Strefa Kobiety

Strefa Kobiety Strefa Kobiety | Zabiegi & Sprzedaż Technologii

Modelowanie sylwetki | Redukcja cellulitu
Terapie: Tecar • EMS • Ultradźwięki
Zabiegi + sprzedaż urządzeń + szkolenia
📍 Gliwice Wolności 1A
📩 Konsultacja: wiadomość prywatna

04/04/2026

Wyznanie hejterki

Nazywam się Jagoda. Długo nie potrafiłam przyznać się nawet przed samą sobą do tego, kim się stałam. To słowo — hejterka — zawsze kojarzyło mi się z kimś zimnym, pozbawionym empatii, z kimś, kto czerpie satysfakcję z ranienia innych. A ja przecież byłam zwykłą kobietą. Taką jak wiele innych. Z problemami, z rozczarowaniami, z dniami, które przygniatały bardziej, niż bym chciała komukolwiek pokazać. Nigdy nie planowałam, że przekroczę granicę, za którą zaczyna się krzywda drugiego człowieka.

Wszystko zaczęło się od Edyty.

Zobaczyłam ją w internecie zupełnie przypadkiem. Uśmiechnięta, zadbana, pewna siebie. Pod jej zdjęciami setki komentarzy — pełnych zachwytu, wsparcia, podziwu. Ludzie pisali, że daje im siłę, że inspiruje, że pokazuje, jak można podnieść się po trudnych chwilach. Patrzyłam na to wszystko i czułam coś, czego na początku nawet nie potrafiłam nazwać. To nie była od razu złość. To było ukłucie. Ciche, niewygodne, wwiercające się gdzieś głęboko pod skórę.

Bo moje życie wyglądało zupełnie inaczej.

Zmęczenie, niedokończone sprawy, poczucie, że gdzieś po drodze zgubiłam samą siebie. Patrzyłam na Edytę i zamiast zobaczyć człowieka, zaczęłam widzieć symbol wszystkiego, czego mi brakowało. Jej uśmiech wydawał mi się nienaturalny, jej sukcesy — przesadzone, jej życie — zbyt idealne, żeby było prawdziwe. I wtedy pojawiła się pierwsza myśl: „Na pewno udaje”.

Pierwszy komentarz napisałam pod wpływem chwili. Krótki, niby niewinny, ale podszyty jadem. Coś w stylu: „Łatwo się uśmiechać, kiedy wszystko przychodzi bez wysiłku”. Nikt szczególnie na niego nie zareagował, ale ja… poczułam ulgę. Jakby coś ze mnie zeszło. Jakbym na moment odzyskała kontrolę nad własnymi emocjami.

To było niebezpieczne.

Z każdym kolejnym dniem było łatwiej. Komentarze stawały się coraz bardziej bezpośrednie, coraz ostrzejsze. Zaczęłam podważać jej szczerość, wygląd, intencje. Szukałam najmniejszych pretekstów, żeby coś wytknąć, coś wyśmiać, coś podważyć. I co najgorsze — przestałam widzieć w tym problem. W mojej głowie to już nie był hejt. To była „szczerość”, „mówienie prawdy”, „zdejmowanie maski”.

A prawda była zupełnie inna.

To nie Edyta mnie drażniła. Drażniło mnie to, że ja nie potrafię być taka jak ona. Że gdzieś po drodze zabrakło mi odwagi, siły albo wiary w siebie. To była zazdrość, ale nie taka oczywista. Cicha, wstydliwa, ukryta pod warstwą krytyki i pozornej wyższości.

Z czasem przestałam być tylko jedną osobą piszącą komentarze. Zaczęłam szukać podobnych głosów. Gdy ktoś napisał coś negatywnego, dołączałam. Podsycałam. Nakręcałam. To dawało mi złudne poczucie wspólnoty, a nawet siły. W grupie łatwiej było przekraczać kolejne granice. Łatwiej było zapomnieć, że po drugiej stronie jest człowiek.

Aż do dnia, który wszystko zmienił.

Edyta dodała zdjęcie inne niż wszystkie. Bez makijażu, bez uśmiechu, bez tej pewności, którą zawsze widziałam. I napisała kilka zdań. Proste, szczere, bolesne. O tym, że codziennie czyta, że jest nic nie warta. Że powinna zniknąć. Że stara się być silna, ale coraz częściej jej brakuje sił.

Czytałam to i czułam, jak coś we mnie pęka.

Zaczęłam przewijać komentarze. Zatrzymałam się na jednym. Potem na drugim. Znałam te słowa. Były moje.

Nagle zobaczyłam to wszystko z zupełnie innej perspektywy. Nie jako „internetową wymianę zdań”, nie jako „ostrą dyskusję”. Zobaczyłam człowieka, który codziennie dostaje kolejne ciosy. I zobaczyłam siebie — jako jedną z osób, które te ciosy zadają.

To był moment, w którym nie dało się już udawać, że to nic takiego.

Tej nocy nie spałam. Myśli wracały, układały się w niewygodne pytania, na które nie chciałam odpowiadać. Jak mogłam do tego dojść? W którym momencie uznałam, że mam prawo kogoś tak traktować? Dlaczego łatwiej było mi ranić, niż zatrzymać się i pomyśleć?

Zrozumiałam wtedy coś bardzo trudnego — że hejt nie bierze się z siły. On rodzi się ze słabości, z bólu, z frustracji, z poczucia niesprawiedliwości. Ale to nie jest usprawiedliwienie. To tylko wyjaśnienie. A między jednym a drugim jest ogromna różnica.

Następnego dnia długo zbierałam się, żeby napisać do Edyty. Każde słowo wydawało się niewystarczające. Każde „przepraszam” brzmiało zbyt lekko w porównaniu do tego, co zrobiłam. Pisałam i kasowałam, zaczynałam od nowa, próbując znaleźć w sobie odwagę, żeby w końcu nie uciec.

W końcu wysłałam wiadomość.

Nie dlatego, że liczyłam na wybaczenie. Nie dlatego, że chciałam poczuć się lepiej. Tylko dlatego, że pierwszy raz od dawna chciałam zrobić coś właściwego, nawet jeśli było już za późno.

Nie wiem, czy kiedykolwiek mi odpowie. Nie wiem, czy wybaczy. I mam świadomość, że może nie powinna.

Ale wiem jedno — tamtego dnia coś się we mnie zmieniło.

Zrozumiałam, że słowa, które piszemy w internecie, nie znikają. One zostają w kimś na długo. Czasem na zawsze. Mogą być drobnym ukłuciem… albo ostatnią kroplą, której ktoś już nie uniesie.

Dziś już nie piszę takich komentarzy. Ale to za mało. Staram się reagować, kiedy widzę, że ktoś jest atakowany. Staram się być po tej drugiej stronie — tej, która podaje rękę, a nie popycha w dół.

Bo wiem, jak łatwo jest się pogubić.

I jak trudno potem spojrzeć sobie w oczy.

Nazywam się Jagoda.
I to jest moje wyznanie.

04/04/2026
To już nie jest kabaret. To jest poziom „napisałam scenariusz i sama się go przestraszyłam” 😂Mariola robi grafiki z noża...
03/04/2026

To już nie jest kabaret. To jest poziom „napisałam scenariusz i sama się go przestraszyłam” 😂

Mariola robi grafiki z nożami, publikuje je, ja pokazuje tą fantazje z nożami Marioli u siebie na stronie, a potem jej wierne grono wpada na genialny pomysł:
👉 „Zgłośmy to na prokuraturę!”

MARIOLA - Zawadzka Ci grozi !

🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
No padłam !

Tylko mam jedno pytanie…
CO dokładnie chcecie zgłaszać? Własną twórczość? 🤡

Bo przypomnę, skoro komuś umknęło:
📌 autorka grafik — Mariola
📌 osoba, która je pokazała — ja

I nagle z tej prostej układanki powstaje teoria, że to JA wymyśliłam całą historię z nożami, żeby… sama siebie w nią wstawić.

To już nie jest brak logiki.
To jest freestyle poznawczy.

Najlepsze?
Najwyraźniej nawet „koleżanki od prokuratury” nie dostały pełnej wersji wydarzeń, bo inaczej ta akcja skończyłaby się szybciej niż trwało pisanie komentarza.

Ale nie — lecimy dalej:
🔥 dramat
🔥 oskarżenia
🔥 fantazje level hard

A wystarczyłoby jedno zdanie:
„to moje grafiki”

MARIOLA Ty się nawet nie potrafisz przyznać do swojej twórczości ?

Bo chyba cały ten balonik pękłby z hukiem.

Ale rozumiem trudniej przyznać się do własnych pomysłów niż zrobić z nich sensację i znaleźć „winnego” gdzieś obok 😌

Bożena Zawadzka - blondynka wykreowana przez Mariolę Sater-Kołaczuch
Brunetka z nożem jedna i druga 🫢🙈 Mariola powiedz nam wszystkim kim są te baby co trzymają te noże ?

Kiedy Twoi „żołnierze” zgłaszają Cię za ten rodzaj gróźb w stosunku do mnie do Prokuratury?
Chętnie się dowiem 😎

Czy tego typu kreatywność Marioli powinnam ignorować?

Oświadczam że NIE !

Dziś krótko i na temat, bo nie ma tu miejsca na manipulację.Od kilku dni publikowane są na mój temat treści sugerujące r...
03/04/2026

Dziś krótko i na temat, bo nie ma tu miejsca na manipulację.

Od kilku dni publikowane są na mój temat treści sugerujące rzekome „blokady systemowe”, „szkodliwe działania” i inne pseudo-eksperckie hasła, które mają wyglądać jak komunikaty od Meta.

Problem w tym, że to się kompletnie nie zgadza z rzeczywistością.

Oficjalny panel mojego konta:
– brak naruszeń
– brak ograniczeń
– aktywna monetyzacja
– pełna funkcjonalność strony

To są dane bezpośrednio z systemu Meta, a nie czyjeś interpretacje czy „screeny z Messengera”, które każdy może sobie stworzyć.

Więc albo:
1. Meta pokazuje nieprawdę (co jest absurdem),
albo
2. ktoś świadomie manipuluje informacją, żeby zdyskredytować moją działalność.

Zostawiam to do oceny każdemu, kto potrafi myśleć logicznie.

Publikowanie treści sugerujących nieistniejące blokady i „problemy z kontem” to nie jest opinia.
To jest wprowadzanie ludzi w błąd. To jest fałszerstwo.

A ja nie mam zamiaru tego ignorować.

Każda taka publikacja jest archiwizowana.
Każde takie działanie ma swoje konsekwencje.

Fakty są proste:
moje konto jest czyste
działa normalnie
żadnych „ukrytych blokad” nie ma

Reszta to narracja budowana pod konkretny cel.

I dokładnie tak należy to traktować.

Serio?Publikujecie fragment rozmowy i udajecie, że to całość?Bo przecież łatwiej zbudować narrację, kiedy wycina się to,...
03/04/2026

Serio?

Publikujecie fragment rozmowy i udajecie, że to całość?
Bo przecież łatwiej zbudować narrację, kiedy wycina się to, co niewygodne.

Nie pokazaliście:
– że zaproponowałam spotkanie,
– że chciałam wyjaśnić sytuację,
– że nie unikałam odpowiedzialności.

Przypadek? Nie sądzę.

I jeszcze jedno !
Korespondencja dotyczy szkolenia z lutego roku 2017 !
Czyli 9 lat temu!

I NAJWAŻNIEJSZE zabieg wykonywał wynajmujący gabinet szkoleniowiec !

To nie jest żadna transparentność.
To jest zwykłe przycinanie rzeczywistości pod własną wersję.

Jeśli macie odwagę publikować miejcie też odwagę pokazać wszystko.
Bez selekcji. Bez montażu.

Bo prawda w całości nie zawsze jest wygodna.

I chyba właśnie dlatego jej tu zabrakło.

P.S w sprawie Mariola wniosła przeciwko mnie zawiadomienie do Prokuratury że TO JA OSOBIŚCIE wykonałam jej zabroniona prawem „OPERACJĘ” bo jestem szarlatanem.

Niestety po przedstawieniu zachowanych wiadomości i zweryfikowaniu ich autentyczności Mariola opowiedz jak zeznawałaś : że to było tak dawno 9 lat temu i zapomniałaś w sumie kto Ci robił zabieg ? 🙈

Wystawiam przedświąteczne żeby było trochę wesoło 😂

No i niestety mnie nie zamknęli do LOCHU !

Blizna po oparzeniu wrzątkiem jak ten młody człowiek miał zaledwie roczek. Wykonałam 5 zabiegów Tecar marki Globus oraz ...
03/04/2026

Blizna po oparzeniu wrzątkiem jak ten młody człowiek miał zaledwie roczek.
Wykonałam 5 zabiegów Tecar marki Globus oraz 3 zabiegi Beautystim.

Klienci na codzień przebywają zagranicą gdzie holenderscy chirurdzy stwierdzili konieczność operacji ( przeszczepu skóry) z uwagi na ograniczenie elastyczności skóry w obrębie klatki piersiowej. Po przeprowadzonych zabiegach odstąpiono od tego planu skóra bardzo szybko odzyskuje elastyczność w obrębie szyi zostały uwolnione restrykcje powięziowe zupełnie.

❤️ cudowna wiadomość
Rodzice zrobili mi najfajniejszy prezent z okazji świąt takimi wiadomościami .

Bożena Zawadzka
Centrum Regeneracji w Gliwicach
Wyłączny Dystrybutor marki Globus w Polsce

Są historie, które wracają nie dlatego, że chcemy do nich wracać… ale dlatego, że świat wciąż nie wyciągnął z nich wnios...
02/04/2026

Są historie, które wracają nie dlatego, że chcemy do nich wracać… ale dlatego, że świat wciąż nie wyciągnął z nich wniosków.
Śmiech mnie ogarnia jak komukolwiek WYDAJE się że wie kim jestem.

Dlatego choć nie lubię wracać do przeszłości. Przeszłość jedynie dokumentuje w moich książkach które wydaje.

Dziś znów czytam o człowieku, który przez lata podszywał się pod prawnika. Człowieku, który budował swoją pozycję na cudzym strachu, niewiedzy i desperacji. I choć dla wielu to tylko artykuł sprzed lat dla mnie to nie jest historia. To jest doświadczenie.

Bo ja go znałam. Bo ja jestem tą kobietą że Śląska , bo to ja siedziałam z nim przy jednym stole w katowickiej galerii, to ja koczowałam w Krakowie żeby go zdemaskować.

Spotkałam go w jednym z najtrudniejszych momentów mojego życia. W czasie, kiedy próbowano odebrać mi wszystko dobre imię, godność, poczucie bezpieczeństwa. Kiedy byłam stawiana w roli oszusta i złodzieja tylko dlatego, że byłam czyjąś żoną.
Tak byłam 13 lat żoną szefa dużej śląskiej zorganizowanej grupy przestępczej.
Naprawdę myślicie, że macie prawo mnie tym szantażować tak naprawdę nie wiedząc nic ?
Mariola ty nawet nie wiesz jak naprawdę miałam na nazwisko 😉 pisalaś o mnie bajkę ? Pamiętam tą idiotyczną historię o „zajączkowej”
Mariola Ty nawet błędy robisz w moim nazwisku TYLE o mnie wiesz co ktoś ma brudu za pazurem !
Więc będę kontynuować:
Wtedy pojawił się „ratunek”. Człowiek, który miał być najlepszy. Niezniszczalny. Skuteczny. Taki, który „nie przegrywa spraw”.

Cena? Wysoka. Bardzo wysoka. Ale jeszcze wyższa była cena zaufania, które okazało się iluzją.

Dziś wiem jedno oszustwo nie zaczyna się od czynu. Ono zaczyna się od wrażenia. Od pewności siebie, od słów, od pozorów profesjonalizmu. I właśnie dlatego jest tak niebezpieczne.

Ja miałam w sobie coś, czego nie da się nauczyć na żadnym szkoleniu instynkt. Wyostrzony przez życie. Przez lata spędzone w cieniu świata, którego wielu nie rozumie. Świata manipulacji, wpływów i gry pozorów, grupy przestępczej .
I to ten instynkt nie pozwolił mi uwierzyć.

Dziś zadaję sobie pytanie: dlaczego znowu ja?

Dlaczego znów widzę więcej? Dlaczego znów czuję wcześniej? Dlaczego znów trafiam na ludzi i sytuacje, które inni odkrywają dopiero wtedy, gdy jest już za późno?

Może dlatego, że to nie jest przypadek.

Może moją rolą nie jest tylko prowadzenie firmy. Może to, co robię zawodowo, jest tylko dodatkiem do czegoś znacznie większego do obowiązku mówienia prawdy. Nawet wtedy, gdy jest niewygodna. Nawet wtedy, gdy boli. Nawet wtedy, gdy trzeba stanąć przeciwko silniejszym.

Bo nie wolno milczeć.

Nie wolno patrzeć, jak ktoś buduje swoją pozycję na cudzym nieszczęściu.
Nie wolno udawać, że „to nie nasza sprawa”.
Nie wolno pozwalać, by kolejne osoby traciły pieniądze, zdrowie i wiarę w ludzi.

Każdy człowiek ma prawo do godnego, spokojnego życia.
Bez strachu. Bez manipulacji. Bez bycia ofiarą czyjejś gry.

Dlatego mówię to dziś jasno:

Nie spocznę.

Nie spocznę, dopóki każda kolejna grupa, każdy układ, każdy człowiek żerujący na cudzym bólu nie zostanie zdemaskowany.

Bo prawda może być niewygodna.
Ale tylko ona daje wolność.

Dołączę na potwierdzenie sprawy z moim udziałem artykuł opisujący tamten czas w moim życiu.
Choć trwało to ponad dwa lata warto było bo dzisiaj jestem Waszym przeciwnikiem o którym nawet Wam się nie śniło .

Bożena Zawadzka

 

01/04/2026
Witam nowych obserwatorów! Fajnie, że jesteście!Alina Popescu, Magdalena Żak-Okas, Aldona Piasecka, Aurelia Sotkowska, P...
01/04/2026

Witam nowych obserwatorów! Fajnie, że jesteście!

Alina Popescu, Magdalena Żak-Okas, Aldona Piasecka, Aurelia Sotkowska, Paulina Sokołowska, Aneta Wa, Anna Nowak, Mariusz Justyna Skomorowski, Karolina Penkala, Krzysztof Piersiak, Aleksandra Helena Tuchowska, Anna Mazurkiewicz-Szabelak, Magdalena Szydłowska, Aleksandra Ka, Małgorzata Zielińska, Małgorzata Gadomska, Kinga Małecka, Karolina Niewadził, Karolina Sikora, Magdalena Domeracka, Martyna Pabiniak, Agata Kaźmierczak, Anna Rycerz, Kamila Kozak, Sophia Dunaj, Monika Beton, Teresa Kocan, Edyta Kasprzycka, Małgorzata Pluta, Danuta Stolarska, Gosia Go, Patryk Boro, Sylwia Dyląg, Izabela Hajdel, Natalia Różalska, Malwina Alicja Dobrowolska, Stefania Hruściel, Sarax Sarax

Szkolenie podstawowe z TECAR to nie kompetencja.To absolutne minimum.Jako pierwszy trener i jedyna wprowadziłam w ramach...
31/03/2026

Szkolenie podstawowe z TECAR to nie kompetencja.
To absolutne minimum.
Jako pierwszy trener i jedyna wprowadziłam w ramach ceny szkolenia podstawowego drugi dzień po ok. Miesiącu pracy z technologią jako dzień weryfikujący wiedzę praktyczną oraz teoretyczną.

Jeśli na tym etapie się zatrzymałaś — nie pracujesz profesjonalnie.
Pracujesz „na wyczucie”.

A klient nie płaci za wyczucie.
Płaci za efekt.

Brutalna prawda?
Większość błędów w zabiegach TECAR wynika z braku aktualnej wiedzy i braku dalszego szkolenia.

Złe parametry.
Nietrafione procedury.
Słabe rezultaty.

A potem zdziwienie, że klient nie wraca.

Ja nie współpracuję z osobami, które się nie rozwijają.
Nie polecam miejsc, które stoją w miejscu.

Bo brak rozwoju to nie jest „oszczędność”.
To jest obniżanie standardu usług i jakości technologii.

Jeśli chcesz realnych efektów, powtarzalnych rezultatów i klientów, którzy wracają — podnosisz kwalifikacje. Regularnie.

Nie raz.
Nie „kiedyś”.
Systemowo.

Od 01.04.2026:

• konsultacje poszkoleniowe: 299 zł / 1h dla Klientów którzy edukację swoją i swojego zespołu zakończyli na szkoleniu podstawowym.

bezpłatne konsultacje tylko dla tych, którzy minimum raz w roku inwestują w rozwój swój lub swojego zespołu.

Rynek się rozwija.
Technologia idzie do przodu.
Drodzy Klienci do dnia dzisiejszego Wasz personel miał możliwość konsultacji ze mną dosłownie 24 h na dobę każdego nurtującego ich przypadku.
Niestety większość pytań dotyczy zakresu który nie wchodził w zakres szkolenia podstawowego.
Konsultacje bezpłatne w zakresie tematyki odbytego szkolenia bez ograniczeń są dostępne tylko i wyłącznie dla uczestników szkoleń w okresie do 1 roku od odbytego szkolenia.

Pytanie brzmi:
czy Ty też — czy zostajesz w tyle?

Bożena Zawadzka
Wyłączny Dystrybutor marki Globus w Polsce

Adres

Wolności 1A
Gliwice
44-109

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:00 - 18:00
Piątek 08:00 - 18:00

Telefon

+48512453645

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Strefa Kobiety umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Strefa Kobiety:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram