02/06/2021
Już 13 czerwca, odbędą się wybory delegatów na II Krajowy Zjazd Fizjoterapeutów w województwie małopolskim. Zachęcam wszystkich fizjoterapeutów do głosowania. Pamiętajmy, że dzięki udziałowi w wyborach mamy realny wpływ na rozwój fizjoterapii w Polsce.
Justyna Bakalarz
magister ze specjalizacją
Nr PWZFz: 298
• Gdzie pracuję i czym się zajmuję jako fizjoterapeuta?
Współprowadzę podmiot leczniczy, w którym działa m.in.: Fizjoterapia Ambulatoryjna oraz Oddział dziennego pobytu. Są to działalności w ramach NFZ. Ponadto koordynuję działanie Ośrodka Rehabilitacyjno-Wypoczynkowego EWA w Gnojniku, w którym odbywają się turnusy dofinansowane do środków PFRON, Fundacji, Stowarzyszeń czy też pełnopłatne. Na co dzień zajmuję się prowadzeniem Rodzinnego Domu Opieki STAŚ. Jest to placówka całodobowej opieki dla osób starszych, niepełnosprawnych i w podeszłym wieku. Dodatkowo pracuję w Gorczańskim Ośrodku Medycznym GOR-MED w Kamienicy, gdzie wykonuję wizyty fizjoterapeutyczne
• Dlaczego kandyduję w ?
Wyjątkowa sytuacja epidemiczna spowodowała, że nie mogę spotykać się z Państwem osobiście, chciałabym więc skorzystać z tej formy przedstawienia moich poglądów.
Wybory delegatów do Krajowej Rady Fizjoterapeutów mają szczególne znaczenie, bowiem w dużej mierze decydują na cztery lata nie tylko o kierunku rozwoju fizjoterapii w Polsce, relacjach z innymi środowiskami medycznymi. I chyba najistotniejsze o relacjach w samym środowisku fizjoterapeutów i przyszłości fizjoterapeutów.
W obecnej kadencji kontrowersje w środowisku budziły decyzje podejmowane przez obecny zarząd KRF, decyzje finansowe, brak reakcji lub spóźnioną reakcje na zarządzenia prezesa NFZ, strajki Związków Zawodowych jego relacja w stosunku do fizjoterapeutów oraz działania podejmowane w kwestii zarządzeń prezesa NFZ.
O sile i znaczeniu KRF w strukturach medycznych decydujemy my –fizjoterapeuci: technicy, licencjaci, magistrzy, specjaliści. To od nas zależy, czy rozwój Fizjoterapii w Polsce będzie na najwyższym poziomie. To od nas zależy, czy nauczanie będzie odpowiadało najwyższym standardom współczesnej dydaktyki i aktualnej wiedzy. To od nas zależy jak współpracujemy ze sobą, jak wzajemnie się postrzegamy. Niestety, z tym ostatnim zauważyłam, że jest coraz gorzej. KRF jest dla każdego fizjoterapeuty i każdego musi w równym stopniu reprezentować
• Najważniejsze według mnie:
Przede wszystkim zmniejszenie kosztów funkcjonowania KIF. Widząc bilans za każdy rok, jak bardzo rozbudowany jest samorząd, to ogarnia mnie przerażenie. Tak wiele środków wydatkujemy niepotrzebnie. Przy okazji musimy zadbać o Rzecznika, niby jest ale w żaden sposób nie widać jego działań, nie widać go w mediach. Mieliśmy mieć prężnie działający Dział Marketingu i też nie wiele się dzieje, obecnie jest tylko drogi. Miała być szeroka akcja promocyjna naszego zawodu... Rozbudowane zespoły tematyczne - próżno szukać informacji w jaki sposób byli powoływani członkowie. Najbliższa kadencja KRF też powinna się skupić nad stworzeniem Funduszu Inwestycyjnego, który będzie związany m.in. z przyszłą "emeryturą" fizjoterapeuty. Już teraz musimy pomyśleć o naszych koleżankach i kolegach, którzy przez całe życie zawodowe nie mieli możliwości wypracowania godziwej emerytury. Ponadto Fundusz może docelowo pomagać fizjoterapeutom w ciężkiej życiowej sytuacji. Mam nadzieję, że to nie będzie tylko marzeniem, a bardzo realną rzeczywistością.
• Co według mnie powinno się w zmienić i no co kłaść nacisk w polskiej fizjoterapii?
Jesteśmy najmłodszym samorządem medycznym. Działamy dopiero 5 lat. Jest wiele aspektów do doszlifowania, a wręcz zbudowania na nowo. Jak wspomniałam wyżej - przede wszystkim zmniejszenie wydatków Izby.
Uważam, że jako samorząd musimy być bardziej zauważeni, przez Ministerstwo Zdrowia oraz NFZ. Powinniśmy być traktowani jako partnerzy w rozmowach o kształcie fizjoterapii refundowanej. Zdecydowanie musimy zawalczyć o właściwą wycenę świadczeń, tak aby każdy podmiot leczniczy miał środki na to aby mógł godziwie płacić swoim fizjoterapeutom za ich pracę.
Ponadto osobiście uważam, że jako Izba musimy współpracować z Towarzystwami Naukowymi, ponieważ to one są od tworzenia standardów w postępowaniach terapeutycznych. Dodatkowo lepsza współpraca ze Związkami Zawodowymi, jako wspólne stanowisko w rozmowach o wynagrodzeniach w sektorze publicznym.
• Moje motto życiowe to:
Dzień bez pracy, dniem straconym - tak jestem pracoholikiem.