12/05/2026
Pielęgniarka, położna – zawód czy powołanie?
12 maja jest dla mnie od lat wyjątkowym dniem, pełnym refleksji.... czy wybrałabym swój zawód jeszcze raz?
Jestem i położną, i pielęgniarką. Czy wybrałam te zawody z powołania?
Nie, z przypadku, ot tak wyszło.
Dziś mogę powiedzieć, że obydwa zawody są miłością mojego zawodowego życia, są moim zawodowym spełnieniem.
Tym, co czyni je wyjątkowymi, jest kontakt z drugim człowiekiem występującym w danej chwili w roli pacjenta, w wyjątkowych, często niezwykle trudnych dla niego okolicznościach.
Pacjent to człowiek, który nie tak dawno prowadził aktywne życie, pracował, prowadził samochód, robił zakupy, tańczył, bawił się z dziećmi, rozmawiał ze znajomymi i tak wiele planował, a teraz jest w wyjątkowej sytuacji, czasami całkowicie zależny właśnie od pielęgniarki.
Świadomość tego, wczucie się w sytuację chorego, jego bliskich nadaje tej pracy głębszy sens i daje zdecydowanie więcej niż tylko środki na utrzymanie. I to właśnie czyni ten zawód POWOŁANIEM.
Położne i pielęgniarki towarzyszą człowiekowi od chwili narodzin aż po śmierć.
Swoją pracę zawodową zaczynałam na bloku porodowym. Widok rodzących się zdrowych dzieci, ich pierwsze rozciąganie się, krzyk i rozglądanie, reakcje szczęśliwej matki, to niezapomniane, cudowne przeżycie. Niestety, w tym zawodzie zdarzają się również sytuacje, gdy trzeba radzić sobie z trudnymi wręcz traumatycznymi chwilami, takimi jak martwy poród, choroby kobiet czy poród dziecka z wadami. Trzeba wtedy być oparciem nie tylko dla pacjentki, matki dziecka, ale i dla siebie.
Pielęgniarka czy pielęgniarz często postrzegana jest jako Pani czy Pan od zastrzyków, kroplówek, pobierania krwi czy mierzenia temperatury i ciśnienia.
Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, czym Ona czy On się zajmuje. Tymczasem w tym zawodzie „nic, co ludzkie, nie jest obce”. Pacjent to nie tylko jego ciało, krew, płyny ustrojowe czy oddychanie, temperatura, krążenie i odżywianie.
To też jego emocje, problemy, praca, kontakty z rodziną, znajomymi, otoczeniem. To jego religia, wartości, kultura, relacje. To również jego cierpienie, ból, lęki, obawy, strach o bezpieczeństwo, o swoje życie.
I to jest pacjent w swoim całym wymiarze, a pielęgniarka czy pielęgniarz jest pierwszą osobą, której on zgłasza swoje problemy, o każdej porze dnia i nocy, oczekuje pomocy i wsparcia.
Należy podkreślić, że Pielęgniarka, Położna, Pielęgniarz to również zwykli ludzie z bagażem własnych trosk, problemów, zmartwień.
Ogromnym wyzwaniem i niezwykle ważną umiejętnością jest radzenie sobie z tym wszystkim i okazywanie ciepła, uśmiechu i serdeczności, której tak potrzeba pacjentom.
Pracowałam też jako nauczyciel zawodu w szkole medycznej. Był to dla mnie niezwykle twórczy okres, który ciepło wspominam.
Ogromne poczucie spełnienia dawała mi praca w opiece długoterminowej, w hospicjum, gdzie pacjenci a także ich rodziny przeżywają szczególny, niezwykle trudny dla nich okres życia.
„Nieraz onieśmiela nas to, że nie możemy uzdrowić, że nie możemy nic pomóc. Przezwyciężajmy to onieśmielenie. Ważne jest, żeby przyjść. Żeby być przy człowieku cierpiącym – może bardziej niż uzdrowienia potrzebuje on człowieka, ludzkiego serca, ludzkiej solidarności” (Jan Paweł II).
Aby sprostać trudnym obowiązkom wynikającym ze złożoności problemów pacjentów w opiece długoterminowej, potrzebne jest wszechstronne przygotowanie oraz wypływająca z naturalnej empatii wrażliwość i umiejętność radzenia sobie z przeżywanym stresem.
Od ponad ćwierć wieku pracuję w roli kierownika. Z różnych przyczyn nie jest to praca łatwa, chociażby niedofinansowanie systemu, braki kadrowe, odpowiedzialność i wiele wiele innych aspektów na to się składa. Ale ja bardzo lubię to co robię.
Od 1973 roku, corocznie, w dniu 12 maja, obchodzone jest święto - Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek a w Polsce jako Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych. Z tej okazji wszystkim Pielęgniarkom, Pielęgniarzom i Położnym składam wyrazy szacunku i uznania za ich ciężką i cenną pracę i życzę poczucia spełnienia, satysfakcji, czerpania z tego siły i motywacji do niesienia pomocy innym 🌷🌷🌷
Z koleżeńskim pozdrowieniem Emilia Urbanowicz - prezes GoldMedica Sp. z o.o., pielęgniarka, położna
Wyżej zamieszczony tekst napisałam na Facebooku 10 lat temu, dzisiaj z niewielką korektą jest ciągle aktualny. Zdjęcie wykonane w dniu, kiedy otrzymałam dyplom, przedstawia tzw. czepkowanie tj. wręczenie czepka z szerokim paskiem, będącego symbolem zawodu.