27/04/2026
📸 Na zdjęciu część zespołu Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii 💪 To miejsce, gdzie każdego dnia toczy się najtrudniejsza walka o zdrowie i życie najmłodszych pacjentów, wymagająca nie tylko najwyższych kompetencji, ale też ogromnej siły, uważności i serca. To również historie i ludzie, którzy dla swoich pacjentów robią wszystko.
👉 Najlepiej oddają to słowa jednej z mam, pani Moniki, która podzieliła się swoim doświadczeniem z pobytu w GCZD:
"Nie wiem, jak to jest… ale kiedy pierwszy raz, kilka lat temu, trafiłam na SOR, miałam wrażenie, że jestem w ukrytej kamerze, wszyscy byli życzliwi, spokojni, uważni. Po wcześniejszych doświadczeniach pomyślałam, że to pewnie chwilowe, może jakaś kontrola.
A potem trafialiśmy na kolejne oddziały… i okazało się, że to nie była żadna ukryta kamera ❤️ Naprawdę nie wiem, jak to robicie, że tak wielu z Was jest po prostu dobrych - ciepłych, uważnych, ludzkich.
Szczególne podziękowania kieruję do lekarzy z Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii za to, że ani przez chwilę nie zwątpili w moje dziecko. Może jest ciężko chore, ale od początku czułam, że będziecie o nie walczyć. I walczyliście. Pierwszy raz od bardzo dawna nie bałam się zadawać pytań. Nawet jeśli odpowiedzi mogły być trudne, wiedziałam, że zrobicie wszystko, co tylko możliwe. I zrobiliście.
Dziękuję szczególnie Pani doktor, która miała dyżur z dr. Wieczorkiem w nocy 10/11.03 (z emocji nie zapamiętałam nazwiska) ❤️
Dziękuję całemu zespołowi, który przez 6 tygodni opiekował się tym małym psotnikiem.
A Panie z neurologii… powinny dostać medal 🥇 - przekochane, cudowne kobiety. Dziękuję Wam. Za to, że nie wątpicie, nawet wtedy, kiedy inni już dawno zwątpili."