03/01/2026
Zima uczy kobiecości w jej najcichszej, a zarazem najpotężniejszej formie.
To czas, gdy nie trzeba pędzić, udowadniać ani rozkwitać na pokaz. Natura odpoczywa, gromadzi siłę w korzeniach i ufa, że wszystko przyjdzie w swoim czasie.
Kobiecość zimą jest jak śnieg - miękka, otulająca, a jednocześnie zdolna zatrzymać cały świat w bezruchu. To moment powrotu do siebie, do intuicji, do wewnętrznego ognia, który płonie nawet wtedy, gdy na zewnątrz jest chłodno.
Rozwój nie zawsze wygląda jak działanie. Czasem jest zgodą na ciszę, na zatrzymanie, na słuchanie własnej duszy. W tej ciszy rodzi się prawda, a w prawdzie - głęboka transformacja.
Zima przypomina, że duchowość nie potrzebuje hałasu. Wystarczy oddech, obecność i zaufanie do własnej drogi. Wszystko, co ma zakwitnąć, już w Tobie jest. 🤍