18/02/2026
A gdyby tak: ruch i kontakt z drugim człowiekiem, przepisywano na receptę...
Wczoraj moje wracające do zdrowia ciało, pozwoliło na utęskniony, długi spacer po lesie...i...
każda komórka się cieszy
i ożywa...nabiera energii do życia...
Wietrzy się głowa a myśli niespiesznie rozpływają się każda w inną stronę...robiąc przestrzeń ciszy...
Ciało się rozluźnia i uspakaja...
A to tylko spacer rzec by można...
Kiedy w ostatnim czasie podłoga ciału ulgę niosła...spacer dziś prawdziwym luksusem stał się...
Towarem najwyższej rangi...
Bo i w rzeczywistości taki on jest...
Niezastąpiony niczym dla ciała i ducha
Lekarstwem bez recepty
Tak, jak kontakt z żywym, dobrym dla nas człowiekiem...
Nie do zastąpienia bez względu na odkrycia i doniesienia współczesnej nauki...
Nic nie zastąpi bliskości, spojrzenia w oczy, ciepła i oddechu ciała
Nic tak nie leczy
Radości nie przynosi
Nie uzdrawia: jak dotyk, czułość i wspólnie wypita herbata...
Mój nastoletni syn, znielubił już, od lat ciągle powtarzane przeze mnie zdanie:
" do telefonu nie można się przytulić..."
Proste i banalnie oczywiste
A jednak często nie używane i zapomniane
Wyparte
Zakryte nowinkami i odkryciami dzisiejszego świata...
Prawdy odwiecznej nie da się zakryć:
Większość jednak ludzkich trudności, kłopotów i objawów chorobowych ma swe prapoczątki w relacjach albo ich braku...
Czy tego chcemy czy nie tak, jest....
Gdyby tak uczono nas, że ruch i kontakt z drugim, dobrym dla nas człowiekiem jest początkiem zdrowienia...
Lekarstwem bezcennym
Łatwiej byłoby do zdrowia wracać
Do siebie i życia swojego...
Uczono nas i tych, którzy nas uczyli też tego uczono
I nadal uczy się nas zamienników
i rozpraszaczy...
Rozpraszaczy i oddalaczy od siebie
Od ciała
Od zdrowienia
Od ludzi
I przyrody, której nadal nieodłączną częścią jesteśmy...
Gdyby tak chociaż raz w życiu taka receptę otrzymać byłoby: zdrowiej, taniej, szczęśliwiej i bliżej nam do nas samych
i tych, których kochamy.
Ewa Dusza
ogrodyduszy.pl