20/01/2026
Po warsztatach w Warszawie w minioną niedzielę, mógłbym napisać to samo jeszcze raz. Szczególnie w temacie spotkania w energii konfrontacji, zawalczenia, spotkania z siłą własną i drugiego człowieka. Da się zrobić to mocno i bezpiecznie:) zrobiliśmy to
Refleksje po warsztatach „Gimnastyka Wojownika”. To było dobre męskie spotkanie w ruchu - zgodnie z podtytułem, jakiego używamy. W grupie panował klimat powrotu do aktywności ruchowej, lub szukania jej dla siebie, takiej właśnie zgodnej z sobą samym, uważnej i ze względu na potrzeby/zainteresowania i kwestie zdrowotne - aktywność zawodową, kontuzje itd. I dokładnie w takim duchu popracowaliśmy - w dużej uwadze na to co robimy, i co to robi w ciele i w głowie, tak w układzie nerwowym, jak w emocjach.
Zaczęliśmy od rozruchu na którym ożywiliśmy całe ciało, szczególnie barki, biodra i kręgosłup. Kręgosłup właśnie taki żywy, elastyczny i świadomy był dla nas dziś fundamentem siły i dosłownie i metaforycznie/psychologicznie.
W drugim module naszego warsztatu odnajdywaliśmy się w wyzwaniach ruchowych w interakcji z innymi - pomogły nam piłki, kije i kreatywność, szukaliśmy rozwiązań i wychodziliśmy (muszę napisać, jako psycholog ;)) poza strefę komfortu.
No i ostatni blok - który wywołał najwięcej emocji, wzbudził najwięcej energii i o nim mówiliście na koniec najwięcej …
Spotkaliśmy się z naszą siłą i z siłą naszego współpartnera, były zapasy, konfrontacja, mocowanie się na różne sposoby. Była okazja, żeby przypomnieć sobie podwórko, przedszkole - czasy, gdy bez śmieszności ale też bez złości, w klimacie zabawy można było „zawalczyć” z kolegami. Jednocześnie mogliśmy wszyscy doświadczyć w tej pracy właśnie swojej siły, męskiej mocy osadzenia w niej - nutki konkurencji i konfrontacji. Czasem wygranej, czasem przegranej - zawsze w atmosferze szacunku i uważności.
I chyba właśnie tego, jako faceci mocno potrzebujemy - nie każdy z nas chce trenować sztuki walki gdzie taki vibe jest w pakiecie, ale jest to związane z treningiem technicznym, wejściem na dłużej w pewien proces treningowy. Tak ma być - sztuki walki służą nauce walki. Nasze spotkanie i ten najbardziej Was poruszający moduł służył spotkaniu się z tą częścią męskiej duszy, która chce znać swoją siłę, chce mieć do niej dostęp i chce w konfrontacji wystawić ją na próbę, a nie zawsze ma jak i gdzie …
Pozostaje napisać do zobaczenia na kolejnych warsztatach Gimnastyka Wojownika, bo te minione pokazały, ze to dobry kierunek 🙂
Kolejna edycja 24.08 w Katowicach. Zapraszamy - link w komentarzu:)