Błękitne Okna Zuzanna Brożek

Błękitne Okna Zuzanna Brożek dr Zuzanna Brożek /// PSYCHOLOGIA - PSYCHOTERAPIA - PSYCHOEDUKACJA /// BARLINEK - GORZÓW WLKP - ONLINE

dr Zuzanna Brożek
psychoterapia, diagnoza i pomoc psychologiczna, pedagogiczna i seksuologiczna



gabinety:
> BARLINEK
> POZNAŃ
> GORZÓW

TEL. 601 940 027

02/02/2026

Pozytywne myślenie bywa przedstawiane jako prosta recepta na dobrostan. Wydaje się atrakcyjne, bo daje poczucie, że sukces czy szczęście zależą jedynie od pozytywnego nastawienia. Wystarczy zatem zmienić sposób myślenia, a życie samo zacznie układać się lepiej.

Jeśli jednak mimo zmiany myślenia nic się nie poprawia, nietrudno wpaść w pułapkę poczucia winy.

Dodatkowo osoby zmuszające się do permanentnej radości mogą tłumić smutek, lęk czy frustrację, co na dłuższą metę utrudnia im regulację emocji i wprowadza dystans w relacjach. Relacje bowiem potrzebują autentyczności, a nie sztucznego entuzjazmu.

Badania z obszaru psychologii pozytywnej pokazują, że samo pozytywne myślenie nie prowadzi do zmian. Do osiągania celów potrzebne są konkretne działania, realne planowanie i świadomość przeszkód.

Psycholożka Gabriele Oettingen wykazała, że intensywne fantazjowanie o przyszłym sukcesie może osłabiać motywację. W jej badaniach osoby, które marzyły o wymarzonej sylwetce, rzadziej wprowadzały zmiany, nawet jeśli deklarowały silne pragnienie poprawy. Sama wyobraźnia dawała im poczucie, że cel jest już blisko, przez co spadała skłonność do wysiłku.

Znacznie skuteczniejsze okazało się myślenie realistyczne, łączące nadzieję z uważnością na ograniczenia. Dopiero takie podejście sprzyja wytrwałości i wzmacnia odporność psychiczną.

Tekst 👉 Igor Rottberg
______________
| Wiele popularnych treści psychologicznych robi zawrotną karierę.
Ich twórcy podsuwają nam przekonania, które obiecują lepsze życie, choć w rzeczywistości niekoniecznie pomagają nam lepiej żyć.

Igor Rottberg w najnowszym numerze obala kilka z najpopularniejszych i najczęściej rozpowszechnianych „recept”: 👉 https://literia.pl/czasopismo-newsweek-psychologia-1-26

02/02/2026

Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców, czyli osoby z doświadczeniem m.in. braku dostrojenia, odzwierciedlenia i podstawowego rodzicielskiego zaabsorbowania.

Jak budować relację z rodzicem, którego deficyty nie pozwalają mu dostrzec nas w pełni? Jak porzucić uzdrowicielskie fantazje i nadzieję na to, że możemy naszych rodziców zmienić? I przede wszystkim, jak samostanowienie i uznanie siebie na równi z rodzicem pomaga stawać po swojej stronie, kiedy jesteśmy naruszani?

To nie jest kolejna rozmowa demonizująca rodziców i zachęcająca do radykalnego odcięcia. To rozmowa przeprowadzona z intencją dostarczenia ulgi tym z Was, którzy w dorosłości pragną uporządkować sobie temat kontaktu z niedojrzałymi emocjonalnie rodzicami. Nie z miejsca wyższości czy żalu, a raczej z chęci bycia w kontakcie, ale z poszanowaniem dla samych siebie i własnych granic. Jak to robić w praktyce? I co niedojrzałość emocjonalna ma wspólnego z traumą relacyjną? Koniecznie posłuchajcie do końca. Igor Rotberg po raz siódmy w Waszych uszach!

[ współpraca reklamowa ] z Wydawnictwem UJ

Igor Rotberg - Psychologia Współczesna

01/02/2026

Dzisiaj jest Imbolc, pradawne celtyckie święto, które wyznacza i celebruje połowę drogi między zimą (zimowym przesileniem) a wiosną (wiosenną równonocą). Samo słowo podobno oznacza „w brzuchu”.

Jeszcze nic się nie zaczęło, ale też nie da się już udawać, że wszystko zostaje po staremu. I ja bardzo lubię myśleć o Imbolc nie jako o święcie natury, tylko jako o progu i o rozpoznawaniu tego, co zaczyna się dziać w ciele.

To bardzo specyficzny czas. Zupełnie nic jeszcze nie widać, a jednocześnie nie da się nie widzieć, że nic się nie zmienia. I co ważne: to wcale nie jest moment na działanie. To raczej moment, w którym zaczyna być jasne, czego już dłużej nie da się nosić w brzuchu. Nie w sensie emocjonalnego banału, tylko w sensie bardzo dorosłym i bardzo cielesnym. Brzuch to nie są tylko „emocje”. To dosłownie zdolność trawienia i trawienia życia: decyzji, relacji, tempa, zobowiązań oraz ról, które przyjęliśmy czasem z rozpędu, czasem z lojalności, a czasem z czegoś bardzo prawdziwego, co po prostu z czasem się zmieniło.

I dlatego interocepcja nie jest pojęciem z ezoteryki, tylko jednym z najbardziej niedocenianych obszarów naszej świadomości. Ale mamy tu wyraźną sprzeczność interesów.

Z badań wiemy, że zdolność rozpoznawania sygnałów z ciała - np. przeciążenia zanim zmieni się wypalenie, złości zanim zamieni się w wycofanie i urazę, głodu zanim przejdzie w rozdrażnienie - realnie wpływa na jakość naszego życia. Ale kulturowo i społecznie mamy tu dużo do nadrobienia, bo często byliśmy uczeni, że ciało należy kontrolować, żeby „nic nie było czuć i nie było widać”, bo nas "za bardzo odsłania". A prawda, choć niewygodna, jest taka, ze ciało bardzo często wie wcześniej, że czegoś już nie trawi, zanim my jesteśmy gotowi to nazwać.

To jest właśnie ten moment, kiedy jeszcze nie zmieniasz pracy, jeszcze nie kończysz relacji, jeszcze nie podejmujesz decyzji, ale ten twój brzuch przestaje współpracować z udawaniem, że wszystko jest „w sumie okej”.

I bycie na progu nie zaprasza do nowych postanowień, natychmiastowych nazw dla tego co się dzieje, ani wdrożeń robionych na „hura”. Zaprasza raczej do zwyczajnej-niezywczajnej uczciwości wobec pierwszych sygnałów: zmęczenia, niechęci do wstawania i zebrania się, żeby cos zrobić, ciągłego „zapominania” czegoś, westchnień na samą myśl, że coś znowu trzeba coś unieść, z kimś coś wyjaśnić i porozmawiać.

Kiedy czegoś nie trawimy, nie znika to samo, tylko zostaje w nas jak ciężar, który nosimy coraz dłużej i bywa, ze coraz bardziej wbrew sobie.

I ja widzę to w taki sposób, ze Imbolc zadaje pytanie, które nie jest ani duchowe, ani coachingowe, a mocno do środka siebie:
- czego już nie chcę dalej nosić, skoro moje ciało jasno pokazuje, że tego nie trawi?

I na dziś, serio, nie musisz nic z tym robić, wystarczy, ze zobaczysz i nie przeciągniesz na to zasłony.

Więc raz jeszcze: jeśli dasz swojemu ciału dziś głos, co powie dziś jako pierwsze?

31/01/2026

Przez lata psychiatrzy jedynie podejrzewali, że „wielkomiejski spleen” to coś więcej niż zmęczenie korkami czy hałasem. Brakowało jednak twardego dowodu. Przełom nastąpił, gdy międzynarodowy zespół naukowców postanowił zajrzeć w głąb czaszek mieszkańców metropolii za pomocą rezonansu magnetycznego (fMRI). Mowa o badaniu, którego wyniki opublikowano w 2011 r. na łamach „Nature”. Zespół pod kierunkiem prof. Andreasa Meyer-Lindenberga z uniwersytetu w Heidelbergu przeprowadził eksperyment, który obnażył bezbronność naszych neuronów.

Ochotników poddano tzw. stresowi społecznemu. Leżąc w skanerze fMRI, musieli rozwiązywać skomplikowane zadania matematyczne, poganiani i krytykowani przez personel. To symulacja sytuacji, w której czujemy, że tracimy kontrolę i jesteśmy oceniani – codzienność w korporacji czy tłumie. [Artykuł także do słuchania]

Pisze Kamil Nadolski.

31/01/2026

Pojawiła się publikacja, która nie zaskakuje, ale myślę, że warto o niej wspomnieć. “Feeds, Feelings, and Focus” to metaanaliza z 2025 roku. Autorzy przeanalizowali 71 badań, w których sumarycznie wzięło udział prawie sto tysięcy uczestników. Badano wpływ sięgania po krótkie formy wideo (SFV), czyli TikTok, rolki Instagramowe, Facebookowe, szorty na YouTube.

Jest tak jak zapewne się domyślacie. Koszmarnie. Nie ma wątpliwości, że doomscrolling pogarsza zdolności kognitywne, kontrolę odruchów, uwagę, źle wpływa na zdrowie psychiczne, stany lękowe i stres. Co ciekawe, metaanaliza nie wykazała wpływu na samoocenę, ale według autorów wynika to z tego, że badania nie tyczyły się specyficznych treści (np związanych z branżą beauty czy podróżami).

Nie ma tu niespodzianki, ale warto zwrócić uwagę, jak mocno to wybrzmiewa. Mówimy tu o dziesiątkach badań, tylko dla tego wąskiego zakresu social mediów. To wymierna szkoda. Doomscrolling to zmora, która niszczy ludzi na wielu frontach jednocześnie. Niszczenie samokontroli, pogorszenie zdrowia psychicznego, demolowanie zdolności racjonalnego myślenia, podejmowania decyzji, rozwiązywania problemów. Nawet z własnego doświadczenia pewnie widzicie, że ludzie zatracają zdolność zapoznawania się z dłuższymi i bardziej wymagającymi treściami.

Pojawiają się też pierwsze badania pokazujące, że LLMowe czaty również oduczają samodzielnego myślenia, wnioskowania czy głębszego wnikania w zagadnienia. Chichotem losu będzie, jeśli za kilka lat to AI pomoże przygotować podobną metaanalizę, podsumowującą co z mózgami robią te czaty. Szkoda tylko, że może nie będzie już komu jej czytać.

Mamy przed sobą potworną kulę śniegową. Przypominam, że przez większość minionego stulecia współczynnik IQ (który oczywiście nie jest idealną miarą) rósł o 2-3 punkty na dekadę. Trend ten uległ odwróceniu i w ostatnich dekadach obserwowany jest spadek o nawet 7 punktów na pokolenie (nie dekadę). Innymi słowy mamy nieszczęśliwą, niezdolną do skupienia, znerwicowaną, populację coraz mniej zdolną do podejmowania racjonalnych decyzji czy poprzedzania ich pogłębioną analizą. Przepis na katastrofę.

Na koniec powiem tylko, że sto lat temu zaczęto solidnie regulować ołów, choć w miarę radykalne ograniczenia to raczej lata siedemdziesiąte. Następnie zaczęto też zajmować się azbestem, choć już przed połową wieku było wiadomo, że jest szkodliwy. Wreszcie przyszedł czas na tytoń, gdzie minęły dekady od stwierdzenia szkodliwości do wprowadzenia ograniczeń w reklamach, ostrzeżeń na paczkach czy zakazów palenia w przestrzeniach publicznych.

W każdym przypadku istniały grupy interesów i silne lobby, które stawiało opór. Mimo to udało się wprowadzić regulacje. Może z social mediami też się da? Może w ich przypadku nie potrzebujemy kolejnych dekad?

Bonus: Pamiętajcie, że dla mózgu można zrobić też dużo dobrego. To, że oglądacie filmiki na TikToku czy Instagramie to jeszcze nie wyrok. Jeśli chcecie poprawić swoje mózgownice to:
- Czytajcie książki.
- Trenujcie krytyczne myślenie, poświęćcie uwagę problemom bez łatwych odpowiedzi.
- Rozwiązujcie zagadki logiczne, grajcie w gry strategiczne i wymagające myślenia.
- Jak już przed ekranem to aktywnie a nie pasywnie, niech technologia będzie narzędziem do tworzenia czegoś a nie scrollowania.
- Uczcie się nowych rzeczy, szczególnie przez działanie, żonglerka, budowanie czegoś, gotowanie, czyli działania, które rozwijają zdolności poznawcze w sposób, którego nie zapewni nauka z podręcznika.
- Dobre spanko, dobre jedzonko i ruch fizyczny to również klucze do zdrowego mózgu.

31/01/2026



No dobra. Stało się. On/ona wybuchł(a) i jest Ci potwornie przykro. Czujesz żal, złość i rozczarowanie jednocześnie. Bijesz się z myślami, co tu się właśnie odjaniepawliło! Co to było? Jak on/ona mógł(a)?

Dochodzi do Ciebie, że to nie tak powinien wyglądać związek, nie tak powinna wyglądać normalna relacja! Nie chcesz, aby tak definiowały miłość i rodzinę Twoje dzieci. Patrzyły, jak on czy ona upokarza Cię w ich obecności.

Co robić? Odejść? Zostać? Jakaś część Ciebie snuje już plan wynajęcia mieszkania, cichej wyprowadzki pod jego/jej nieobecność, ale druga część wyciąga zza okrężnicy argumenty z dupy, które na pierwszy niuch nosem wcale nie śmierdzą ściemą.

„No ale co z domem, kredytem? Tyle pieniędzy zainwestowałem(łam) w ten dom/związek. I teraz co? Mamy to zaprzepaścić? Własnymi rękami te cegły nosiłem/łam”

„Tyle lat razem. Tyle wspólnych planów, tyle wspomnień gdzie jednak czasami było też dobrze”

„No ale co z dziećmi?! Mamy przecież wspólne dzieci, one zasługują żeby żyć w pełnej rodzinie”

Znasz to? Ja też! To mechanizm utopionych kosztów (sunk cost effect). Jest jednym z najlepiej opisanych błędów poznawczych 😎dobrze czytasz, błędów - a nie głos racjonalnej części Twojej dojrzałości.

Klasyczne badania Hala Arkesa i Catherine Blumer, a wcześniej prace Kahnemana i Tversky’ego, pokazują, że ludzie mają silną tendencję do kontynuowania działań, w które już dużo zainwestowali, nawet jeśli dalsze trwanie przynosi straty. Im większy wcześniejszy koszt, tym trudniejsza decyzja o wycofaniu się.

W relacjach przemocowych ten mechanizm działa szczególnie silnie, bo „koszty” nie są abstrakcyjne. To lata wspólnego życia, zdrowie psychiczne, utracone relacje, rezygnacja z pracy, przeprowadzki, kredyty, dzieci, a także inwestycja w tożsamość: „ta rodzina to sens mojego życia”, „obiecałem(łam) sobie w dzieciństwie, że nie rozwiodę się tak jak moi rodzice”, „nie mogłem(łam) się tak pomylić”.

Badania nad przemocą partnerską pokazują, że decyzja o pozostawaniu w relacji rzadko opiera się na bieżącej ocenie bezpieczeństwa. Częściej jest próbą obrony sensu wcześniejszych strat:

👉 odejdę - będę musiał(a) uznać, że to wszystko wydarzyło się na darmo.

👉 zostanę - mogę jeszcze wierzyć, że jest szansa, że on/ona się jeszcze da naprawić, że zainwestowany czas, pieniądze, dzieci jakoś się „zwróci”.

To dlatego osoby doświadczające przemocy często podejmują decyzje, które większość obserwujących z boku uznaje za irracjonalne, ale z perspektywy osoby krzywdzonej są próbą zmniejszenia psychicznego bólu.

Osoby stosujące przemoc bardzo często (świadomie lub nie) wzmacniają ten mechanizm. Odwołują się do wspólnej historii, dzieci, poświęceń, trudnych początków, chorób, strat. Narracja „chcesz zniszczyć tyle lat wspólnego życia?” działa jak psychologiczny haczyk. Każdy kolejny epizod przemocy zwiększa wcześniejszą inwestycję, a tym samym utrudnia wyjście.

Literatura pokazuje też, że mechanizm utopionych kosztów jest silniejszy w sytuacjach asymetrii władzy, zależności ekonomicznej i izolacji społecznej. Czyli dokładnie tam, gdzie przemoc ma charakter chroniczny i relacyjny.

Pamiętaj!

Utopione koszty nie znikają, jeśli zostajesz w przemocowej relacji dłużej. One tylko rosną. A decyzja o odejściu bardzo często zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś z zewnątrz pomoże Ci oddzielić przeszłe straty od prawa do bezpiecznej przyszłości.

I jutro napiszę o tym, jak uwolnić się od tego mechanizmu 😎 zatem zaobserwuj mnie, żeby nie przegapić ☝️

31/01/2026

Mózg dziecka uczy się najefektywniej wtedy, gdy nie musi być w trybie przetrwania lub obrony. Poczucie bezpieczeństwa, w przestrzeni, w relacjach, w przewidywalności dorosłych-obniża napięcie, reguluje emocje i otwiera dostęp do procesów poznawczych: uwagi, pamięci, ciekawości. To właśnie relacja z uważnym, życzliwym dorosłym staje się „bezpieczną bazą”, z której dziecko może eksplorować świat, popełniać błędy i rozwijać się bez lęku. Uczenie się zaczyna się od poczucia: jestem bezpieczny, jestem widziany, mogę próbować.

Wrażliwość na odrzucenie u osób neuroatypowych (szczególnie w spektrum autyzmu - ASD oraz z ADHD) to nie tylko cecha cha...
31/01/2026

Wrażliwość na odrzucenie u osób neuroatypowych (szczególnie w spektrum autyzmu - ASD oraz z ADHD) to nie tylko cecha charakteru, ale głęboko zakorzeniony mechanizm neurobiologiczny i psychologiczny.

​W literaturze klinicznej spotykamy się z terminem RSD (Rejection Sensitive Dysphoria), czyli Dysforią Wrażliwą na Odrzucenie. Choć nie jest to oficjalna jednostka chorobowa w ICD 11 czy DSM 5, jest to zjawisko powszechnie uznawane przez klinicystów i badaczy (takich jak dr William Dodson czy dr Russell Barkley) za kluczowy element doświadczenia osób neuroatypowych.

🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️

​1. Neurobiologiczne podłoże wrażliwości

​U osób neurotypowych mózg posiada "filtry", które pozwalają ignorować drobne uwagi krytyczne lub neutralne sygnały społeczne. U osób neuroatypowych te filtry często nie funkcjonują w ten sam sposób.

💁‍♂️ Brak habituacji: Układ nerwowy osób z ASD czy ADHD wolniej przyzwyczaja się do bodźców. Emocjonalne "ukłucie" związane z krytyką nie maleje z czasem, lecz jest odczuwane za każdym razem z pełną mocą.

💁‍♂️Reakcja bólowa: Badania z użyciem fMRI sugerują, że odrzucenie społeczne aktywuje w mózgu te same obszary, co ból fizyczny (m.in. przednia część zakrętu obręczy). U osób neuroatypowych ta aktywacja może być znacznie silniejsza i trudniejsza do wyhamowania przez korę przedczołową (odpowiedzialną za regulację emocji).

💁‍♂️Dysregulacja emocjonalna: W ADHD kluczowym problemem nie jest brak emocji, ale trudność w ich modulowaniu. Odrzucenie wywołuje nagły, intensywny wyrzut emocjonalny, który zalewa system poznawczy.

🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️

​2. Mechanizm RSD (Rejection Sensitive Dysphoria)
​RSD różni się od zwykłej wrażliwości czy lęku społecznego. Jest to nagła, fizycznie bolesna reakcja na postrzegane (niekoniecznie rzeczywiste) odrzucenie, krytykę lub własną porażkę.

​Kluczowe cechy tego stanu to:
💁‍♂️Nagłość: Nastrój może zmienić się w ułamku sekundy z radosnego na zrozpaczony po jednym dwuznacznym komentarzu.
💁‍♂️Intensywność: Osoby opisują to uczucie jako "cios w brzuch" lub "fizyczną ranę".
💁‍♂️ ​Interpretacja nadmierna: Mózg neuroatypowy, szukając wzorców, może zinterpretować brak entuzjazmu u rozmówcy, neutralny wyraz twarzy lub opóźnioną odpowiedź na SMS jako dowód nienawiści lub odrzucenia.

​3. Kontekst rozwojowy: Trauma "mikro-porażek"
​Z perspektywy behawioralnej i rozwojowej, musimy spojrzeć na historię życia osoby neuroatypowej.

​Statystyka badawcza: Szacuje się, że dzieci z ADHD do 12. roku życia otrzymują o 20 000 więcej negatywnych lub korygujących komunikatów od otoczenia (nauczycieli, rodziców) niż ich neurotypowi rówieśnicy.

​To prowadzi do warunkowania lękowego:
💁‍♂️Osoba neuroatypowa stara się funkcjonować społecznie.
💁‍♂️Popełnia błąd wynikający z jej neurologii (np. przerywa rozmowę, nie patrzy w oczy, jest "zbyt głośna").
💁‍♂️Otrzymuje negatywną informację zwrotną lub odrzucenie.
💁‍♂️Z czasem wytwarza się chroniczna czujność (hipervigilance) – ciągłe skanowanie otoczenia w poszukiwaniu sygnałów niezadowolenia, aby uniknąć bólu.

🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️

​4. Strategie radzenia sobie (Mechanizmy obronne)
​W gabinecie psychologicznym obserwuje się zazwyczaj dwie skrajne strategie radzenia sobie z tym bólem:

​A. Perfekcjonizm i "People-Pleasing" (Zadowalanie innych)
​Osoba stara się być nieskazitelna, aby nie dać nikomu żadnego powodu do odrzucenia.
💁‍♂️Maskowanie (Masking): Ukrywanie swoich autentycznych cech neuroatypowych, co prowadzi do wyczerpania i wypalenia.
💁‍♂️ ​Nadmierna analiza: Analizowanie każdej rozmowy po fakcie ("Czy powiedziałem coś głupiego?").

​B. Unikanie i Wycofanie
​Jeśli ryzyko odrzucenia jest zbyt bolesne, najbezpieczniej jest nie wchodzić w interakcje.
💁‍♂️Rezygnacja z próbowania nowych rzeczy (lęk przed porażką).
💁‍♂️Izolacja społeczna (lęk przed oceną).
💁‍♂️W skrajnych przypadkach może to być błędnie diagnozowane jako fobia społeczna, podczas gdy źródłem jest RSD.

​5. Jak pracujemy z tym w terapii?
​Podejście terapeutyczne musi uwzględniać specyfikę neuroatypową. Standardowe "racjonalizowanie" (CBT) bywa trudne, gdy reakcja jest fizjologiczna i błyskawiczna. Skuteczniejsze bywają:
💁‍♂️Psychoedukacja: Zrozumienie, że "to moja neurologia, a nie mój charakter", przynosi ogromną ulgę i zdejmuje ciężar wstydu.
💁‍♂️DBT (Terapia Dialektyczno-Behawioralna): Nauka tolerancji na dyskomfort (distress tolerance) i umiejętności regulacji emocji.
💁‍♂️Akceptacja różnic: Praca nad zrozumieniem, że mózg neuroatypowy działa inaczej, i budowanie środowiska, które to akceptuje, zamiast ciągłego dążenia do neurotypowych standardów.

​🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂
​Wrażliwość na odrzucenie u osób neuroatypowych nie jest "przesadą" ani "histerią". Jest to realna, mierzalna reakcja neurofizjologiczna, wzmocniona latami doświadczeń bycia "innym" i częściej korygowanym. Uznanie tego faktu jest pierwszym krokiem do zdrowienia i budowania odporności psychicznej.

Przejście od teorii do praktyki jest kluczowe, ponieważ w momencie ataku RSD kora przedczołowa (logika) często "wyłącza się", a stery przejmują struktury limbiczne (emocje, przetrwanie). Dlatego strategie muszą być proste, konkretne i możliwe do zastosowania automatycznie.

​Psycholodzy dzielą te techniki na dwie kategorie: interwencję kryzysową (gdy atak już trwa) oraz prewencję (budowanie odporności).

​I. Interwencja Kryzysowa: "Tu i Teraz" (Gdy fala nadchodzi)
​Kiedy czujesz to nagłe ukłucie w klatce piersiowej lub zalewa Cię fala wstydu, nie próbuj analizować sytuacji logicznie. Twój mózg jest w trybie walki lub ucieczki. Najpierw musimy uspokoić fizjologię.

​1. Zresetuj nerw błędny (Technika TIPP z terapii DBT)

​Ponieważ RSD jest reakcją fizjologiczną, najszybszym sposobem na jej przerwanie jest "hakerstwo" biologiczne.
💁‍♂️Zimna woda: Zanurz twarz w misce z zimną wodą (lub przyłóż worek z lodem do okolic oczu i kości policzkowych) na 15-30 sekund wstrzymując oddech. To uruchamia odruch nurkowania ssaków, który natychmiastowo spowalnia tętno i aktywuje układ przywspółczulny (odpowiedzialny za relaks).
💁‍♂️Intensywny wysiłek: Wykonaj 60 sekund pajacyków, sprintu w miejscu lub pompek. To pozwala "spalić" nadmiar hormonów stresu (kortyzolu i adrenaliny), które zalały Twój organizm.

​2. Koncepcja "Okna Tolerancji"
​Musisz zrozumieć, gdzie jesteś. W stanie RSD wypadasz ze swojego "okna tolerancji" w stan hiper-pobudzenia.
🫂 ​Zasada: Dopóki nie wrócisz do zielonej strefy (okna tolerancji), nie podejmuj żadnych decyzji, nie odpisuj na wiadomości, nie wchodź w dyskusje. Twoim jedynym zadaniem jest powrót do równowagi.

​3. Metoda "Odroczonej Reakcji"
​Osoby z RSD mają tendencję do natychmiastowego reagowania (np. wysłania gniewnego SMS-a, zerwania relacji, usunięcia konta w social mediach).
🫂 ​Zasada 24h: Umów się ze sobą, że na każdą sytuację wywołującą silne emocje odpiszesz dopiero następnego dnia. Jeśli to pilne – minimum po godzinie. Zazwyczaj po tym czasie interpretacja zdarzenia zmienia się diametralnie.

​II. Praca Poznawcza (Gdy emocje opadną)
​Gdy fizjologia się uspokoi, możemy włączyć myślenie analityczne, aby zweryfikować to, co podpowiada nam mózg.
​1. Sprawdzanie Faktów (Check the Facts)
​Mózg neuroatypowy w stanie lęku wypełnia luki w informacjach najgorszymi scenariuszami. Zadaj sobie pytania:
👈"Czy mam twardy dowód na to, że ta osoba mnie nienawidzi, czy to tylko moje przeczucie?"
👈"Czy istnieje inne wytłumaczenie jej zachowania?" (np. jest zmęczona, nie widziała wiadomości, ma zły dzień).
👈"Czy ta reakcja jest adekwatna do bodźca?" (Czy brak emotikony w SMS-ie naprawdę oznacza koniec przyjaźni?).

​2. Eksternalizacja RSD
​Oddziel swoje "Ja" od objawu. W terapii często zachęcam pacjentów do nadania imienia swojemu RSD (np. "Wewnętrzny Krytyk", "Gremlin").
🫂 ​Zamiast myśleć: "Jestem beznadziejny, nikt mnie nie lubi", spróbuj pomyśleć: "Okej, znowu włączył mi się 'Gremlin' i próbuje mnie przekonać, że jestem beznadziejny, bo szef nie uśmiechnął się na korytarzu". To daje dystans.

​III. Komunikacja z otoczeniem
​Osoby bliskie często nie rozumieją, co się z Tobą dzieje. Warto ustalić zasady komunikacji "w czasie pokoju", czyli wtedy, gdy czujesz się dobrze.
​1. Ustalenie "Hasła Bezpieczeństwa"
​Ustal z partnerem lub przyjacielem hasło lub zdanie, które sygnalizuje atak RSD, np.: "Mój mózg właśnie mówi mi, że mnie nienawidzisz. Czy możesz potwierdzić, że tak nie jest?".
To pozwala drugiej stronie zrozumieć, że potrzebujesz reasekuracji (zapewnienia), a nie logicznej argumentacji czy kłótni.

​2. Metoda Kanapki w feedbacku
​Jeśli jesteś osobą neuroatypową, poproś w pracy lub szkole o konkretny sposób przekazywania krytyki.
🫂Nie: "To jest źle zrobione".
🫂Tak: "Podoba mi się Twoje zaangażowanie w projekt (pozytyw). Tę jedną część musimy poprawić w ten sposób (konkretna korekta). Wierzę, że dasz radę to zrobić (pozytywne zakończenie)". Wiedząc, jak działa Twój mózg, masz prawo prosić o formę komunikacji, która nie wywołuje u Ciebie paraliżu.

​Walka z RSD to nie walka z samym sobą, ale nauka obsługi własnego, bardzo czułego systemu nerwowego.
🫂Fizjologia: Najpierw ugaś pożar w ciele (zimna woda, oddech).
🫂Czas: Daj sobie przerwę przed reakcją.
🫂Weryfikacja: Oddziel fakty od interpretacji.

Zestawienie rzetelnych źródeł, które podchodzą do tematu wrażliwości na odrzucenie (RSD) i dysregulacji emocjonalnej u osób neuroatypowych z perspektywy klinicznej i naukowej.

​Ponieważ termin RSD (Rejection Sensitive Dysphoria) wywodzi się z amerykańskiej praktyki klinicznej, większość kluczowych materiałów źródłowych jest w języku angielskim. Poniżej najważniejsze pozycje z podziałem na kategorię źródła, wraz z instrukcją, czego szukać.

​1. Źródło Kliniczne (Fundament koncepcji RSD)
​Jest to najważniejszy artykuł dla zrozumienia klinicznego obrazu tego zjawiska, napisany przez lekarza, który spopularyzował ten termin.

​✒️Tytuł artykułu: „Emotional Regulation and Rejection Sensitive Dysphoria” lub „New Insights Into Rejection Sensitive Dysphoria”
✒️Autor: Dr William Dodson (Psychiatra specjalizujący się w ADHD u dorosłych)
✒️ ​Gdzie znaleźć: Magazyn ADDitude (additudemag.com) – jest to prestiżowy portal medyczny, którego artykuły są weryfikowane przez radę naukową.
✒️Dlaczego warto: To tutaj znajdziesz dokładny opis różnicy między fobią społeczną, depresją a RSD. Dodson wyjaśnia mechanizm fizjologiczny i farmakologiczny (jak leki na ADHD wpływają na ten objaw).

​2. Źródło Naukowe / Akademickie (ADHD i Rejection Sensitivity)

​Jeśli szukasz twardych danych badawczych i korelacji statystycznych, ten artykuł naukowy jest kluczowy. Bada on związek między wrażliwością na odrzucenie a poczuciem sprawiedliwości.
✒️Tytuł badania: „Justice sensitivity, rejection sensitivity, and aggression in children and adolescents with ADHD”
✒️Autorzy: Bondü, R., & Esser, G. (2015)
✒️Opublikowano w: European Child & Adolescent Psychiatry
✒️Kluczowe wnioski: Badanie to potwierdza naukowo, że osoby z ADHD wykazują istotnie wyższy poziom wrażliwości na odrzucenie niż grupa kontrolna, i łączy to bezpośrednio z objawami dysregulacji emocjonalnej, a nie tylko z „trudnym charakterem”.

​3. Źródło Neurobiologiczne (Autyzm/ASD i reakcja mózgu)
​To badanie z użyciem rezonansu magnetycznego (fMRI), które pokazuje, jak mózg osoby w spektrum reaguje na wykluczenie.
✒️Tytuł badania: „Neural processing of social rejection in adolescents with autism spectrum disorders”
✒️Autorzy: Sebastian, C. L., et al. (2013)
✒️Opublikowano w: Social Cognitive and Affective Neuroscience
✒️ ​Kluczowe wnioski: Badanie pokazuje różnice w aktywacji obszarów mózgu (m.in. ciała migdałowatego i kory przedczołowej) u osób z ASD podczas zadań symulujących odrzucenie społeczne. Potwierdza tezę o biologicznej nadwrażliwości lub odmiennym przetwarzaniu bodźców społecznych.

​4. Źródło o Dysregulacji Emocjonalnej (Szerszy kontekst)
​RSD jest częścią szerszego problemu, jakim jest dysregulacja emocjonalna w neuroatypowości. Dr Russell Barkley to światowy autorytet w tej dziedzinie.
✒️Tytuł artykułu/rozdziału: „Emotional Dysregulation is a Core Component of ADHD”
✒️Autor: Dr Russell Barkley
✒️Gdzie znaleźć: Dostępne w jego książkach (np. "Taking Charge of Adult ADHD") oraz w jego wykładach akademickich dostępnych online.
✒️ ​Dlaczego warto: Barkley argumentuje (opierając się na historii medycyny i badaniach), że brak kontroli nad emocjami (w tym nadmierna reakcja na odrzucenie) powinien być traktowany jako główny objaw ADHD, na równi z problemami z koncentracją.

​Jak czytać te źródła?
​Większość artykułów naukowych znajdziesz w bazach takich jak Google Scholar lub PubMed. Wpisując tytuły angielskie, uzyskasz dostęp do abstraktów (streszczeń), które zawierają najważniejsze wnioski.

W polskiej literaturze naukowej termin "Rejection Sensitive Dysphoria" rzadko występuje wprost. Częściej znajdziesz te zagadnienia pod hasłami:
💁‍♂️ ​Dysregulacja emocjonalna w ADHD/ASD.
💁‍♂️Wrażliwość interpersonalna.
💁‍♂️ ​Lęk przed oceną społeczną u osób ze spektrum autyzmu.

🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂
​Jak tłumaczyć to zjawisko bliskim (partnerowi, rodzicom), którzy mogą uważać Twoje reakcje za "przesadne" lub "manipulacyjne"?

To jedno z najtrudniejszych wyzwań dla osób neuroatypowych. Kiedy Twój mózg reaguje rozpaczą na neutralny komentarz, dla osoby stojącej obok wygląda to nielogicznie. Jeśli partner nie rozumie mechanizmu, może czuć się, jakby „chodził po polu minowym” lub był szantażowany emocjonalnie.

​Oto strategia oparta na psychoedukacji i komunikacji bez przemocy (NVC), która pomoże Ci wytłumaczyć to zjawisko, zdejmując z Ciebie etykietkę „manipulatora”.

🫂🫂🫂​Krok 1: Wybierz odpowiedni moment („Zasada Zimnego Silnika”)
​Nigdy nie tłumacz RSD w trakcie ataku. Wtedy Twoje emocje są zbyt silne, a partner może być defensywny. Rozmowę przeprowadź, gdy jest spokojnie, miło i bezpiecznie.

​Wstęp do rozmowy:
​„Zależy mi na naszej relacji i widzę, że czasem moje reakcje są dla Ciebie trudne i niezrozumiałe. Chcę Ci wyjaśnić, jak działa mój mózg, żebyś wiedział/a, że to nie jest wycelowane w Ciebie.”

🫂🫂🫂​Krok 2: Użyj analogii (obraz jest silniejszy niż definicja)
​Osoby neurotypowe nie czują tego bólu, więc musisz użyć porównań do świata fizycznego.
​Analogia 1: Oparzenie słoneczne (Dla wyjaśnienia „przesadnej” reakcji)

​„Wyobraź sobie, że masz na plecach potężne oparzenie słoneczne. Jeśli ktoś Cię wtedy lekko poklepie po plecach, krzykniesz z bólu. Czy ten ktoś uderzył mocno? Nie. Ale Twoja skóra (system nerwowy) zarejestrowała to jako atak. Moje RSD to takie oparzenie słoneczne na emocjach. To, co dla Ciebie jest lekką uwagą, mój mózg rejestruje jako fizyczny ból.”

​Analogia 2: Wzmacniacz dźwięku (Dla wyjaśnienia braku filtrów)
​„Większość ludzi ma w głowie mikser dźwięku, którym może przyciszyć przykre uwagi. Mój mózg nie ma tego pokrętła. Wszystko wchodzi na maksymalnej głośności. Kiedy krytykujesz jedną rzecz, ja nie słyszę 'popraw ten detal', ja słyszę ogłuszające 'jesteś beznadziejny'.”

🫂🫂🫂​Krok 3: Rozbrój argument o manipulacji
​To kluczowy punkt. Manipulacja wymaga intencji i planowania. RSD jest chaosem.

​Jak to wytłumaczyć:
​„Wiem, że moje łzy lub złość mogą wyglądać jak próba wymuszenia na Tobie zmiany zdania. Ale musisz wiedzieć jedną rzecz: Manipulacja wymaga planu i kontroli. W momencie ataku RSD ja tracę kontrolę. To jest jak napad padaczkowy, tylko że emocjonalny. Ja tego nie planuję, ja tym cierpię. To nie jest taktyka, to awaria systemu.”

🫂🫂🫂​Krok 4: Oddziel intencję od efektu
​Osoby bliskie często czują się winne („Ciągle cię ranię, mimo że nie chcę”). Musisz ich z tego zwolnić, jednocześnie prosząc o wsparcie.

​Skrypt:
​„Wiem, że nie chciałeś/aś mnie zranić. Wierzę w Twoje dobre intencje. Moja reakcja nie jest oceną Twojego zachowania, ale wynikiem mojej nadwrażliwości neurobiologicznej. Nie musisz brać odpowiedzialności za moje emocje, ale proszę Cię o pomoc w ich wyciszeniu, zamiast dokładania argumentów logicznych, które w tym momencie do mnie nie docierają.”

🫂🫂🫂🫂​Krok 5: Daj im „Instrukcję Obsługi” (Czego konkretnie potrzebujesz?)
​Bliscy często reagują złością z bezsilności, bo nie wiedzą, co robić. Daj im konkretne narzędzia.
​Powiedz wprost: „Kiedy widzisz, że wpadam w ten stan (płaczę, krzyczę, zamykam się w sobie):”
• ​Nie używaj logiki: „Nie tłumacz mi wtedy, że nie mam racji. Moja kora mózgowa (logika) jest odłączona. To tylko pogarsza sprawę.”
• ​Nie mów 'uspokój się': „To działa jak płachta na byka, bo czuję się wtedy niezrozumiany/a.”
• ​Zrób to: „Po prostu bądź obok. Powiedz: 'Widzę, że jest ci bardzo ciężko. Jestem tu. Nie chciałem cię skrzywdzić'. Możesz mnie przytulić (jeśli lubisz dotyk) lub dać mi 20 minut w samotności, żebym zresetował/a układ nerwowy.”

🫂🫂🫂​Krok 6: Podsuń im wiedzę zewnętrzną
​Jeśli Twoje słowa nie wystarczają, powołaj się na autorytet. Dla wielu osób (zwłaszcza rodziców starszej daty) słowo pisane ma większą wagę.
• ​Możesz powiedzieć: „To, co mam, nazywa się Dysforią Wrażliwą na Odrzucenie. To udokumentowane naukowo zjawisko u osób z moją diagnozą. Jeśli chcesz zrozumieć, co czuję, przeczytaj proszę ten jeden artykuł, który ci podeślę.”

​🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️
​Wytłumaczenie tego bliskim to proces. Nie oczekuj, że zrozumieją od razu. Kluczowe jest konsekwentne powtarzanie komunikatu:
„Moje emocje są prawdziwe i bolesne, nawet jeśli powód wydaje się błahy. Nie robię tego przeciwko Tobie.”

Adres

Łazienki 6
Gorzów Wielkopolski
66-400

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Błękitne Okna Zuzanna Brożek umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Błękitne Okna Zuzanna Brożek:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria