Gabinet Psychologiczny - Agnieszka Bukowska

Gabinet Psychologiczny - Agnieszka Bukowska Agnieszka Bukowska
mgr psychologii,
psychoterapeutka,
hipnoterapeutka

Są takie momenty w życiu, kiedy przestrzeń przestaje być tylko adresem.Staje się historią. Procesem. Wspólnym wysiłkiem....
02/03/2026

Są takie momenty w życiu, kiedy przestrzeń przestaje być tylko adresem.
Staje się historią. Procesem. Wspólnym wysiłkiem. Marzeniem, które dojrzewało latami.
Dziś z ogromnym wzruszeniem chcę powiedzieć: Gabinet zmienił lokalizację.

Nowe miejsce powstawało powoli. Z uważnością. Z troską o każdy detal.
Od umiejscowienia wiekszych gabarytów, okien (są naprawdę zacne:), fakturę podłogi, światło, po zapach i ciszę, która tu jest.

Chciałam, aby ta przestrzeń była czymś więcej niż gabinetem.
Chciałam, by była:
– bezpieczną przystanią dla osób w terapii,
– spokojnym miejscem do hipnoterapii,
– uważną przestrzenią konsultacji,
– a w niedalekiej przyszłości – ciepłym domem dla spotkań grupowych i wspólnych warsztatów.

To miejsce jest tworzone z myślą o wyciszeniu, o odzyskiwaniu siebie.
O tym, żeby każdy, kto przekroczy próg, mógł poczuć: tu mogę być sobą.
Ale ta przestrzeń nie powstałaby nigdy w pojedynkę.

Na pierwszym miejscu – mój mąż.
Jego wkład jest nieoceniony. Bez niego nic by się nie wydarzyło.
Godziny planowania, poprawiania, mierzenia, zmieniania koncepcji, dźwigania, montowania.
Ogrom pracy, serca i cierpliwości.

Nasi przyjaciele – którzy nie tylko kibicowali, ale realnie pomagali.
Wnosili, układali, doradzali, poprawiali, wspierali.
Czasem pracowaliśmy do bardzo wczesnych godzin porannych.
Zmęczeni, ale szczęśliwi.
I – co najważniejsze – jeszcze bardziej złączeni.

Mieliśmy też szczęście do wspaniałych ekip wykonawczych.
Na czele z panem Adamem – człowiekiem ogromnego profesjonalizmu i spokoju.
Wszyscy inni specjaliści, którzy z ogromną starannością pomogli nam zbudować i skomponować to miejsce tak, by było funkcjonalne, bezpieczne i piękne.

I rodzina.
Jedni i drudzy rodzice – obecni, wspierający, wierzący w nas, cieszący się każdym kolejnym etapem.

To miejsce powstawało kilka dobrych lat.
Dojrzewało razem z nami.
Dziś jest dla mnie niezwykle wzruszające to, że wszyscy ci ludzie przychodzą, patrzą na efekt końcowy i widzę na ich twarzach uśmiech satysfakcji i zadowolenia.
Widzę dumę. Widzę radość. Widzę poczucie „to też nasze”.
To jest bezcenne. Absolutnie bezcenne.

Dziękuję.
Za wsparcie. Za pracę. Za obecność. Za wiarę.

A Was – moich obecnych i przyszłych Klientów – zapraszam do tej nowej przestrzeni.
Tworzonej z miłością.
Dla Was.

❤️ ❤️❤️
28/02/2026

❤️
❤️
❤️

19/02/2026
Klientka po 2 sesjach hipnoterapii Wydarzyło się dla mnie coś niezwykłego. Będziesz się śmiać, ale ja teraz dopiero czuj...
18/02/2026

Klientka po 2 sesjach hipnoterapii

Wydarzyło się dla mnie coś niezwykłego.
Będziesz się śmiać,
ale ja teraz dopiero czuję zapachy,
ja słyszę dźwięki wokół mnie,
zauważam słońce, wiatr.
To są małe rzeczy, nie widziałam ich wcześniej.
Ja po prostu jestem.
Zwalniam.
Czuję życie.
To jest tak jakbym przez ostatnie 15 lat spała, a teraz budzę się do życia.

Klientka jest uradowana i zaskoczona zarazem.
2 sesje (1 miesiąc) wychodzi z lęku i trybu przetrwania.
❤️

Nie jesteś tym, co Ci się przydarzyło. Jesteś tym, co z tym zrobisz.❤️
13/02/2026

Nie jesteś tym, co Ci się przydarzyło. Jesteś tym, co z tym zrobisz.

❤️

06/02/2026

Hipnoterapia czy psychoterapia?
Kiedy i dla kogo?

To pytanie pojawia się bardzo często. I dobrze — bo to dwa różne, choć uzupełniające się procesy.

Psychoterapia
to długofalowa praca nad:
– utrwalonymi schematami,
– relacjami,
– historią przywiązania i traumą,
– tożsamością i sposobem przeżywania siebie oraz świata.

Sprawdza się wtedy, gdy trudności są złożone, trwają od lat, wracają w różnych obszarach życia lub gdy potrzebna jest bezpieczna, stała relacja terapeutyczna jako fundament zmiany.

Hipnoterapia
to z kolei praca bardziej:
– skoncentrowana,
– krótkoterminowa,
– ukierunkowana na konkretny rezultat lub mechanizm.

Dobrze wspiera osoby doświadczające m.in.:
– ataków paniki,
– silnego lęku,
– napięcia somatycznego,
– bezsenności,
– bólu,
– blokad emocjonalnych.

Hipnoterapia nie zastępuje psychoterapii, ale może być:
– jej uzupełnieniem,
– samodzielnym, krótkim procesem (kilka sesji),
– wsparciem regulacji układu nerwowego wtedy, gdy „rozumienie” to za mało.

Najważniejsze:
forma pracy powinna być dobrana do osoby, jej historii i aktualnych potrzeb — nie odwrotnie.

Nie każdemu na danym etapie potrzebna jest wieloletnia terapia.

Nie każdy objaw da się też „szybko naprawić”.

Dlatego etyczna praca zaczyna się od pytania:
czego ta osoba naprawdę teraz potrzebuje?

Hipnoterapia jest naukowo uznaną formą pracy terapeutycznejHipnoterapia to pełnoprawna metoda terapeutyczna, oparta na h...
05/02/2026

Hipnoterapia jest naukowo uznaną formą pracy terapeutycznej

Hipnoterapia to pełnoprawna metoda terapeutyczna, oparta na hipnozie—a więc na świadomie prowadzonej koncentracji uwagi, która daje możliwość łagodnego i skutecznego zmieniania sposobów myślenia, emocji i zachowań.

W środowisku naukowym hipnoterapia ma solidne podstawy:

- została uznana już w 1958 r. przez American Medical Association (AMA) za ważną procedurę medyczną, gdy stosowana jest przez odpowiednio wykwalifikowanego specjalistę.

- American Psychological Association (APA) prowadzi nawet wydzieloną sekcję hipnozy (Division 30: Society of Psychological Hypnosis), co potwierdza jej znaczenie i rolę w praktyce klinicznej.

- Narodowy Instytut Zdrowia (NIH) w USA rekomenduje hipnoterapię jako jedną z metod leczenia przewlekłego bólu.

04/02/2026

Kogo pragniesz?
Kto – zdaniem psychologów – ma szansę wzbudzić miłosne uczucia?

• Ayala Malach Pines, terapeutka par, autorka książki Zakochać się. Jak wybieramy tych, których kochamy, wskazywała, że wybieramy partnera podobnego do tego z rodziców, z którym mamy nierozwiązany konflikt z dzieciństwa; nieświadomie staramy się go rozwiązać w życiu dorosłym.

• Harville Hendrix, pisarz i terapeuta par, autor m.in. książek Małżeństwo. Poradnik doskonały i Zdobędziesz miłość, jakiej pragniesz, twierdzi, że wybieramy partnerów, którzy w dzieciństwie przeżyli podobne jak my urazy i tkwią w tym samym stadium rozwoju.

• Prof. Murray Bowen, psychiatra, był zdania, że szukamy partnerów, którzy przejawiają ten sam poziom „zróżnicowania” albo niezależności tożsamości co my. Szukamy osób z podobną zdolnością opanowywania niepokoju.

• Cindy Hazan i Philip Shaver, profesorowie psychologii, w swoich poszukiwaniach na temat tego, kto ma szansę wzbudzić w nas gorące uczucia, oparli się na teoriach Johna Bowlby’ego i Mary Ainsworth. Uważają, że zakochujemy się w osobie, do której możemy się przywiązać tak, jak byliśmy jako dzieci przywiązani do matki. I nie ma znaczenia, jakiej jakości jest to przywiązanie. Może być pełne ufności i poczucia bezpieczeństwa, ale też nieufne i pozbawione stabilizacji.

• Elliot Aronson, psycholog, uważa, że miłość rodzi miłość. Czyli że niektórzy ludzie wybierają te osoby, które ich kochają, a przynajmniej tak deklarują. To przekonanie inicjuje ciąg przyjemnych doznań prowadzących do zakochania się i pożądania tej osoby.

• Theodor Reik, psychoanalityk ze szkoły Freuda, uważał, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety wybierają partnerów, którzy zaspokajają ich ważne potrzeby oraz uzupełniają cechy, jakich im brakuje.

• Helen E. Fisher zaś pisze:
„Myślę jednak, że spośród wszystkich sił, które kierują naszym wyborem partnera, najważniejsza jest nasza osobista historia, owe niezliczone doświadczenia z okresu dzieciństwa, lat młodzieńczych i dorosłości, które przez całe życie kształtują i zmieniają nasze upodobania i awersje. Ta mapa jest jedyna w swoim rodzaju”.

* Cyt. za: national-geographic.pl/artykul/jak-sie-zakochac
M. Lew Starowicz
B. Biały

Wiele psychopatologii jest zdrową odpowiedzią na niezdrową sytuację. ( Z. Freud)I tyko z tego powodu jak przebiegało życ...
03/02/2026

Wiele psychopatologii jest
zdrową odpowiedzią
na niezdrową sytuację.
( Z. Freud)

I tyko z tego powodu
jak przebiegało życie,
człowiek nie był w stanie
zrezygnować
z tego pierwotnego
twórczego dostosowania
i utknął w nim.

Z punktu widzenia Gestalt
bycie zdrowym oznacza
bycie elastycznym - czyli umiejętności dostosowania się do sytuacji życiowych.

Za F. Meulmeester

31/01/2026

Hipnoterapia
O smutku.

W gabinecie spotykam się w ostatnich latach bardzo często z lękiem przed doświadczeniem smutku, straty.
W transie hipotycznym dzieje się coś bardzo subtelnego i jednocześnie głęboko cielesnego. Układ nerwowy przestaje walczyć. Zamiast zaciskać się wokół smutku, zaczyna robić mu miejsce. Nie po to, by w nim utknąć, ale po to, by wreszcie mógł przepłynąć.

Dotlenianie smutku
Smutek, którego się boimy, zwykle jest „beztlenowy” – zatrzymany, skompresowany, zamknięty gdzieś w klatce piersiowej, gardle, brzuchu. W hipnoterapii smutek zostaje dotleniony:
– przez oddech, który schodzi głębiej niż zwykle,
– przez zgodę ciała na opadanie napięcia,
– przez wewnętrzne komunikaty: „to mnie nie zniszczy”, „mogę to poczuć i zostać w całości”.
Wtedy smutek przestaje być groźny. Staje się ruchem, falą, która ma swój początek i swój koniec.

Przeformułowanie lęku
Lęk przed smutkiem bardzo często mówi: „Jeśli poczuję stratę, to znaczy, że naprawdę przegrałam”.
W transie ten komunikat zmienia się w inny:
„Jeśli czuję smutek, to znaczy, że coś było dla mnie ważne”.
Smutek przestaje oznaczać porażkę, a zaczyna oznaczać więź, sens, głębię przeżycia. To radykalnie zmienia jego ciężar.

Wypuszczanie tego, co zalega
Kiedy smutek dostaje przestrzeń, zaczynają się odklejać rzeczy, które długo „karmiły się” napięciem:
– niespełnione nadzieje,
– nieprzeżyte pożegnania,
– lojalności wobec tego, co już nie żyje w teraźniejszości.

Hipnoterapia nie wyrywa ich na siłę. Pozwala im odejść naturalnie, jak liściom, które same puszczają gałąź, gdy nadchodzi właściwy moment.

Robienie miejsca na nowe
To, co nowe, nie przychodzi tam, gdzie wszystko jest zajęte przez stare smutki i lęki. Kiedy smutek zostaje przeżyty, a nie zatrzymany, pojawia się lekkość nie jako ucieczka, lecz jako efekt integracji.
W ciele robi się więcej przestrzeni. W psychice – więcej ciekawości. W życiu – więcej gotowości na to, co naprawdę karmi, a nie tylko podtrzymuje przetrwanie.

Iść dalej lekko
Paradoks hipnoterapii polega na tym, że nie omija smutku, żeby było lżej.
Ona pozwala go poczuć na tyle głęboko, żeby nie trzeba było go już dźwigać.
Wtedy lęk przed stratą cichnie, bo smutek – zamiast być zagrożeniem – staje się bramą.
A za tą bramą zaczyna się życie, w którym nie trzeba już uciekać przed czuciem, żeby iść do przodu.

Adres

Ropica Polska 296
Gorlice
38-300

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychologiczny - Agnieszka Bukowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychologiczny - Agnieszka Bukowska:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram