02/05/2026
Na pasieczysku były robione odkłady antyrojowe, więc rójki raczej nie powinno być 😌
Ale każdy pszczelarz wie, że między „nie powinno” a „na pewno nie będzie” jest bardzo cienka granica 😂🐝
Więc pojechałam przygotowana:
✔ rojnica
✔ worek
❌ kij
I oczywiście zorientowałam się 50 km od domu 🙈
Kij kupiony w markecie budowlanym okazał się za gruby, więc ostatecznie ratowała mnie mała akumulatorowa piła znaleziona w aucie.
Finalnie rójki nie było.
Ale sprzęt survivalowy pszczelarza przeszedł test bojowy 🤣