Ustawienia systemowe - Mirosław Czarko Wasiutycz

Ustawienia systemowe - Mirosław Czarko Wasiutycz Fragment książki Ona i On dobrze ustawieni. https://dobrzeustawieni.pl/m/fragment-ksiazki/
(3)

MIEĆ CZY BYĆ ?Otóż, aby BYĆ najpierw trzeba przejść przez MIEĆ. To pytanie nie jest dylematem. I nigdy nim nie było. BYĆ...
28/01/2026

MIEĆ CZY BYĆ ?

Otóż, aby BYĆ najpierw trzeba przejść przez MIEĆ.
To pytanie nie jest dylematem.
I nigdy nim nie było.
BYĆ rodzi się samo, gdy MIEĆ
Przestaje BYĆ wyobrażeniem,
A staje się tylko przystankiem
W procesie SAMO POZNANIA.
Pytanie MIEĆ czy BYĆ jest fałszywe.
Bo jest pytaniem z poziomu umysłu,
A nie doświadczenia.
Ot i tyle. Kropka.

Mirek z Polnej
www.czarko.pl | www.dobrzeustawieni.pl

GDY CIĄGLE WYBIERASZ TYCH SAMYCHGdy ciągle wybierasz tych samych, którzy mają jedną wspólną cechę. Nie wybierają Ciebie....
26/01/2026

GDY CIĄGLE WYBIERASZ TYCH SAMYCH

Gdy ciągle wybierasz tych samych, którzy mają jedną wspólną cechę. Nie wybierają Ciebie.
Gdy ciągnie Cię do niedostępnych.
Do odciętych od siebie.
Do tych, którzy są daleko.
Nie mogą być blisko.
Którzy wciąż gdzieś w drodze.
Poza zasięgiem. Tylko na chwilę przy Tobie,
Chociaż to za duże słowo – PRZY TOBIE
Bardziej w biegu, obok, mijając się.

Gdy tylko wtedy czujesz miłość, ale nie w ciele.
W obrazie, w wizji. Wciąż nie tutaj, tylko w przyszłym NIGDY.
Gdy już będzie dom, gdy już będzie miejsce, gdy już będzie spokój.
Gdy już będzie bez żony, bez męża, bez obciążenia
Gdy wreszcie będzie mógł być z Tobą.

Kiedy? Za chwilę, za jeszcze jednym zakrętem, za kolejnym zrealizowanym kontraktem.
Za moment. Po rozwodzie. Potem. Zaraz.
A Ty w obrazie, w wyobraźni, w wizji
Pijana. Nieobecna, w ciele, a ta wizja, ten obraz, to wyobrażenie
Jak narkotyk, jak heroina, która jest na tej najwyższej półce, ale wciąż nie możesz jej dosięgnąć.
Za wysoko, za daleko, za siedmioma górami, za siedmioma lasami.

Za mała, za słaba, za bardzo, albo nie teraz.
Nie właściwie, nie właściwa, nie taka, ale jaka?
Ty. Ostatecznie sama. W czekaniu, w zastoju, nie w swoim życiu.
Wciąż nie w swoim miejscu. W nie swoich butach. Nie w swoim czasie.
I ta miłość, która nie nadchodzi. Ta miłość, która wciąż ma ślepą nadzieję.
Czekasz, w swoim WIECZNYM POTEM.
Zawieszona pomiędzy smutkiem samotności, a nadzieją w JUTRO.
Znasz to? Rozpoznajesz? Wiesz, o czym tutaj piszę?

Znasz to. Więc dokończę tą historię.
Powiem Ci jak Ona się kończy.
Zresztą Ty wiesz. Bo już od dawna to czujesz, ale boisz się tego.
Boisz się to zobaczyć, bo wtedy coś pęknie.
Bo wtedy coś się skończy. A Ty boisz się końca tej historii,
Dlatego odtwarzasz ją wciąż na nowo, z kolejnym.
Z następnym, wierząc, że to wreszcie TEN.

Znasz już początek, w którym Twoje serce się wyrywa.
Znasz środek, gdy zaczynasz wątpić, ale zakrywasz to pudrem.
A czasem alkoholem. Albo cynizmem.
I znasz koniec. Ty sama na dworcu. Pociąg już przyjechał,
Ale nikt tam nie stoi. Nikogo tam na tym peronie nie ma.
Jest pusto. A Ty wystrojona. A cisza jest tak ogromna, że
Nauczyłaś się uciekać, w hałas, aby jej nie usłyszeć.
Hałas potrafi to zagłuszyć. Ale wiesz, że tym razem, to nie będzie Twoje wyjście.

Tym razem tam zostaniesz. Sama na tym peronie, a ja dokończę tą historię.
Obróć się za siebie. I zobacz z kim tam stoisz?
Zobacz – być może taka sama jak Ty stoi za Tobą.
Być może to Twoja mama, może babcia, a może pierwsza miłość taty.
Tak. Żyjesz w jej butach. A te wszystkie historie o nieudanej miłości,
Miały Cię zaprowadzić właśnie tutaj. Teraz. W ten obraz.
To ONA w Tobie szuka. Wciąż szuka tego, który jej nie wybrał.
I Ty za nią, w sobie dzisiaj skończysz tą historie.
Tak… płacz razem z nią. Do końca. Do dna. Na sam spód.
Padnij razem z nią, na kolana i wyj. Szlochaj. Łkaj. Niech oddech Cię poprowadzi.

A potem, jak już puścisz ten smutek, i żal, i ból.
To podziękuj tym wszystkim uczuciom, bo one
Zaprowadziły Cię do NIEJ. Do tej, która była w Twoim sercu.
I poproś ją o błogosławieństwo, na dobre życie, na udane TERAZ.
I zobacz, jak oddajesz jej swoje buty. Być może z obtartymi obcasami.
To już nie Twoja droga. To już nie moja droga – moja Droga.
Uwalniam Cię. Z tego peronu. Abyś mogła pójść i wreszcie dotrzeć
Do swego domu. Domu pełnego miłości.
Gdy jest i będzie wreszcie ten, który Cię wybierze.
Bez wątpliwości. Bez POTEM a TERAZ.
A ten peron, ta historia, i te buty to już Twoje WCZORAJ.
Alleluja.

Dziękuję, że czytasz. A jak uważasz, że warto to proszę udostępnij
Książka ONA I ON DOBRZE USTAWIENI znów dostępna w wersji papierowej. Tym razem super oferta dla Was drodzy czytelnicy – Książka, 30 ćwiczeń, 5 autorskich medytacji, i voucher 50% zniżki na udział, w moich warsztatach 3 dniowych w roli aktywnego obserwatora – 299 zł zamiast 699 zł. Akcja promocja trwa do najbliższej niedzieli.
https://dobrzeustawieni.pl/.../ona-i-on-dobrze-ustawieni.../
Zapraszam
Mirek z Polnej
www.czarko.pl | www.dobrzeustawieni.pl

WYCHODZĄ MI KAWAŁKI, ALE NIE CAŁOŚĆ...Przyszedł na warsztat ostatni. Wszedł, gdy już mówiłem o metodzie, i pokazywałem j...
25/01/2026

WYCHODZĄ MI KAWAŁKI, ALE NIE CAŁOŚĆ...

Przyszedł na warsztat ostatni. Wszedł, gdy już mówiłem o metodzie, i pokazywałem jak „chodzi” system, prawa systemowe, jak to przekłada się na obraz, który wyłania się z wiedzącego pola. Wiedzące pole to święta wiedza ludzkości. Hellinger przywiózł nam porządki systemowe, i zobaczył dzięki wielu wglądom, o co chodzi w rodzinie, firmie, zdrowiu, szczęściu.
Wszedł po cichu. Przeprosił, i usiadł na wolnym krześle.
- Wolno się spóźniać – powiedziałem. Wiem, że każdy dociera na warsztat we właściwym momencie. Czasami to, jak docieramy na ważne dla nas wydarzenia, ma bezpośredni związek, z tym, w jaki sposób przyszliśmy na świat. Niektórzy się spóźnili. Przyszli po terminie. Rodzice być może się niepokoili. Może mama się martwiła, czy z ciążą wszystko w porządku. Nie tak dawno, bo w latach 50, 60, 70 nie było USG. Dziecko było niespodzianką. Nie było wiadomo, czy dziewczynka czy chłopiec, czy zdrowe, czy chore. To naprawdę była niespodzianka.
Usiadł sobie cichutko, i przypatrywał się uważnie. Słuchał. A nie wszyscy słuchają. Niektórzy siedzą cały warsztat jak na szpilkach, czekając na swoje ustawienie. A czasami ustawienia innych osób wnoszą więcej, albo przygotowują do naszego. Na warsztaty nie przychodzisz tylko ze sobą. Pole działa tak, że każda grupa czasami można mieć wrażenie – jakby została zwołana całkowicie nie przypadkowo. Do reprezentacji babci z Canady, jest wybierana kobieta, która 20 lat mieszkała w Canadzie, i ma tam babcię. Klienci wybierają oczywiście intuicyjnie. Nikt, tu nie zna swoich życiorysów, często zdarza się, że wszyscy na sali widzą się po raz pierwszy w życiu. Na reprezentantkę matki pielęgniarki, jest wybierana kobieta, która pracuje w szpitalu – nie inna, niż dziewięć pozostałych, ale właśnie ta. Tak działa na warsztacie większa siła. Od czasu do czasu pokazuje nam, że jest tuż obok, że nie jesteśmy sami.
Sporo płakał. Dużo czuł, a potem spokojnie wracał na swoje krzesło, i czekał. Przyszła jego pora. Miał trochę ponad 40 lat. Wysoki. Szczupły. Zapamiętam go.
- Przyszedłem tu, bo za co się nie wezmę, to mi wychodzi.
- To chyba dobrze? – zapytałem.
- Tak. Ale jak się za coś wezmę, to umyka mi całość. Tak bardzo się angażuje. Jak wychodzi mi relacja, to nie wychodzi mi praca. Jak wychodzi mi praca, to nie wychodzi mi zdrowie. Angażuje się zawsze na 120 %, w to co robię, ale zawalam wtedy resztę. Mam wrażenie, jakby to co jest w moim życiu. Ta cała treść, która napływa, te informacje, zdarzenia, że musiałoby być mnie dwoje, aby to ogarnąć, poskładać w całość, i ułożyć tak, aby powstał pełen dobrze funkcjonujący aparat, który działa i nie ma dysfunkcji. Nie umiem tego wszystkiego pogodzić.
- Słyszę pomiędzy słowami, że to bardzo Cię spina. Twój głos stał się wyraźny, trochę jakbyś krzyczał – popatrzcie co ja muszę robić. Ile mam na głowie.
- Tak się właśnie czuje. Czuję, jakbym już nie miał siły. Jest tego za dużo. Żona chce, abym zarabiał dużo, ale był jednocześnie wypoczęty, i aktywny. Dzieci potrzebują ojca, który jest obecny. W pracy wymagają ode mnie najwyższych standardów, bo zajmuje wysokie stanowisko. Ostatnio lekarz powiedział, że muszę zwolnić, bo już nie mam 25 lat.
- Już wystarczy. Już wszystko powiedziałeś – stwierdzam, i kładę mu rękę na ramie – już wystarczy – powtarzam. Jak się z tym masz ? Z tym zdaniem ?
- Chcę Ci powiedzieć, że nie rozumiesz. Że nie masz pojęcia. Że, abyś zrozumiał, to musiałbym Ci to opowiedzieć. Opowiedzieć jakie jest moje życie.
- Czuję, to. Nic więcej nie musisz mówić. Zrób tym razem inaczej. Jak będziesz chciał powiedzieć kolejne zdanie, to po prostu nic nie mów. Ilość użytych do opisu tej sytuacji słów, w tym miejscu nic nie zmienia. Po prostu poczuj to, na co nie chcesz patrzeć. My jako ludzie nie chcemy czuć. Chcemy mówić, opowiadać, gadać, opisywać. To taki mechanizm pozwalający unikać czucia. Ci, którzy tak dużo mówią, mają mało spokoju. Mają mało porządku w sobie. Coś w nich cały czas buzuje. Jak nie mówią, to mają czasami wrażenie, że zwariują. Masz tak ? – zapytałem.
- Skąd wiesz? – zapytał zdziwiony.
- To nic wielkiego. To widać. Czuć to przy Tobie. Ta informacja fruwa wokół Ciebie, w powietrzu. Jak na Ciebie patrzę, to czuję przymus mówienia. Zobacz jak dużo już powiedziałem – sala w śmiech.
- Co z tym mam zrobić ? – zapytał.
- Miałeś nic nie mówić – przypominam. Po prostu poczuj to, i oddychaj. I nic nie mów – wziął głęboki oddech, para poszła mu z uszu. Trochę było widać się wściekł, ale to zrozumiałe, proszę go, aby zrobił inaczej niż zawsze robił. Mam świadomość, że to dla niego trudne, ale mu nie popuszczę.
- Yhhhh
- Cicho. Siedź i oddychaj. I po prostu czuj. Niech fala tego napięcia wpłynie w Ciebie, nie zatrzymuj jej, i niech przepłynie przez Ciebie. Tak jak Twój oddech – wpływa, i odpływa. Nie zatrzymujesz tego rytmu, po prostu jest on naturalny. Tak samo zrób tutaj.
Zaciska zęby, i pięści. Automatycznie zaczyna spinać się miednica. Nagle płacz. Łzy ciekną mu po policzkach. Oczy zamknięte.
Przychodzi do mnie obraz kobiety z dzieckiem na rękach. Sama z tym dzieckiem. Smutna. Czeka na kogoś.
- Czy Twój tato, ma drugą rodzinę? – pytam.
- Nie.
- Ok. ustawmy to.
Wybieramy reprezentanta mamy, taty i klienta. Ojciec patrzy gdzieś w dal, jest nieobecny. W miejsce gdzie patrzy Tato stawiam kobietę. Ojciec zaczyna się do niej uśmiechać. Ona do niego.
- Czy Twój tata, miał jakąś partnerkę przed mamą? – pytam.
- Nie wiem, ale chyba nie.
Coś mi tu nie gra. Idę za obrazem. Dostawiam dziecko, koło kobiety, na którą patrzy tato. Ojciec rusza w kierunku kobiety. Wita się z nią, i z dzieckiem. Po jakimś czasie żegna się, i wraca do żony. Żona jak mąż idzie do tej kobiety z dzieckiem odwraca się. Zamyka oczy, i uszy. Jak mąż wraca to odwraca się do niego, zaczyna płakać i rzuca mu się na szyję. To trwa jakiś czas, i ojciec znów zwraca się do kobiety z dzieckiem.
- Czy Twój tato prowadzi podwójne życie? – pytam klienta.
- Nic mi o tym nie wiadomo – odpowiada zdziwiony – ale przeszedł mnie potężny dreszcz – stwierdza.
- Powiedz do taty. Tato ten ciężar niosłem za Ciebie, z miłością. Nie mam już siły tego poskładać w całość. To Twoje. Szanuje Twoje tajemnice.
Napięcie schodzi z klienta. Płacze. Wpada w ramiona taty. Odwraca się do swojej rodziny, i życia. Już z lekkością.
Kurtyna w dół.
Po 4 miesiącach dostałem maila.
„Mirek, nie wiem czy pamiętasz mnie i moje ustawienie. Wyszło na nim, że mój ojciec prowadził podwójne życie. Wczoraj podczas jazdy samochodem z tatą, powiedział mi że mam brata. Zdębiałem. Mój brat ma 32 lata. Dzisiaj się z nim spotkałem. To była tajemnica. Mama o tym wiedziała, ale nic nie mówili przez tyle lat. A ja to niosłem. Płakaliśmy oboje jak się zobaczyliśmy. Jest architektem. Ma żonę, i małego synka. Tato płakał. Zrzuciłem ciężar, i zyskałem brata........"
Dziękuję, że czytasz. A jak uważasz, że warto to proszę udostępnij ❤
Mirek Piotr Czarko Wasiutycz
www.czarko.pl
Zapis na sesje indywidualne SKYPE we wtorki przez link
https://czarko.pl/spotkania-indywidualne
Wypełnij firmularz i poczekaj na maila zwrotnego.
Nowe terminy warsztatów, już na www.czarko.pl w zakładce NADCHODZĄCE WYDARZENIA. Tam też możliwość rejestracji. Zapraszam ❤

24/01/2026
INTENSYWNOŚĆ TO NIE BLISKOŚĆIntensywność często mylona jest z miłością. Takie też historie są nam przedstawiane w pop ku...
22/01/2026

INTENSYWNOŚĆ TO NIE BLISKOŚĆ

Intensywność często mylona jest z miłością. Takie też historie są nam przedstawiane w pop kulturze.

Wszystko dzieje się szybko.Jest chemia. Jest napięcie. Jest przyciąganie, które wciąga jak wir w klozecie.

Wszystko wydaje się ważne, wyjątkowe, przeznaczone jakby spotkały się dwie połówki jabłka.
Ciało reaguje mocno, emocje są skrajne, myśli krążą wokół jednej osoby. Powstaje wrażenie, że to musi być coś prawdziwego, skoro tak bardzo porusza. Skoro tak mocno drga. S*x jest wyjątkowy, odlotowy, jak po dobrych dragach.

Każdy partner później będzie wydawał się nudny. A być może nawet, aby przeżyć seksualne połączenie z nowym trzeba będzie zamknąć oczy, i wrócić do tamtego.

Ale intensywność nie jest bliskością.

Intensywność to sposób regulowania napięcia. To odpowiedź układu nerwowego na brak bezpieczeństwa.

Gdy nie ma oparcia, kręgosłupa, struktury i zaufania, organizm szuka bodźca. Czegoś, co da poczucie bycia żywym. Bo w intensywności wydaje nam się, że jesteśmy żywi.
Szukamy czegoś, co na chwilę zagłuszy pustkę, lęk, samotność. Intensywność działa jak narkotyk. Podkręca Daje ulgę. A potem domaga się więcej i więcej, i jeszcze więcej...

Dlaczego tak łatwo pomylić ją z bliskością?

Bo intensywność daje iluzję połączenia. Dwie osoby spotykają się w napięciu, a nie w obecności. Każda z nich coś reguluje. Jedna emocje, druga tożsamość, trzecia lęk przed odrzuceniem. W takim spotkaniu powstaje silna chemia, bo mechanizmy idealnie się zazębiają. Mechanizmy systemu nerwowego. To nie jest spotkanie serc. To spotkanie braków. To spotkanie dwóch pustek, które mają nadzieję, że przez wzajemne stymulowanie zagłuszą to co ich napie....la w środku.

W pętli intensywności wszystko dzieje się za szybko. Nie ma czasu na sprawdzenie, kim jest druga osoba w codzienności. Jak żyje. Jak wybiera. Jak bierze odpowiedzialność. Intensywność nie lubi zwyczajności. Gdy pojawia się cisza, spokój albo granica, napięcie spada. A wraz z nim iluzja miłości. Wtedy zaczyna się chaos. Albo ucieczka. Albo eskalacja.

I tu pojawia się różnica poziomów relacji.

Relacja trzeciego poziomu to relacja oparta na emocjach i impulsach. Jest „ja i ty”, ale bez struktury. Bez planu. Bez odpowiedzialności. Liczy się to, co się czuje tu i teraz. Gdy emocje są dobre, relacja trwa. Gdy emocje siadają, wszystko się rozpada. Intensywność jest paliwem trzeciego poziomu.

Relacja czwartego poziomu wprowadza role, zasady i kontrakty. Pojawia się bezpieczeństwo, ale często kosztem kontroli. Tu łatwo pomylić stabilność z miłością, a obowiązek z bliskością. Jest plan, jest struktura, ale serce bywa zamknięte. To poziom, na którym relacja działa, ale niekoniecznie żyje.

Relacja piątego poziomu nie potrzebuje ani intensywności, ani kontroli. Opiera się na obecności. Na zdolności bycia razem bez bodźców i bez umów chroniących przed lękiem. Bliskość na tym poziomie jest spokojna. Cicha. Czasem wręcz nudna dla kogoś, kto całe życie znał tylko napięcie. Ale to właśnie tu pojawia się prawdziwe spotkanie. Bez potrzeby regulowania się drugą osobą. Bez fanfar. Bez być albo nie być. Bez konfetti. Bez różowych słoni i misiów z napisem I love You. Bez Titanica. Bez Preety Woman. Bez Niewolnicy Isaury. Bez Mody na Sukces. Bez Dynastii Caringtonów. W ciszy. W spokoju. W byciu, w którym jest więcej niż cokolwiek ludzie napisali.

Bliskość nie krzyczy. Nie porywa. Nie obiecuje, że rozwiąże wszystkie problemy. Nie jest panaceum na traumę. Nie zasłania prawdy o tym kim jest ten drugi. Bliskość pozwala oddychać. Intensywność dusi. Zaciska. Pęta. Wiąże. Ostatecznie męczy. I pozostawia wielka dziurę.

Dziękuję, że czytasz. A jak uważasz, że warto to proszę udostępnij ❤
Książka ONA I ON DOBRZE USTAWIENI znów dostępna w wersji papierowej. Tym razem super oferta dla Was drodzy czytelnicy – Książka, 30 ćwiczeń, 5 autorskich medytacji, i voucher 50% zniżki na udział, w moich warsztatach 3 dniowych w roli aktywnego obserwatora – 299 zł zamiast 699 zł. Akcja promocja trwa do najbliższej niedzieli.

https://dobrzeustawieni.pl/produkt/ona-i-on-dobrze-ustawieni-pakiet-ksiazka-cwiczenia-medytacje-voucher/

Zapraszam
Mirek z Polnej
www.czarko.pl | www.dobrzeustawieni.pl

GDY CIĄGLE TO CZUJESZGdy ciągle czujesz, że partner Cię nie kocha. Gdy ciągle czujesz, że musisz coś zrobić, aby Cię zob...
21/01/2026

GDY CIĄGLE TO CZUJESZ

Gdy ciągle czujesz, że partner Cię nie kocha.
Gdy ciągle czujesz, że musisz coś zrobić, aby Cię zobaczył.
A może wiecznie coś robisz, zwracasz na siebie uwagę,
Czy słowem, które wypowiadasz, czy gestem, a może jednym i drugim.
I gdy ciągle czujesz, że to za mało.
Że na chwilę masz jego uwagę, ale potem
Zastanawiasz, że czy naprawdę masz jego uwagę,
Czy raczej to co zrobiłeś, powiedziałeś zwróciło jego uwagę,
Ale nadal nie Ty.
Gdy ciągle czujesz przymus bycia lepszym,
Na pewno nie takim jaki jesteś,
Gdy czujesz, wciąż, że musisz być jeszcze lepszy.
Jeszcze bardziej czuły, bardziej komunikatywny,
Jeszcze bardziej przystojny, wesoły, jakiś
Ale na pewno nie taki, jaki po prostu jesteś.
Ot tak, tak po prostu, z rozluźnionym brzuchem,
W zwykłej obecności, w głębokim oddechu.
Gdy uważasz, że to zwykłe to za mało.
Gdy cięgle próbujesz poznać partnera, który wreszcie
Zgodzi się na Twoją pojemność, na pojemność Twego serca
Ale ciągle masz wrażenie, że nie ma takiego.
Bo gdy już możesz otworzyć serce, i czujesz radość z jego obecności
To nagle się okazuje, że to nie ten czas, nie to miejsce,
Nie te warunki, nie ten status społeczny, nie ten moment
Nie ta ścieżka nie ta droga, nie ten kraj, nie to miasto,
Nie tak mocno, nie tak szybko, po prostu NIE TAK!
Nie TAKI, nie TAKA.
To najprawdopodobniej Ten PIERWSZY, Ta PIERWSZA
Cię nie chciał, Cię nie chciała.
Bo może chciała dziewczynkę?
Albo NIE chciała dziewczynki.
Być może chciała, być może chciał CHŁOPCA.
Ale nie takiego. Nie taką. Nie teraz. Kiedyś. Albo
Inaczej. Może po prostu z kimś innym. Może po prostu
Gdzieś indziej. Może nie z nim, nie z nią.
To straszne być odrzuconym, przez tą kobietę
Która była tak bliska. Ale matki takie są.
Potrafią takie być. Potrafią zadać taki cios.
Ojcowie także potrafią tacy być. Potrafią też zadać taki ból.
Więc potem Ty w partnerze szukasz wciąż na nowo
Tej samej sceny, tej samej sytuacji. Tego samego
A jednak kolejnego doświadczenia. Doświadczenia
RETRAUMY – aby z niego wyjść. Przeżyć, przeoddychać,
Przepłakać, i wyjść, a jednocześnie wejść
Wejść w ten świat, w to ciałko z akceptacją, że
Jesteś kim jesteś, i że to wystarczy. Że to jest dość.
Że to kim jesteś, jest naprawdę WYSTARCZAJĄCE.
Wtedy dopiero jest szansa, na to, że znajdziesz kogoś
Dla kogo po prostu wystarczysz. I wtedy czas, miejsce,
Droga, Miasto, Dom, Status, Wykształcenie, Pochodzenie,
Nazwisko, Wzrost, Kolor Oczu, Wielkość Stopy, S*x,
Będzie właściwe. I wreszcie Twoje serce się uspokoi.
Bo już nie będzie musiało nigdzie pędzić.
Po prostu zostanie w domu. W ciele. Tam gdzie jego miejsce.
A głowa spokojnie i bez walki spocznie u JEGO stóp.
Amen

Dziękuję, że czytasz. A jak uważasz, że warto to proszę udostępnij ❤

Książka ONA I ON DOBRZE USTAWIENI znów dostępna w wersji papierowej. Tym razem super oferta dla Was drodzy czytelnicy – Książka, 30 ćwiczeń, 5 autorskich medytacji, i voucher 50% zniżki na udział, w moich warsztatach 3 dniowych w roli aktywnego obserwatora – 299 zł zamiast 699 zł. Akcja promocja trwa do najbliższej niedzieli.

https://dobrzeustawieni.pl/.../ona-i-on-dobrze-ustawieni.../

Zapraszam
Mirek z Polnej
www.czarko.pl | www.dobrzeustawieni.pl

21/01/2026

Zapraszam na 3 miesięczny Kurs Ustawień Systemowych w Biznesie.

Z KIM ŚPISZ WE WŁASNYM ŁÓŻKU? Ile poduszek masz w swoim łóżku? Ile kołder? Ile kocyków? Dla kogo to wszystko? Dla siostr...
21/01/2026

Z KIM ŚPISZ WE WŁASNYM ŁÓŻKU?

Ile poduszek masz w swoim łóżku? Ile kołder? Ile kocyków? Dla kogo to wszystko? Dla siostry, która się nie urodziła? Dla brata? A może śpisz w łóżku z mężem, i byłym partnerem? Może z kilkoma? Z kim się jeszcze nie pozegnaleś? Z kim masz jeszcze nie załatwioną sprawę?
Czy faktycznie jesteś w relacji sam na sam z własną żoną? Z własnym mężem? A może wciąż się rozgladasz za kimś innym? Idziesz po ulicy i szukasz wzrokiem tego lub tej? Kogo wciąż szukasz po świecie? Nienarodzonej siostry? Brata?

Ile butów masz w szafie? Ile par? A w ilu chodzisz? Czasami pachnące, jak nowe. Raz przymierzone? Dla kogo te buty? Na kogo czekają? Poczuj co się dzieje w Tobie jak wyniesiesz to Na śmietnik? Czy pojawia się poczucie straty? Jak się poczujesz jak wyrzucisz te poduszki? Czy robi się jaśniej? Czy może jakaś tęsknota i łzy napływają do oczu? Kogo jeszcze nie pozegnaleś?
Ile sukienek masz w szafie? Dwie... pięć czy kilkanaście? Dla kogo te kilka które od tak dawna wiszą? Nie używane. Prawie jak nowe...

Ile krzeseł stoi przy Twoim stole? Czy kiedykolwiek wszystkie były zajęte? Kto nie doszedł... kto się spóźnił? Może na kolację... może na obiad.

Ile talerzy masz w kuchni. Tak... Tak... To jak goście przyjdą? Rozumiem. Ile kubków, szklanek? Kogo wciąż brakuje? Gdzie jest to wolne miejsce?

I ten smutek... popatrz wewnętrznie na tych wszystkich, których brakuje. Powoli... Nie śpiesz się. Każdemu po kolei głęboko w oczy... I powiedz. "Tęsknię... I tak już czekam... tyle lat na Was. Nawet nie zdążyłem się pożegnać. Już nie mam siły dłużej tęsknić za Wami.

"I tak sobie przez moment tesknij... płacz... szlochaj. Poczuj jak jedni przychodzą bliżej. Coś do
Ciebie mówią... A drudzy stoją trochę dalej. Potem popatrz na ten ruch... niektórzy odchodzą... już z uśmiechem. Do światła... może słychać jakaś muzykę... Ci którzy byli dalej nagle kierują się w Twoją stronę. Ocierają łzy... płacz razem z nimi... czasami bez słów. A czasami z jednym zdaniem. A jak już poczujesz... że wystarczy... To otwórz oczy i posprzątaj. Zrób miejsce już tylko dla tych, którzy żywi. Tutaj... teraz. A za tych wszystkich... zapal świeczkę... "wieczny odpoczynek racz im dać panie... A światło wiekuiste niechaj im święci na wieki, wieków...
Pięknego dnia... ❤

Dziękuję że czytasz. A jak uważasz, że warto to proszę udostępnij. Dziękuję ❤
WYJĄTKOWA OKAZJA - Książka ONA I ON DOBRZE USTAWIENI znów dostępna w wersji papierowej. Tym razem z 30 ćwiczeniami i z 5 autorskimi medytacjami. Oraz z VOUCHEREM 50% na udział w moich warsztatach, w roli aktywnego obserwatora.

Zamów już dzisiaj - tutaj

https://dobrzeustawieni.pl/produkt/ona-i-on-dobrze-ustawieni-pakiet-ksiazka-cwiczenia-medytacje-voucher/

Mirek z Polnej
www.czarko.pl | www.dobrzeustawieni.pl

Nowe terminy warsztatów na www.czarko.pl w zakladce nadchodzace wydarzenia.

DROGA NA SKRÓTYW życiu nie ma drogi na skróty.Nic nie jest dane na zawsze.Wszystko przemija.Nie ma sukcesu bez ceny.Nie ...
19/01/2026

DROGA NA SKRÓTY

W życiu nie ma drogi na skróty.
Nic nie jest dane na zawsze.
Wszystko przemija.
Nie ma sukcesu bez ceny.
Nie ma miłości bez zaangażowania w przecieranie własnej szyby - z traum, lęków i starych iluzji.
Nie ma bogactwa bez wysiłku.
Inaczej będzie tylko taniec pijaka, który prędzej czy później wszystko straci.
Nie ma nawet udanej kanapki bez serca i uważności.
Nic nie jest dane na zawsze.
Najpiękniejsza miłość przeminie.
Uroda przeminie.
Zdrowie przeminie.
Sukces przeminie.
Przyjaciele odejdą.
Dom, który budowałeś latami, kiedyś zamieni się w gruz.
Drzewo, które posadziłeś, uschnie.
Dzieci, które tak troskliwie wychowałeś, pójdą swoją drogą.
Kamienie zetrze erozja.
A wszystko, co tak pieczołowicie budowałeś, rozpuści się w czasie.
Wieczne jest tylko to, co to wszystko tworzy.
To, co powołuje do istnienia - i z równą zgodą pozwala odejść, aby mogło przyjść nowe.
Nie ma uczucia, które trwa wiecznie.
Nie ma bólu, który trwa wiecznie.
A my wciąż wierzymy, że „tym razem będzie inaczej”.
Że to się nie skończy.
Skończy się.
Nawet nasza wiara w to, że się nie skończy.
I może właśnie w tym jest największy spokój.

Mirek z Polnej

www.czarko.pl | www.dobrzeustawieni.pl

BEZSENNOŚĆMiał z 40 lat. Twarz zmęczona, jakby był już u progu swego wyczerpania. Cera szara. Oczy sine i podkrążone. Sp...
13/01/2026

BEZSENNOŚĆ

Miał z 40 lat. Twarz zmęczona, jakby był już u progu swego wyczerpania. Cera szara. Oczy sine i podkrążone. Spory zarost. Płytki oddech. Ubrany w bojówki i wojskowe buty.
- Siadaj – powiedziałem do niego z uśmiechem – Co tam s*x, miłość czy pieniądze ? – sala w śmiech, ale On nie bardzo się uśmiał. Popatrzył na mnie. Wziął oddech.
- Sen. Nie mogę spać. Wybudzam się non stop. Nie mam już siły. Jestem nieprzytomny w dzień. Zasypiam dopiero nad ranem.
- Spać nie mogą Ci, którzy czuwają. Od kiedy tam masz? – zapytałem już całkiem poważnie.
- Zaczęło się… - zawiesił głos. Popatrzył w przestrzeń. Coś obliczał w głowie – z pół roku temu.
- Co się stało pół roku temu ? – zapytałem.
- W zasadzie nic. Praca, dom, dzieci. Choroba żony – odpowiedział, jakby rycytował.
- Na co żona jest chora ? – zapytałem.
- Już na nic. Była na najpopularniejszą chorobę na świecie.
- Jak ją przeszła ? – pytam drążąc temat, bo czuje, że jest w tym jakaś niewypowiedziana energia.
- Wszystko szło ok. Ale w pewnym momencie miała problem z oskrzelami. Dusiła się. Saturacja jej spadła. Na szczęście po sterydach wszystko poszło w porządku.
- Kiedy się dusiła? – pytam.
- W nocy – odpowiedział.
- A Ty wtedy spałeś ? – Tak. Nawet nie usłyszałem.
- A od następnej nocy już nie mogłeś spać ? – pytam.
- Hmmm – zastanawia się. W jego oczach pojawił się błysk. – W sumie chyba, to bardzo możliwe, że tak właśnie było – widać na jego twarzy, że kropki mu się jakoś połączyły.
- Ustawmy to – proponuję.
- ok – zgodził się.
Stawiam żonę i jego. Żona staje naprzeciwko reprezentanta klienta. A reprezentant klienta w płacz. Ale jaki… jak małe dziecko.
- Nie umieraj proszę. Mamy dzieci. Proszę nie umieraj. Żona patrzy gdzieś w przestrzeń, jakby na kogoś. Dostawiam kogoś, bo czuję, że w przestrzeni jest ktoś jeszcze. Osoba natychmiast ląduje na ziemi z kaszlem, jakby się dusiła.
- Czy był ktoś kto się udusił w nocy? – pytam klienta siedzącego na krześle przy mnie.
- Tak. Najmłodsza siostra mamy, jak miała może z trzy miesiące… ale to było… - i zanim zdążył wypowiedzieć do końca, reprezentant który przed chwilą kaszlał i się dusił bierze głęboki oddech leżąc na podłodze, i zapada się jakby w głęboki rozluźniony sen.
- To o nią tutaj chodzi. Żona przypomniała. Ktoś spał, i się nie obudził, gdy to dziecko się udusiło. Dziadek ? Babcia ? Dostawmy ich.
Dostawiam reprezentantów. Dziadek pada na kolana i zaczyna płakać. Klient patrzy na dziadka i też zaczyna płakać.
- Nie usłyszałem, nie było mnie, to przeze mnie – szepcze dziadek do zmarłej dziewczynki. Klient wstaje z krzesła i przytula się do dziadka w głębokim szlochu. Trwa to kilka minut. Dziadek, jakby dopiero pozwolił sobie na swoją żałobę. Po chwili proszę dziadka, aby popatrzył na wnuka i powiedział co czuje.
- To moje Sylwester. To moje dziecko. Nie Twoje. To moja wina. Nie Twoja. To mój los. Nie Twój. Ty możesz spać Sylwester. Ja będę czuwać – wnuk się uspokaja. Reprezentantka żony klienta bierze głęboki oddech. Wiatr w tym samym momencie otwiera okno na Sali warsztatowej z hukiem. Wpływa dynamicznie rześkie powietrze. Ciary po plecach.
- Wszyscy możemy już głęboko odetchnąć – stwierdzam.
Klient podchodzi do reprezentantki żony. Ta wreszcie jakby odmrożona. Patrzy na męża z delikatnym uśmiechem.
- Dziękuję, że mi przypomniałaś o cioci, i historii dziadka – mówi do niej z miłością w oczach.
Reprezentantka żony patrzy na Sylwestra i całuje go w policzek.
- Dziękuję. Nie stoję w tym ustawieniu przypadkiem. Mojej babci dziecko, też udusiło się w nocy. Łzy zaczynają jej płynąć po policzkach. Popatrzyłam tutaj, też na swoje. Dziękuję.
- Dziękuję.
Kurtyna w dół.
Tak wiele można było tu zobaczyć. W tym procesie. Niedokończone historie naszych przodków, chcą dokończyć się w nas. Partnerzy sobie służą. Wyobrażenie mniejszego w systemie może prowadzić ze ślepej miłości do utraty zdrowia, a nawet życia. Nie żyjemy tylko dla siebie. W życiu nie ma przypadków. Grupę na warsztaty zbiera sam Pan Bóg.
Po kilku tygodniach dostałem maila: Śpię spokojnie, i głęboko. Odwiedziłem grób cioci i dziadka. Puściło. Dziękuję.
* imiona zostały zmienione. Sesje opublikowana za zgodą.
Dziękuję, że czytasz. A jak uważasz, że warto to proszę udostępnij ❤
Książka - Ona i On dobrze ustawieni - dostępna pod linkiem - www.czarko.pl/onaion/
Warsztaty - dostępne pod linkiem - www.czarko.pl/nadchodzace-wydarzenia/
Mirek z Polnej
www.czarko.pl | www.dobrzeustawieni.pl

DUCHOWE (i nie tylko duchowe) PIERDOLETY vs ANTY-PIERDOŁYby Czarko z Polnej„Jesteśmy duszą” - nie.My jesteśmy w duszy. T...
10/01/2026

DUCHOWE (i nie tylko duchowe) PIERDOLETY vs ANTY-PIERDOŁY
by Czarko z Polnej

„Jesteśmy duszą” - nie.
My jesteśmy w duszy. To dusza ma nas, a nie my ją.

„Jestem Bogiem, Buddą, Kriszną” - nie.
To poziomy świadomości, nie tożsamość. Bycie kimś to nadal ego.

„Jestem życiem” - nie.
To życie jest w Tobie. To życie żyje się przez Ciebie.

„Robię miłość” - nie.
Czy Ty coś robisz, czy nie robisz - miłość i tak jest.
Miłość jest polem, w którym możesz być, nie czynnością, którą się wykonuje.

„Jestem Panem własnego losu” -
mądre głowy mówią o ok. 5% realnej decyzyjności człowieka.
Bez świadomości nie ma wolnej woli - jest biorobot na automacie.

„Miłość uleczy nasz związek” - tak,
ale czasem przez zniszczenie iluzji,
czyli odczarowanie tego, czym miłość nie jest.

„Odzyskaj kontrolę nad własnym życiem” - to raczej nie pomoże.
Chyba że w kolejnej przebudowie systemu kontroli.
Życie żyje się samo przez Ciebie.
Twoim ruchem nie jest manipulacja, tylko zgoda na to, co jest.

„Muszę znaleźć właściwego partnera, żeby być szczęśliwym” -
partner Cię nie uszczęśliwi, jeśli sam ze sobą szczęścia nie znalazłeś.
Dorosłość to m.in. samoregulacja własnego systemu nerwowego.
Liczenie na partnera to sen dziecka o idealnej (najczęściej) mamie.

„Twórz swoją rzeczywistość” - działa, ale tylko z poziomu serca.
Inaczej to projekcja regulująca ból:
odrzucenie, porzucenie, upokorzenie, niesprawiedliwość, zdradę.
Sposób, by nie patrzeć w cień i dalej udawać, że „wszystko jest OK”.

„Wybaczenie jest rozwiązaniem” -
wybaczenie sobie - tak.
Wybaczanie innym to często iluzja wpływu.
Na drugiego człowieka masz wpływ tylko taki, jaki on Ci odda.

„Sama świadomość wystarczy” - nieprawda.
Można być świadomym i mieć rozjechany system nerwowy,
przez który świadomość nie ma jak się przejawić.

„Wystarczy wyregulować system nerwowy” - też nie.
Bez świadomości regulacja może działać w 100%,
a te 100% i tak może być za mało na spotkanie w relacji.

„Kreuję swoją rzeczywistość” -
najczęściej chuja kreujesz.
Najczęściej regulujesz napięcie fantazją, w odcięciu od ciała,
w dysocjacji i zamrożeniu, którego już nawet nie czujesz.
To projekcja, żeby nie oszaleć z bólu pustki.
Gdyby wszyscy byli kreatorami rzeczywistości, 3/4 nie przeżyłoby dnia.

„Oświecenie mnie wyzwoli” -
oświeceni zwykle milkną na lata i tracą zainteresowanie światem.
Zastanów się, czy naprawdę chcesz takiego „wyzwolenia”.

„Jestem Panem swego losu” -
często to przerośnięte duchowe ego,
nowa fałszywa tożsamość ubrana w ładne słowa.

„Duchowość to rozwiązanie” - nie.
Bez świadomości mechanizmów to ładnie opakowana ucieczka.
Praca leży, kasa leży, relacje leżą -
„bo się rozwijam duchowo”. Bzdet.
Prawdziwy rozwój kwitnie: w relacjach, finansach, zdrowiu
i w stabilnym poczuciu siebie.

„Prawda podnosi na duchu” - nie.
Prawda porządkuje.
Czasem wyzwala, czasem boli,
ale jeśli to prawda - jest prawdziwa - nic więcej, żadnej nagrody tu nie ma - jest świadomość, i często bywa, że świadomość syfu, który robiłeś - tutaj przydaje się pokora, bez samokarania.

„Muszę zrozumieć” -
kiedy chcesz zrozumieć, często przestajesz czuć.
Wgląd przychodzi w dobrostanie,
gdy głowa siedzi u nóg serca.
Gadająca głowa to już alarm:
uciekać albo komuś podgryźć gardło.
Wyjściem nie jest zrozumienie, tylko wyjście z alarmu ciała.
Wtedy wgląd przychodzi sam.

„Musisz działać” -
pośpiech to zwykle regulacja lęku:
„teraz”, „zaraz”, „jak nie teraz to przepadnie”.
Relacje, okazje, doświadczenia jako plaster.
Jak się spieszysz, to diabeł się cieszy -
to przysłowie nie wzięło się znikąd.

Dziękuję, że czytasz. A jak uważasz, że warto to proszę udostępnij ❤

Mirek z Polnej
www.czarko.pl | www.dobrzeustawieni.pl

Adres

Polna
Kąty Wrocławskie Gmina
55-080

Strona Internetowa

https://www.dobrzeustawieni.pl/m/

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ustawienia systemowe - Mirosław Czarko Wasiutycz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Ustawienia systemowe - Mirosław Czarko Wasiutycz:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram