17/02/2020
Z bólem kręgosłupa albo bólem kończyn💪🦵🦶 spowodowanym przez problem w kręgosłupie spotkała się pewnie większość z was. Może część zastanawiała się kiedyś, czemu ból daje o sobie znać w ciągu nocy i wybudza nawet z głębokiego snu?🤔🤔🤔
Otóż, przez cały dzień począwszy od wstania z łóżka do momentu ponownego położenia się, każdy z nas niezależnie od tego, ile ma w ciągu dnia ruchu, obciąża kręgosłup.💣💣💣
Czy siedząc, czy chodząc, czy stojąc, czy pracując fizycznie wywieramy obciążenie na nasze kręgi. Z tym obciążeniem muszą poradzić sobie między innymi takie struktury jak krążki międzykręgowe.
Poprzez taką całodniową pracę nasze krążki tracą odpowiednie nawodnienie📉, zachodzi tzw. dehydratacja.
Do pewnego momentu jest to czysta fizjologia tak samo jak my podczas wysiłku, pocimy się tracąc wodę, którą później musimy uzupełnić, tak i krążki przez pracę którą muszą wykonać się odwadniają.🧐🧐🧐
Sen jest u człowieka potrzebny z wielu względów. Tak samo jak my wyspani, czujemy się zregenerowani i wypoczęci tak samo krążki międzykręgowe podczas naszego snu się regenerują i hydrolizują, czyli nabierają wody💹, aby móc spełniać swoją funkcję w kolejnym dniu swojej pracy.
U zdrowego człowieka proces ten zachodzi w koło, a dehydratacja i hydroliza wykonywane bez naszej wiedzy, są fizjologią nie dającą żadnych odczuć.
Problem pojawia się, gdy dojdzie do przeciążenia/urazu w skutek czego nadmiernie pozbawiony wody krążek traci swoją fizjologiczną zdolność przyjmowania danej ilości obciążenia.🚫
Dochodzi wówczas do dyskopatii (o której pisałem w jednym z poprzednich wpisów), w skutek czego zaczynamy odczuwać ból😖😖😖.
W zależności od rodzaju i okoliczności przeciążenia/urazu krążek będzie się decentralizował. O ile stopień dyskopatii jest dość mały to wiele osób pierwsze dolegliwości bólowe potrafią "rozchodzić"🚶♀️🚶♂️.
Dzieje się tak na skutek tego, że krążek pozbawiony odpowiedniego nawodnienia traci na swej objętości więc łatwiej jest o jego centralizację czyli powrót do miejsca w którym nie daje dolegliwości bólowych🙋♀️🙋♂️.
Lecz samo "rozchodzenie" często nie wystarcza i jest lekarstwem na krótką metę. Problem powraca i daje o sobie znać właśnie w nocy🛌.
Krążek z powodu wcześniejszego przeciążenia dalej się decentralizuje, a na skutek swojej regeneracyjnej hydrolizy nabiera wody i najzwyczajniej pęcznieje zwiększając tym samym swoją objętość, a my zaczynamy na nowo odczuwać dolegliwości bólowe💥💥💥, niejednokrotnie większe niż za dnia. Ból nas wybudza i nie pozwala kontynuować snu.
Wówczas bez odpowiednio dobranej terapii i zażegnaniu problemu u jego źródła, dolegliwości będą się powtarzały i nie dadzą nam spokojnie przespać nocy🛌🛌🛌.
Wizyta u fizjoterapeuty pomoże znaleźć przyczynę i ją usunąć. Ponadto dowiemy się, jak radzić sobie w sytuacji, gdy ból się pojawia. Pamiętajmy, że im dłużej zwlekamy tym trudniej pewne rzeczy naprawić, a odbudowa uszkodzonych struktur może zająć więcej czasu.🧐🧐🧐