02/04/2021
Dzisiaj odpowiem na pytanie - skąd się wziął mój niebieski chłopiec?
Czy autyzm jest niebieski? A może jest kolorowy? A może symbolem autyzmu jest puzelek? Balonik? Żarówa?
Najbardziej z tych wszystkich cech bliskie mi jest określenie „kolorowy”. Czyli różnorodny. Taki, którego nie można określić jednoznaczne. Czasem poza schematami i stereotypami. Balonika, puzelka i żarówki totalnie nie kumam. Czemu nie mikser albo gramofon?
Czy wiecie ile jest kombinacji samych zaburzeń sensorycznych w spektrum autyzmu? 250. Do tego dochodzą cechy temperamentu (których jest kilkanaście) i osobowości, zainteresowania, stimy, zwyczaje... Mamy miliony różnych możliwych kombinacji zachowań osób autystycznych. Dlatego niektórzy z nas tak bardzo nie chcą być zamknięci w niebieskim kolorze.
Skąd mój niebieski chłopiec?
Gdy zakładałem bloga w 2014 roku - nikt w Polsce nie propagował „kolorowego” podejścia do zespołu Aspergera. Przeszukiwałem wtedy zasoby internetu w poszukiwaniu avatara. Znalazłem tego chłopca. Nie znałem ani źródła, ani autora. Aby nie łamać praw autorskich - skorzystałem ze swojego talentu artystycznego i po prostu go przerysowałem. To co widzicie w moim avatarze - to rysunek wykonany przeze mnie samodzielnie ołówkiem, kredkami i mazakiem. Ale pomysł, postacie, kształty i kolory zostały zapożyczone.
Nigdy mnie nie interesowały stereotypy, skojarzenia innych i „poprawność” mojego alter ego. Mam gdzieś czy chłopiec z mojego obrazka podtrzymuje stereotypy. On jest po prostu mną. Taki jestem.
Stwierdziłem, że identyfikuję się z tym chłopcem - stoi tyłem do innych, robi wrażenie smutnego, jest do mnie podobny z wyglądu. W dodatku niebieski to mój ulubiony kolor. Kiedyś moja znajoma widząca aury stwierdziła, że wokół mnie widzi barwę niebieską. Oczy mam niebieskie, w dzieciństwie szczególną wagę przykładałem do niebieskich kredek i mazaków. Lubię obrazy z dominującym kolorem niebieskim. Morze, nad którym mieszkam całe życie jest niebieskie. Myślę więc, że akurat w moim przypadku od dzieciństwa towarzyszy mi niebieski kolor, również w ubraniach. Nie ma tu żadnej głębi i ukrytego znaczenia. Niebieski to po prostu ja. 🙂
Pozdrawiam, autor