20/12/2025
Dodaję ten filmik właśnie dziś dlatego, że grudzień mam wyjątkowo intensywny, i aż boję się, że zaniedbam i zapomnę jak wiele ostatnich prac 🫣
W każdym razie za ten intensywny czas też jestem mega, mega Wam wdzięczna 🫶
To nie był rok, który przeszedł delikatnie. Był moment, w którym poznałam najbardziej zmęczoną wersję siebie. Tę, która milczała dłużej niż zwykle, która nie miała już siły tłumaczyć, walczyć ani udowadniać swojej wartości.
Jestem z siebie dumna, bo mimo tylu trudnych chwil, z którymi mierzyłam się każdego dnia - nie zrobiłam z siebie ofiary - potrafiłam wstawać rano, iść do pracy, uśmiechać się do klientek i spędzać czas z dzieckiem.
Potrafiłam być „w porządku” dla świata, nawet wtedy, gdy w środku wszystko się rozsypało.
Ten rok nauczył mnie też cichych zwycięstw.
Wybierania spokoju zamiast walki, której nie trzeba było toczyć.
Stawiania granic tam, gdzie wcześniej było tylko milczenie.
Myślałam, że w tym roku straciłam tak wiele chociażby materialnie.
A teraz, na jego końcu, czuję się lżejsza i spokojniejsza.
Zrozumiałam też, że ludzie, którzy ranią tak naprawdę często uciekają od prawdy o samym sobie.
I, że nie wszystko, co boli, trzeba brać osobiście.
Dziękuję za ludzi, którzy pojawili się w moim życiu w tym czasie. Za obecność. Za wsparcie.
To nie był mój najlepszy rok. Ale był najbardziej prawdziwy.
Poznałam siebie w wersji złamanej. Ale też w wersji silniejszej niż kiedykolwiek wcześniej.
Nie dziękuję za ból. Dziękuję sobie - za każdy dzień,
w którym mimo wszystko potrafiłam być silna. Za granice, za ciszę, za odwagę, by iść dalej bez żalu i użalania się nad sobą. Iść zwyczajnie z podniesioną głową 💪😎
Kończę ten rok spokojniejsza, mądrzejsza, bardziej świadoma siebie i jeszcze bardziej wiedząca czego chcę 🤝
I właśnie z tej ciszy - ruszam dalej w 2026 🫶🤝