23/04/2026
Nie każda młoda osoba potrzebuje dziś od dorosłych gotowych odpowiedzi.
Czasem najbardziej potrzebuje jednego: żeby ktoś naprawdę jej wysłuchał.
Miałam dziś zaszczyt współprowadzić warsztaty dla młodzieży na temat hejtu.
Dwa spotkania — jedno dla szkół podstawowych, drugie dla szkół średnich.
Dla tych, którzy hejtu doświadczyli. I dla tych, którzy sami byli jego sprawcami.
To były warsztaty, które bardzo we mnie zostały.
Może dlatego, że nie chodziło w nich o to, żeby dorośli mówili najwięcej.
Tym razem to młodzież dostała przestrzeń do działania, rozmowy, współpracy i tworzenia.
Jednym z zadań było przygotowanie logo dotyczącego przeciwdziałania hejtowi.
I oni naprawdę w to weszli.
Z zaangażowaniem.
Z odwagą.
Z otwartością.
W grupach były osoby z różnych szkół, które wcześniej się nie znały.
A mimo to pojawiła się współpraca, porozumienie i zaufanie.
I właśnie to zaufanie poruszyło mnie najmocniej.
Bo oni mnie nie znali.
A mimo to mówili o swoich historiach.
O doświadczeniach hejtu, które czasem trwały latami.
Bardzo mocno wybrzmiało dziś jedno:
młode osoby nie zawsze potrzebują wielkich działań i natychmiastowych rad.
Bardzo często potrzebują po prostu obecności, szczerej rozmowy i dorosłego, który nie oceni, nie wyśmieje, nie zbagatelizuje.
Od dwóch lat nie prowadziłam warsztatów dla młodzieży.
Dziś znowu poczułam energię grupy.
I bardzo za tym zatęskniłam.
To był dla mnie ważny i poruszający dzień.
Dziękuję Cuprum Potentia - Karolina Duchińska i Joanna Szyniec-Mazur za zaproszenie i możliwość tego doświadczenia 🌈