03/05/2023
ENERGIA MĘSKA
ENERGIA ŻEŃSKA
Obiecałam, że wyprodukuję artykuł o energiach, więc do dzieła...
Jak zrozumieć energię i jak nią zarządzać.
Najbardziej unaoczniający przekaz aby zrozumieć jak działa energia żeńska i męska to dwa elementy biologiczne, występujące niezależnie łączące się w jedno w celu stworzenia życia.
PLEMNIK i JA****KO
ŻEŃSKA ENERGETYKA -JA****KO
Komórka j**owa uwalniana przez jajnik, gotowa do zapłodnienia. Tak brzmi definicja. Teraz popatrzmy na jej żeński sposób funkcjonowania.
Rodzi się w pęcherzyku, zostaje uwolniona przez pęcherzyk w momencie dojrzałości, gotowości. Żeńskie narządy zbudowane są tak aby cały proces odbywał się grawitacyjnie i wewnątrz ciała kobiety w jamie brzusznej.
Nic w tym procesie nie działa w oparciu o siłę. Uwolnione ja****ko swobodnie, powolutku opada w dół, zgodnie z zasadą przyciągania.
Ku dołowi do miejsca docelowego, działa na nie grawitacja, nie posiada żadnego narządu ruchu, toczy się, obraca wokół własnej osi i opada.
Jest osamotnione, jedno, nie ma towarzystwa.
Cały proces sterowany jest biologicznie bez udziału świadomości kobiety. Użyję tu bardzo istotnego w specyfice żeńskiej energii twierdzenia - nie podlega kontroli.
Proces odbywa się systematycznie, zgodnie z pływami, zgodnie z działalnością księżyca. Przypomnę tu tak dla zrozumienia... Księżyc nie świeci własnym blaskiem, księżyc odbija światło słoneczne i daje złudzenie świetlistości. Nie byłoby widać księżyca bez działalności słońca. Nie byłoby zapłodnienia bez plemnika. Kiedyś na zapłodnienie mówiło się ISKRA BOŻA.
To ten czas kiedy spotyka się plemnik z jajeczkiem...
Ja****ko podczas swojej drogi, od chwili uwolnienia do chwili zagnieżdżenia w macicy lub wydalenia z niej, podlega wpływom dwóch elementów energetycznych, księżyca i grawitacji
ziemi.
Ja****ko jest bierne, swobodne, opadające, w kontakcie z energiami Ziemi i księżyca. Nie posiada specyfiki energii agresywnych.
Zagnieżdżone w macicy nie podejmuje żadnych działań, czeka...
Wszystko odbywa się wewnątrz, bez kontroli, bez udziału świadomości, tylko z udziałem energii.
Tak opisuję się ENERGIĘ ŻEŃSKĄ, tak działa, taka jej specyfika.
Podsumujmy - żeńskie jest BIERNE, PASYWNE, SWOBODNE, PRZYJMUJĄCE, CZEKAJĄCE, WEWNĘTRZNE.
MĘSKA ENERGETYKA - PLEMNIK
Plemniki gromadzą się w najądrzach po wyprodukowaniu przez jądra, które znajdują się jakby poza organizmem mężczyzny, na zewnątrz.
Proces uwolnienia plemników podlega kontroli, to męska decyzja czy dojdzie do wytrysku. Samoistne wytryski nazywane nocnymi zmazami, doświadczane głównie przez młodych chłopców, pokazują iż chłopak jeszcze podlega wpływom matki. Są jakby rozpędem do wejścia w męską autonomię. Jeszcze nie kontroluje siebie do końca na tyle na ile może to robić już poza strefą wpływu matki.
Plemnik posiada "ogonek" narząd nadający plemnikowi ruch w kierunku osiągnięcia celu. Plemnik działa przeciw-grawitacyjnie, łamie zasady swobodnych energii opadania. Jest agresywny. Na domiar wszystkiego i w przeciwieństwie do żeńskiej komórki, nie jest sam i musi konkurować z całą bandą współtowarzyszy w dążeniu do celu. Droga którą przebywa pełna jest przeszkód więc aby ją przebyć musi być silny i zdeterminowany.
Przenikając do środowiska żeńskiego napotyka główną przeszkodę jaką jest ph pochwy kobiety, które działa bakteriobójczo i plemnikobójczo... można by to porównać do przejścia przez palący się żywym płomieniem ognia pokój aby dojść do wyjścia. Może to właśnie dlatego, większość małych chłopców zapytanych kim chcą być w życiu (?) odpowiada bez wahania - strażakiem! :)
Plemnik wykorzystuję energię agresywną - siłę. Jest stargetowany na cel i nie poddaje się mimo ogromnej konkurencji i niesprzyjającego środowiska. Jego imperatyw to wygrać, pokonać innych i zdobyć nagrodę.
Kiedy plemnik spotyka ja****ko próbuję przedostać się do wewnątrz siłą. Tu pojawia się element GRANICY. Plemnik wcześniej nie napotkał granicy którą musiał przekroczyć aby spełnić cel swojego istnienia.
Plemnik napiera na ścianki komórki j**owej dzięki witce.
Myśli, że zwycięstwo ma zagwarantowane bo ma ogonek...
Ale komórka j**owa kobiety, nie zamierza poddać się sile.
Nie ucieka przed plemnikiem, nie chowa się, jest po prostu
przeciwagą siły i posiada moc rozpoznawania najlepszego materiału genetycznego dostarczonego w plemniku.
To nie jest tak jak się potocznie sądzi, że wygrywa najsilniejszy plemnik, wygrywa plemnik najbardziej kompletny genetycznie.
Wtedy dochodzi do zjawiska ISKRY BOŻEJ bo ja****ko OTWIERA SIĘ na plemnik i wpuszcza do środka.
W chwili otwarcia plemnik traci "ogonek" a j**o przyjmuje go do siebie. Otwiera granicę.
Obopólna, zespołowa współpraca w pełnej harmonii i spektakularnym iskrzeniu dwóch przeciwstawnych elementów, stających się JEDNYM by dać życie. Życie wyposażone w dwie energie by mogło zaistnieć.
Specyfika ENERGII MĘSKIEJ - SIŁA, DETERMINACJA, AGRESJA, CEL, ODPORNOŚĆ, KONKUROWANIE, PRZEKRACZANIE GRANIC, DOSTARCZANIE, DAWANIE.
Wiemy co dzieje się dalej, po zapłodnieniu.
W środowisku wewnętrznym w biernym jajeczku dochodzi do agresywnego podziału komórek.
Tak oto mamy dwie energie współpracujące by zaistniało jedno życie.
Życie którego warunkiem przetrwania jest umiejętność posługiwania się obiema energiami by stworzyć kolejne życie i kolejne...
Czas kiedy dziecko rozwija się w łonie matki jest czasem żeńskiej energii. Dziecko jest wewnątrz, w niewidzialnym świecie do którego dostęp ma tylko matka, czuję dziecko, słyszy je, rozumie. Ma z nim niewidzialną więż mentalną ale żeby ją czuć, musi skierować uwagę do wewnątrz.
Pierwszym momentem kiedy matka i dziecko wykorzystują męską energię jest poród. Poród to czas manifestacji siły agresywnej.
W kulturach Indiańskich kobieta rodząca dziecko miała wsparcie całego plemienia. Rodziła dziecko zgodnie z siłami natury, grawitacyjnie. Otoczona kobietami z plemienia, śpiewającymi lub milczącymi czuła ich obecność a poród odbywał się w pozycji wertykalnej, na stojąco.
Działała grawitacja a ciało kobiety ukierunkowane narządem kobiecym do Ziemi korzystało z żeńskiego używając męskiego. Męskie to parcie, siła mięśni, wypychanie, krzyk.
Żeńskie to to co otaczało i dawało moc z ziemi i do ziemi.
Dziecko po opuszczeniu macicy upadało na stos skór zwierzęcych, słomę, ziemię. Nie łamały sobie kości ani nie doznawały wstrząśnień mózgów, nikt nie panikował, że dziecko złamie sobie kark. To co tu jest kluczowym elementem kultury dawnych cywilizacji to to, że dziecko po opuszczeniu łona wcale nie miało kontaktu z człowiekiem tylko z naturą, co niosło w sobie przez całe życie jako należący do niego element jego życia. To pozostawało w pamięci komórkowej jako fundament pierwszego kontaktu i coś naturalnego. Póżniej kiedy dziecko trafiało w ramiona matki, uczyło się też kontaktu z jej ciałem. Być może dlatego tak obca jest nam bliskość z naturą i być może czujemy to jako brakujący dla naszego rozwoju puzzel, który prowadzi do braku szacunku do matki Ziemi i jej nadużywania.
Bliskość z naturą w wielu dawnych kulturach była naturalna i spójna z funkcjonowaniem człowieka jako jedności z nią. Może przyczyniał się do tego pierwszy kontakt ciała dziecka w bezpiecznym środowisku przejściowym z ciała matki do natury i znowu ciała matki.
Współczesne dziecko zna tylko kontakt z drugim człowiekiem a kontaktu z naturą doświadcza w dość póżnym etapie rozwoju.
Dawne porody były zgodnie z prawami natury, bliskości z nią i synchronii żeńskiego i męskiego.
W świecie "cywilizowanym" kobiety rodzą w pozycji leżącej co już sam poród stawia w przeciwstawnym do żeńskiego a zgodne z męskim. W naszej rodzimej kulturze dawniej do porodu wykorzystywało się specjalne krzesła porodowe i inne przyrządy w których kobieta była w pozycji wertykalnej do czasu, kiedy po I w.ś zostało mnóstwo szpitali i łózek do zapełnienia a interes szpitalny musiał się kręcić. Dziecko po przyjściu na świat w pierwszym kontakcie doświadcza zazwyczaj gumowych rękawiczek a chwilę po, ciała matki o ile uzna się je za zdrowe.
Dziś coraz częściej wraca się do porodów zgodnych z siłami natury i energiami. Mamy wpisane w naszą energetykę aby dążyć do tego co zgodne z prawami natury.
Wiemy już zatem, że jesteśmy powiązaniem dwóch energii i co dalej?
Często słyszę, kiedy kobieta twierdzi, że jest w energii męskiej.
Czy to oznacza, że nie posiada energii żeńskiej? Znaczy wyzbyła się jej? czy ona z niej uszła?
Czemu mówimy o męskich kobietach? i żeńskich mężczyznach?
Jak objawia się nadmiar jednej energii i niedostatek drugiej?
Napiszę w II części do czytania której serdecznie zachęcam.
Psyche&soma Katarzyna Grabska-Zwolińska.
zdjęcie: internet