01/03/2026
ɴɪᴇ ɪᴅᴇ̨ ɴᴀ ᴡʏʙᴏʀʏ! ᴀ ᴛʏ?
Post na jednej z grup dla fizjo: 𝙅𝙪𝙯̇ 𝟴 𝙢𝙖𝙧𝙘𝙖 𝙛𝙞𝙯𝙟𝙤𝙩𝙚𝙧𝙖𝙥𝙚𝙪𝙘𝙞 𝙬 𝙘𝙖ł𝙚𝙟 𝙋𝙤𝙡𝙨𝙘𝙚 𝙨𝙩𝙖𝙣𝙖̨ 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙙 𝙟𝙚𝙙𝙣𝙮𝙢 𝙯 𝙣𝙖𝙟𝙬𝙖𝙯̇𝙣𝙞𝙚𝙟𝙨𝙯𝙮𝙘𝙝 𝙢𝙤𝙢𝙚𝙣𝙩𝙤́𝙬 𝙬 𝙯̇𝙮𝙘𝙞𝙪 𝙯𝙖𝙬𝙤𝙙𝙤𝙬𝙮𝙢 𝙤𝙨𝙩𝙖𝙩𝙣𝙞𝙘𝙝 𝙡𝙖𝙩: 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙚𝙢 𝙙𝙚𝙡𝙚𝙜𝙖𝙩𝙤́𝙬 𝙣𝙖 𝙄𝙄𝙄 𝙆𝙕𝙁. A ja z widzę, że 90 % fizjo ma to głęboko gdzieś. Dlaczego tak jest w czym jest problem?
No właśnie w czym problem? Prześledziłem komentarze i zebrałem do kupy najważniejsze argumenty. Masz tu zestaw genialnych wymówek, którymi możesz usprawiedliwić przed samym sobą i innymi swój brak zaangażowania. Miłej zabawy!
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙣𝙞𝙘 𝙨𝙞𝙚̨ 𝙣𝙞𝙚 𝙯𝙢𝙞𝙚𝙣𝙞.
Serio? Nic się nie zmieni właśnie dlatego, że siedzisz na tyłku. Gdy nie głosujesz, to popierasz to, co jest.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙢𝙤́𝙟 𝙜ł𝙤𝙨 𝙣𝙞𝙘 𝙣𝙞𝙚 𝙬𝙖𝙯̇𝙮.
Problem w tym, że przy niskiej frekwencji waży najbardziej. Oddajesz go za darmo. Nie szkoda?
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙣𝙞𝙚 𝙯𝙣𝙖𝙢 𝙠𝙖𝙣𝙙𝙮𝙙𝙖𝙩𝙤́𝙬.
To poznaj. W social mediach możesz dowiedzieć się niemal wszystkiego o każdym. Wystarczy chcieć.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙣𝙞𝙚 𝙬𝙞𝙚𝙢, 𝙘𝙤 𝙙𝙚𝙡𝙚𝙜𝙖𝙘𝙞 𝙧𝙤𝙗𝙞𝙖̨.
To się dowiedz. Ignorancja nie jest argumentem. KIF to nie są jacyś ONI, KIF to TY i 80 tys. innych fizjo.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙩𝙤 𝙟𝙚𝙨𝙩 𝙪𝙠ł𝙖𝙙.
Układ wygrywa właśnie dzięki Twojej bierności. Jeśli nie głosujesz, to kolaborujesz z tym układem.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙄𝙯𝙗𝙖 𝙣𝙞𝙘 𝙣𝙞𝙚 𝙧𝙤𝙗𝙞, 𝙩𝙮𝙡𝙠𝙤 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙨𝙯𝙠𝙖𝙙𝙯𝙖.
Skoro przeszkadza, tym bardziej wstaw tam swoich ludzi i to zmień. Inaczej tylko narzekasz, płaczesz i płacisz.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙘𝙝𝙘𝙖̨ 𝙩𝙮𝙡𝙠𝙤 𝙝𝙖𝙧𝙖𝙘𝙯 𝙘𝙤 𝙢𝙞𝙚𝙨𝙞𝙖̨𝙘 𝙞 𝙩𝙮𝙡𝙚.
Skoro płacisz, a nie głosujesz, to nie jesteś ofiarą systemu - jesteś jego sponsorem. Wybory to kontrola.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙗𝙚̨𝙙𝙖̨ 𝙠𝙧𝙖𝙨́𝙘́ 𝙙𝙖𝙡𝙚𝙟.
No jasne, że będą, jeśli im zostawisz wolną rękę. Najłatwiej kraść, gdy nikt nie patrzy. Pozwolisz na to?
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙩𝙤 𝙠𝙞𝙚ł𝙗𝙖𝙨𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙘𝙯𝙖.
Zamiast bojkotować wybory, wywal obiecywaczy. Twój brak głosu to nagroda dla cwaniaków za ściemę.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙄𝙯𝙗𝙖 𝙣𝙞𝙘 𝙣𝙞𝙚 𝙢𝙤𝙯̇𝙚.
Może więcej niż myślisz, ale potrzebuje ludzi z jajami i kompetencjami. To Ty decydujesz, kto tam siedzi.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙣𝙞𝙚 𝙬𝙖𝙡𝙘𝙯𝙖̨ 𝙯 𝙘𝙪𝙙𝙖𝙠𝙖𝙢𝙞 𝙞 𝙗𝙖𝙙𝙯𝙞𝙚𝙬𝙞𝙚𝙢.
To wybierz tych, którzy będą walczyć. Twoja nieobecność to zgoda na kontynuację nicnierobienia.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙞𝙣𝙣𝙚 𝙞𝙯𝙗𝙮 𝙢𝙖𝙟𝙖̨ 𝙡𝙚𝙥𝙞𝙚𝙟, 𝙪 𝙣𝙖𝙨 𝙡𝙞𝙥𝙖.
A może właśnie dlatego mają lepiej, że są zdyscyplinowani? Narzekaniem na fb nie zrobisz jak u nich.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙄𝙯𝙗𝙖 𝙤 𝙣𝙖𝙨 𝙣𝙞𝙚 𝙬𝙖𝙡𝙘𝙯𝙮.
No to tym bardziej musisz iść i wybrać tych, którzy będą walczyć. Nie głosujesz, to masz co masz.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙣𝙞𝙚 𝙢𝙖 𝙜ł𝙤𝙨𝙤𝙬𝙖𝙣𝙞𝙖 𝙤𝙣𝙡𝙞𝙣𝙚.
To nie jest takie proste, aby zachować tajność głosowania. Ale to wciąż nie powód, żeby olać wybory.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙢𝙖𝙢 𝙙𝙖𝙡𝙚𝙠𝙤.
Rób frekwencję, a nie dramaty. Wybory nie są co tydzień i nie odbywają się na Kamczatce, dasz radę.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙣𝙞𝙚 𝙢𝙖𝙢 𝙘𝙯𝙖𝙨𝙪, 𝙥𝙧𝙖𝙘𝙪𝙟𝙚̨ 𝟭𝟮𝙝.
Jasne. Nie masz czasu, bo oddajesz swoje sprawy w cudze ręce. Głosowanie raz na kilka lat to nie wejście na Everest.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙣𝙞𝙚 𝙗𝙚̨𝙙𝙚̨ 𝙨𝙤𝙗𝙞𝙚 𝙧𝙤𝙯𝙬𝙖𝙡𝙖𝙘́ 𝙬𝙚𝙚𝙠𝙚𝙣𝙙𝙪.
Super. Masz szansę rozwalić sobie kilka najbliższych lat decyzjami ludzi, których nie wybrałeś.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙟𝙚𝙨𝙩𝙚𝙢 𝙣𝙖 𝙨𝙯𝙠𝙤𝙡𝙚𝙣𝙞𝙪 𝙬 𝙎𝙥𝙖𝙡𝙚.
Głosowanie jest w niedzielę do 20:00. Chcesz, to zdążysz. A jeśli nie chcesz, to nie narzekaj jak zrobią składkę 200 zł.
𝙉𝙞𝙚 𝙞𝙙𝙚̨ 𝙣𝙖 𝙬𝙮𝙗𝙤𝙧𝙮, 𝙗𝙤 𝙣𝙞𝙚 𝙟𝙚𝙨𝙩𝙚𝙢 𝙛𝙞𝙯𝙟𝙤𝙩𝙚𝙧𝙖𝙥𝙚𝙪𝙩𝙖̨.
To jest mój argument. Jedyny sensowny w tym zestawieniu.
ᴛᴇᴋꜱᴛ ꜱᴛᴡᴏʀᴢʏᴌ ᴀᴅᴀᴍ ʙᴀꜱᴛᴀ ɪ ᴜᴅᴏꜱᴛᴇ̨ᴘɴɪᴌᴀᴍ ɢᴏ ᴢᴀ ᴊᴇɢᴏ ᴢɢᴏᴅᴀ̨.