aby praktykować nie trzeba posiadać własnej maty, są dostępne w studio.

Podczas zajęć, często słyszę od swoich uczniów przed wykonaniem nowej asany: „nie ma szans, nigdy tego nie zrobię”.  Jes...
31/05/2026

Podczas zajęć, często słyszę od swoich uczniów przed wykonaniem nowej asany: „nie ma szans, nigdy tego nie zrobię”.

Jestem przekonana, że każdy niemalże adept jogi wypowiedział choć raz te słowa. Lub przynajmniej pomyślał. Wątpimy w swoje możliwości. Żyjemy w przekonaniach o sobie. Umysł podświadomie blokuje dostęp do potencjału, bo to wymaga wyjścia poza to co poznane, co bezpieczne. Boimy się próbować, bo to niesie ze sobą ryzyko upadku, porażki. Ale czy nie o to chodzi w życiu by się rozwijać? Gdy tylko podejmiesz próbę - całkiem prawdopodobnie okaże się, że możesz dużo więcej, niż kiedykolwiek ci się śniło. Czasem trzeba spróbować dwa, trzy razy, a czasem setki. Ale to właśnie buduje siłę. To buduje wytrwałość, dyscyplinę, konsekwencję, te zaś - kształtują charakter. Dlatego joga jest tak potężnym narzędziem zmiany. Próbujesz. Wychodzisz poza strefę komfortu. Narażasz się na upadek. Ale pracujesz. I nawet jeśli nie uda się dziś, to może udać się jutro, albo za rok. To w działaniu następuje transformacja, by sięgać do swojego najwyższego potencjału, do swoich możliwości, poprzez ciało do umysłu. Głębiej i głębiej, aż zbudujesz niezachwianą wiarę w siebie, zobaczysz, jaka drzemie w tobie moc.

Idź i rób. Bo gdy nie robisz nic - nic się nigdy nie zmienia.

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 yin dla klatki piersiowej i barków z Ewą B
20:00 yin dla całego ciała z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą - odwołana
18:15 rozciąganie tyłów nóg z Ewą B (studio+online)
20:00 wzmacnianie obręczy barkowej z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 Vinyasa wzmacniająca z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Łagodna praca ciała z Hanią

Piątek
17:30 Ashtanga I seria prowadzona z Ewą B
19:30 odprężająca joga na piątkowy wieczór z Anetą (zapisy)

Sobota
9:00 Mysore z Ewą U

Czym jest “Spiritual bypassing”?“Pojęcie tego zjawiska wprowadził w latach 80-tych amerykański psycholog John Welwood. T...
24/05/2026

Czym jest “Spiritual bypassing”?

“Pojęcie tego zjawiska wprowadził w latach 80-tych amerykański psycholog John Welwood. To on jako pierwszy zajął się połączeniem psychologii zachodniej z filozofią i medytacją wschodu (szczególnie buddyjską). Zauważył, że osoby zajmujące się medytacją, buddyzmem często wpadają w pułapkę mechanizmu obronnego, w którym człowiek używa pojęć i praktyk duchowych, aby uniknąć konfrontacji z trudnymi dlań przeżyciami, emocjami, nierozwiązanymi problemami, doświadczoną w życiu traumą.”

Bezsprzecznie medytacja pozwala na wgląd, pomaga wrócić do siebie, oddech potrafi uspokoić wzburzony umysł, ale nagminne stosowanie fraz takich jak “wszystko dzieje się po coś”, czasem blokuje rzeczywistą konfrontację z tym, co trudne. Naturalnym jest próba zrozumienia, dlaczego coś się wydarzyło, pomocnym przyjęcie i akceptacja, ale takie podejście nigdy nie powinno zamykać trudnych doświadczeń w szufladzie “było-minęło”. Zanim powiemy sobie “tak miało być”, najpierw powinna pojawić się przestrzeń i gotowość na przeżycie gniewu, smutku, bólu.

To “przepracowanie” czy realne zmierzenie się z traumatycznymi zdarzeniami dopiero daje zdolność do ich prawdziwego przyjęcia. Wówczas następuje transformacja - niczym alchemicy zamieniamy słomę w złoto. Zranienie w doświadczenie, ból w siłę, smutek w spokój, z których dopiero wtedy można czerpać jak z cennych lekcji podarowanych przez los.

Dlatego zanim zakopiesz się, obudujesz swój ból toksyczną pozytywnoscią, zadaj sobie pytanie: Czy pozwoliłaś/eś sobie na prawdziwą konfrontację z doświadczeniem? Czy dałaś/eś sobie zgodę na gniew, czy nawet wściekłość? Czy przeżyłaś/eś w pełni smutek i żal? Czy tylko ubierając szarawary, wieszając koraliki i medytując - zakrywasz swoją ranę?

To pytanie, jak zawsze - zostawiam zarówno sobie jak i Wam. Do spokojnej analizy, wglądu, w bezpiecznej przestrzeni mądrości serca.

Poniedziałek
Uwaga! Mysore z Ewą B odwołany!
18:15 wygięcia z Ewą B
20:00 równowaga z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 otwieranie bioder z Ewą B (studio+online)
20:00 vinyasa wzmacniająca z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 pozycje trójkątne i skrętne z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 wzmacnianie mięśnia dwugłowego z Hanią

Piątek
17:30 Ashtanga I seria prowadzona z Ewą B
19:30 odprężająca joga na piątkowy wieczór z Anetą (zapisy)

Sobota
Mysore z Ewą U - otwarte od 9:00

Istnieje takie przekonanie, że joga ma leczyć ból kręgosłupa, ma relaksować, odprężać i ogólnie prowadzić do dobrostanu....
17/05/2026

Istnieje takie przekonanie, że joga ma leczyć ból kręgosłupa, ma relaksować, odprężać i ogólnie prowadzić do dobrostanu. Owszem, dobrze dobrane asany uwalniają od napięć i bólu. Owszem - praktyka ma pomagać w radzeniu sobie ze stresem. I jak najbardziej ma wspierać, kiedy kłopoty pojawiają się na horyzoncie, ale... no właśnie. Ale. By dotrzeć do tych obiecanych ziem Arkadii, najpierw trzeba nauczyć się czytać ze swojego ciała i zrozumieć procesy w nim zachodzące. Bez tego, ulga po praktyce będzie chwilowa, jak wzięcie Ibupromu na ból głowy.

Jak to działa?

A no tak. Wykonujemy jakąś asanę. Samo ułożenie ciała wymaga skupienia, czucia, uważności, ale to zaledwie doń przygotowanie. Następny krok to utrzymanie pozycji na określony czas i tu zaczyna się dziać - jeśli pozycja jest niekomfortowa, staje się co raz bardziej intensywna w odczuciu - może uzewnętrznić prawdę o własnym stanie emocjonalnym. Zniecierpliwienie, irytacja, czasem rozdrażnienie. Jeszcze innym razem, kiedy masz wejść w daną pozycję, która wymaga zmierzenia się ze swoją granicą - pojawia się niepokój, strach, czasem ucieczka.

Mimo to trwasz w pozycji. Mimo strachu próbujesz ją wykonać. Mimo dyskomfortu trzymasz ustawienie i tu - twój układ nerwowy rozpoznaje, że mimo wyuczonego zachowania ucieczkowego - mierzysz się z trudem. To właśnie zwiększa odporność psychiczną. Poprzez praktykę zatem nie tylko można nauczyć się rozpoznawania swojego stanu emocjonalnego, ale również wzmacniać na wielu poziomach i przygotowywać na sytuacje, które mogą nas w życiu zaskoczyć.

Dlatego asana nie jest tylko po to, by kształtować i wzmacniać ciało. Jest także po to, by uodparniać na trudy układ nerwowy, pomagać w rozpoznaniu swojego stanu. Bo mata jest lustrem, a ciało manifestacją emocji w nim zaklętych.

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 mięśnie brzucha z Ewą B
20:00 mięśnie brzucha z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 rozluźnianie obręczy barkowej superlight z Ewą B (studio+online)
20:00 Ashtanga - do navasany z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 biodrowo-lędźwiowy z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 vinyasa wzmacniająca z Hanią

Piątek
17:30 Ashtanga I seria prowadzona z Ewą B
19:30 odprężająca joga na piątkowy wieczór z Anetą (zapisy)

O Guru. O Guru!Nauka to złożony proces, długotrwały i mozolny, obarczony popełnianiem błędów, potknięciami, frustracją. ...
10/05/2026

O Guru.
O Guru!

Nauka to złożony proces, długotrwały i mozolny, obarczony popełnianiem błędów, potknięciami, frustracją. Najlepiej gdy zbiór faktów, zjawisk czy umiejętności przekazywany jest przez kogoś, kto wcześniej sam pobierał nauki i poprzez praktykę, zrozumienie i głębokie czucie zaznajomił się i przyswoił pewien zakres wiedzy. I dalej, tę nabytą na przestrzeni lat, przekazuje dalej, w jodze nazywamy to zjawisko parampara. Poprzez ów proces, jako myślące istoty, utrzymujemy przy życiu pewną doktrynę, zawierającą w sobie teoretyczne i praktyczne wskazówki, pomocne w realizacji zadań w wybranej dziedzinie. Wszystko pięknie.

I tu, cały na biało, (a może cały na czarno) wjeżdża „czynnik ludzki”. Kiedy ktoś staje się „nauczycielem”, przypisujemy mu nadnaturalne zdolności, wielką moc i nie wiadomo co jeszcze. Czasem sam nauczyciel tak się przedstawia, ego rośnie, światło świeci. A przecież człowiek jest tylko człowiekiem. Nawet najmądrzejszy na świecie (chroń nas panie przed takimi) gubi się, popełnia błędy, ma wady, słabości, skrywany cień. Dlatego tak często zdarzają się historie, gdzie wielkie postaci bez skazy, sławni Guru - ostatecznie okazują się tymi nadużywającymi, przekraczającymi granice, wykorzystującymi swoją pozycję ludźmi. Bo Guru to nie człowiek. Guru to praktyka. Guru to wiedza, która odpowiednio zastosowana rozprasza mrok, gdy ten zapada. To ona jest mądrością. To ona daje panaceum na egzystencjonalny ból. Ona jest zasobem, kształtującym się na przestrzeni tysięcy lat, któremu możemy składać pokłon, spoglądać nań z pokorą, jak na potężną górę, szczyt, zdobyty przez niewielu.

Dla mnie zatem, nazywanie kogokolwiek Guru, jest zwykłym błędem poznawczym. Człowiek nie może być święty, wbrew wielu twierdzeniom - nie może być bez skazy, bo nie byłby człowiekiem. A im więcej światła widzisz, tym więcej jest ukrytego cienia. Nauczyciel może natomiast w skromności i z uwzględnieniem swej omylności, służyć jako przekaźnik, proxy, serwer pośredniczący, nie zapominając nigdy, że nie ma prawa uzurpować sobie wyższości nad kimkolwiek. Bo wiedza nigdy nikogo nie czyni lepszym od innych. Miałam wielkie szczęście spotkać na swej ścieżce takich właśnie nauczycieli, których ujmująca skromność była najcenniejszą inspiracją.

I dlatego, jeśli ktoś zapyta mnie - kto jest moim guru - bez wahania odpowiem: moim guru jest praktyka. I bardzo dużo muszę się jeszcze nauczyć.

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 rozciąganie całego ciała z Ewą B
20:00 mięsień pośladkowy z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 pozycje trójkątne i skręcone z Ewą B (studio+online)
20:00 przygotowanie do szpagatu z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 joga dla kręgosłupa z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 otwieranie klatki piersiowej z Hanią

Piątek
17:30 Ashtanga I seria prowadzona z Ewą B
19:30 Yin joga na biodra z Anetą (zapisy)

W zatrzymaniu jest coś przerażającego. Od dzieciństwa wtłaczana jest w ludzki, nazwijmy to system operacyjny, potrzeba b...
03/05/2026

W zatrzymaniu jest coś przerażającego.

Od dzieciństwa wtłaczana jest w ludzki, nazwijmy to system operacyjny, potrzeba bycia ciągle zajętym. Jakby nuda była czymś złym. Szczególnie obecnie, gdy telefon zapewnia dopaminową papkę dla mózgu, wyłączenie się, tryb zatrzymania jest trudniejszy niż kiedykolwiek. Aż tu nagle, zupełnie niespodziewanie - nastaje cisza - jakże trudna do zniesienie bywa.

Umysł wytresowany, ciągle gotów do akcji - nie wie co się dzieje. Układ nerwowy świruje, traktuje zatrzymanie jako stan zagrożenia. To tak, jakby na chwilę wyłączyć zasilanie. W pierwszym momencie pojawia się panika.

Ale gdy cisza uporczywie trwa, nic się nie wydarza - umysł odnotowuje sam siebie. Potem zauważa ciało, dzięki któremu istnieje, a w nim napięcia, stres, ciśnienie, ból, strach, zmęczenie. Wszystkie te wyłączane podczas trybu “działaj” sygnały-przeszkadzajki. I oprócz ciszy, gasną jeszcze światła. Kurtyna opada. Całą tę dopaminową zadaniowość trafia szlag. Nagle jesteś tylko ty, skazana/y sam/a na siebie, żadnej publiki, ani jednego widza. Jedynym obserwatorem staje się twoja własna świadomość. Umysł doganiają demony przed którymi od lat próbowałaś/-eś uciec, wszystkie muszę, trzeba, należy, więcej, lepiej, bardziej - znika bez śladu.

Nie ma nic.

Tylko ty.

Te wszystkie „muszę i trzeba” przez tyle lat było twoim gruntem pod stopami, twoim powietrzem, które dawało Ci poczucie bycia (wstaw w lukę: potrzebnym, ważnym, widzianym, kochanym, mądrym, dobrym etc). Ale dopiero w dyskomforcie, w tej cholernej ciszy, w tym przeklętym zatrzymaniu - dowiadujesz się kim jesteś. Czego się boisz. Przed czym uciekasz. Co cię określa, co od zawsze dawało ci paliwo żeby żyć.

To na początku może być trudne do zniesienia - ale spokojnie, kiedy oswoisz się sam/a ze sobą, kiedy poświęcisz sobie wreszcie należytą uwagę, i poczujesz względem samej/ego siebie współczucie, wyrozumiałość, miłość - strach i opór osłabnie. Bo okazuje się, że jesteś człowiekiem. Prawdziwym. Z krwi i kości. Człowiekiem, nie produktem, nie robotem, nie obrazkiem z internetu.

Daj więc sobie czas na rozpoznanie nowego. Naucz się siebie. A do tego czasu - może warto dostrzec całe dobro, którego udało ci się do tej pory dokonać? Nie karm błędów, bez sensu, te zawsze ciągną na dno. Wiadomo, że na koncie zawsze mamy i takie, i takie, ale rośnie to co karmisz. W zasilaniu swoich błędów tkwi pułapka poczucia winy, że można było inaczej, że można było lepiej, i nawet nieskończone pokłady żalu - nie cofną zdarzeń, niczego nie naprawią. Dlatego wybacz sobie, errare humanum est. Odetchnij. Odnotuj. Wyciągnij wnioski i ucz się by nie powtarzać złego, nie ma innej drogi do wiedzy jak tylko przez doświadczenie. Wdech i wydech. Krok za krokiem - do przodu.

Życzę odwagi do odpuszczania. Do oswajania. Do wybaczania. Życzę jej sama sobie i życzę jej wam. Odwagi, siły i spokoju. To nie jest koniec. To jest dopiero początek.

"Ilekroć tedy borykamy się z trudnościami albo wpadamy w niepokój lub smutek, nikogo nigdy nie obwiniajmy o to, lecz siebie samych, to znaczy - nasze własne mniemania. Właściwością bowiem człowieka zgoła nie obznajmionego z filozofią jest obwiniać innych o rzeczy, które on sam źle czyni; po części obznajmionego - obwiniać siebie samego; w pełni obznajmionego - nie obwiniać ni siebie, ni innych"

Epiktet, Encheiridion

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 Yin joga na kręgosłup z Ewą B
20:00 Yin joga na biodra z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 wygięcia z Ewą B (studio+online)
20:00 rotacje bioder z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 wzmacnianie ud z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą

Piątek
17:30 Ashtanga seria prowadzona z Ewą B
19:30 odprężająca joga na piątkowy wieczór z Anetą (zapisy)

Sobota
Mysore z Ewą U (otwarte od 8:00)

Wszystko co dobre kiedyś się kończy. I w ogóle wszystko się kończy. A kiedy się coś kończy, to robi przestrzeń na nowe. ...
26/04/2026

Wszystko co dobre kiedyś się kończy. I w ogóle wszystko się kończy. A kiedy się coś kończy, to robi przestrzeń na nowe. Kiedy kończysz wdech, zaczynasz wydech i odwrotnie. Odwieczne prawo życia. I nie ma co rozpaczać, ziemia dalej się kręci, po nocy przychodzi dzień, a po zimie wiosna. Trzeba nam żyć jak najlepiej z tym co mamy, co daje nam los i puszczać lekko bez przywiązania to, co już nie może z nami dłużej być. Cokolwiek by to nie było. I w sumie to może być piękne, to jest piękne, jeśli tylko zdecydujemy się to w taki sposób widzieć.

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 klatka piersiowa i łopatki z Ewą B
20:00 vinyasa rozciągająca z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 Skręty i skłony z Ewą B (studio+online)
20:00 przygotowanie do stania na rękach z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 boki ciała z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 Vinyasa z Łanią

Piątek
1 maja 🤍 Święto Pracy - zamknięte

Sobota
Mysore z Ewą U - otwarte od 8:00

Cokolwiek zagrywa w twoim ciele - zawsze jest informacją, zawsze wiadomością, czy to bezsenność, ból czy choroba. Ono mó...
19/04/2026

Cokolwiek zagrywa w twoim ciele - zawsze jest informacją, zawsze wiadomością, czy to bezsenność, ból czy choroba. Ono mówi. Czasem krzyczy. Nie wyłączaj go używkami. Nie usypiaj lekami. Posłuchaj go - ono chce Ci coś uświadomić, coś pokazać. Ono nie zna innego języka komunikacji niż ten poprzez dolegliwości. Kochane, mądre ciało. Jeśli chcesz nauczyć się go słuchać, czytać je i czuć, zacznij praktykę jogi kierując uwagę do wewnątrz. Twierdzisz, że joga jest nudna? No cóż. Joga to podróż do twojego wnętrza, więc może być nudna tylko wtedy, gdy sam/a siebie uważasz za nudną osobę. A być może nie wiesz jeszcze, ile skarbów do odkrycia jest w twoim wnętrzu. Twoja budząca się świadomość otworzy bramy do skarbca. Idź - jeśli masz gotowość - do najciemniejszych zakamarków, idź, jeśli chcesz odkryć kim naprawdę jesteś. Jaka/i jesteś. Co tobą kieruje i dlaczego, bo „dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono rządziło twoim życiem, a ty - Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem”. C.G. Jung

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 ustawienie miednicy w asanach z Ewą B
20:00 vinyasa na otwieranie bioder z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 wygięcia z Ewą B (studio+online)
20:00 kompresja z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 seria wojowników z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą

Piątek
17:30 Ashtanga Led z Ewą B
19:30 odprężająca joga na piątkowy wieczór z Anetą

UWAGA
Mysore z Ewą U w NIEDZIELĘ‼️otwarte od 9:00

Utarło się stwierdzenie, że podróże kształcą. Opuszczanie bezpiecznej przystani swojego domu, “podwórka” czy miasta, jes...
12/04/2026

Utarło się stwierdzenie, że podróże kształcą. Opuszczanie bezpiecznej przystani swojego domu, “podwórka” czy miasta, jest swego rodzaju wyjściem ze strefy komfortu, chociaż nierzadko z komfortem niewiele ma to wspólnego. Cokolwiek zostało oswojone, dobrze poznane daje człowiekowi poczucie wewnętrznego spokoju i bezpieczeństwa. To bardzo ważne i potrzebne. Ale tam gdzie bezpiecznie i spokojnie, zbyt ciepło i mięciutko - wkrada się lenistwo, stagnacja, zaczyna pokrywać nas kurz. Dobrze zatem raz na jakiś czas wyrwać się z tej poznanej doskonale przestrzeni, zmienić na chwilkę miejsce pobytu, nakarmić oczy innymi widokami, uszy brzmieniem obcego języka, a wewnętrznego obserwatora - poznawaniem obcej kultury. To wszystko jest niezwykle rozwijające, a dla mózgu - stymulujące. Ten zaś doznaje swego rodzaju “odświeżenia” gdy wystawiony jest na nieznane czynniki, nieprzewidziane sytuacje, przygody. Budzi się kreatywność, czasem nawet udaje się dorosłemu człowiekowi uzyskać beztroskę, bliską tej dziecięcej. A jeszcze wspanialej jest, gdy z tych podróży mamy dokąd i do kogo wracać. Bo podróże od tułaczki różnią się tym, że czeka na nas dom.

Poniedziałek
8:30 Mysore - praktyka samodzielna
18:15 pozycje trójkątne z Ewą B
20:00 skłony i rozciąganie taśmy tylnej z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 otwieranie klatki piersiowej z Ewą B (studio+online)
20:00 wzmacnianie core z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 vinyasa na boki ciała z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 Vinyasa z Łanią

Piątek
17:30 Ashtanga Led z Ewą B
19:30 odprężająca joga na piątkowy wieczór z Anetą

O nowych narzędziach. Obecnie istnieje ich całe mnóstwo, takich które służą do prowadzenia social mediów, które obiecują...
06/04/2026

O nowych narzędziach.

Obecnie istnieje ich całe mnóstwo, takich które służą do prowadzenia social mediów, które obiecują ciągłe zwiększanie zasięgów i pozyskiwanie nowych klientów. Kilka kliknięć i bach. Gotowe. Funpage się kręci, treści sypią się jak z rękawa, podobno nawet teksty „piszą się same”. Nie wiem. Nie używam. I nie mam zamiaru używać.

Dlaczego?

Dlatego, że cały kontent, który tu się znajduje jest prosto z serca i taki właśnie ma być. Czasem tekst jest grafomaństwem w czystej postaci, czasem odnoszę się tylko do cytatu jakiegoś Guru. Zdjęcia w większości zrobione są telefonem, a pomysły na zajęcia czy warsztaty własne. Nie staram się porównywać swoich działań do innych, bo jestem wierna swojej koncepcji i konsekwentnie ją realizuję. Tym bardziej jestem wdzięczna i dziękuję Wam za to, że tu jesteście mimo wszystko, choć nie idę z duchem czasu, z osiągnięciami techniki.

Nie mam zamiaru instalować żadnej aplikacji do zapisów na zajęcia, ani kupować laików by zwiększyć zasięgi. Po prostu nie. Wolę skromniej, ale prawdziwie.

I jestem najszczęśliwsza, kiedy widzę Was na zajęciach, w stałym składzie, do którego raz na jakiś czas ktoś nowy dołącza. Zostajecie, ale zdarza się też, że znikacie. Na chwilę, na lata lub na zawsze. I to jest jak najbardziej w porządku, to jest piękne, bo za tym stoi prawda, bo my ludzie - podążamy za swoją energią i tam gdzie ją odnajdujemy - tam jest nam po prostu dobrze, tam czujemy się jak w domu.

W Bhagavadgicie, czytamy by być najlepszą wersją siebie w działaniu, a fundamentalnym przekazem Karma Jogi jest nieprzywiązywanie się do owców własnej pracy. Werset 2.47 mówi o tym w poniższych słowach: "Masz prawo do działania, ale nigdy do jego owoców. Niech owoce działania nie będą twoim motywem, ani nie przywiązuj się do bezczynności."

Nie ważne, czy odnosimy sukcesy, czy jest akurat tendencja spadkowa. Pełno czy pusto. Joga uczy nas, by niezależnie od tego pozostawać w skupieniu na samym akcie działania, bo to przynosi wewnętrzny spokój, buduje zaufanie do siły wyższej, która prowadzi nas przez życie. Gita wskazuje też i ostrzega, by nie popadać w lenistwo lub by nie unikać obowiązków pod pretekstem "duchowości". Staram się więc poprzez swoją pracę być w służbie temu, w co wierzę. W sens krzewienia światła jogi.

Dlatego właśnie nie używam żadnych pomocniczych narzędzi, bo nie chcę aby AI mi pomagało. Bo w moim działaniu jestem pełna zaufania, moja działalność - mimo, że karmi mnie i moje dzieci - nie jest dla mnie biznesem. To moje życie, którego jesteście częścią i za to z całego serca Wam dziękuję.

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 pozycje skręcone z trójkątnymi z Ewą B (studio+online)
20:00 droga do lotosu z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 stabilizacja kręgosłupa z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 Vinyasa z Łanią

Piątek
17:30 Ashtanga Mysore z Ewą U
20:00 Kąpiel w dźwiękach gongu z Adrianem

Szybko i wygodnie.Ludzkość zanurzyła się w wirtualnej rzeczywistości. Zaczęło się jak dżdżem, ledwie zauważalnie, niespo...
29/03/2026

Szybko i wygodnie.

Ludzkość zanurzyła się w wirtualnej rzeczywistości. Zaczęło się jak dżdżem, ledwie zauważalnie, niespostrzeżenie - i całkiem jesteśmy umoczeni. Co raz mniej jest spraw, które nie wymagają „sieci”, i to w sumie wcale źle, bo i szybko i wygodnie, i z domu. I tak sobie myślę - to domena* naszych czasów: Szybko i wygodnie.

(*Domena - kiedyś częściej określenie pewnego zakresu wiedzy, zbioru cech. Dziś - raczej nazwa adresu internetowego.)

Im więcej zrobisz w krótszym czasie, tym bardziej produktywny jesteś. Ciągle ta oszczędność czasu, choć w istocie - zamiast więcej masz go co raz mniej. Oczywiście iluzja, bo operując systemem sześćdziesiątkowym - do dyspozycji ciągle mamy te same 24 h na dobę.

Więc biegniemy co raz szybciej, jak chomiki w karuzeli - a im szybciej biegniemy, tym szybciej kręci się koło. Żeby w tych 24 h zrobić jak najwięcej.

Terziani w książce „Powiedział mi wróżbita” - rezygnuje z pewnych względów z przemieszczania się drogą powietrzną i zamiast kilku godzin lotem - wybiera drogę lądową. Poświęca kilka, czasem nawet kilkanaście dni na podróż. Możnaby stwierdzić, bzdura! Marnotrawi czas, skoro można szybciej to po co dłużej? A on napisał, że odzyskał życie. Bo im coś dłużej trwa, tym więcej doświadczeń zdobywamy. Im krócej - tym mniej.

Wirtualny świat, w którym obecnie jesteśmy zatopieni, owszem - skrócił czas załatwiania spraw. Pracujemy zdalnie, mamy e-urzędy, internetową bankowość, relacje budujemy przez komunikatory, joga może być online. Podobno poprzez streaming można nawet uczestniczyć w kościelnych obrzędach i też się liczy 😃

Daliśmy się nabić w butelkę. Szybko i wygodnie - w wirtualnym świecie. Ludzie, którzy nie mają mediów społecznościowych - w jakimś stopniu skazani są na ostracyzm. Ci, którzy prowadzą działalność - bez internetu - nie istnieją. Jesteś osobą przedsiębiorczą? Musisz dużo publikować. Wrzucać zdjęcia. Dużo zdjęć. Robić wpisy. Rolki. Relacje. Kursy. Im więcej - tym bardziej jesteś widoczna/y. Więcej, szybciej, lepiej. A mnie się od tej karuzeli kręci w głowie. Miała być oszczędność czasu, a zamiast tego godziny bezlitośnie upływają z telefonem w ręce.

Nie oceniam tego, czy to dobrze czy źle, przecież właśnie publikuję posta na fb. Ba! Nawet podziwiam tych, którzy tak sprawnie działają w socialach. I nie wzdycham nostalgicznie „…eh kiedyś to było”… bo to co było już było, a teraz jest to co jest i jakoś trzeba się w tym wszystkim mądrze odnaleźć.

Bardziej chodzi o to, by się nie pogubić, nie zatracić. Nie zapominać o tym, co ma prawdziwą wartość. To na przykład, że możemy doświadczać bezpośrednio, czy to natury czy drugiego człowieka. Doświadczać zmysłami. Możemy dotykać, czuć zapach, spojrzeć w oczy, wsłuchać się, wczuć w barwę czyjegoś głosu, niezniekształconego urządzeniami - i to jest prawdziwe. To wzmaga czucie, empatię, wzbogaca nas wewnętrznie. To dzięki kontaktom zachowujemy swoistą wrażliwość.

Nie „oszczędzaj” więc czasu życiem w wirtualu, bo to złudne. Okrada nas z autentyczności i smaku realnego jestestwa. A weź zmarnotraw go sobie trochę idąc na spacer, a roztrwoń go w kinie, albo w parku na ławce. Na spotkaniu z przyjacielem.

Żeby nie zapomnieć, co znaczy żyć, bo żyć to znaczy czuć.

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 otwieranie klatki piersiowej z Ewą B
20:00 vinyasa na całe ciało z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 wygięcia z Ewą B (studio+online)
20:00 mięśnie skośne brzucha z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 droga do pozycji odwróconych z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Yin Yoga z Anną

Piątek
17:30 Ashtanga pierwsza seria prowadzona z Ewą B

Sobota
Mysore z Ewą U - otwarte od 8:00

Adres

Plac Inwalidów Wojennych 16-18/9
Gliwice
44-100

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:30 - 10:30
16:30 - 21:30
Wtorek 08:30 - 10:30
16:45 - 21:30
Środa 08:30 - 11:00
18:00 - 21:30
Czwartek 18:15 - 21:30
Piątek 17:30 - 21:00
Sobota 08:00 - 10:00

Telefon

+48518206527

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Studio Jogi Anahata umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Studio Jogi Anahata:

Udostępnij

Kategoria