13/01/2026
✍Czy listy mogą być formą terapii po stracie?
Rozważamy, polecając jednocześnie książkę i film o takiej tematyce. Mowa o książce i filmie ,,PS. Kocham Cię” – opowieści o miłości, żałobie i pozwoleniu sobie na życie po stracie.
✍Powieść Cecelii Ahern to przede wszystkim historia żałoby, a w drugiej kolejności romans. Autorka koncentruje się na procesie dochodzenia do siebie po stracie ukochanej osoby – na chaosie emocji, apatii, złości i lęku przed przyszłością.
Najciekawszym zabiegiem narracyjnym jest cykl listów pozostawionych przez zmarłego- męża głównej bohaterki - Holly. Każdy z listów pełni funkcję symbolicznego „mostu” między przeszłym a przyszłym życiem bohaterki. Listy nie zatrzymują jej w żałobie, lecz stopniowo uczą samodzielności, paradoksalnie prowadzą do rozstania, nie do trwania przy zmarłym.
✍Mocną stroną książki jest fakt, że Holly nie jest idealna: bywa irytująca, zagubiona, momentami bierna. To czyni jej żałobę wiarygodną. Ahern unika moralizowania – nie narzuca tempa „powrotu do normalności”, pokazuje, że każdy przeżywa stratę inaczej.
Słabszą stroną powieści może być jej przewidywalność fabularna oraz momenty sentymentalne, które nie każdemu czytelnikowi przypadną do gustu. Niemniej książka spełnia swoją funkcję: daje ukojenie, nie banalizując straty.
✍Film wyreżyserowany przez Richarda LaGravenese to ekranizacja „PS. Kocham Cię”. Film w większym stopniu staje się romantycznym dramatem z elementami komedii, a żałoba zostaje „złagodzona”. Holly (Hilary Swank) przechodzi żałobę szybciej i bardziej widowiskowo niż literacki pierwowzór. Film stawia na humor jako mechanizm obronny, atrakcyjne wizualnie tło (Irlandia), wyraźne domknięcie emocjonalne.
To sprawia, że historia jest bardziej przystępna, ale też mniej surowa i mniej prawdziwa psychologicznie. Żałoba zostaje tu pokazana jako proces, który – choć bolesny – da się „ładnie” przejść. Dla części widzów będzie to zaleta, dla innych zbyt duże uproszczenie.
✍ Podobny zabieg zastosowano w fabule serialu „After Life” - to brytyjski film stworzony przez Ricky’ego Gervaisa (Netflix).
Serial opowiada historię Tony’ego Johnsona, lokalnego dziennikarza, który nie potrafi poradzić sobie ze śmiercią ukochanej żony. Kobieta zmarła na raka, pozostawiając po sobie nagrania wideo, do których Tony wielokrotnie wraca. Te nagrania są jednocześnie źródłem ukojenia i bólu.
✍Abstrahując od książki, jej ekranizacji oraz serialu, dla wielu z nas listy (nagrania) - czy to pisane do bliskich przez osobę, która wie, że jej życie dobiega końca, czy to pisane przez człowieka, który cierpi z powodu straty i tworzenie listów do bliskiej osoby zmarłej przynosi jej ulgę, to realna terapia i pomoc w przejściu przez żałobę.
✍Listy to forma więzi kontynuowanej – pojęcia znanego we współczesnej psychologii żałoby. Zmarły nie „znika”, lecz zmienia formę obecności. Terapeutycznie ważne jest to, że listy: nie negują śmierci, nie obiecują powrotu,
stopniowo prowadzą do separacji emocjonalnej. Każdy list jest jednocześnie wsparciem i pożegnaniem. To bardzo zgodne z procesem zdrowej żałoby, w której miłość pozostaje, ale zależność ustępuje miejsca autonomii.