29/12/2025
Lipoliza iniekcyjna w Polsce. Zatrzymajmy się na chwilę. Bo tu robi się naprawdę ciekawie.
Zacznijmy od faktu, który w reklamach magicznie znika:
w Polsce nie istnieje żaden preparat zarejestrowany jako wyrób medyczny lub lek do lipolizy iniekcyjnej. Żaden. Zero.
Jeden jedyny preparat zatwierdzony – i tylko do jednej okolicy
W medycynie estetycznej świata zachodniego istnieje dokładnie jeden preparat zarejestrowany przez agencję regulatorową do lipolizy iniekcyjnej -deoksycholan sodu w formie leku zatwierdzonego przez FDA (USA) pod nazwą Kybella. Ta rejestracja dotyczy wyłącznie redukcji tkanki tłuszczowej pod brodą (submental fat), po odpowiednich badaniach skuteczności i bezpieczeństwa. Nie jest dopuszczony do redukcji tłuszczu w innych rejonach ciała.
W Polsce i w UE brak oficjalnie zarejestrowanego leku do lipolizy iniekcyjnej w jakimkolwiek innym wskazaniu. Kliniki wykorzystują więc substancje poza oficjalnym wskazaniem, w formach nieprzepuszczonych przez proces rejestracji jako lek do tego zabiegu. To ma kluczowe konsekwencje.
👉 Rejestracja oznacza nie tylko „zgodę”, ale też:
• standardową dawkę,
• opisane bezpieczeństwo i profil skutków ubocznych,
• ramy kliniczne, w jakich badania były prowadzone.
Bez tego ryzyko i nieprzewidywalność rośnie.
2. Dlaczego powikłania bywają trwałe?
Tutaj nie mówimy o „zwykłym siniaku” po zastrzyku. Mówimy o powikłaniach, które nie chcą zniknąć i które potrafią trwać miesiącami, latami albo zostawić permanentne zmiany.
Mechanizm działania = uszkodzenie komórki
Lipoliza iniekcyjna działa poprzez chemiczną lityczne uszkodzenie adipocytów czyli dewastuje błony tłuszczowe komórek. To nie inteligentna „spalarnia tłuszczu”, to detergent cytotoksyczny.
Nie selekcjonuje tylko adipocytów. Wokół komórek tłuszczowych mamy:
• naczynia krwionośne,
• nerwy,
• fibroblasty i tkankę łączną.
Kiedy dochodzi do chemicznego uszkodzenia, organizm uruchamia procesy zapalne i gojenia, które nie zawsze przebiegają idealnie.
🔥 Powikłania, które nie znikają same
Oto dlaczego nie ustępują tak łatwo:
1. Fibroza i zwłóknienia
Zamiast „ładnej skóry”, organizm może budować nadmiar kolagenu w odpowiedzi na uraz. To są twarde guzki, które często nie cofają się spontanicznie, bo organizm traktuje je jak bliznę po przewlekłym zapaleniu.
Fibroza to tkanka bliznowata. Jest to krzyżówka tkanki, która:
• nie jest tłuszczem,
• nie jest normalną tkanką podskórną,
• jest sztywna, nie da się jej w prosty sposób „rozpuścić”.
Bez interwencji (masaż manualny, drenaż, specjalistyczne techniki, często nawet zabiegi celowane) nie zniknie.
2. Przewlekły stan zapalny
Gdy substancja wnika głęboko, tkanki reagują jak przy urazie. To zapalenie ciągnie się tygodniami, czasem miesiącami, a objawem są:
• bolesne guzki,
• zaczerwienienie,
• tkliwość.
Badania kliniczne wielokrotnie to opisują jako częste powikłanie, które może trwać długo.
3. Nierówna powierzchnia skóry i asymetrie
Po chemicznym „rozmiękczaniu” tłuszczu, organizm nie zawsze wyrównuje to estetycznie. Może dojść do nierówności, które nie wyrównują się same bez zabiegów wspomagających.
Lek, który jest, ale… dlaczego nie zyskał popularności?
❗️Kybella (deoksycholan sodu) zatwierdzony lek
• FDA zatwierdziło preparat Kybella tylko do redukcji tłuszczu pod brodą
• Badania rejestracyjne dotyczyły jednej strefy, jednej liczby sesji, określonej dawki.
✖️ Dlaczego nie stał się uniwersalnym hitem?
1. Precyzyjne wskazanie - można go stosować tylko pod brodą.
2. Skuteczność umiarkowana - efekty są subtelne i wymagają kilku sesji.
3. Ryzyko powikłań - nawet w zatwierdzonych badaniach pojawiał się obrzęk, guzki, dyskomfort.
4. Marketing kontra rzeczywistość -wiele klinik już wcześniej stosowało substancje „off-label”, więc skuteczność i powikłania były mieszane.
5. Regulacje prawne w UE i Polsce brak rejestracji podobnych leków.
Tymczasem kliniki nadal korzystają z preparatów, które nie mają rejestracji medycznej w tym wskazaniu i ich skład, jakość, droga produkcji czy bezpieczeństwo nie są przez niezależny regulator oceniane , więc ryzyko nieprzewidywalnych reakcji rośnie.
Werdykt?
Fakt 1: Żaden preparat do lipolizy iniekcyjnej nie jest zarejestrowany w Polsce jako lek do tego zabiegu.
Fakt 2: Tylko jeden lek na świecie (Kybella) ma rejestrację FDA i tylko do jednej okolicy.
Fakt 3: Powikłania nie znikają, bo organizm leczy uszkodzenia tkanek i to nie zawsze równomiernie ani „ładnie”.
Fakt 4: Fibroza, guzki i przewlekłe zapalenie to nie efekt laików, to konsekwencje biologii gojenia.
🛑TREŚĆ CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM
Niniejsze treści i grafiki stanowią utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
(art. 1, art. 16, art. 17).
Zabrania się kopiowania, powielania, modyfikowania oraz wykorzystywania całości lub fragmentów treści w jakiejkolwiek formie, w tym do celów szkoleniowych, marketingowych i komercyjnych, bez pisemnej zgody autora.
Każde naruszenie będzie dokumentowane, zgłaszane do platformy oraz może skutkować odpowiedzialnością cywilną i karną zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Dozwolone jest wyłącznie udostępnianie posta w oryginalnej formie z zachowaniem źródła.