27/12/2025
Kochane moje mamusie!
Z każdej strony słyszymy jak destrukcyjny na umysł małego dziecka ma krzyk dorosłego a ja dzisiaj postanowiłam zostawić Wam tutaj tekst o tym co my czujemy czasami w ciężkich chwilach macierzyństwa i jest to całkowicie normalne!
Dlaczego mamy krzyczą?
Bo są przeciążone.
Bo nikt ich nie słucha.
Bo widzą, że za chwilę stanie się coś niebezpiecznego:
„Nie wkładaj tam ręki!”
Bo bałagan narasta z dnia na dzień, a one są jedynymi, które sprzątają bez końca.
Krzyczymy, machając rękami w powietrzu.
Podnosimy głos, czując jak policzki robią się czerwone, a serce bije szybciej.
A potem… przychodzi poczucie winy.
Zniechęcenie.
Chęć, by usiąść i po prostu się rozpłakać.
Nie chcemy do tego doprowadzać.
Nie znosimy tych chwil.
A jednak zdarzają się częściej, niż chciałybyśmy przyznać.
Czy wszystkie mamy są złe i dlatego krzyczą?
Nie. Nikt nie wstaje rano z myślą: „Dziś będę krzyczeć”.
Tracimy panowanie, bo rodzicielstwo jest trudne.
Bo nosimy w sobie ogrom napięcia i nie mamy gdzie go rozładować.
Bo jesteśmy tak zmęczone, że nasz mózg działa jak telefon na 10% baterii —
i tu nie wystarczy jedna dobrze przespana noc.
Potrzebujemy przerwy.
Bo mamy dość robienia wszystkiego same, bycia ignorowanymi, niedocenianymi.
Ale to, że czasem puszczają nam nerwy, nie czyni nas złymi rodzicami.
Jesteśmy po prostu ludźmi, którym zależy najbardziej na świecie —
na swoich dzieciach i na tym, jakimi ludźmi się staną.
Chcemy je chronić, wychować najlepiej jak potrafimy —
i właśnie dlatego czasem się gubimy.
Nie chcemy, żeby były niegrzeczne — więc czasem krzyczymy.
Nie chcemy, żeby robiły sobie krzywdę — ani innym — więc czasem krzyczymy.
Dbamy o nie tak bardzo, że sami opadamy z sił od tego ciągłego starania się…
…więc nic dziwnego, że czasem pękamy.
I nie jesteś w tym sama.
Każdy rodzic zna to uczucie — stracić panowanie, a potem mieć wyrzuty sumienia.
Bo jesteśmy tylko ludźmi, a wychowywanie dzieci to chaos, emocje i nieustanne wyzwania.
Nie da się zachować spokoju w każdej sytuacji, każdego dnia.
Jeśli więc dziś to jesteś Ty —
bądź dla siebie łagodna,
przeproś za chwilę słabości,
spróbuj jutro inaczej.
Wciąż jesteś dobrą mamą.
Spokojnego dnia Mamusie ❤️😍
I....odpuśćcie sobie dziś troszeczkę 😘