04/05/2026
Dylematy kontra smartfony.
Captivi consilium: prodere an tacere.
Podczas warsztatu psychologicznego dowiedziałem się, jak za pomocą dylematów można skutecznie walczyć o uwagę uczniów, którzy nie wypuszczają telefonów z rąk.
Ee-re-ka! Tak jak niegdyś naukowiec noblista, sprawdzając szalki Petriego, przypadkowo zauważył, że pleśń zniszczyła inne bakterie oraz odkrył penicylinę (która uratowała życie milionom ludzi), tak ja odkryłem coś ważnego dla mojej pracy.
Zauważyłem, że uwagę nastolatków przyciąga coś znacznie skuteczniejszego niż narzucone zasady czy grupowe reguły – znany w psychologii i ekonomii "dylemat więźnia".
Oto krótki scenariusz: Dwaj wspólnicy zostają zatrzymani i rozdzieleni. Policja nie ma wystarczających dowodów, więc składa każdemu tę samą ofertę: Jeśli obaj milczą (współpracują), obaj dostają niską karę (np. 1 rok). Jeśli jeden zdradzi, a drugi milczy – zdrajca wychodzi na wolność, a milczący dostaje surowy wyrok (np. 10 lat). Jeśli obaj zdradzą (przyznają się), obaj dostają średnią karę (np. 5 lat).
Gdy przedstawiłem to grupie, zapadła "martwa cisza". Po raz pierwszy w głowach tych młodych ludzi zaczęła się prawdziwa walka między wyznawanymi wartościami a czystym pragmatyzmem.
Kto wygrał, a kto przegrał?
W pierwszej rundzie wyniki rozłożyły się niemal po równo: 11 do 10. W drugiej rundzie: 13 do 8. W trzeciej rundzie: 14 do 7. Na pierwszy rzut oka wygrało myślenie pragmatyczne. Jednak patrząc na twarze uczestników, widziałem, że w każdym z nich toczy się olbrzymia, wewnętrzna praca, która wymagała od nich nie lada wysiłku.
Dzięki Fundacji In Corpore te doświadczenia na zawsze zapadną w serca młodych ludzi i będą kształtować ich życiowe wybory w przyszłości.
Mgr Dmytro Lysy (Dymitr Łysy) Psycholog, psychoterapeuta Gestalt w Centrum Diagnostyki i Terapii In Corpore