29/10/2025
Mądrze o ważnych kwestiach w pracy psychoterapeuty. Polecam
Każda szkoła terapeutyczna ma swój własny mit wyjątkowości.
Niepisaną obietnicę: to my wiemy, co naprawdę działa...
Gestalt mówi: jesteśmy bardziej autentyczni, w kontakcie, w ciele..
Humaniści: my widzimy człowieka, nie diagnozę...
Integratywni: laczymy to, co najlepsze...
Psychodynamiczni: rozumiemy to, czego inni nie widzą - nieświadome...
EFT: my umiemy naprawiać więź...
CBT: ja to mam solidne podstawy naukowe....
I tak rodzi się subtelna iluzja, że nasz sposób pracy jest bardziej ludzki, bardziej prawdziwy, bardziej skuteczny.
Czy to źle? Nie.
Każdy potrzebuje mitu, który nadaje sens temu, co robi. Ale w terapii to mit, który trzeba przekroczyć. Bo w chwili, gdy terapeuta zaczyna naprawdę słuchać, nie jest już humanistą ani analitykiem.
Jest po prostu człowiekiem wobec drugiego człowieka.
Pytanie tylko ilu terapeutów naprawdę umie zejść z piedestału swojej szkoły?