Pracownia Holistyczna Agnieszka Jędryczka

Pracownia Holistyczna Agnieszka Jędryczka Fizjotetapeuta/Psychotraumatolog

Pomagam zobaczyć i poczuć, jak jest naprawdę — zamiast naprawiać to,
co „powinno być inne”. Bez presji.

Pracuję z ciałem, zatrzymaniem i procesem. Bez gotowych schematów. link do zapisu: jedryczka.com

06/05/2026

Czasem to nie brak motywacji sprawia, że przerywasz proces.

To moment, w którym zaczyna robić się naprawdę ważnie.

Kiedy pojawia się ulga — łatwo pomyśleć: "już wystarczy"
Kiedy wracają objawy — "to nie działa ".
Kiedy czujesz więcej - "to za dużo."

A to często nie cofanie się… tylko wejście głębiej.
-Układ nerwowy nie lubi nagłych zmian.
- Ciało potrzebuje czasu.
-Proces dzieje się warstwami.

To, co trudniejsze, bywa właśnie tym miejscem, w którym zaczyna się prawdziwa zmiana.
Jeśli masz wrażenie, że jesteś "w połowie drogi" -
to może nie moment, żeby się zatrzymać.

24/04/2026
"DLACZEGO DZIŚ PRACUJĘ INACZEJ NIŻ KIEDYŚ..."Na początku była fizjoterapia.Przez długi czas patrzyłam na ciało jak na co...
22/04/2026

"DLACZEGO DZIŚ PRACUJĘ INACZEJ NIŻ KIEDYŚ..."

Na początku była fizjoterapia.

Przez długi czas patrzyłam na ciało jak na coś, co trzeba naprawić.

Ból? Rozluźnić.
Napięcie? Zmniejszyć.
Objaw? Usunąć.

Tak mnie nauczono. Tak pracowałam.

Aż zaczęłam widzieć coś więcej.
Ludzi, którzy wracali…

nie dlatego, że terapia była nieskuteczna,
ale dlatego, że ich ciało niosło coś, czego nie dało się "rozmasować" ani "rozciągnąć".

Zaczęłam słuchać inaczej.
I wtedy zobaczyłam, że ciało nie jest problemem.

Ciało jest opowieścią.

O stresie, który trwał za długo.
O emocjach, na które nie było miejsca.
O doświadczeniach, które zostały zatrzymane w układzie nerwowym.

To był moment, w którym moja praca zaczęła się zmieniać.

Dziś łączę fizjoterapię
z psychotraumatologią.

Pracuję z ciałem, ale też z układem nerwowym – z tym, co nazywamy neurosomatyką

Z miejscem, gdzie spotyka się to, co fizyczne i to, co przeżyte.

Nie „naprawiam”.
Towarzyszę.

Pomagam ciału wrócić do równowagi,
a człowiekowi – lepiej zrozumieć siebie.

Bez pośpiechu.
Bez presji.
Z szacunkiem do tego, co było.

Bo ciało nie działa przeciwko nam.
Ono próbuje nas chronić – najlepiej,
jak potrafi.

I kiedy zaczynamy to widzieć…
coś się zmienia.

Cicho. Ale głęboko.

"To nie tylko moja praca. To sposób, w jaki dziś rozumiem człowieka"

„WIEM, ŻE TEGO POTRZEBUJĘ...ALE CIĄGLE ODKŁADAM "Znasz to uczucie?Myślisz o tym, żeby zadbać o siebie,coś przepracować, ...
21/04/2026

„WIEM, ŻE TEGO POTRZEBUJĘ...
ALE CIĄGLE ODKŁADAM "

Znasz to uczucie?
Myślisz o tym, żeby zadbać o siebie,
coś przepracować, przyjść na wizytę…

ale mijają dni, tygodnie -
i nic się nie zmienia.

I często pojawia się myśl:
"chyba jestem niesystematyczna"
"brakuje mi motywacji"

A to rzadko jest o motywacji.
To jest o układzie nerwowym.

Bo dla niego zmiana - nawet dobra -
może być odczuwana jako zagrożenie.
- nowe = nieznane
- nieznane = brak kontroli
- brak kontroli = napięcie

Więc system robi coś, co ma Cię ochronić:
zatrzymuje Cię w tym, co znane.
Nawet jeśli to, co znane… nie jest komfortowe.

Dlatego odkładanie
to nie jest słabość.

To jest strategia przetrwania.

Ale jest też druga strona:

Twój układ nerwowy może nauczyć się,
że zmiana może być bezpieczna.
Nie przez presję i "ogarnięcie się",
ale przez małe kroki i doświadczenie,
że można inaczej.

I czasem tym pierwszym krokiem
jest po prostu… umówienie wizyty.

Nie idealny moment.
Nie "od poniedziałku".

Tylko decyzja:
"zobaczę, co się wydarzy"

To może być dobry moment, żeby nie odkładać kolejny raz.

" BYło LEPIEJ... A TERAZ ZNOWU GORZREJ"To moment, w którym wiele osób myśli:" to chyba nie działa "A w pracy z ciałem i ...
20/04/2026

" BYło LEPIEJ... A TERAZ ZNOWU GORZREJ"

To moment, w którym wiele osób myśli:
" to chyba nie działa "

A w pracy z ciałem i na poziomie układu nerwowego to często znak, że właśnie zaczyna się coś ważnego.

Na początku pojawia się ulga:
ciało się rozluźnia, napięcie spada, oddech się pogłębia.
Ale kiedy układ nerwowy poczuje się trochę bezpieczniej, zaczyna "pokazywać" więcej.

To, co wcześniej było schowane lub zamrożone.
I wtedy możesz poczuć:
- więcej emocji
- większe napięcie
- powrót objawów

To nie jest krok w tył.

To znak, że ciało zaczyna mieć przestrzeń,
żeby przetwarzać głębsze warstwy.
- najpierw pojawia się ulga
- potem ujawnia się to, co było ukryte
- a dopiero później przychodzi stabilna zmiana.

Dlatego ten moment jest tak ważny.
Bo to nie czas, żeby się wycofać.
To moment, w którym warto zostać.

W mojej pracy bardzo to szanuję -
i prowadzę proces tak, żeby układ nerwowy miał czas i bezpieczeństwo, żeby naprawdę coś się zmieniło.

Jeśli jesteś w takim miejscu -
to nie znaczy, że coś jest nie tak.

To może być dokładnie ten moment,
w którym zaczyna się prawdziwa praca.

" WYSTARCZĄ 2- 3 WIZYTY..."To jeden z najczęstszych mitów, z jakimi spotykam się w pracy.I rozumiem, skąd się bierze.Każ...
16/04/2026

" WYSTARCZĄ 2- 3 WIZYTY..."

To jeden z najczęstszych mitów, z jakimi spotykam się w pracy.
I rozumiem, skąd się bierze.

Każdy z nas chciałby poczuć ulgę szybko.
Czasem rzeczywiście po 1–2 spotkaniach pojawia się poprawa:
jest lżej, ciało się rozluźnia, oddech się pogłębia.

Ale to dopiero początek.
Bo to, z czym pracujemy w ciele i układzie nerwowym,
to nie jest coś, co powstało w tydzień.
To zapis doświadczeń, napięć i reakcji,
które budowały się często przez lata.

Dlatego po pierwszej uldze
często zaczynają pojawiać się kolejne warstwy.
I to jest moment, w którym wiele osób się zatrzymuje,
bo "przecież miało już być dobrze"
A to właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa zmiana.
- nie tylko chwilowa ulga
- ale realna regulacja
- i większa stabilność na co dzień

W mojej pracy nie chodzi o to, żeby było szybko.
Chodzi o to, żeby było trwale.

A to potrzebuje:
czasu, powtarzalności i bezpiecznej relacji...

Jeśli czujesz, że chcesz iść głębiej niż
"na chwilę"
to jest przestrzeń, w której pracuję.

Zapisy pod linkiem:

Jedryczka.com

„NIE WIEM OD CZEGO ZACZĄĆ..."To jedno z najczęstszych zdań, które słyszę.I to jest całkowicie w porządku.Na pierwszym sp...
15/04/2026

„NIE WIEM OD CZEGO ZACZĄĆ..."

To jedno z najczęstszych zdań, które słyszę.
I to jest całkowicie w porządku.

Na pierwszym spotkaniu
nie musisz mieć poukładanej historii,
nie musisz wiedzieć "co jest najważniejsze"
ani od czego zacząć.

Twoja historia
to tylko punkt wyjścia.
W mojej pracy najważniejsze jest to,
co dzieje się teraz:

- w ciele
- w oddechu
- w reakcjach układu nerwowego

To one pokazują kierunek.
Nie musisz być gotowa/gotowy "idealnie".

Wystarczy, że jesteś.

Resztę możemy zobaczyć razem.

MAŁE ĆWICZENIE: JAK UCZYĆ CIAŁO PRZYJMOWANIA DOBRA?Zamiast próbować "poczuć się świetnie" – zacznij od bardzo małego kro...
11/04/2026

MAŁE ĆWICZENIE: JAK UCZYĆ CIAŁO PRZYJMOWANIA DOBRA?

Zamiast próbować "poczuć się świetnie" – zacznij od bardzo małego kroku.

Pomyśl o czymś, co jest teraz w Twoim życiu choć TROCHĘ DOBRE (nie musi być duże)

Zauważ, co dzieje się w ciele
czy jest choć 1% ulgi, spokoju, miękkości?

Zatrzymaj się dokładnie tam
nie zwiększaj tego, nie przyspieszaj
Powiedz do siebie:
"TO JEST WYSTARCZAJĄCO BEZPIECZNE"

I zostań z tym przez chwilę.

Jeśli pojawi się napięcie – to też jest w porządku.
To znaczy, że ciało uczy się czegoś nowego.

To ćwiczenie jest proste, ale dotyka bardzo głębokiego miejsca:
zdolności do PRZYJMOWANIA I UTRZYMANIA tego, co dobre.

I tego nie buduje się „na siłę”
tylko krok po kroku, w tempie układu nerwowego.

Jeśli czujesz, że to jest dla Ciebie trudne albo nowe
– możesz to robić samodzielnie, małymi krokami.

A jeśli potrzebujesz w tym więcej prowadzenia i bezpieczeństwa
to jest dokładnie ten obszar, z którym pracuję w gabinecie.

"NAJPIERW STRATA. POTEM NAGLE WIĘCEJ NIŻ BYŁO"Jedna z sytuacji, z którą pracowałam z klientką wyglądała tak:pojawiła się...
10/04/2026

"NAJPIERW STRATA. POTEM NAGLE WIĘCEJ NIŻ BYŁO"

Jedna z sytuacji, z którą pracowałam z klientką wyglądała tak:
pojawiła się realna strata finansowa → dużo napięcia, mobilizacja potem procesowanie, krok po kroku
i nagle… zwrot większy niż to, co zostało stracone

I co się pojawiło?
Nie tylko ulga.

Ale też:
– napięcie w ciele
– trudność, żeby się tym ucieszyć
– wewnętrzne "czy to się utrzyma?"

To jest moment, o którym rzadko się mówi.
Bo układ nerwowy nie zna jeszcze doświadczenia:

"mogę coś mieć i to zostaje"

Więc reaguje czujnością.
To nie jest brak wdzięczności.
To jest próba ochrony.

I dokładnie tu zaczyna się prawdziwa praca:
nie nad tym, żeby mieć więcej
ale żeby ciało mogło to więcej… utrzymać

Bo jeśli ten moment nie zostanie zauważony i "uregulowany" w ciele,
układ nerwowy wraca do tego, co zna najlepiej:

napięcie → kontrola → utrata → powrót do punktu wyjścia

I wtedy powtarza się schemat:
"mam… a potem tracę"

W kolejnym poście pokażę Ci, jak możesz zacząć budować w ciele doświadczenie:
" mam i to zostaje"

Nie dlatego, że robisz coś źle.
Tylko dlatego, że ciało próbuje wrócić do znanej równowagi.
I to właśnie można zmienić.

DLACZEGO DOBRE RZECZY TEŻ MOGĄ STRESOWAĆ?Kiedy myślimy o regulacji układu nerwowego, najczęściej mamy na myśli radzenie ...
09/04/2026

DLACZEGO DOBRE RZECZY TEŻ MOGĄ STRESOWAĆ?

Kiedy myślimy o regulacji układu nerwowego, najczęściej mamy na myśli radzenie sobie z trudnymi emocjami.

Ale układ nerwowy reaguje nie na to,
czy coś jest „dobre” czy „złe”.
Reaguje na… zmianę i intensywność.

Dlatego: – strata może wywołać napięcie
– ale nagły zysk, ulga albo coś „na plus”… też
Jeśli po czymś dobrym czujesz: – napięcie zamiast spokoju
– trudność w przyjęciu
– myśl „to zaraz zniknie”

to nie znaczy, że jest z Tobą coś nie tak.

To znaczy, że Twój układ nerwowy: nie zdążył jeszcze nauczyć się, że dobro może być bezpieczne i stabilne

Regulacja to nie tylko wychodzenie z trudnych stanów.
To również zdolność do przyjmowania i utrzymywania tego, co dobre.

I tego też można się nauczyć.

Jutro pokażę Ci jak to wygląda w praktyce.

CIAŁO NIE POTRZEBUJE NAPRAWY.POTRZEBUJE BEZPIECZEŃSTWA.Często próbujemy „coś z sobą zrobić”.Rozluźnić napięcie.Wyłączyć ...
07/04/2026

CIAŁO NIE POTRZEBUJE NAPRAWY.
POTRZEBUJE BEZPIECZEŃSTWA.

Często próbujemy „coś z sobą zrobić”.
Rozluźnić napięcie.
Wyłączyć stres.

Naprawić to, co nie działa tak, jak powinno.
A ciało w tym czasie… próbuje nas chronić.
Napięcie nie jest błędem.
Zmęczenie nie jest słabością.
Zamrożenie nie jest "problemem do usunięcia".

To są strategie.
Sposoby, w jakie układ nerwowy radzi sobie z tym, co było za trudne, za szybkie albo za dużo.

Dlatego czasem im bardziej próbujesz się rozluźnić, tym bardziej ciało się spina.
Bo najpierw potrzebuje poczuć, że już nie musi się bronić.
Że może. Że jest bezpiecznie.

I to nie dzieje się przez "naprawianie"
Tylko przez małe momenty kontaktu.
Zauważania.
Bycia trochę bardziej "tu"

Może dziś nie chodzi o to, żeby coś zmieniać.
Może wystarczy na chwilę się zatrzymać
i sprawdzić:

co teraz czuje moje ciało?

Adres

Ogrodowa 9/3 Gab. Nr 5
Gostyn
63-800

Telefon

+48602853809

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pracownia Holistyczna Agnieszka Jędryczka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Pracownia Holistyczna Agnieszka Jędryczka:

Udostępnij