22/04/2026
SZKOŁA - PO CO MI TO ?
We wrześniu 2026 zaczynam czwartą edycję Szkoły Ustawień Systemowych.
Powiem Ci konkretnie czego się nauczysz.
Pierwsza rzecz - siebie. Zanim zaczniesz pracować z ludźmi musisz wiedzieć skąd pochodzisz, co nosisz po rodzie i które z Twoich reakcji są Twoje, a które są lojalnością wobec kogoś kto żył przed Tobą. To nie jest filozofia. To jest fundament każdej dobrej pracy terapeutycznej.
Druga rzecz - pola morfogenetyczne. Czym są, jak działają, jak z nich czytać. Jak wejść w pole klienta nie wnosząc do niego swojej własnej historii. Jak uniknąć przeniesienia i przeciwprzeniesienia. Kiedy odmówić pracy i z kim nie pracować.
Trzecia rzecz - dynamiki systemowe. Porządki miłości w rodzinie. Między rodzicami a dziećmi. Między partnerami. Między byłymi partnerami. Rodzina patchworkowa. Nienarodzone dzieci i bliźniaki. Choroby, rany i maski. Dynamiki pieniędzy i przepływu finansowego w systemie rodzinnym.
Czwarta rzecz - narzędzia. Ustawienia klasyczne, ustawienia na figurkach, praca na linii czasu, coaching systemowy, ustawienia w biznesie i organizacji. Wewnętrzne dziecko jako odrębna metoda pracy. Rozpoznawanie i rozprogramowywanie emocji - nie po to żeby je wyciszać, ale żeby zobaczyć co za nimi stoi.
Piąta rzecz - postawa. Czego nie ustawiamy. Jak pomagać żeby nie przeszkadzać. Jak budować własną postawę terapeutyczną opartą na zaufaniu do pola i do siebie.
Jak to wygląda w praktyce - 10 zjazdów od września do czerwca. Naprzemiennie. Jeden zjazd w gronie szkoły - teoria, ćwiczenia, własna praca. Kolejny zjazd - uczestniczysz w moim trzydniowym warsztacie jako aktywny obserwator, a po warsztacie zostajemy razem i omawiamy dynamiki, reprezentacje, to co widziałeś i czułeś przez trzy dni.
228 godzin łącznie. Plus dwie indywidualne konsultacje ze mną w trakcie roku.
Na końcu - certyfikat ukończenia Kursu Ustawień Systemowych poziom podstawowy.
Jest rozmowa kwalifikacyjna. Chcę wiedzieć kim jesteś i czego szukasz. Nie dlatego że chcę selekcjonować. Dlatego że ta szkoła to 10 miesięcy wspólnej pracy i chcę żebyśmy oboje wiedzieli na co się decydujemy.
Szkoła ustawień systemowych. Po co Ci to?
Jeśli jesteś terapeutą, coachem, psychologiem, psychiatrą, lekarzem, nauczycielem, HR-owcem albo po prostu człowiekiem który pracuje z ludźmi i czujesz że coś w tej pracy nie sięga wystarczająco głęboko - to jest odpowiedź na to czego szukasz.
Bo większość narzędzi które znasz pracuje z głową. Z przekonaniami. Z zachowaniem. Z tym co świadome.
Ustawienia systemowe pracują z tym co jest pod spodem.
Z lojalością wobec rodu której nie widać.
Z dynamikami które działają w rodzinie od pokoleń zanim ktokolwiek zdał sobie z nich sprawę.
Z miłością która czasem wygląda jak choroba, uzależnienie, niemożność zarabiania, niemożność bycia w relacji, niemożność bycia szczęśliwym.
Na tej szkole uczysz się to widzieć. I uczysz się z tym pracować.
Ale jest jeszcze jeden powód dla którego warto tu być. Może ważniejszy.
Przez 10 miesięcy siedzisz w sali i patrzysz jak inni ludzie otwierają swoje systemy. I coś w Tobie zaczyna się poruszać. Bo nie da się przez rok pracować z cudzymi systemami rodzinnymi nie dotykając swojego własnego.
Wychodzisz z tej szkoły inny.
Nie dlatego że masz certyfikat. Dlatego że przez rok robiłeś własną robotę. Przy okazji uczenia się jak robić ją z innymi.
To jest właśnie to czego nie da się kupić na weekendowym szkoleniu.
30 miejsc. Część już zajęta.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej - napisz "SZKOŁA" w komentarzu. Odezwę się osobiście.
Mirek Piotr Czarko-Wasiutycz