10/05/2026
1) Wolny weekend 40-latków z nadpobudliwością może wyglądać tak… a jeszcze we wtorek powiedziałam: Korek, cały weekend siedzimy w domu! odpoczniemy…! tylko po to, żeby w środę jak się dowiedziałam, że jest rallycross w Rydze powiedzieć: jedziemy! A że musieliśmy pojechać do Wilna, to tak wyszło, że do Rygi mieliśmy tylko 250 km 🙃. I jak wymyślili, tak zrobili!
2) miałam “klub sentymentalny”, bo ostatni raz w Rydze na zawodach byliśmy w 2019 roku! I było zajebiście, więc tym razem też spodziewałam się, że tak będzie. I było!
Spotkaliśmy wielu znajomych, ale wiecie, my - starzy - się nie zmieniamy. Ale dzieci, zwłaszcza te znajomych - bardzo szybko rosną! Nie wyobrażacie sobie, jak szybko! Chwilę temu byli mali, a już nie są 🙈. Dobrze, że inne rzeczy się nie zmieniają!
3) nadal lubię nagrywać mechaników pod rajdówkami
4) jak “nasi” wygrywają emocje sięgają zenitu!
5) śmiechu było co niemiara
6) ile się działo w półfinałach, to szok! Każdy bieg - to jakaś akcja.
7) nocowaliśmy w hotelu, w którym było pyszne jedzenie! A śniadania - wybitne! .riga
8) chlebek z czosnkiem z głębokiego tłuszczu - poezja smaku!
9) wzięłam tą colę na spróbowanie, bo bez “wszystkiego” a Korek mówi: bez kofeiny, bez cukru i bez kalorii? Niezłe g***o to musi być… chętnie spróbuję 🤣🤣🤣
10) a po zawodach biegiem do samochodu, żeby nie utknąć w korkach i wracamy do domu. Jeszcze włączyliśmy live z WRC rajdu Portugalii żeby sprawdzić kto wygrał :)
11) na koniec zobaczcie, jak zadaliśmy szyku w 2019 roku 😎
| wolny weekend | rallycross | Ryga | we dwoje |