22/11/2025
🧡 170 lat... Z sercami pełnymi wdzięczności pragniemy dziś pogratulować i podziękować Siostrom Felicjankom, które wczoraj świętowały 170-lecie założenia swojego Zgromadzenia.
To niezwykły jubileusz, niosący ze sobą świadectwo wiary, miłości i codziennego oddania drugiemu człowiekowi.
W imieniu mieszkańców, pracowników Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Iwoniczu składamy Siostrom najpiękniejsze życzenia:
🌼 niech Pan nadal prowadzi Was drogą pokoju,
🌼 niech Wasze serca trwają w służbie miłości,
🌼 a każdy dzień przynosi Wam siłę i radość z czynienia dobra.
Dziękujemy za Waszą obecność, troskę, dobroć i lata działalności, które tak głęboko wpisały się w historię naszego domu i życie naszych chłopców. Jesteście dla nas świadectwem, że miłość może być cicha, prosta i jednocześnie ogromna.
„Czyńcie dobrze wszystkim, nie dlatego, aby was chwalili, ale dlatego, aby Bóg był uwielbiony.”
— bł. Maria Angela Truszkowska
🧡 Z wdzięcznością – DPS dla Dzieci w Iwoniczu
Siostry Felicjanki Kraków 🙏
Historia która zaczęła się miłością – i trwa dzięki odwadze. 🧡
Siostry Felicjanki przyjechały do Iwonicza w 1883 roku.
Zaprosił je wtedy proboszcz parafii, ks. Antoni Podgórski — kapłan o ogromnym sercu, wizji i pracowitości. To on zobaczył, że w tej górskiej miejscowości brakuje cichego miejsca, gdzie dzieci i młodzież znajdą troskę, edukację i dom.
Ks. Podgórski nie tylko sprowadził siostry.
On zbudował im dom.
Najpierw drewniany klasztor z kaplicą.
Potem, własnymi rękami, zaczął wznosić murowany.
Rozbudował kościół, organizował zbiórki, stał się filarem całej tej historii — ojcem duchowym dzieła, które trwa do dziś.
Przez lata siostry prowadziły szkołę i sierociniec dla dziewcząt.
To był świat pełen nauki, modlitwy, śmiechu i prostych, codziennych cudów.
Dziewczynki dorastały tu jak w prawdziwej rodzinie.
Ale przyszedł dzień, którego nikt nie chciał.
Rok 1951.
Decyzją władz — nagłą i dla sióstr niezrozumiałą —
odebrano im dziewczynki.
Autokary podjechały pod klasztor.
Małe walizki, zapłakane oczy, pośpiech i cisza, która po nich została.
To był ból, którego nie da się opisać słowami.
A później…
W te same drzwi, które tak niedawno zamknęły się za dziewczynkami, weszli inni.
Chorzy chłopcy.
Porzuceni.
Niepełnosprawni.
Bez rodziny.
Bez opieki.
Bez nadziei.
Przywieziono ich do Iwonicza, bo „trzeba było znaleźć miejsce”.
Bo system nie widział w nich dzieci — widział problem.
Siostry stanęły wtedy oko w oko z rzeczywistością, której nie wybrały.
Były same, z bólem po stracie.
Z domem, który jeszcze pachniał obecnością dziewczynek.
Z poczuciem, że ktoś przewrócił ich świat do góry nogami.
A jednak…
Mimo tego bólu spojrzały na chłopców inaczej — tak, jak nauczył je sam Chrystus:
„Nie pytaj, dlaczego przyszli.
Zapytaj, co możesz dla nich zrobić.”
I zrobiły.
Od 1951 roku zaczęła się zupełnie nowa misja:
Dom Pomocy Społecznej dla dzieci — głównie chłopców z niepełnosprawnością intelektualną.
Chłopców, którzy potrzebowali wszystkiego:
opieki, cierpliwości, terapii, bliskości, ciepła, miłości.
Siostry musiały nauczyć się świata, który był trudniejszy, bardziej wymagający, pełen cierpienia.
Ale z czasem zrozumiały, że to nie był przypadek.
Że Bóg poprowadził je do tych dzieci tak samo mocno, jak sto lat wcześniej ks. Podgórski poprowadził je do Iwonicza.
Dziś, po ponad 140 latach obecności sióstr na tej ziemi, Dom wypełnia:
śmiech i płacz,
radość i choroba,
małe sukcesy i wielkie zmagania,
światło i krzyż.
Siostry mówią często:
„Nie wybrałyśmy tej drogi.
Ale kiedy Bóg drzwi zamyka, to po coś.
A kiedy otwiera — to zawsze dla dobra tych, których trzeba kochać najbardziej.”
I dlatego ta historia trwa.
W tym domu jest ból —
ale jest też miłość, która ten ból niesie.
Jest cierpienie —
ale jest troska, która to cierpienie przemienia.
Jest trud —
ale jest siostrzane serce, które nigdy się nie cofa.
To jest właśnie Iwonicz.
Historia napisana łzami, odwagą i łaską.
Historia, którą zaczął ks. Podgórski w 1883 roku…
a którą siostry niosą dalej — dzień po dniu, chłopiec po chłopcu, serce przy sercu.
🧡