25/09/2025
🌉 CZY WARTO PALIĆ MOSTY?
To zależy :)
– Jak się spotkać, gdy dzieli nas przepaść? Z czego budować mosty? I czy warto je budować, czy starczy czasu?
– A właśnie, że nie budować. Żadnych kładek, pomostów, wiaduktów. Trzeba palić mosty. Trzeba zasypywać stare piwnice. Trzeba butelką z benzyną rzucać w stare domy, w których odbył się gwałt lub mord. Warto obalać stare pomniki. Warto z czołgów i armat robić łyżki. Warto wyrzucać niepotrzebne graty. Oczyszczać piwnice, niech stoją puste w oczekiwaniu na jesienne kartofle. Warto wyrzucać niemodne ciuchy, nawet te ledwie noszone, lecz ciut za wąskie lub za szerokie.
Oczyszczać, opuszczać, zmiatać, palić śmieci, palić mosty, burzyć ruiny, sprzątać.
Żeby budować most, trzeba go budować na tych samych książkach, na podobnych słowach, na zbliżonych dźwiękach muzyki, warto na wzajemnie słyszanych argumentach, warto na dotyku czułym i wspierającym, warto na spojrzeniach, które kołyszą i szanują.
Nie zawsze więc warto budować mosty. Nie wszystkie. Nie z każdym.
Czasem trzeba mieć odwagę nie budować. Zamiast tego – sprzątać, palić, zamykać, zostawiać.
Nie po to, by zniszczyć. Po to, by zrobić miejsce.
Na siebie. Na spokój. Na własny głos.
Na nową relację, która nie będzie przedłużeniem starych krzywd.
Na słowa, które będą niosły czułość, a nie echo starych ran.
Most zbudowany na cierpieniu, z lęku, z poczucia winy – zawsze się zawali.
Most, który ma nas znów zaprowadzić tam, gdzie już byliśmy – to błąd w nawigacji duszy.
Niech spłoną ruiny. Niech zostanie cisza.
A z tej ciszy, być może kiedyś powstanie most. Zbudowany na wzajemnym słuchaniu. Na spojrzeniu. Na obecności.
Ale już z nowego brzegu. Z nowego Ty. Z nowego Ja.
Tak, czy nie ? :)
💚 Jeśli uważasz, że ten post może być pomocny - udostępnij! Dziękuję 🙂
Z pozdrowieniami,
Maciej Jera-Bennewicz
BENNEWICZ INSTYTUT KOGNITYWISTYKI